" /> Dyskusje ogólne :: Nasi okupanci się namawiają
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nasi okupanci się namawiają

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Nie Lis 23, 2008 12:01 am    Temat postu: Nasi okupanci się namawiają Odpowiedz z cytatem

Nasi okupanci się namawiają

Felieton • tygodnik „Najwyższy Czas!” • 2008-11-21 | www.michalkiewicz.pl


Z okazji pierwszej rocznicy powołania rządu Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, premier Donald Tusk zwołał naradę aktywu partyjnego, na której podgumowane zostały dotychczasowe osiągnięcia rządu i nakreślone plany na przyszłość. Okazało się, że ubie-gły rok był jednym pasmem sukcesów rządu kierowanego przez premiera Tuska, którego wysi-łek skierowany był na „uporządkowanie Polski” po uprzednich rządach „watahy”. Z kolei na naradzie „watahy”, czyli aktywu partyjnego Prawa i Sprawiedliwości, prezes Jarosław Kaczyń-ski postawił diagnozę, że rząd premiera Tuska przez ostatni rok bardzo Polskę popsuł. Obydwaj umiłowani przywódcy mają w tym przypadku rację, jak zresztą we wszystkim, co mówią.

Trudno bowiem zaprzeczyć, że przez ostatni rok rząd premiera Tuska Polskę uporządkował, zwłaszcza, gdy zwrócimy uwagę na charakter tego porządku. Zacznę od tego, że PO utworzyła „gabinet cieni”, w którym rozmaite cieniasy przygotowywały się do objęcia funkcji resortowych ministrów. I tak np. ministrem obrony miał zostać Bogdan Zdrojewski, szefem MSW – Marek Biernacki, Julia Pitera miała objąć resort sprawiedliwości, Zbigniew Chlebowski – finanse, Bro-nisław Komorowski – sprawy zagraniczne i tak dalej. Kiedy jednak przyszło co do czego, to ministrem obrony został lekarz psychiatra Bogdan Klich, ministrem spraw wewnętrznych – Grzegorz Schetyna, ministrem finansów – Jacek Rostowski, ministrem Sprawiedliwości – Zbi-gniew Ćwiąkalski, a ministrem spraw Zagranicznych – Radek Sikorski. Z dawnego „gabinetu cieni” pozostały jedynie dwie osoby: pani Ewa Kopacz jako minister zdrowia i pan Mirosław Drzewiecki, jako minister sportu. Samym koalicyjnym charakterem rządu premiera Tuska wyja-śnić tego nie można, bo PSL tradycyjnie zagospodarował sobie resort rolnictwa (Marek Sawic-ki), który w „gabinecie cieni” przypadał Aleksandrowi Gradowi (obecnie minister Skarbu Pań-stwa), Waldemar Pawlak objął stanowisko ministra gospodarki, a Jolanta Fedak – pracy i polity-ki społecznej. Tymczasem zmiany nastąpiły również w resortach, do których PSL wcale nie pre-tendował: sprawy wewnętrzne, obrona narodowa, sprawiedliwość, finanse i infrastruktura. Co sprawiło, że premier Tusk powołał na te stanowiska zupełnie inne osoby, niż pierwotnie szyko-wane? Musiały to być jakieś ważne, a jednocześnie tajemnicze przyczyny, bo w przeciwnym razie byśmy o nich wiedzieli.

Wydaje mi się, że te zmiany mogły zostać premieru Tusku narzucone przez kogoś, a właściwie KOGOŚ, wobec kogo zarówno Platforma Obywatelska, jak i on sam, pozaciągał rozmaite zobo-wiązania, wskutek czego stał się podatny na różne propozycje nie do odrzucenia. Kiedy przypo-mnimy sobie, z jakiego potężnego wsparcia zarówno agentury, jak i kontrolowanych przez ra-zwiedkę mediów Platforma Obywatelska i osobiście Donald Tusk korzystali od początku 2005 roku, to nie ulega wątpliwości, przynajmniej dla mnie, że tym KIMŚ, komu premier Tuska mu-siał się odwdzięczyć, była właśnie razwiedka, która pogróżki ze strony „watahy” chyba potrak-towała serio. Można to również wydedukować sobie z obsady ważnych resortów. Najwyraźniej razwiedka wprawdzie ma do premiera Tuska zaufanie, ale ponieważ na tym świecie pełnym zło-ści nigdy nie dość jest przezorności, to na wszelki wypadek obstawiła go ministrami, do których ma zaufanie jeszcze większe. Już na samym początku urzędowania minister Ćwiąkalski pokazał, że na kim, jak na kim, ale na nim można polegać, jak na Zawiszy. Jak swojej lojalności dowodzą inni dygnitarze – tego oczywiście nie wiem; jeszcze by tego brakowało, żeby takie rzeczy trafia-ły do wiadomości różnych gryzipiórów, ale dzięki różnym drobnym nieporozumieniom tego i owego możemy przecież się domyśli. Tak było np. w przypadku semper fidelis ministra Drze-wieckiego, który wczesnym rankiem wychwala swego urzędnika pod niebiosa, a o 11 już go dymisjonuje. Krótko mówiąc, w rezultacie prawdziwym programem rządu jest odwdzięczenie się razwiedce i to w formach przez nią ustalanych, wskutek czego każdy z ministrów, podobnie jak i premier jest informowany o programie rządu na bieżąco. Można zatem powiedzieć, ze rząd premiera Tuska stanowi instrumentum, nie mówię, że ślepe, przy pomocy którego razwiedka porządkuje sobie Polskę. Kiedy zatem premier Tusk na naradzie aktywu partyjnego przechwala się, że „porządkuje Polskę”, to jest to prawda. Ale prawdą jest i to, co na naradzie „watahy” po-wiedział prezes Kaczyński. Rzecz w tym, że razwiedka przy pomocy instrumentum, jakie stano-wi rząd premiera Tuska, porządkuje Polskę pod kątem swoich potrzeb, a nie potrzeb państwa, gospodarki, czy obywateli. Na fundamencie porozumienia okrągłego stołu, jakie „człowiek ho-noru” generał Kiszczak zawarł z zaproszonymi przez siebie agentami z dodatkiem tzw. poży-tecznych idiotów, w Polsce ustanowiony został patologiczny kapitalizm kompradorski, w którym o dostępie do rynku możliwości funkcjonowania na nim decydują powiązania z prawdziwymi strukturami władzy, której punkt ciężkości leży zupełnie gdzie indziej, niż bredzi o tym konsty-tucja. Ten kompradorski kapitalizm polega ogólnie biorąc, na postępującym rozkradaniu zaso-bów państwa i obywateli, a także – na krępowaniu inicjatywy i ograniczaniu możliwości dostępu do rynku. Wyraża się to w ujęciu życia gospodarczego w cęgi reglamentacji, których rząd pre-miera Tuska ani myśli nawet poluzować. W tej sytuacji wzrost gospodarczy osiągany jest wbrew bandyckim „prawom” ustanawianym przez naszych okupantów, kosztem ryzyka i poświęcenia zwykłych ludzi, którzy w poczuciu odpowiedzialności schodzą do konspiracji gospodarczej w „szarej strefie” i wytwarzają tam co najmniej 30 procent polskiego PKB. Na domiar złego, efek-ty tego wzrostu są marnotrawione przez rosnącą rzeszę darmozjadów, którzy obgryzają Rzecz-pospolitą coraz bardziej dotkliwie. Świadczy o tym choćby wzrost długu publicznego, który w lutym br. wynosił około 529 miliardów, a obecnie zbliża się do 600 miliardów złotych, a koszty jego obsługi w przeliczeniu na statystyczną rodzinę sięgają już prawie dwóch średnich krajo-wych wynagrodzeń. Zatem rację ma również prezes Kaczyński, gdy utrzymuje, że rząd premiera Tuska psuje Polskę. Rzeczywiście psuje, ale prawdę mówiąc, rząd premiera Kaczyńskiego pod tym względem zachowywał się przecież bardzo podobnie.

Rzecz w tym, że razwiedka też grupuje się w różne bandy, które czasami nawet się podsry-wają. Właśnie okazało się, że Centralne Biuro Antykorupcyjne zakręciło się wedle haków na szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Krzysztofa Bondaryka i oskarżyło go o ukrywanie półtoramilionowego dochodu, jakie przypadł mu w udziale z Polskiej Telefonii Cyfrowej. To bardzo ciekawa spółka, której głównym udziałowcem jest niemiecka T-Mobile Deutschalnd GmbH z 70,5 proc. udzialów. Udziałowcem mniejszym jest T-Mobile Poland Holding (22,5 %), dalej Polpager obecnie SFERIA S.A. (4 %), Carcom Warszawa (1.1%) i Elektrim Autoinwest (1,1%). Że też pan Bondaryk, jeden z asów naszej razwiedki, akurat tutaj, w kontrolowanej przez Niemców spółce znalazł sobie źródło tak sowitego wy-nagrodzenia... No, ale ośrodek studiów strategicznych, w którym podciągał się w strategii minister obrony Bogdan Klich, też funkcjonuje dzięki Fundacji Adenauera, która 95 proc. swoich pieniędzy czerpie z subwencji niemieckiego rządu. Rzuca to pewne światło na przy-czyny, dla których rząd premiera Tuska reprezentuje opcję zdecydowanie europejską, podczas gdy prezydent Kaczyński – raczej amerykańską. Stanisław Michalkiewicz www.michalkiewicz.pl

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 2:50 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Edward Soltys
Weteran Forum


Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 613

PostWysłany: Pon Lis 24, 2008 2:01 am    Temat postu: Syfy Odpowiedz z cytatem

Informuje uprzejmie, ze wszelkie informacje przesylane mi przez Mirka Dakowskiego zawieraja wirusy i zamrazaja moj komputer. Jego komputer juz odparl kilka atakow.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group