" /> Dyskusje ogólne :: Jak wychowywać - Konferencja w Japonii
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jak wychowywać - Konferencja w Japonii

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Pią Lis 28, 2008 4:38 pm    Temat postu: Jak wychowywać - Konferencja w Japonii Odpowiedz z cytatem

Referat wygłoszony na konferencji w Japonii

Panie przewodniczący, członkowie prezydium, szanowni goście,

Zostałem uhonorowany zaproszeniem do przedstawienia moich poglądów na Konferencji Azjatyckich Organizacji Pozarządowych zorganizowanej przez UNESCO, dotyczącej ruchów jakie winny zostać w najbliższych latach wykonane na polu edukacji. Jestem głęboko przekonany, że jest to najważniejszy problem naszego stulecia.

Obserwując niepokój w jakim znajduje się dzisiaj świat i chaos, którego doświadczają społeczeństwa, wielu z nas szuka środków mogących pomóc w rozwiązaniu problemów. Wielu ludzi zadawało mi pytania podobne do tych, które są treścią tej konferencji. Myślę, że rozwiązanie wspomnianych kwestii leży we właściwej edukacji. W "Księdze rytuałów" Konfucjusza napisano, że "edukacja ma zasadnicze znaczenie przy budowie państwa."

Gdzie leży przyczyna wspomnianych problemów? Są one wywołane porażką naszej polityki edukacyjnej na wszystkich poziomach a szczególnie brakiem nacisku na nauki dawnych świętych i mędrców. Chiny uległy bardzo silnej westernizacji, utraciły zaufanie we własne siły, zwątpiły w nauki dawnych mędrców, oddaliły się od nauczania Konfucjusza, Mencjusza i Buddy Siakjamuniego. Szybki rozwój nauki i technologii wywołał zwątpienie w wartość edukacji religijnej również na Zachodzie. Mniej ludzi wierzy w słowa, które znajdują w Biblii. Padła nawet deklaracja, że "Bóg umarł". Takie przekonania są przyczynami wszystkich wywołanych przez człowieka katastrof.

Dawni chińscy święci, tacy jak Yao i Shun, przekazywali nauki o następujących pięciu zasadach jako ostatecznym celu procesu edukacji:

1. Rodzice winni kochać i dbać o swoje dzieci a dzieci winny darzyć rodziców miłością i oddaniem.
2. Władca winien dbać o swoich poddanych a poddani winni okazywać władcy lojalność.
3. Mężowie i żony winni obdarzać się nawzajem miłością.
4. Rodzeństwo winno żyć w harmonii.
5. Przyjaciele winni obdarzać się nawzajem zaufaniem.


Uczyli również, że ludzie powinni poddawać siebie samych dyscyplinie, ich słowa winny być wiarygodne a zachowanie szczere i dyskretne. Jeśli chodzi o sprawy codzienne, nauczali, by stale rozważać swoje działania, upewniać się czy były wykonywane ze szczerym sercem i czy nie były ukierunkowane na prywatny zysk. Nauczali, by wykorzystywać w pełni swoje zdolności, i wykonywać wszystko z myślą o jak najlepszym wyniku, nie myśleć natomiast o swoim osobistym wkładzie. Jeśli chodzi o wzajemne relacje między ludźmi, nauczali, by nie czynić innym tego czego sami byśmy nie chcieli, by nam uczyniono. Gdy napotykali przeszkody i nie mogli osiągnąć celów, które zamierzyli, poddawali się autorefleksji i poszukiwali w sobie przyczyn porażki. Nauki te były podstawowymi zasadami regulującymi proces edukacji w Chinach na przestrzeni czterech tysięcy lat.

Konfucjaniści twierdzą, że "człowiek jest ze swej natury dobry". Filozofia edukacji od początku podkreślała, że prawdziwa natura ludzka jest dobra i życzliwa. Tylko właściwa edukacja może powstrzymać rozwój zła, ochraniając a nawet rozwijając pierwotną, dobrą naturę ludzi. Edukacja może przemienić ludzi złych w dobrych, zmienić wrogość w przyjaźń, rozwiązać konflikty zmieniając zgorzknienie w braterstwo i przemienić zwyczajnych ludzi w świętych. Wszyscy dawni chińscy święci i mędrcy dobrze rozumieli tę zasadę, dlatego właśnie powiedziano, że "edukacja ma zasadnicze znaczenie przy budowie państwa".

Wyróżniamy cztery ważne elementy edukacji. System edukacyjny jest właściwy wtedy i tylko wtedy, gdy zawiera je wszystkie, czyli:

1. edukację rodzinną,
2. edukację szkolną,
3. edukację społeczną i
4. edukację religijną.


Edukacja rodzinna jest tu główną podstawą a edukacja religijna jest czynnikiem, który czyni cały system kompletnym i doskonałym. Gdy wszystkie elementy działają właściwie, na świecie panuje pokój, społeczeństwo jest stabilne a ludzie szczęśliwi. Jeśli zaniedbamy którykolwiek z tych elementów, świat zostaje szybko opanowany przez chaos.

Przyjrzyjmy się jak ukształtowane są nasze dzisiejsze społeczeństwa. Od poziomu rodzinnego, poprzez poziom kraju aż do poziomu ogólnoświatowego, większość dostępnych nauk nastawiona jest na osiąganie zysków. Wewnątrz rodzin zaprzestano dbać o zasady moralne. Wiele małżeństw jest bardzo zajętych własnymi rozwodami lub pogonią za pieniędzmi. Nie dbają o odpowiednią edukację swoich dzieci ani o to czy stanowią dla nich właściwe wzory postępowania. Dlatego dzieci nie słuchają dziś swoich rodziców. Dzisiejsze szkoły koncentrują się na nauce konkurencji w dziedzinach nauki, technologii i ekonomii. Zaniedbały natomiast nauczania zasad moralnych i humanistycznych. Dlatego uczniowie nie słuchają swoich nauczycieli. Edukacja społeczna jest dziś poważnie zanieczyszczona. Zajrzyjmy tylko do gazet, czasopism, telewizji, filmów czy internetu - większość zawartych tam treści uczy ludzi jak zabijać, kraść, pożądać i kłamać. Trudno tam natomiast znaleźć inspirację do zrozumienia zasady przyczyny i skutku. Jedynym ludzkim zmartwieniem jest własny interes. Brakuje życzliwości, wdzięczności i zaufania w stosunkach międzyludzkich. Jeśli chodzi o edukację religijną, stała się ona czysto formalna. Koncentruje się wyłącznie na religijnych obrzędach i ceremoniach. Ludzie czytują święte księgi, ale nie rozumieją ich prawdziwego znaczenia. W jaki sposób można praktykować religię zgodnie z prawdziwym duchem świętych ksiąg jeśli nie rozumie się ich treści? Dlatego, nie posiadamy już edukacji religijnej. Wszystkie cztery elementy właściwej edukacji uległy dziś zdegenerowaniu. Jak więc świat uniknąć ma niepokoju i chaosu? Dla tych, którzy chcą uchronić świat od zagrażających katastrof nie ma innej drogi jak tylko odbudować wszystkie cztery elementy tak szybko jak to tylko możliwe.

Rodzina jest podstawową strukturą społeczną. "Gdy każda rodzina żyje w harmonii, wszystko prosperuje." Gdy rodziny pozostają w harmonii, jakże świat nie miałby pozostawać w pokoju a społeczeństwa w równowadze? Harmonia i szczęście wewnątrz rodziny może być osiągnięte wyłącznie wówczas gdy relacje między jej członkami są harmonijne a rodzice właściwie wypełniają swe obowiązki. Muszą współpracować, by kłaść kres niewłaściwym zachowaniom dzieci i promować ich pozytywne działania. W dawnych czasach rodzice rozumieli te zasady i dlatego związani byli wobec dzieci zasadami właściwej etykiety. Dokładali starań, by nie wywierać złego wpływu na dziecięce umysły. Rodzice szanowali nauczycieli i zachowywali się wobec nich z właściwym szacunkiem, zwłaszcza w obecności dzieci. Gdy dzieci widziały, że ich rodzice darzą nauczycieli poważaniem, pomagało im to nabrać do nich zaufania i łatwiej akceptować treści przekazywane w szkołach. Tak wygląda właściwa edukacja rodzinna. Nauczyciele zaś, byli dla uczniów wzorcami do naśladowania i przekonywali ich, by byli posłuszni rodzicom. Rozumiemy teraz dlaczego dzieci nie słuchają dziś swoich rodziców i nauczycieli. Kto jest za to odpowiedzialny? Mencjusz powiedział: "Rodzice popełniają błąd jeśli utrzymują tylko swoje dzieci, ale ich nie uczą. Nauczyciele okazują lenistwo, gdy nie są wymagający wobec swoich uczniów." Dzieje się więc tak dlatego, że rodzice i nauczyciele nie stanowią dobrego przykładu swoimi działaniami i nie wypełniają swoich obowiązków właściwie.

Przyjrzyjmy się teraz edukacji religijnej. Wszystkie religie były pierwotnie edukacją społeczną. Wszystkie święte teksty kładą nacisk na edukację rodzinną. W Biblii wielokrotnie powtarza się, że "Bóg kocha wszystkich ludzi". W Koranie napisano, że "Allah jest miłosierny dla wszystkich ludzi na świecie" oraz, że "powinniście kochać swoich rodziców i być im oddani, żyć w harmonii ze swoimi krewnymi i rodakami a do wszystkich ludzi zwracać się tylko z życzliwością". Buddyści mówią, że "miłująca dobroć i współczucie są podstawą wszelkich relacji jak również źródłem naszej siły do pomocy potrzebującym". Dlatego celem nauk wszystkich religii jest bezwarunkowa miłująca dobroć i współczucie. Religie uczą, by szanować się wzajemnie, żyć w harmonii i traktować wszystkich jednakowo, bez względu na ich narodowość i rasę. Dlatego wszystkie religie uczą o pokoju i nieegoistycznym współczuciu. Uczą, by darzyć się nawzajem miłością, by miłować wszystkie żyjące istoty. Buddyści mówią "umysł ogarnia wszystko". Jeśli jesteśmy zajęci wyłącznie sobą i nie dbamy o innych, nie jest to z pewnością wolą Boga ani celem nauk religijnych.

Dlatego, jeżeli wierni nie próbują wniknąć głęboko w znaczenie ich świętych pism i praktykować zgodnie z nim, ich religia staje się przesądem. Religia zaś właściwie rozumiana nie jest przesądem. Edukacja, którą oferują religie wzbogaca wszystkich. Mogę one faktycznie zbawić wielu ludzi i pomóc im odbudować swoje życia.

Pisma świętych i mędrców mówią nam, że w społeczeństwie, bez względu na wykonywany zawód, zawsze wypełniamy następujące obowiązki: władcy, rodzica i nauczyciela. Każdy kto pragnie osiągnąć wysoki poziom moralny nie może zapomnieć o tej zasadzie. Bycie "władcą" odnosi się tu przebywania na stanowisku przywódczym. Przywódca prowadzi a ludzie podążają za nim w zaufaniu. Musi poprowadzić innych właściwą ścieżką tak, by idący za nim nie zbłądzili. Dlatego lider musi posiadać mądrość, cnoty, zalety moralne oraz wiedzę jak zapewnić ludziom dobro. Bycie "rodzicem" oznacza dawanie dobroci i opieki. Powinniśmy miłować i dbać o innych w taki sam sposób, w jaki kochamy i dbamy o nasze dzieci. Jeżeli jesteś szefem w jakiejś instytucji, powinieneś dbać o wszystkich swoich pracowników tak samo jak dbasz o własne dzieci. Wówczas wszyscy pracownicy będą w stosunku do ciebie lojalni. Bycie "nauczycielem" oznacza uczenie i prowadzenie innych ludzi. Nauczyciel winien stanowić wzorzec dla innych, zawsze kochać i ochraniać wszystkich, których uczy. Nikt z nas nie ucieknie przed wypełnianiem w życiu trzech wspomnianych ról. By wypełnić je właściwie, musimy polegać na cnotach i zasadach moralnych, których uczyli dawni święci i mędrcy. Tylko wówczas nasze rodziny będą szczęśliwe, nasze społeczeństwa będą stabilne a świat będzie trwał w pokoju.

Wiemy, że nauki wszystkich dawnych świętych i mędrców z wszystkich krajów świata zawarte są w świętych księgach. Jakaż obfitość wiedzy jest w nich zawarta... Winniśmy postępować zgodnie z duchem tych nauk i odnowić cztery podstawowe elementy edukacji. Mam nadzieję, że każdy z nas potrafi zrozumieć wagę właściwej edukacji w zakresie cnót i moralności a szczególnie odnowienia nauk dawnych świętych i mędrców.

Jestem naprawdę szczęśliwy, że dano mi możliwość przedstawienia moich skromnych opinii. Będę wdzięczny za wszystkie komentarze. Życzę wszystkim dobrego zdrowia, szczęścia i uśmiechów losu! Dziękuję!

Chin Kung
Profesor Honorowy Griffith University
Profesor Honorowy University of Queensland

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 06 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Wto Gru 06, 2016 6:40 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Czw Gru 04, 2008 10:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jakieś pół roku temu kolega przysłał mi taki tekst:
Cytat:
.Subject: Drugs in your system

The other day, someone at a store in our town read that a methamphetamine lab had been found in an old farmhouse in the adjoining county and he asked me a rhetorical question, ''Why didn't we have a drug problem when you and I were growing up?''

I replied: I had a drug problem when I was young:

I was drug to church on Sunday morning. I was drug to church for weddings and funerals.
I was drug to family reunions and community socials no matter the weather.
I was drug by my ears when I was disrespectful to adults.
I was also drug to the woodshed when I disobeyed my parents, told a lie, brought home a bad report card, did not speak with respect, spoke ill of the teacher or the preacher, or if I didn't put forth my best effort in everything that was asked of me.
I was drug to the kitchen sink to have my mouth washed out with soap if I uttered a profane four-letter word.
I was drug out to pull weeds in mom's garden and flower beds and cockleburs out of dad's fields.
I was drug to the homes of family, friends, and neighbors to help out some poor soul who had no one to mow the yard, repair the clothesline, or chop some firewood; and, if my mother had ever known that I took a single dime as a tip for this kindness, she would have drug me back to the woodshed.
Those drugs are still in my veins; and they affect my behavior in everything I do, say, and think. They are stronger than cocaine, crack, or heroin; and, if today's children had this kind of drug problem, America would be a better place.

Niestety, tak było kiedyś. Teraz mamy przywiązanie do innych wartości i dalsze krzewienie zunifikowanych poglądów.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group