" /> Dyskusje ogólne :: Robert Majka - Aby nie zapomniec
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Robert Majka - Aby nie zapomniec
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Czw Kwi 23, 2009 4:26 pm    Temat postu: Robert Majka - Aby nie zapomniec Odpowiedz z cytatem





Ostatnio zmieniony przez Robert Majka dnia Pon Sty 11, 2010 1:28 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 9:15 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Czw Kwi 30, 2009 8:16 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem



Źródło informacji http://www.dziennik.pl/polityka/article361325/Ranking_szkodnikow_wedlug_Niesiolowskiego.html

Poseł PO i jego zoologiczny instynkt
środa 15 kwietnia 2009 20:43

Ranking szkodników według Niesiołowskiego



http://www.dziennik.pl/polityka/article361325/Ranking_szkodnikow_wedlug_Niesiolowskiego.html

"Andrzej Gwiazda to paranoik (...), Lech Kaczyński jest złym prezydentem - zacietrzewionym, mściwym (...) Jan Żaryn i Janusz Kurtyka to szkodnicy szkodzący Polsce."
Kto w kilka minut potrafi wypowiedzieć tyle ostrych słów?
Tym razem był to nie Janusz Palikot, lecz Stefan Niesiołowski.




Źródło informacji http://www.dziennik.pl/polityka/article361325/Ranking_szkodnikow_wedlug_Niesiolowskiego.html

Komentarz:

Czy to co mówi ,
i jak się zachowuje , poseł , wicemarszałek Sejmu,
nikogo z Państwa nie razi, nie oburza ... ???


Pamiętajmy !

Od wielu lat jesteśmy świadkami , także i dziś jak posłowie PO poniżają Annę Walentynowicz, Andrzeja Gwiazdę.

Za co?
Za mówienie prawdy.
Jak nie zareagujemy, i nie wykażemy się postawą SOLIDARNOŚCI

Jutro sami możemy zostać zaatakowani w podobnej formie ... !!!





Dość używania takiego języka w debacie publicznej
i poniżania godności ludzkiej , który reprezentuje
PO , poseł , wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski.
Dokąd my zmierzamy.?
Skoro pozwalamy, aby urząd wicemarszałka Sejmu używany był do rozgrywek politycznych, do niszczenia osób , które mają odwagę
od lat mówić prawdę ... skrzętnie ukrywaną . Rolling Eyes








Czy tak dalej musi być , czy tak nadal ma wyglądać
Polska rzeczywistość , pod rządami ludzi wywodzących się z nurtu politycznych tajnych umów 31 sierpnia 1988 w Magdalence.?
Coś trzeba z tym zjawiskiem zrobić . Uważam, że tak dalej być nie powinno.
Stąd moja reakcja.

Treść pisma str 1 i 2 z 20 kwietnia 2009, które przesłałem
do ministra sprwiedliwości Andrzeja Czumy,
wraz z potwierdzeniem odbioru , że pismo dotarło do adresata.

Czekam na reakcję ministra Andrzeja Czumy na zaistniałą sytuację, w trybie ustawowym.



Przedstawiam Państwu pismo z dnia 28 kwietnia 2009 znak : BM-III-052-2295/2009/PR z Biura Ministra Wydział Skarg i Wniosków Al.Ujazdowskie 11, 00-950 Warszawa, które otrzymałem
w dniu 6 maja 2009 , treść pisma powyżej.


Przedstawiam Państwu pismo z dnia 6maja 2009 znak I Ko 630)09 z Prokuratury Okręgowej w Warszawie Wydział I Organizacyjny Dział Nadzoru, ul.Chocimska 28, 00-791 Warszawa, które otrzymałem w dniu 13 maja 2009 , treść pisma poniżej





Mądrość sama sobie nie ufa, głupota sama sobie udziela kredytu bez granic.

Stefan Niesiołowski
- Portret Postaci

http://www.youtube.com/watch?v=qjXKzkPBAB0&NR=1

Ważna informacja !
Od pierwszego przesłuchania

format pdf
( można pobrać i zapisać plik , kliknij ... )

http://www.lustracja.eu/artykuly/niesiolowski_02.pdf


Ostatnio zmieniony przez Robert Majka dnia Wto Sty 11, 2011 8:03 pm, w całości zmieniany 9 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Czw Kwi 30, 2009 12:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W czym wyraża się różnica pomiędzy pierwszym NSZZ SOLIDARNOŚĆ z 1980r ,
a
drugim związkiem zawodowym
z 31 sierpnia 1988 pod przywłaszczoną nazwą SOLIDARNOŚĆ zarejestrowanym 17 kwietnia 1989 , wyjaśnia list otwarty
mgr inż. Andrzeja Gwiazdy , pełna treść poniżej !


Czytaj dodatkowo ...

1. http://www.tygodniksolidarnosc.com/2009/16/3d_zwi.html

2. http://www.zgapa.pl/zgapedia/NSZZ_Solidarno%C5%9B%C4%87.html

Rok 2004 , TREŚĆ LISTU OTWARTEGO DO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO

Andrzej Gwiazda,

LIST OTWARTY DO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO

Dziękujemy Parlamentowi Europejskiemu za hojną dotację na obchody 25 rocznicy "Solidarności" w sierpniu i wrześniu 2005 roku. Jesteśmy przekonani, że dotację w najlepszej wierze parlamentarzyści przyznali pierwszej "Solidarności", nie orientując się, że organizacji tej już dawno nie ma, a obchody zorganizuje druga "Solidarność", utrwalając fundamentalne kłamstwo dotyczące transformacji ustroju w Polsce.

Historia "Solidarności" nie została do tej pory gruntownie zbadana i nawet w Polsce nie jest znana szerszej opinii publicznej. Nie poznano i nie wyjaśniono sposobów zwalczania demokracji w Związku, szykanowania, korumpowania i przymuszania do emigracji ludzi, którzy "Solidarności" bronili. Świadomie lub nieświadomie w grę służb specjalnych dały się wciągnąć również instytucje zachodnich demokracji. "Solidarność", oddolna samoorganizacja niemal całego społeczeństwa, była równie niebezpieczna dla systemu komunistycznego, jak i dla tej opcji politycznej zachodnich demokracji, która interesy świata finansów i wąsko rozumianej ekonomii stawia ponad potrzebami ludzi. "Solidarność" kontynuowała najlepsze europejskie tradycje i wartości. Była ruchem masowym, odpornym na skrajności i doktrynalne ideologie. Nie rezygnując z zasad znalazła własne metody skutecznej realizacji praktycznych celów. Historia "Solidarności" jest ważnym elementem historii Europy.

Instytut Pamięci Narodowej (IPN), wobec ogromu białych plam w historii II wojny światowej i PRL, nie znajduje dość sił i środków na zbadanie historii "Solidarności", stanu wojennego i przełomu politycznego w roku 1989. Czas ucieka, pamięć się zaciera, świadkowie umierają. Proponujemy dotację przeznaczyć na rzetelne badania naukowe i prezentację ich wyników. Spektakularne obchody rocznicowe odłóżmy do czasu, kiedy będzie wiadomo czym była pierwsza "Solidarność", jak i dlaczego została zniszczona.

Historii nie da się zmienić, krzywd nie można wyrównać, ale prawda historyczna należy się wszystkim. Polacy 50 lat czekali na prawdę o układzie Ribbentrop - Mołotow, zbrodni katyńskiej i Powstaniu Warszawskim. Przeszkodą była umowa w Jałcie i strach zachodnich społeczeństw przed ZSRR, ale przeszkody te już nie istnieją. Jakie układy, jakie lęki bronią kłamstw okresu pierestrojki? Czy na prawdę historyczną o "Solidarności" będziemy znowu musieli czekać 50 lat?

Bronimy honoru i dobrego imienia ludzi, którzy pozostali wierni pierwszej "Solidarności". Nie ponosimy odpowiedzialności za błędy organizacji, która pod tą samą nazwą działała od 1989 roku i nie przypisujemy sobie jej zasług. Jeśli Parlament Europejski chce uhonorować drugą "Solidarność", to w 2005 roku przypada 16 rocznica jej powstania i tak powinien być skorygowany wniosek o dofinansowanie obchodów.

1/5


UZASADNIENIE
Niezależny Samorządny Związek Zawodowy (NSZZ) powstał w wyniku realizacji pierwszego punktu porozumienia Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego (MKS) z Komisją Rządową w Gdańsku, 31 sierpnia 1980 roku. MKS przekształcił się w Międzyzakładowy Komitet Założycielski (MKZ). 17 września delegaci regionów z całej Polski powołali ogólnopolski związek zawodowy o nazwie NSZZ Solidarność. Władzą Związku ustanowiono Krajową Komisję Porozumiewawczą (KKP). Wybrano organ wykonawczy uchwał KKP - Prezydium, Przewodniczącego i dwóch Wiceprzewodniczących (Lech Wałęsa, Andrzej Gwiazda i Ryszard Kalinowski). Do ważności dokumentu niezbędne były podpisy co najmniej dwóch spośród trzech wymienionych wyżej osób. Ta struktura władz związku, w intencji delegatów, miała zapewnić demokratyczny sposób kierowania "Solidarnością". KKP przygotowała statut "Solidarności" do rejestracji. W opracowaniu i uzgodnieniu statutu uczestniczył cały Związek. 10 listopada pod groźbą strajku generalnego statut "Solidarności" został zarejestrowany. Dla członków była to pierwsza demokratyczna konstytucja. "Solidarność" liczyła 9 190 000 członków. I Zjazd "Solidarności" odbył się w dwóch turach, między 5 września a 7 października 1981 r. Po Zjeździe rolę KKP przejęła Komisja Krajowa (KK). 13 grudnia 1981 r. generał Jaruzelski wprowadził stan wojenny, ponieważ zniszczenie demokracji w "Solidarności" okazało się niemożliwe.

Po stanie wojennym, kiedy powstała możliwość jawnego działania "Solidarności", 26 członków KK wystąpiło do przewodniczącego KK z formalnym wnioskiem zwołania zebrania. Przewodniczący KK, Lech Wałęsa (w "Solidarności" nie było nigdy stanowiska przewodniczącego Związku) odmówił wykonania statutowego obowiązku, a sygnatariuszom wniosku wydał absurdalny zakaz działalności. "Solidarność" nie przygotowała stanowiska do rozmów z władzami. Przy okrągłym stole po tzw. "solidarnościowej stronie" zasiedli ludzie wyznaczeni przez Wałęsę, w większości wywodzący się z elit PRL głęboko uwikłanych w system. Na stu członków KK przy okrągłym stole znalazło się tylko czterech. Po obu "stronach" było wielu tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa, co do tej pory jest główną przyczyną polskich kłopotów z lustracją i korupcją.

Już w styczniu 1989 roku Wałęsa zapowiedział powołanie "nowej Solidarności". Pierwszemu publicznemu oświadczeniu nadano doskonałą pod względem socjotechnicznym formę. Zorganizowano telewizyjną "debatę" między Wałęsą a Miodowiczem, przewodniczącym związków zawodowych powołanych w stanie wojennym. Pozwoliło to Wałęsie złożyć publiczne deklaracje - nowa "Solidarność" będzie zupełnie inna niż ta z 80 roku, wejdą do niej zupełnie nowi ludzie, "będziemy pracować za miskę zupy". Telewidzowie skupili uwagę na tym, kto "lepiej wypadnie" i ważne polityczne deklaracje przyjęli bez refleksji nad ich sensem i konsekwencjami. 17 kwietnia w wyniku umowy okrągłego stołu sąd zarejestrował nową "Solidarność".

2/5

Pierwszą i drugą "Solidarność" łączyła tylko nazwa:

Zarejestrowano zmieniony statut (zmiany dotyczyły paragrafów - 5, 11, 19, 23, 24, 33 i 34). Zmiany statutu zostały zatajone przed członkami. Do dzisiaj nie wiadomo, kto tych zmian dokonał. Wałęsa ogłosił, że w czasie stanu wojennego wygasły mandaty członków KK, jak i wszystkich innych władz Związku, z wyjątkiem mandatu przewodniczącego KK. Administracja przyznawała status legalności (np. lokal na działalność) tylko strukturom organizowanym przez ludzi wyznaczonych przez Wałęsę. Kto nie godził się z brakiem demokracji, miał tylko jedno wyjście - mógł się do Związku nie zapisać. Według różnych szacunków do drugiej "Solidarności" zapisało się od jednej czwartej do jednej trzeciej członków pierwszej. Na Zjazd nie zaproszono członków Komisji Krajowej i Komisji Rewizyjnej (paragraf 18 statutu - "Do kompetencji Zjazdu należy rozpatrywanie sprawozdań Komisji Krajowej i Komisji Rewizyjnej").

Nie podjęto żadnej próby legalizacji samowolnych działań Wałęsy dla zachowania choćby formalnej ciągłości z pierwszą "Solidarnością". Mimo to I Zjazd nowej organizacji nazwano II Zjazdem "Solidarności". Popularność Wałęsy, poparcie jakiego udzieliły mu władze PRL, Kościół i demokratyczny Zachód pozwoliły mu złamać statut i podeptać demokrację. "Solidarność" przestała istnieć, nawet nie została zgodnie ze statutem rozwiązana.

Początkowo wielu członków "Solidarności" nie zorientowało się w tej manipulacji. Jednak bardzo szybko okazało się, że nowa "Solidarność" nie jest kontynuacją pierwszej nie tylko pod względem formalnym. Najważniejszy punkt statutu, paragraf 4 - "Związek jest niezależny od administracji państwowej i organizacji politycznych" - zgodny z pierwszym postulatem strajkujących załóg w sierpniu 1980 roku, został jawnie pogwałcony tak co do litery, jak i ducha tej zasady. Ludzie pracy w Polsce w trudnym okresie transformacji ustroju zostali pozbawieni obrony, a fałszywa reprezentacja pod znaną i cieszącą się zaufaniem nazwą zdezorientowała społeczeństwo i utrudniła jego samoorganizację.

Obecnie nazwa Solidarność kojarzy się z likwidacją przemysłu i miejsc pracy, wyprzedażą majątku narodowego, korupcją i nieudolnymi rządami. Starsi mówią - "A my wam tak ufaliśmy, byliśmy gotowi za was życie oddać". Młodzież nauczana, że obecna "Solidarność" jest kontynuacją tej pierwszej, z niedowierzaniem słucha opowieści o zaangażowaniu i poświęceniu milionów Polaków w walce o wolność i demokrację pod takim sztandarem. Huczne obchody 25 rocznicy "Solidarności" nic tu nie pomogą. Młodzież wyczuwa fałsz.

Aby nie uwiarygodniać kłamstwa, wielu uczestników strajków w 1980 roku, członków i działaczy "Solidarności", uczestników ruchu oporu w stanie wojennym nie bierze udziału w obchodach rocznicowych organizowanych przez drugą "Solidarność".

Gdańsk, 15 listopada 2004

3/5

Andrzej Gwiazda, członek Prezydium MKS, MKZ, wiceprzewodniczący KKP, członek Zarządu Regionu Gdańsk, członek KK, więzień polityczny - 3 lata, inżynier elektronik, tel. (058) 556 28 26

Joanna Duda Gwiazda, członek Prezydium MKS, MKZ, członek Zarządu Regionu Gdańsk, więzień polityczny - 7 miesięcy, inżynier okrętowiec, tel. (058) 556 28 26

Lech Sobieszek, członek Prezydium MKS, MKZ, sekretarz Komisji Rewizyjnej KKP, więzień polityczny - 6 miesięcy, ślusarz, tel. kom. 617 669 84 19

Anna Walentynowicz, członek Prezydium MKS, MKZ, więzień polityczny - 19 miesięcy, spawacz, tel. (058) 341 04 54

Stefan Lewandowski, członek Prezydium MKS, MKZ, członek Komisji Rewizyjnej w Porcie Gdańskim, więzień polityczny - 11 miesięcy, operator urządzeń przeładunkowych, tel. (058) 682 12 89

Jadwiga Chmielowska, członek Zarządu MKZ Katowice, członek Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego, list gończy w stanie wojennym do 1 sierpnia 1990 r, inżynier elektronik, dziennikarka, tel. (032) 294 20 23

Ewa Kubasiewicz- Houee, delegat Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni do MKS, członek Zarządu Regionu Gdańsk, więzień polityczny - 17 miesięcy, wyrok - 10 lat, polonistka, tel. (0033) 296 73 70 70

Roman Urbański, członek Zarządu Regionu Gdańsk, więzień polityczny - 1 rok, inspektor BHP, tel. (058) 687 33 21

Anna Kurska, członek Zarządu Regionu Gdańsk, sędzia, senator RP, tel. (058) 344 97 28

Wiesława Kwiatkowska, pracownik sekcji historycznej KKP, KK, więzień polityczny - 15 miesięcy, wyrok - 5 lat, dziennikarka, tel. (058) 663 86 82

Joanna Radecka, członek Komisji Zakładowej w Urzędzie Miasta Gdańsk, członek Komisji Ochrony Środowiska Regionu Gdańsk, więzień polityczny - 9 miesięcy, projektant urbanista, tel. (058) 661 67 74

Janusz Golichowski, wiceprzewodniczący KS, KZ na Uniwersytecie Gdańskim, historyk filozofii, tel. (058) 552 24 59

4/5

Magdalena Czachor, delegat Uniwersytetu Gdańskiego do MKS, więzień polityczny, tel. (058) 341 54 41

Stanisław Bławat - członek Solidarności, podziemne radio Solidarność w Gdańsku, anglista Uniwersytet Gdański, tel. (058) 629 94 31

Marianna Szreder, członek Solidarności, podziemne radio Solidarności w Gdańsku, położna, tel. (058) 345 61 70

Marek Czachor, sygnatariusz deklaracji założycielskiej Niezależnego Zrzeszenia Studentów w 1980 r, więzień polityczny - 1 rok, fizyk teoretyk, prof.. Politechniki Gdańskiej, tel. (058) 341 54 41

Krystyna Friedel, delegat spółdzielczości pracy do MKS, MKZ i na Zjazd Regionu Gdańsk, księgowa, tel. (058) 556 01 79

Eliza Jadczak, redaktor biuletynu Zarządu Regionu Ziemi Płockiej, więzień polityczny - 7 miesięcy, wypisała się z drugiej Solidarności, ekonomista tel. (024) 253 15 93

Teresa Piechocka, członek Komisji Zakładowej w Polam w Gostyninie, więzień polityczny - 3,5 miesiąca, chemik, tel. (024) 268 45 75

Maria Hrabowska, członek Solidarności, prof. dr hab. patomorfolog, Akademia Medyczna w Gdańsku, (058) 624 89 56

Teresa Grabińska, członek Solidarności, prof. dr hab., Uniwersytet Zielona Góra, tel. (071) 794 95 98

Mirosław Zabierowski, członek Solidarności, prof. dr hab., Instytut Nauk Społecznych Politechniki Wrocławskiej, tel. (071) 794 95 98

Robert Majka, członek Solidarności, radny Rady Miasta Przemyśla, działacz opozycji stanu wojennego,

Pełna lista sygnatariuszy znajduje się u Andrzeja Gwiazdy, dalsze podpisy wpływają.

W imieniu sygnatariuszy

Andrzej Gwiazda

5/5

Rok 2004 , Treść pisma ,z 15 listopada 2004 , którym przekazałem LIST OTWARTY DO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO , jako radny Rady Miasta Przemyśla władzom
miasta, J.E. Arcybiskupowi Józefowi Michalikowi Przewodniczącemu Konferencji Episkopatu Polski, Kuria Metropolitalna w Przemyślu, oraz środkom przekazu.
Bez reakcji i odpowiedzi do dnia dzisiejszego , tj. 30 kwietnia 2009.


Przemyśl, 15 listopada 2004 r

Robert Majka

radny Rady Miasta Przemyśla


Pan Prezydent

Miasta Przemyśla

mgr Robert Choma

Pan Przewodniczący

Rady Miasta Przemyśla

mgr Stanisław Radyk

Pisząc do Pana Prezydenta ( władzy wykonawczej ) jako gospodarza Miasta Przemyśla oraz Pana Przewodniczącego Rady Miejskiej w Przemyślu pragnę uprzejmie poinformować , że w dniu 15 listopada 2004r Pan mgr inż. Andrzej Gwiazda ( legenda pierwszej Solidarności, założyciel Wolnych Związków Zawodowych -1970r ) wystosował List Otwarty do Parlamentu Europejskiego z okazji zbliżającej się w 2005 roku, 25 rocznicy powstania NSZZ "SOLIDARNOŚĆ", którego mam zaszczyt być sygnatariuszem .

Będąc upoważnionym przez autora listu otwartego przekazuję w załączeniu list wraz z podpisami osób popierających dokument (łącznie pięć stron).

Moim zdaniem ten historyczny dokument po 16 latach tzw. "transformacji - ustrojowej " od 1988r , a po tajnych układach Kiszczak-Wałęsa ( 31.08.1988r ) przy powszechnym kryzysie autorytetów społecznych i politycznych tym bardziej nabiera szczególnego znaczenia dla życia społeczno-gospodarczego w Polsce.

Dotyczy to zarówno makro i mikroekonomii , którą doświadczają także samorządy lokalne jak np. samorząd rozumiany szerzej ; województwa i miasta Przemyśla, itd.. Moim zdaniem dokument ten zasługuje na szczególną uwagę władz Miasta. List szczegółowo ukazuje gdzie występują początki problemów polityczno-ustrojowych w Polsce , które dotyczą każdego z Nas , w tym przypadku mieszkańców tak pięknego miasta jakim jest Przemyśl.

Jednym z wielu problemów, także Naszego miasta jest dostęp do środków społecznego przekazu, osób o poglądach niezależnych. I możliwość ich przedstawienia, dotyczące rozwiązań ustrojowo-gospodarczych.? Jak wiadomo od 1988 / 1989 r obowiązuje jedynie słuszny pogląd , i postępowanie wg. tzw. poprawności politycznej. Media kształtują rzeczywistość, zdaniem prof. dr hab. Wiesława Godzica (Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej w Warszawie ) , .cyt; "W ogóle pojęcie prawdy nam się rozmyło (.).

Moim zdaniem oszustwo medialne i polityczne, które doświadczamy stało się metodą sprawowania władzy nad społeczeństwem. A kto (. ? ) polityk , dziennikarz ośmiela się postępować inaczej , trzyma się zasad i wg. postępuje jest wyśmiewany. ! Znam to z autopsji. Jakie są tego efekty moralne , gospodarcze widać to gołym okiem na tzw. " Ścianie Wschodniej ". Miasto Przemyśl jest tego dowodem w 100% . Społeczny kryzys autorytetów już dawno stał się faktem , a to pogłębia kryzys państwa.

Czy mamy wszyscy milczeć i tchórzliwie udawać ,że problemy Nas nie dotyczą.? Ja uważam, że NIE. ... Nie wolno Nam milczeć , chować głowę w piasek. Dlatego z pełną świadomością podpisałem ten List Otwarty do Parlamentu Europejskiego autorstwa Pana mgr inż. Andrzeja Gwiazdy. Pozwolę sobie na koniec po raz kolejny przypomnieć , że pkt. 3 postulatów z sierpnia 1980r mówił właśnie o gwarancji wolności słowa w Polsce. Jak ten temat, problem wygląda i jak jest z realizacją tego postulatu w praktyce. pozostawię to Panom pod refleksję i nie tylko . Bez szerszego komentarza.

JAK w Ewangelii św. Mateusza czytamy.aby wasza mowa była tak tak , nie nie " .

I co z tego wynika..?!

Czyżbym się mylił.? A List Otwarty i jego ważna treść , przesłanie w nim zawarte w całości ujrzy światło dzienne , a Naród pozna fakty dziś skrzętnie przed Nim ukrywane.? Byłbym mile rozczarowany gdyby tak się stało , ale mając przykre osobiste doświadczenia w tej materii , na to szczególnie nie liczę..!!!?! Może tak się stanie za...?!

Radny Rady Miasta Przemyśla

Robert Majka

str 1/2


List Otwarty z dnia 15 listopada 2004r Pana mgr inż. Andrzeja Gwiazdy, do Parlamentu Europejskiego ;

Otrzymują;

1. Pan mgr Robert Choma Prezydent Miasta Przemyśla, z prośbą o poinformowanie swoich zastępców

2. Pan mgr Stanisław Radyk Przewodniczący Rady Miasta Przemyśla, z prośbą o poinformowanie wszystkich radnych Rady Miasta Przemyśla,

3. J.E. Arcybiskup Józef Michalik Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, Kuria Metropolitalna , Przemyśl

4. Środki społecznego przekazu,

5. a / a,

Do wiadomości :

1. Pani Anna Walentynowicz- Gdańsk,

2. Pan mgr inż. Andrzej Gwiazda- Gdańsk,

str 2 / 2


Ostatnio zmieniony przez Robert Majka dnia Pon Sty 11, 2010 1:30 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Pon Maj 11, 2009 9:30 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem



Moja bezcenna pamiątka przypominająca tamte czasy ,
oryginalne, śrebrne 10 złotych polskich z roku 1939.
Wówczas polska moneta wymieniana była na złoto.


Siedemdziesiąta rocznica pamiętnych słów .
Czym jest honor w polityce ?!
5 maja 1939 minister Józef Beck.






" My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę.
Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw,
która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor ".




Wideo kliknij wysłuchaj, przypomnij innym...

1. http://www.youtube.com/watch?v=KtewwSyFRw0&eurl=http%3A%2F%2Fwww%2Ewykop%2Epl%2Flink%2F91146%2Fprzemowienie%2Djozefa%2Dbecka%2Dz%2D5%2Dmaja%2D1939%2Droku&feature=player_embedded

2. http://www.youtube.com/watch?v=FV4F7x4sDdQ&feature=related

minister Józef Beck , 5 maja 1939r





ppłk Józef Beck , zdjęcie z 1926r


Ostatnio zmieniony przez Robert Majka dnia Pon Sty 11, 2010 1:31 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Nie Maj 24, 2009 8:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem



źródło informacji http://www.dziennik.pl/opinie/article377861/Gwiazda_To_swieto_Kiszczaka.html

Andrzej Gwiazda: 4 czerwca 1989 ... To święto Kiszczaka



http://www.dziennik.pl/opinie/article377861/Gwiazda_To_swieto_Kiszczaka.html

4 czerwca celebrujemy swoją głupotę. Cały proces wyborczy był inscenizowany, a my się upieramy, by tego nie zauważać - mówi w rozmowie z DZIENNIKIEM Andrzej Gwiazda, współtwórca (Robert Majka, przypis - pierwszej ) NSZZ „Solidarność”

PIOTR GURSZTYN:
Martwi się pan tym, że uroczystości 4 czerwca odbędą się w atmosferze ostrego sporu politycznego?


ANDRZEJ GWIAZDA:

Nie wiem, czy ta kłótnia ma sens. Wszyscy się podniecają sporem o miejsce uroczystości, a lepiej zadać sobie pytanie, co faktycznie chcemy świętować? Problem w tym, że w tych wyborach podział mandatów był z góry ustalony, jedną trzecią kandydatów wyznaczył Lech Wałęsa, a dwie trzecie Czesław Kiszczak. Społeczeństwo nie miało nic do powiedzenia, tylko miało posłusznie wrzucić kartki. To nie były nawet częściowo demokratyczne wybory.

Nie ma więc pana zdaniem sensu świętować tej daty?

Świętujemy swoją głupotę. Cały proces wyborczy był inscenizowany, a my się upieramy, by tego nie zauważyć.

Mimo tego, co pan mówi, wszyscy chcą świętować tę datę. Popierany przez pana prezydent Kaczyński tak samo jak Donald Tusk. „Solidarność” i PiS, tak samo jak PO. Kto tutaj ma największy mandat, by to świętować?

Kiszczak. Gdyby to było święto ku jego czci, to byłoby to uczciwe postawienie sprawy. Obchodząc 4 czerwca, świętujemy ciągłość prawną z PRL.

Czyli Lech Kaczyński niepotrzebnie chce w tym uczestniczyć?

Uważam, że niepotrzebnie.

A Donald Tusk?

Nie chciałbym być nieuprzejmy wobec krakowian, ale wolałbym, by się wyniósł do Krakowa.

W ogóle, czy tylko na 4 czerwca?

Ostatnio żartowano, że jeszcze lepiej, jakby wyjechał do Pułtuska. Ale powtórzę na poważnie: 4 czerwca to święto polskiej głupoty.

Pan to nazywa „świętem polskiej głupoty”, ale każdy chce być w nim najważniejszy. „Solidarność” też.

Niech pan sobie przypomni, co mówił Wałęsa w czasie debaty z Miodowiczem. „Nowa "S" będzie zupełnie inna niż ta w 1981”. No i była zupełnie inna.

Stoczniowcy nie mają racji, domagając się dla siebie miejsce w czasie obchodów?

Ich sprawa. Kiedyś stocznia zatrudniała 17 tys. pracowników i wodowała ponad 40 statków rocznie.Teraz jeden co trzy lata. Więc mówienie dziś o uratowaniu stoczni oznacza jej symboliczne istnienie. Gdy decydowano o likwidacji przemysłu, ci sami stoczniowcy darli się: „nie przeszkadzać Wałęsie”. I akceptowali plan Balcerowicza. Stoczniowcy w tej chwili mają rację, tylko spóźnili się z nią o 20 lat.

Kaczyński jest oskarżany o niszczenie III RP. Teraz bardzo chce świętować.

Kaczyński był przy Okrągłym Stole i trudno to ukryć. W związku z tym musi jakoś bronić swojego udziału, jeśli nawet potem się okazało, że chodziło mu o coś innego.

Tusk za to nie uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu.

O Tusku jedyny komentarz, jaki mogę powiedzieć, to jego wypowiedź w ankiecie z 1987 r.: „Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski. Polskość to nienormalność. Nie mam zamiaru dźwigać tego brzemienia, którego historia i geografia włożyły na moje barki”. Wtedy był szczery.

Uważa pan, że to dowód na brak jego patriotyzmu? I że słowa sprzed 22 lat nadal obowiązują?

Uważam, że cały czas myśli tak samo, ale dla realizacji swych celów musi mówić, że kocha Polskę.

A nie kocha?

Według mnie nie. Np. cała jego polityka zagraniczna jest prowadzona na klęczkach.

Czy to odbiera Tuskowi prawo do bycia jednym ze spadkobierców „Solidarności”? Był działaczem opozycyjnym, także w 1987 r., gdy pisał zacytowane słowa.

On jest zaprzeczeniem „Solidarności”. Cała ideologia neoliberalna, którą Tusk wyznaje, jest zaprzeczeniem lub odwróceniem idei, z których wyrosła „Solidarność”. Nie wiem zresztą, co Tusk robił w „Solidarności”, bo ja go z 1980 r. nie pamiętam.

Był jej członkiem.

Linia Tuska jest dokładnie sprzeczna z wartościami i istotą „Solidarności”. Tusk wywodzi się z Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Pod koniec lat 80. spotkałem ludzi z jego grupy, kiedy jechali do Warszawy. Opowiadali mi, że skoro komuniści są bliscy upadku, to oni właśnie jadą z ofertą. By komuniści zachowali połowę majątku narodowego, a opozycja przejęła drugą. Nie wiem, czy Tusk tam był, bo ich wtedy nie rozróżniałem, ale to byli ludzie z jego środowiska.

Co pan będzie czuł, gdy zobaczy Tuska składającego kwiaty pod pomnikiem Poległych Stoczniowców?

Nie będzie mnie tam, a w telewizji nie będę miał czasu tego zobaczyć. Chyba że będą powtórki, bo Tusk przecież przez cały czas jest na wszystkich antenach. Więc nie będzie to dla mnie szokiem. Złożyć kwiaty ma oczywiście prawo. Każdy może. Nikt nie ma prawa mu tego odmówić.

Podsumowując, czyli najlepiej byłoby nie czcić w ogóle rocznicy 4 czerwca?

Nie stawiam w ogóle takich postulatów. Sam nie będę uczestniczył. Ale mówienie o tym, że to powinno być święto ponad podziałami, jest hipokryzją. I Okrągły Stół, i odtworzenie nowej „Solidarności”, i wybory – wszystko było poprzedzone układami z ludźmi takimi jak Kiszczak. Podział społeczeństwa został już wtedy dokonany. Część ludzi i część poglądów już wtedy zostały wykluczone i zepchnięte na margines. Obecne podziały to nic nowego. Polska Platformy i Polska PiS to mniej więcej ciąg dalszy tamtych sporów.

Andrzej Gwiazda, związkowiec, współtworzył (Robert Majka, przypis - pierwszej ) NSZZ „Solidarność”

Rozmawiał: Piotr Gursztyn


źródło informacji http://www.dziennik.pl/opinie/article377861/Gwiazda_To_swieto_Kiszczaka.html


Krótki komentarz

Przemyśl, 4 czerwca 1989r


str 1

str 2

Najprawdopodobnie, jestem jednym z niewielu , którzy 4 czerwca 1989r
byli aresztowani za protestowanie przeciw układowi magdalenkowemu, przez SB w południowej Polsce.
Uważam, że każdy myślacy Polak powinien zadać sobie następujące
pytanie. Czy brałem udział w wyborach w dniu 4 czerwca 1989 ?
Warto było wówczas słuchać, co ma do powiedzenia Andrzej Gwiazda.
Wpełni zgadzam się z diagnozą jaka stawia po 20 latach Andrzej.
Wiele się od Andrzeja zawsze mogłem nauczyć.Czego ? Trzeźwego
rozsądnego myślenia. Świętować oszustwo 4 czerwca 1989 nie zamierza...
Gdybym świętował 4 czerwca 1989 wówczas sam bym się okłamał ... jaki to ma sens ? Rolling Eyes

Mądrość sama sobie nie ufa, głupota sama sobie udziela kredytu bez granic.


Ostatnio zmieniony przez Robert Majka dnia Pon Sty 11, 2010 1:32 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Nie Maj 24, 2009 8:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem



Źródło inf. http://www.dziennik.pl/polityka/article377833/Walesa_S_to_populisci_wole_Tuska.html

Były prezydent będzie świętował na Wawelu
wtorek 12 maja 2009 12:20



Wałęsa: Solidarność to populiści, wolę Tuska

"Nie po drodze mi z populistami" - powiedział DZIENNIKOWI Lech Wałęsa o "Solidarności". Właśnie przez to "rozejście dróg" były prezydent nie zamierza razem ze związkowcami świętować 4 czerwca w Gdańsku. Wałęsa pojedzie do premiera Donalda Tuska na Wawel.

"Nie po drodze mi z populistami i demagogami, dawno ich opuściłem" - mówi nam Lech Wałęsa. Tak tłumaczy decyzję, że 20. rocznicę wyborów z 4 czerwca będzie świętował razem z Donaldem Tuskiem w Krakowie, a nie ze związkowcami z "Solidarności" w Gdańsku

"Trzeba wspierać działania rządu i będę je wspierał" - mówi wcześniej Lech Wałęsa w TVP Info. - Dodał też, że 4 czerwca dnia odwiedzi nie tylko Kraków. "Będę też w innych miejscach" - podkreślił.

>>>Wałęsa będzie świętował w Krakowie

Deklaracja Lecha Wałęsy jest zaskoczeniem. Jeszcze niedawno były prezydent twierdził, że całkowicie wycofuje się z życia publicznego - miał to być protest przeciwko atakom na jego osobę.

Chodziło mu m.in. o książkę Pawła Zyzaka - pracownika Instytutu Pamięci Narodowej, która nie została wydana pod szyldem IPN - który zarzucił Wałęsie współpracę z SB oraz napisał, że były prezydent miał nieślubne dziecko.

"Zmienny jestem" - odpiera zarzuty o niekonsekwencję były prezydent. "Poza tym rząd poczynił pewne kroki w stosunku do IPN, dostrzegam szansę, że coś się ruszy" - powiedział nam Lech Wałęsa.

autor: AK

Źródło inf. http://www.dziennik.pl/polityka/article377833/Walesa_S_to_populisci_wole_Tuska.html



Ostatnio zmieniony przez Robert Majka dnia Pon Sty 11, 2010 1:33 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Nie Maj 24, 2009 8:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tygodnik Nasza Polska nr 20
( 707 ) z 19 maja 2009 , ( str 1 i 11 )
WYWIADU NIE MA w chwili obecnej wersji internetowej ...


Polecam bardzo ciekawy wywiad...

Nie ma czego świętować



z ANDRZEJEM GWIAZDĄ, działaczem „Solidarności”, członkiem kolegium IPN,
rozmawia Alicja Dołowska

-Trwają spory, gdzie i jak świętować 4 czerwca jako20.rocznicę odzyskania niepodległości.
Tymczasem pan stwierdził w telewizji , że 4 czerwca nie mamy czego świętować. Dlaczego?


AG. – 4 czerwca jest świętem tej części opozycji, którą władze komunistyczne, a można powiedzieć, że generał Kiszczak, zakwalifikowały jako konstruktywną , czyli taką, z którą da się rozmawiać. Wydarzenia które mamy świętować, odbyły się na zasadzie, wykluczenia pewnej części społeczeństwa.

- Nie możemy zatem mówić o 20-leciu odzyskania wolności.

AG.- Trudno tak to nazwać. A na pewno nie możemy mówić, że ma to być święto ponad podziałami. Jest to święto dokonania podziałów.

-Nawet w publicznej telewizji słyszymy, że mija 20 lat od „pierwszych demokratycznych wyborów”.

AG.- W zasadzie całe to święto jest stekiem nawzajem sobie zaprzeczających propagandowych haseł, bo te demokratyczne wybory wyglądały tak, że ich wynik był znany długo zanim rozdano wyborcze kartki. Już 31 sierpnia 1988 roku, jak twierdzi Kiszczak-i jest to w tej chwili jedyne źródło informacji-zaproponował on Wałęsie, że dostanie w Sejmie 160 mandatów i gwarancje, że nowa „Solidarność” zostanie ponownie zarejestrowana.

- Ale bez niekonstruktywnych działaczy, którzy myśleli inaczej?

AG. - Oczywiście. Jeżeli mówimy o „Solidarności”, bo ma to być święto „Solidarności”, to trzeba wspomnieć, że w raporcie o likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych zawarte jest stwierdzenie, że Kuroń pod legendą przesłuchań odbywał narady z gen. Kiszczakiem. I Kuroń zaproponował, że zostanie utworzona lista osób, które do nowej „Solidarności” nie będą się mogły zapisać. Niestety, lista nazwisk nie jest znana, ale mojej żonie Joannie Komisja zakładowa „S” w Centrum Techniki Okrętowej, gdzie pracowała, oświadczyła, żeby nawet nie próbowała się do nich zapisać, bo nie zostanie przyjęta. Natomiast, gdy w 1991 roku weszła w życie ustawa obligująca zakładowe komisje do przyjęcia osób zwalnianych z powodów politycznych, w Gdańsku, i podobno w Warszawie zespoły prawników drugiej „Solidarności” przez dwa tygodnie deliberowały, co zrobić, żeby mnie nie dopuścić do pracy.
I okazało się, że były bezradne dlatego, że napisałem jednozdaniowe podanie: „ Niniejszym zgłaszam chęć powrotu do pracy „. Nie powołałem się na żadne źródło prawa. Wiem z przecieków, że mówiono ”żeby przynajmniej powołał się na ustawę, to może by się pomylił”.

-Był pan związany z przemysłem stoczniowym; czy uważa pan, że pomysł protestu stoczniowców przeciwko likwidacji z nakazu Komisji Europejskiej Stoczni Gdańskiej był zasadniczy? Przecież wmawia się Polakom, że każdy z nich dokłada do tej stoczni dokłada z własnej kieszeni.

AG.- Nie dokłada dlatego, że tego robić nie wolno.Polacy chcieliby dołożyć,
jakiś czas temu zebrano nawet na ratowanie stoczni miliard złotych.Ale dziś Unia nie pozwala,więc mówienie o dokładaniu jest ewidentnym kłamstwem. Natomiast stocznia była w doskonałej kondycji, robiliśmy, jeśli nie najlepsze, to jedne z najlepszych kadłubów.Stocznia miała kłopoty z wykończeniem części hotelowej ze względu na farby, które za komuny nie były najlepszej jakości.Brakowało jakiś blaskotwórczych dodatków i elementów potrzebnych do eleganckiego wykończenia. Ale po 1989 roku nie było już z tym problemów. Wszystko, co potrzebne, można było kupić na Zachodzie, żeby w wykończeniowej fazie nie odbiegać od zachodnich standardów.Poza tym stocznia miała zamówienie z Indii na serię 28 jadnakowych statków, co się w okretownictwie nie zdarza. Na takie zamówienie opłaca się wybudować,stocznie do nowa,bo to jest zysk
po prostu nieprawdopodobny.

-Mówił pan,że wtedy Leszek Balcerowicz postawił stoczni jakieś trudne do udźwignięcia warunki.

AG.- Balcerowicz uniemożliwił stoczni, zabierając możliwość uzyskania
zaliczek armatorskich.Żeby zacząć budować statek, trzeba kupić wiele ton blachy, a w warunkach Balcerowiczowskiej inflacji było to niemożliwe do zrealizowania bez zaliczki armatorskiej.Zabierając zaliczki, uniemożliwił też stoczni spłacanie długów. Stocznia, owszem, była zadłuzona, co wynikało z przekonania, że jest bezkarna, bo Wałęsa ją ratuje. Stoczniowcy zawierzyli Wałęsie, więc stocznia zalegała z płatnością ZUS-u i podatkami. Balcerowicz każde pieniądze, które wpłynęły do stoczni, zabierał na poczet długu. Natomiast w Stanach Zjednoczonych, jeżeli bank nie udzieli kredydu upadającemu przedsiębiorstwu, który ma zamówienia , to może podlegać procesowi karnemu, bo w ten sposób
uniemozliwia spłatę długu.

-A jak pan ocenia zmianę pomysłu stoczniowców z Gdańska,że 4 czerwca zamiasta protestu w obronie miejsc pracy,na placu Solidarności odbędzie się wiec pokojowy? Czy nie wypada tam protestować?

AG. - Wszystko jest kwestią tego, co uważamy za protest.Bo strajk nie jest protestem, tylko odmową współpracy na dotychczasowych warunkach pracy i płacy.To, co działo się w Warszawie, to nie był protest
stoczniowców,tylko demonstracja.

- Rozpaczy?

- Jeżeli mówimy o tej demonstracji-była o dwadzieścia lat spóźniona.To się było powinno odbyć w 1989robu.Wtedy,kiedy Balcerowicz zablokował finanse stoczni, skazując ja na zagładę.Bo to właśnie wtedy stocznia została skazana na zagładę.

-Lech Wałęsa zaproszony 4 czerwca na obchody na plac Solidarności przez wiceprzewodniczacego stoczniowej "S" Karola Guzikiewicza stwierdził, że jeśli zaprosi go premier Tusk, pojedzie tego dnia na Wawel.
Co pan na to?


AG.- Wałęsa jeździ tam, gdzie mu płacą.Tak sam powiedział.Za 100 tys. euro bierze udział w konwencji partii Libertas.
Szkoda, że mam tak mało pieniędzy, bo bym zrobił doświadczenie, gdzie
jeszcze Wałęsa gotów jest wystąpić za odpowiednią sumę.

-Jak ocenia pan postawę Donalda Tuska, który zdecydował się przenieść z Gdańska do Krakowa oficjalne uroczystości z udziałem przywódców krajów UE, przed którymi stoczniowcy z Solidarności chcieli zademonstrować swoje niezadowolenie, że to z ich decyzji zlikwidowana
może być stocznia.Tymczasem adresata żalów na tej uroczystości nie będzie.


AG.- Jeżeli chodzi o Tuska, wydaje mi się, że kluczem do zrozumienia jego osoby jest wypowiedź w ankiecie wydrukowanej w "Więzi" z 1987roku, gdzie mówił, że Polska to nienormalność. Nie mam zamiaru
dźwigać brzemienia ,które historia i geografia włożyły na moje barki.
Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski". I tę wizję Tusk realizuje.
W czasie kampanii wyborczej pijarowcy kazali mu łkać, że kocha Polskę,
ale nie potwierdził tego, gdy z rak społeczeństwa dostał władzę.
Przed laty na kongresie Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego mówił o autonomi Kaszuk, że Pomorze musi mieć własny rząd, własny pieniądz i własne wojsko.Ten referat został potem z zapisu wycofany.Natomiast są
świadkowie, którzy go słyszeli. Wydaje mi się, że Tusk dalej idzie drogą ucieczki od Polski i wyraźnie nie chce dźwigać brzemienia polskości.

-Jak zatem powinniśmy traktować tę datę ? Z głębszą refleksją?

AG.- Jeżeli o mnie chodzi, byłem w tej grupie ,która została wykluczona.
Zresztą , nie tylko ja. Powstało w ubiegłym roku Porozumienie Organizacji Niepodległościowych. Wszystkie organizacje niepodległościowe również
Solidarność Walcząca, została z tego porozumienia wykluczona. Czyli
podział zaczął się, zanim doszło do "okrągłego stołu" i ugody, w wyniku której nastąpiły "wybory". W tych " wyborach" kandydaci byli zgłaszani nie na listy, tylko do konkretnego mandatu. A numery mandatów już były przydzielone. Jedne Wałęsie, drugie-Kiszczakowi.
To był podział 35 do 65 .
I teraz się mówi,że to były pierwsze wolne wybory

-Niektórzy też używają określenia" prawie wolne wybory". "Prawie"-jak wiemy- robi wielką róźnicę,Czy jednak nie z większą refleksją powinniśmy tę datę obchodzić.

AG.- Wydaje mi się, że można by to święto obchodzić jako pamiątkę jednego chyba z największych oszust w historii.

-Czy patrząc z perspektywy na minione 20-lecie , dostrzega pan jakąś inną datę do świętowania?

AG.- Ten problem rozważaliśmy też na spotkaniu organizacji niepodległościowych. 4 czerwca zostało przez PON odrzucone.Rocznica zakończenia "okrągłego stołu" także. Podobnie jak wybór Jaruzelskiego na prezydenta RP. Nie mamy takiej daty.Niemcy mają rocznicę otwarcia
Bramy Brandemburskiej,kiedy Niemcy z Zachodu i ze Wschodu mogli swobodnie przejść przez granicę rozdzielającą Berlin. I to jest symboliczna data,która też nie była przypadkiem.
Wiedzieliśmy o niej od dawna. Pojechaliśmy do Berlina Zachodniego,czekaliśmy pod Bramą Brandemburską i o godzinie 24.00 przeszliśmy do Berlina Wschodniego.Natomiast Polacy takiej daty nie mają.

-Dziwnie się składa, że mamy w tym 20-leciu dwie daty 4 czerwca.Drugą jest "nocna zmiana" -odwołanie rządu Jana Olszewskiego.Czy to się bez zwiążku nakłada, zupełnie przypadkowo?

AG.- Historia bywa złośliwa.I tak jak Jaruzelski nie maił szczęścia do nazw, bo wszystkie wyglądały fatalnie(WRON-a,PRON-cio, etc.-przyp.red), tak samo wydaje się, że historia spłatała figla, kojarząc datą te dwa wydarzenia.Premier Olszewski został obalony dlatego, że nie zgodził się na przekształcenie wojskowych baz rosyjskich w spółki joint ventures i że Macierewicz, minister w rządzie Olszewskiego, na rozkaz Sejmu -ujawnił tzw.listę Macierewicza. A bezpośrednią przyczyną było ujawnienie przeszłości agenturalnej ówczesnego prezydenta Lecha Wałęsy.Wildstein niedawno przypomniał w programie telewizyjnym, jak Michnik pienił się na lustrację. Naraz okazuje się, że ujawniono prezydenta, ministrów, ministra spraw zagranicznych i nie możemy do tego dopuścić. Wtedy w tempie nocnym odwołano Olszewskiego.Natomiast Macierewicza nie wpuszczono już do jego gabinetu i rozpruto sejf, żeby zabrać papiery obciążające , m.in logo Platformy Obywatelskiej,czyli Lecha Wałęsę.

-Czy nie jest też ironią losu,że dwaj aktorzy " nocnej zmiany" : Tusk i Pawlak, którzy uczestniczyli w pałacu prezydenckim w przygotowaniu planu obalenia rządu Olszewskiego, tworzą dzisiaj rządową koalicję?

AG.- To jest ten sam team.Ta sama grupa, która wtedy wystąpiły przeciwko interesom Polski i dalej to samo robi.

- Z badań zamówionych przez prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza wyniknęło, że 80 proc. Gdańszczan nie chce protestów 4 czerwca.Ma być radość i święto.Czy zgadza się pan z Adamowiczem, że stoczniowcy, zapowiadając na ten dzień protest, skompromitowali Gdańsk?

AG.- Wydaje mi się, że związkowcy z opóźnieniem, ale przywracają Gdańskowi honor, który przez 20 lat skazał się na samolikwidację.
A skompromitował się tą wypowiedzią prezydent Adamowicz, choć
być może wykonuje nie swoje decyzje.


Tygodnik Nasza Polska nr 20 ( 707 ) z 19 maja 2009, ( str 1 i 11 )

Informacja:

Wywiad z Andrzejem Gwiazdą ukazał się w tygodniku NASZA POLSKA nr 20 (707) z 19 maja 2009r ( str.1 i 11) , tekst wywiadu jest wyłącznie w wydaniu gazetowym, z uwagi na jego wartości historyczne i dydaktyczne, przepisałem go wiernie z zachowaniem prawdziwości zawartego materiału w oryginale gazety. Jest to mała kropla, która przybliża Polaków i Polskę do poznania prawdy, do odzyskania przez Polskę pełnej wolności słowa,
i prawdziwej wolności. W przypadku ewentualnego przekopiowania, proszę podać źródło.)


Ostatnio zmieniony przez Robert Majka dnia Pon Sty 11, 2010 1:34 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Nie Maj 24, 2009 8:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Okrągły Stół został zaplanowany w Moskwie
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/okragy-sto-zosta-zaplanowany-w-moskwie_94674.html
Tagi: andrzej gwiazda, okrągły stół, opinie Data publikacji: 08.04.2009 08:00



W debacie o 20. rocznicy zakończenia obrad Okrągłego Stołu dziś głos Andrzeja Gwiazdy

"Super Express": - Co się stało w Polsce w 1989 r.?

Andrzej Gwiazda: - Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy sobie uświadomić, co od kilku lat działo się w Związku Sowieckim. Tam przebudowywał się system. Nie można było zacząć eksportu pieriestrojki bez gwarancji, że społeczeństwo też dostanie prawo głosu. Należało więc wyłonić starannie dobraną grupę opozycji, która mogłaby uchodzić za reprezentantów większości społeczeństwa - tak, aby samo społeczeństwo pozostało bez wpływu na przebieg sytuacji - i ułożyć się z nią.

- Okrągły Stół zaplanowano w Moskwie?

- Polecenie przyszło stamtąd. Najpierw była Magdalenka, a później - pod kontrolą Moskwy - przy Okrągłym Stole, w ładnej oprawie, przyjmowano ustalenia magdalenkowe. Czyniono to bez sporów. "Przyjmuję wszystko, co pan generał powiedział" - odrzekł Lech Wałęsa po wysłuchaniu referatu gen. Czesława Kiszczaka.

- Okrągły Stół był gorąco popierany przez Zachód.

- Zachód i Moskwa wypracowały wspólne koncepcje co do losów Polski również w Teheranie i w Jałcie.

- Jak pan zatem sytuuje pozycję większości Polaków w tamtym okresie?

- Pozostali poza boiskiem.

- Dostali do rąk długopisy, mogli głosować...

- Podział miejsc został ustalony przed wyborami - nie były więc one demokratyczne. Polacy mogli najwyżej wyciąć tzw. listę krajową - składającą się z komunistów - i tak też zrobili. Ale to stało w sprzeczności z umową, którą ich samozwańczy reprezentanci zawarli z komunistami. Dlatego Lech Wałęsa dokonał takich manipulacji, że nie miało to znaczenia dla wyników wyborów.

- W wyborach 1989 r. wzięło udział 62 proc. Polaków uprawnionych do głosowania. To jedna z najwyższych frekwencji w niepodległej Polsce. Ale czy nie jest dziwne, że jedna trzecia społeczeństwa nie uczestniczyła w tym głosowaniu?

- Dla mnie to zrozumiałe, sam nie poszedłem głosować. Tak jak inni zdawałem sobie sprawę, że to nabijanie ludzi w butelkę.

- Niektórzy mówią tak: pierwszy milion trzeba ukraść. Może nieważne, w jakich warunkach poczęto w Polsce demokrację, skoro kolejne wybory były już rzeczywiście wolne.

- Były wolne, ale nie zmieniły reguł gry. Może niektórzy jeszcze pamiętają, jak poseł Bugaj odezwał się z sejmowej mównicy do posła Moczulskiego: "Przy podziale prasy przy Okrągłym Stole dostaliście dwa tytuły i nie jest naszą winą, że oba zmarnowaliście". Podzielono się nie tylko stanowiskami, ale i mediami.

- Czy można było odejść od ustaleń okrągłostołowych?

- Próby były, ale się nie powiodły. Taką próbę np. podjął PiS.

- Krzysztof Kozłowski mówi, że odejście od tych ustaleń nastąpiło natychmiast: generałowie Kiszczak i Siwicki ustąpili z funkcji, PZPR wyprowadziła sztandar, gen. Jaruzelski nie ubiegał się o reelekcję - i wypłynęliśmy na wolne wody...

- W jednym z ostatnich wywiadów Kiszczak przyznał się, że chciał być prezydentem. Nie udało mu się. W większości spisków trzy czwarte założeń się nie udaje, a czasem wychodzą na opak. Tak się np. skończyła wielka historia Solidarności. Przypomnijmy sobie 21 postulatów strajkowych - przecież one są dzisiaj przekreślone po kilka razy. Przy Okrągłym Stole działało tyle interesów osobistych i grupowych, że oczywiste jest, że nie wszystko się udało. Nie udało się tym ludziom, którzy rzeczywiście chcieli realizować interes Polski, ale niewątpliwie nie udało się też tym, którzy chcieli, aby było jeszcze gorzej.

- A jak pan ocenia osobę Tadeusza Mazowieckiego jako pierwszego niekomunistycznego premiera?

- Trudno znaleźć w historii Polski równie szkodliwego szefa rządu. Mógłby się w tym ścigać z Cyrankiewiczem.

- Skąd taki osąd?

- Przez grubą kreskę i deklarację - którą naród mógł usłyszeć w telewizji - że w pierwszym rzędzie będą sprzedawane najlepsze zakłady.

- Trudno uznać Tadeusza Mazowieckiego za człowieka cynicznego. Zapewne motywowały go pobudki ideowe...

- Ja bym się z tym chętnie zgodził, gdybym mógł określić, jaka to była idea.

- Jego karty niepodległościowej chyba się nie da zdezawuować...

- Karty niepodległościowej Mazowieckiego nie znam. Być może słowo niepodległość padło z jego ust po 1990 roku. To jest możliwe, gdyż wtedy było ono modne. Zainspirowanego przez Moskwę Okrągłego Stołu do karty niepodległościowej nie da się zaliczyć.

- Współpracowaliście podczas strajku w Stoczni Gdańskiej...

- Układaliśmy porozumienia sierpniowe. Współpracowało się z nim bardzo dobrze, był lojalny wobec Solidarności. Ale jako premier realizował plan Balcerowicza. I to wystarczy.

- Co należało uczynić, aby marzenia Polaków nie zostały rozmienione na drobne? Słowem: jeżeli nie Okrągły Stół, to co?

- Najprostsza odpowiedź: nie wchodzić w to, nie przyjmować odpowiedzialności za przestępstwa i katastrofalne decyzje PZPR.

- Zostawić władzę komunistom? Ile jeszcze lat miałaby trwać gospodarcza degrengolada?

- Skoro w Związku Sowieckim likwidowano komunizm, to przecież jest nie do pomyślenia, żeby ten system utrzymał się w Polsce. Nie musieliśmy godzić się na wybieranie komunistów. Nie musieliśmy czekać, aż nam "front jedności" wystawi kandydatów. Mogliśmy ich wybrać sami, np. w zakładach pracy - jak to już praktykowała Solidarność - i utworzyć rząd. Lub inaczej...

- Czyli jak?

- Można było wezwać prezydenta na uchodźstwie, żeby w myśl przedwojennej konstytucji - konstytucji kraju zniszczonego podczas wojny przez dwa totalitaryzmy i narzucony siłą powojenny porządek - jako głowa państwa przeprowadził wybory. Mielibyśmy automatyczny powrót do II RP, a tym samym np. przestawałaby nas obowiązywać spłata długów zaciągniętych przez komunistów. Stalibyśmy się krajem niepodległym. Pewne prawa zatwierdzilibyśmy na stałe albo na okres przejściowy. Reasumując - możliwości było dużo, a wybrano układanie się z komunistami i przyjęcie odpowiedzialności za ich decyzje. O tym, do jakich straszliwych oszustw doszło przy Okrągłym Stole, możemy wnosić po tym, jak następne ekipy rządowe broniły jego tajemnic.

Andrzej Gwiazda

Współzałożyciel Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża i NSZZ "Solidarność", wielokrotnie represjonowany w czasach PRL-u, obecnie członek Kolegium IPN

Autor: Paweł Lickiewicz
Autorzy zdjęć: EAST NEWS/SE
Źródło: Super Express
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/okragy-sto-zosta-zaplanowany-w-moskwie_94674.html


Ostatnio zmieniony przez Robert Majka dnia Pon Sty 11, 2010 1:36 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Nie Maj 24, 2009 8:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tagi: anna walentynowicz, okrągły stół, opinie Data publikacji: 05.02.2009 02:00

Okrągły Stół był sukcesem komunistów, nie społeczeństwa
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/okragy-sto-by-sukcesem-komunistow-nie-spoeczenstwa_88698.html



W dyskusji "Super Expressu" o 20. rocznicy porozumienia władzy z opozycją dziś głos Anny Walentynowicz

"Super Express": - Jakie nadzieje wiązała pani z obradami Okrągłego Stołu?

Anna Walentynowicz: - Żadnych. Dlatego, że przy Okrągłym Stole spotkali się ludzie, którzy radzili tylko i wyłącznie nad tym, jak obronić własną skórę. Bo przecież kto zainicjował te rozmowy? Jaruzelski i Kiszczak. I cóż takiego wielkiego tam dokonali? Zagwarantowali sobie bezpieczeństwo, przez co, owszem, mamy dziś Trzecią Rzeczpospolitą, ale komuniści w dalszym ciągu mają wpływ na władzę i nadal są bezkarni. Po to właśnie zorganizowano te rozmowy, by w przyszłości nie rozliczyć żadnego komunistycznego przestępcy, mordercy czy złodzieja. Najpierw wprowadzono stan wojenny, który totalnie przytłoczył Polaków, by później zebrać się przy stole obrad i tam ostatecznie sprzedać Polskę.

- A zmiany dotyczące systemu politycznego...

- Dziwne, że po tych zmianach Polakom wcale nie żyje się lepiej. Zlikwidowano wiele zakładów pracy, stocznie, polski przemysł, sprzedawane jest już niemal wszystko, co stanowi nasz majątek narodowy, nawet placówki dyplomatyczne! Jak długo jeszcze ten kraj będzie w stanie przetrwać w takiej sytuacji? Jakim prawem ci, którzy dzierżą władzę, tak postępują? Czy kiedykolwiek byli oni właścicielami naszego majątku narodowego, czy kiedykolwiek zapytali naród, co sądzi o ich działaniach? Stoczniowcy w latach 60. zrezygnowali z części pensji po to, żeby wyposażyć stocznie w bardziej nowoczesny sprzęt. Czy dziś ktokolwiek pytał nas o stocznie?

- Jednak za sytuację stoczni chyba nie do końca możemy obwiniać ludzi obradujących przy Okrągłym Stole...

- Jak najbardziej to oni są winni upadku polskich stoczni. Owszem, w wyniku obrad reaktywowano NSZZ "Solidarność", ale to była atrapa dawnej Solidarności. Później Marian Krzaklewski powołał Akcję Wyborczą Solidarność i obiecał, że będzie bronił interesu stoczni. Ale nie bronił i ostatecznie Stocznia Gdańska zaczęła upadać. Dziś Krzaklewski nie ma nic do powiedzenia, siedzi cichutko jak mysz pod miotłą, a ludzie, których interesów miał bronić, tracą pracę. Przygotowano nawet specjalne formularze - po to, żeby stoczniowcy sami zwalniali się ze stoczni i to jak najszybciej. Komuniści sami nie byliby w stanie doprowadzić do takiej sytuacji, bo w latach 80. naród już ostro punktował ich działania, społeczeństwo stawiało im opór, buntowało się przeciwko nim. Dlatego, aby pozostać u steru, potrzebowali pomocy i tę pomoc od tzw. obrońców ludu otrzymali.

- Jednak utworzenie Senatu, parytetowe wybory do Sejmu były osiągnięciem...

- I co takiego ten Senat robi? Dziś komuniści nie muszą bać się o swą przyszłość i o to, że spotka ich zasłużona kara za winy. Dlatego, że ich adwersarze, a tak naprawdę pseudoadwersarze, dbają o ich interesy! Okrągły Stół był wielkim osiągnięciem komunistów, a nie społeczeństwa. Jego obrady przedstawia się w tej chwili tak samo entuzjastycznie i bezkrytycznie, jak przedstawia się Wałęsę.

Anna Walentynowicz

Suwnicowa w Stoczni Gdańskiej, jej zwolnienie doprowadziło do strajku, w trakcie którego powstał NSZZ "Solidarność". Współdziałała z grupą działaczy przeciwnych polityce Lecha Wałęsy

Autor: Marlena Mistrzak
Autorzy zdjęć: EAST NEWS
Źródło: Super Express
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/okragy-sto-by-sukcesem-komunistow-nie-spoeczenstwa_88698.html


Ostatnio zmieniony przez Robert Majka dnia Pon Sty 11, 2010 1:37 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Nie Maj 24, 2009 8:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zanim wybuchł Sierpień 1980
http://www.sierpien1980.pl/portal/s80/973/Filmy.html



http://www.sierpien1980.pl/

Pamiętne słowa mgr inż. Andrzeja Gwiazdy z sierpnia 1980r !

Nie chcemy żyć w kraju, w którym jedność Narodu wymuszana jest pałką policyjną. (...)


Ostatnio zmieniony przez Robert Majka dnia Pon Sty 11, 2010 1:38 pm, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Pią Maj 29, 2009 8:53 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Prof. Andrzej Zybertowicz : Unieważnić prawdę? W czyim interesie?

http://zybertowicz.pl/

Kategorie: inne Aktualizacja tekstów naukowych +wywiad
23 maja 2009W dziale Wywiady umieściłem pełną wersję rozmowy, która ukazała się we FRONDZIE w grudniu zeszłego roku. Dostępny jest on, tak jak pozostałe teksty w formacie PDF, w wersji dającej się przeszukiwać:

Grudzień 2008 - FRONDA: Potrzebna jest re-konstytucja polskości

W zakładce Teksty naukowe dodaję moje publikacje z lat różnych. Skupiają się one głównie na zagadnieniach związanych szeroko rozumianej metodologii nauki oraz analizą polskiej transformacji. Są to:

“O zacnych i niecnych regułach postępowania (także naukowego)”Tekst ukazał się w pracy zbiorowej pod tytułem Etyka w nauce, Warszawa 2003, s. 64-71

“W centrum czy na obrzeżach? Przemoc w III RP”
Przegląd Socjologiczny, t. LII/1, 2003, s. 35-64

“Wstęp. O pewnych osobliwościach polskiej demokracji”
Tekst napisany wspólnie z Edmundem Mokrzyckim i Andrzejem Rychardem. Ukazał się w redagowanej przez nas książce pod tytułem: Utracona dynamika? O niedojrzałości polskiej demokracji, Warszawa: Wydawnictwo IFiS PAN 2002, s. 9-28

“Demokracja jako fasada przypadek III RP”
Tekst ukazał się w pracy zbiorowej pod redakcją Edmunda Mokrzyckiego, Andrzeja Rycharda i Andrzeja Zybertowicza, Utracona dynamika? O niedojrzałości polskiej demokracji, Warszawa: Wydawnictwo IFiS PAN 2002, s. 173-214

“O myśli Jerzego Kmity - po amatorsku psychoanalitycznie”
Tekst ukazał się w książce pod redakcją Barbary Kotowej, Jacka Sójki, Krystyny Zamiary, Kultura jako przedmiot badań. Studia filozoficzno-kulturoznawcze, Poznań 2001, s. 315-327. Zachęcam do obejrzenia nagranych wykładów Kmity - tutaj

“W MiędzyDoświadczeniu”
Fragment rozmowy z Ewą Domańską. Ukazał się w periodyku Kultura Współczesna, 1-2, 1999, s. 50-57

“Sztuka zapominania: państwo policyjne jako nierzeczywistość”Tekst ukazał się w pracy zbiorowej pod redakcją Wojciecha Wrzoska, Świat historii, Poznań: Instytut historii UAM 1998, s. 429-439

“Spoleczno-regulacyjna teoria kultury. Fazy społecznego rozwoju poznawczego i zjawiska paranormalne”
Kultura współczesna, nr 2 (14), 1997, s. 7-36

Postaram się w przyszłości (niekoniecznie systematycznie) dodawać krótkie abstrakty pod zamieszczonymi tekstami, by umożliwić Czytelnikom łatwiejsze odnalezienie interesujących ich motywów.

Zachęcam serdecznie do lektury…

Kategorie: inne Latawiec

22 maja 2009Wczoraj późny wieczór, po gorącej dyskusji na seminarium sytuacyjnym Koła Metodologicznego Historyków UMCS oraz Zakładu Metodologii Historii UMCS (ciut więcej o seminarium tutaj). Lublin, Starówka. Pod niebem prawie Wschodu.

Człowiek, chyba niestary jeszcze (jego PESEL ma ósemkę jako pierwszą cyfrę), w czapce z daszkiem, z kamerą Sony, która zaraz po nabyciu prawie przyrosła mu do ręki. Nie on wybrał kamerę, ale ona jego. Chce sfilmować swój magistrat. Magistrat Piotra B. Ponoć nie chodzi o to, by najpierw pracę napisać, a potem ją - kartka po kartce - skadrować. Raczej o coś innego. Niedokładnie wiadomo, o co. Na razie. Zamysł się dopiero wyłania. Ale już jest wola.

Skrawki rozmowy o filmowaniu - z Piotrem Brożkiem - między innymi wątkami dryfującej rozmowy. Ale przecież P.B. to identyfikacja i tożsamość biurokratyczna, nadana przez osobę, która wypełniła urzędowe formularze oraz przez przypadkowy wynik ruletki genowej. Bo PB to postać bez artystycznego pseudonimu.

Czy bez ksywki można mieć swoją osobistą artystyczną tożsamość? A przecież twórca to Latawiec. Potrzebuje się unieść i potrzebuje uwięzi. Jednocześnie: i twórczego uniesienia i uwięzi. Uwięzi stylu, uwięzi dyscypliny twórczej (vide daszek od czapki, który ramuje obraz), uwięzi rytmu pracy, uwięzi, którą stanie się wyobrażony odbiorca filmu.

Twórca bez uwięzi - Twórca-Nie-Latawiec - zostanie zabrany, pomieszany przez wiatr i straci zdolność przeżywania kolejnych, powtarzających się, chociaż - może - niepowtarzalnych, uniesień.

Kategorie: inne Debata pod tajemniczym tytułem

20 maja 2009Zostałem zaproszony do udziału w debacie o nazwie: “7647 dni sporu.”

7647 dni sporu. Jak się pisze i rozumie momenty rzeczywistości A.D. 1989?

Rzecz wydarzy się jutro, tj. w czwartek, 21 maja, o godz. 15.00.

Miejsce: Lublin, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej, Mała Aula Wydziału Humanistycznego,

pl. Marii-Curie Skłodowskiej 4a.

Szczegóły tutaj!

Dobrze to, czy źle – ale jeszcze nie wiem, co jutro powiem… Niech pomoże sen.

A zaproszony - zaprasza!

Kategorie: inne Dzisiejsza rozprawa w procesie Solorz vs Zybertowicz odwołana

Informuję, że planowana na dzień dzisiejszy (tak, tak, mamy już 20 maja 2009) kolejna rozprawa Sądzie Okręgowym w Toruniu, w procesie, który wytoczył mi Zygmunt Solorz-Żak, została odwołana. Powodem - jak mnie poinformowano - jest choroba sędziny. Zatem do zobaczenia przy innej okazji.

Kategorie: inne Gdyby Adam Michnik odkrył kim jest, musiałby się przeciw temu zwrócić…

11 maja 2009We wtorek, 12 maja, o godz. 12-tej zapraszam na kolejną rozprawę z cyklu Michnik II versus Zybertowicz. Rozprawa odbędzie się w Sądzie Okręgowym w Warszawie (ul. Al. Solidarności 127, sala 459). Bliższe informacje o sprawie są w zakładce Michnik II versus Zybertowicz. Sprawozdanie z poprzedniej rozprawy można przeczytać tutaj.

Proces dotyczy mojej wypowiedzi umieszczonej 11 stycznia 2008 w Rzeczpospolitej, w tekście Jarosława Stróżyka pt. „Zybertowicz: na razie 2:0 dla III RP”. Ostatni akapit tekstu brzmiał:

„To nie pierwsza sprawa sądowa socjologa. W grudniu 2007 r. przegrał w pierwszej instancji podobny proces z Adamem Michnikiem. - Na razie jest 2: 0 dla III RP - tak swoje sądowe porażki komentuje Zybertowicz. - A przecież czeka mnie jeszcze proces z Zygmuntem Solorzem. Swoją drogą to ciekawe, kto mnie dotychczas pozwał do sądu: dwóch agentów i jeden ich zaciekły obrońca“. Wytłuszczone zdanie stało się powodem procesu.

Ponieważ Sąd ma zamiar wysłuchać obie strony, może być ciekawie, tym bardziej, że będzie można zobaczyć - na żywo i przy robocie - samego Piotra Rogowskiego, pełnomocnika procesowego powoda Michnika.

Będąc optymistą co do ludzkiej natury, jako dewizę/morał tego procesu proponuję: Gdyby Michnik odkrył kim jest, musiałby się przeciw temu zwrócić…

Do zobaczenia!

Kategorie: inne Zapowiadam, polecam, zapraszam

28 kwietnia 2009Oto trzy spotkania, w których wezmę udział w najbliższym czasie:

1. Dzisiaj, 28 kwietnia, o godz. 18-tej, wraz moim doktorantem Bartoszem Pilitowskim będziemy uczestniczyli w seminarium Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie odbędzie się dyskusja nad naszym tekstem „Polityczna pogoń za rentą: peryferyjna czy strukturalna patologia polskiej transformacji”. Pierwsze głosy krytyczne przedstawią: prof. Jerzy Wilkin (Wydział Nauk Ekonomicznych UW) oraz dr Katarzyna Metelska-Szaniawska (WNE UW) - szczegóły tutaj.

2. Jutro, w środę, 29 kwietnia, o godz. 16-tej, w Warszawie wygłoszę wykład dla Mokotowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku (ul. Piaseczyńska 114/116). Tytuł wykładu: „Tajne służby w polskiej demokracji: zalegalizowana patologia bez nadzoru”. Zapraszam zdecydowanie.

3. W przyszłym tygodniu, w środę, 6 maja, o godz. 9:30, w Toruniu, na Akademickim Forum Bezpieczeństwa wygłoszę wykład pt. „Bezpieczeństwo państwa: sprawność instytucji a zjawisko konfliktu interesów”. (info o całym forum: www.afb.umk.pl/home.htm). Organizatorem Forum są Instytut Stosunków Międzynarodowych oraz Instytut Politologii UMK. Rzecz odbędzie się w siedziebie toruńskiej politologii i stosunków międzynarodowych przy ul. Batorego 39L. Do zobaczenia.

Kategorie: Bez kategorii Aktualizacja tekstów naukowych

15 kwietnia 2009Dodałem cztery kolejne teksty w dziale Teksty naukowe. Ukazują one strefy moich zainteresowań badawczych - dotyczą: epistemologii, teorii kultury, socjologii nauki oraz transformacji ustrojowej. Każdy z nich opatrzony jest krótkim komentarzem wprowadzającym. Sukcesywnie będę je dodawał do już zamieszczonych tekstów. Mam nadzieję, że badacze (także początkujący) znajdą coś ciekawego dla siebie…

Badacz w labiryncie: uwagi o koncepcji Franklina R. Ankersmita

Tęsknotą Ankersmita jest po-postmodernistyczna koncepcja humanistyki, która poradziłaby sobie z największym bodaj problemem teorii poznania - kwestią związku opisu z tym, co opisywane. Rozwiązaniem ma być: „doświadczenie historyczne”. Czy profesor Ankersmit odnalazł świętego Graala epistemologii i kim są „badacze labiryntowi”? Zachęcam do lektury…

Theory of Culture, Stages of Cognitive Change and the Paranormal Phenomena

To podjęta we wczesnych latach 90. próba zarysowania założeń i hipotez, których akceptacja umożliwiłaby nowe, ale zarazem racjonalne podejście do badania zjawisk paranormalnych. Twierdzę, że zmiana aksjomatów dotyczących badania tego, co „paranormalne” nie może być dokonana w ramach samych nauk ścisłych. Korzystając z teorii kultury Jerzego Kmity krytykuję rozum naukowy za prześlepianie historyczności ludzkiego poznania. Przy okazji zachęcam do zapoznania się z myślą prof. Kmity w jej wersji oryginalnej.

The Success of the Natural Sciences Sociologically Explained

To moja próba socjologicznego wyjaśnienia tzw. sukcesu nauk przyrodniczych. Zazwyczaj uznaje się, że nauki te dostarczają prawd uniwersalnych i obiektywnych, a przy tym praktycznie użytecznych. Mimo ciągłych starań podobnego statusu nie udaje się osiągnąć naukom społecznym. Tezy przez nie stawiane uznaje się za niepewne, kontekstualne, co najwyżej lokalnie prawdziwe. Twierdzę, że u źródeł sukcesów nauk przyrodniczych leży to, że generowana przez nie wiedza w zasadzie pełni w kulturze inne funkcje, niż ta oferowana przez nauki humanistyczne.

Is Revolution a Solution? State Crime in Communist and Post-Communist Poland (1980-1995). Tekst napisany wspólnie z Marią Łoś z University of Ottawa.

Czy radykalna zmiana społeczna, za jaką uważamy transformację ustrojową, przyczynia się do eliminacji przestępstw dokonywanych przez państwo (w literaturze anglosaskiej używane jest pojęcie state crime)? Analiza ukazuje relacje władzy w PRL i zachodzące w nich przemiany umożliwiające członkom nomenklatury odniesienie sukcesu w warunkach gospodarki rynkowej i demokracji. Kłopot w tym, że stare sieci powiązań, częściowo wspierane i chronione przez nowy establishment, ułatwiły pojawienie się nowych form przestępczości zorganizowanej/państwowej w III RP.

Kategorie: inne Moje teksty z Rzeczpospolitej

1 kwietnia 2009Uzupełniłem kategorię Publicystyka o moje teksty ogłoszone na łamach Rzeczpospolitej w latach 2003-2008. W przeważającej większości znajdują się one już w płatnym archiwum internetowym, dlatego na mojej stronie dostępne są w formacie pdf. Tytuły pochodzą zazwyczaj od redakcji. Publikacje te pokazują m.in. ewolucję moich poglądów dotyczących: transformacji ustrojowej, jakości polskiej demokracji i systemu sądownictwa, III i IV Rzeczpospolitej, problemu lustracji i innych. Zachęcam do czytania i refleksji nad przemianami zachodzącymi w naszym kraju na przestrzeni ostatnich 20 lat, kwestią podmiotowości Polski i polskiego społeczeństwa, wreszcie granicami wolności wypowiedzi publicystycznych…

“Swobodne uzasadnienie. Dowolny wyrok”
13 marca 2009 - Rzeczpospolita
“Michnik ma prawo być hipokrytą”
23 października 2008 - Rzeczpospolita
“Lustracja w świecie hipokryzji”
15 maja 2008 - Rzeczpospolita
“Sprostowanie”
21września 2007 - Rzeczpospolita
“Infamia dla prawdziwych agentów”
14 maja 2007 - Rzeczpospolita
“Zybertowicz: moje słowa nie były obraźliwe”
10 kwietnia 2007 - Rzeczpospolita
“PiS i bracia Kaczyńscy w pułapce III Rzeczypospolitej”
28 września 2006 - Rzeczpospolita
“Niepełny koniec sowietyzmu”
27 września 2005 - Rzeczpospolita
“Zdegradowane symbole”
22 sierpnia 2005 - Rzeczpospolita
“Lustracja dla chóru”
22 lutego 2005 - Rzeczpospolita, tekst napisany wspólnie z Radosławem Sojakiem
“Wstrząs kontrolowany”
8 marca 2003 - Rzeczpospolita
“Demokracja w sieci”
5 marca 2003 - Rzeczpospolita

Kategorie: inne Polecam, zapowiadam i zapraszam

13 marca 2009Dzisiaj, w piątek 13 marca 2009, RZECZPOSPOLITA publikuje mój wstępny komentarz do uzasadnienia prawomocnego wyroku, jaki został wydany przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w sprawie Michnik I versus Zybertowicz. Uzasadnienie zawiera taki fragment: „W ocenie sądu apelacyjnego stanowisko sądu okręgowego, zajęte w oparciu o ocenę wskazanych dowodów, zasługuje na uwzględnienie, albowiem mieści się ono w granicach dowolnej swobody, której nie można przypisać cech dowolności” (str. 12). Cały tekst uzasadnienia tutaj.

W najbliższy wtorek, 17 marca 2009 (godz. 8:30 rano), odbędzie kolejna rozprawa w procesie Michnik II versus Zybertowicz (Sąd Okręgowy w Warszawie, Al. Solidarności 127, sala 459). Zamierzam być obecny, o ile wiem, ma też być powód Adam Michnik. W planie jest wzajemne odpytywanie się stron. Jeśli A. Michnik nadal będzie twierdził (jak uczynił to podczas odpytywania w procesie Michnik I versus Zybertowicz), że nie wie, co to znaczy „dawać do zrozumienia”, będziemy mieli do czynienia z kolejnym curiosum w wykonaniu tego intelektualisty (brak cudzysłowu celowy). Może być ciekawie, a ponieważ wstęp jest wolny - zapraszam wszystkich. Na razie zachęcam do lektury odpowiedzi na pozew, którą napisał mój adwokat, mec. Jacek Kondracki - tutaj.

Z kolei w najbliższy czwartek, 19 marca 2009, zapraszam do Wilna, gdzie na Uniwersytecie M. Romera, w ramach Międzynarodowego Kongresu Kultury, będę miał wystąpienie pt. „Bezpieczeństwo energetyczne a suwerenność Europy Środkowej”. Kongres współorganizuje Instytut Polski w Wilnie, szczegółowy program Kongresu - tutaj

Kategorie: procesy, publikacje

Komentarz:

Byłem wczoraj (28 maja 2009 ), na spotkaniu z prof.Zybertowiczem
w Rzeszowie w Uniwersytecie Rzeszowskim, spotkanie ciekawe,
dające do myślenia.
Szczególnie zwróćcie Państwo uwagę na aspekt
tzw. "czwartej władzy" i analizie przeprowadzonej przez profesora.
Korzystając z okazji przedstawiam Państwu adres
internetowy http://zybertowicz.pl/ prof. Zybertowicza , jest tam wiele
ciekawych materiałów, które powinny Państwa zainteresować.
Warto oddać się lekturze, i analizie naukowej jaką przedstawia
prof. Andrzej Zybertowicz. Gorąco polecam.


Ostatnio zmieniony przez Robert Majka dnia Pon Sty 11, 2010 1:38 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Pią Maj 29, 2009 9:56 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nowa książka "Gwiazdozbior w Solidarności – z Joanna i Andrzej Gwiazda"
http://www.obywatel.org.pl/index.php?name=News&file=article&sid=11306



okładka książki "Gwiazdozbiór w Solidarności "

Gwiazdozbiór w <Solidarności> – Joanna i Andrzej Gwiazdowie w rozmowie z Remigiuszem Okraską, ISBN 978-83-926008-1-7.

Wydawca: Stowarzyszenie „Obywatele Obywatelom” 2009, ul. Więckowskiego 33/127, 90-734 Łódź, tel./fax. (042) 630 17 49, e- mail: biuro@obywatel.org.pl

Do książki dołączony jest film DVD z niezależnych obchodów 25-lecia Pierwszej „Solidarności”, współorganizowanych przez J. i A. Gwiazdów
i redakcję „Obywatela” w roku 2005.

Książka ma 512 stron plus 32 strony wkładki zdjęciowej. Cena 49,00 zł (w księgarniach); 44,00 zł (w sklepie na www.obywatel.org.pl). Dla osób, które dokonają wpłat przed 3 czerwca 2009, książka w promocyjnej cenie 39 zł.

Więcej informacji: http://www.gwiazda.oai.pl


Ostatnio zmieniony przez Robert Majka dnia Pon Sty 11, 2010 1:43 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Czw Cze 04, 2009 4:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Znamienne słowa sędziego Olivera Wendell Holmes juniora , w sprawie przestrzegania zasady wolności słowa !

Żadna zasada Konstytucji nie zasługuje bardziej na poszanowanie niż zasada wolności myśli – nie chodzi tu o zapewnienie jej tym, którzy się z nami zgadzają, lecz to, by mogły z niej korzystać osoby, których poglądów nie znosimy.



” Oliver Wendell Holmes junior /sędzia Sądu Najwyższego U.S.A. 1928r./


Ostatnio zmieniony przez Robert Majka dnia Nie Sty 16, 2011 9:24 pm, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Czw Cze 04, 2009 4:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przypominam , Preludium obrad - debata Wałęsa Miodowicz (1988r.)


VIDEO kliknij...
http://www.tvp.pl/historia/rocznice-i-wydarzenia/89tvppl/wideo/okragly-stol/preludium-obrad-debata-walesa-miodowicz-1988r

Ta debata to jednoznaczne zwycięstwo Lecha Wałęsy - tak tuż po jej transmisji sądziło 63% oglądających ją.
30 listopada 1988 tuż po Dzienniku Telewizyjnym w warszawskim studio nr 4, na zaproszenie Alfreda Miodowicza, lidera OPZZ, do rozmowy o przyszłości związkowców i Polski zasiadł lider „Solidarności”, Lech Wałęsa. Rozmowa umożliwiła to, co stało się nieco później - spotkanie strony rządowej i opozycyjnej przy jednym, Okrągłym Stole. Z propozycją debaty wyszedł sam Alfred Miodowicz, zaskakując przy tym kierownictwo PZPR. Lider OPZZ pewny był swojego zwycięstwa i zdecydowanie nie docenił swojego przeciwnika. Zobacz debatę, która ugruntowała pozycję Lecha Wałęsy jako lidera „Solidarności” wśród robotników i przysporzyła mu sympatii u reszty społeczeństwa.



Gen. policji politycznej MSW PRL Czesław Kiszczak o roli PZPR (1989r.)
VIDEO kliknij...
1. http://www.tvp.pl/historia/rocznice-i-wydarzenia/89tvppl/wideo/okragly-stol/gen-kiszczak-o-roli-pzpr-1989r

2. http://www.tvp.pl/historia/rocznice-i-wydarzenia/89tvppl/wideo/okragly-stol/przemowienie-gen-kiszczaka-na-zakonczenie-obrad-okraglego-stolu-05041989r


mjr Wojciech Garstka, rzecznik gen policji politycznej MSW PRL Czesława Kiszczaka (1989r.)

VIDEO kliknij...
1. http://www.tvp.pl/historia/rocznice-i-wydarzenia/89tvppl/wideo/okragly-stol/dtv-o-zamieszkach-podczas-obrad-luty-1989r


Ostatnio zmieniony przez Robert Majka dnia Pon Sty 11, 2010 1:49 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 04 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 04, 2016 9:15 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Pią Cze 05, 2009 9:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przedstawiam Państwu pismo z dnia 2 czerwca 2009 Sygn akt 1 Ds 576)09 z Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście , ul.Krucza 38/42, 00-512 Warszawa, które otrzymałem w dniu 5 czerwca 2009 , treść pisma poniżej.





Komentarz:

Moim zdaniem taka sytuacja z jaką mamy do czynienia
w przypadku "wypowiedzi " wicemarszałka Sejmu Stefana Niesiołowskiego jest nie do pomyślenia w cywilizowanym świecie.
W Polsce jak widzimy nadal jest jeszcze po staremu.
Paniczny strach Prokuratury , aby wszcząć postępowanie karne w sprawie oczywistej. Pismo jakie złożyłem do Prokuratora Generalnego dotyczące
wypowiedzi wicemarszałka Sejmu Setefana Niesiołowskiego , miało
charakter sprawdzający ( jak w grze w pokera) z jaką władzą mamy
becnie do czynienia.?
Zawiadomienie o odmowie wszczęcia śledztwa z Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście , jest takim testem sprawdzającym, z jaką władzą faktycznie mamy do czynienia.
Moim zdaniem, to organy partyjne( zależne od danej opcji, która rządzi
w danym okresie) nawet gdybyśmy się domyślali , nawet byli pewniakami swoich przypuszczeń, przy oficjalnym dokumencie urzędowy
w sprawie (jw), wątpliwości jakichkowiek mieć nie można z jaką władzą mamy do czynienia od dwudziestu lat , od tzw. "przemian" ... 31 sierpnia 1988 ?
Jest to władza, która nie szanuje podstawowych
prawa człowieka , a jej organy są ściśle podporzadkowane interesom partyjnym.
Zamiast niezawisłych sądów , zamiast rzeczowej prokuratury. Co mamy w Polsce ? To jest dowód bezsporny(jw.) co mamy?
A co ciekawe po 4 czerwca 1989 aż do 2009 ( gdy podobno, Polska odzyskała wolność, a jej obywatele prawa, których byli pozbawieni przed 1989r ) mamy ... . Rolling Eyes
Kto tu z kogo robi sobie " jaja " , kpi w żywe oczy .

To ma być państwo praworządne? !!! Laughing Rolling Eyes

Z uwagi na stanowisko opisane w piśmie tj. w zawiadomieniu Sygn. akt. 1 Ds.576)09 Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście zmuszony jestem działać dalej ! To skandal , to dowód, że nadal panuje paniczny strach w Prokuraturach, Sądach itp. przed władzą państwową. Powtarzam , to skandal !
Szanowni Państwo, moja propozycja . Gdyby kogoś z Państwa zainteresowała sprawa , może wyrazić swoją opinię w tej sprawie.
W swoim piśmie proszę podać nr sprawy Sygn. akt 1 Ds 576) 09 z dnia 2 czerwca 2009 na adres e-mail: biuro@prokuratura.gov.pl , Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście.


Sprawa tylko pozornie jest zakończona.
Uważam, że musimy się jakoś bronić przed nadużywaniem władzy.


Aktualnie zastanawiam się nad treścią wniosku , który złożę na dniach do Trybunału Europejskiego za naruszenie podstawowych praw człowieka, które Polska podpisała 26 listopada 1991r. podczas uroczystej ceremonii
przyjecia naszego kraju do Rady Europy.


Ostatnio zmieniony przez Robert Majka dnia Pon Sty 11, 2010 1:50 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group