" /> Dyskusje ogólne :: O lamentach z powodu złotówki
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

O lamentach z powodu złotówki

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Konrad Turzyński
Moderator


Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 572

PostWysłany: Sro Lut 18, 2009 10:25 am    Temat postu: O lamentach z powodu złotówki Odpowiedz z cytatem

O lamentach z powodu złotówki

Dziwnie się dzieje... Gdy jakiś czas temu złoty był znacznie silniejszy (niż teraz) w stosunku do innych walut, można było słyszeć lament z powodu tego, że to utrudnia zyski polskim eksporterom. Gdy teraz jest odwrotnie, nie słychać głosów zadowolenia (a przynajmniej ulgi) ze strony tych, którzy żyją z produkcji na eksport, a tylko narzekania ze strony innych, których dochody są osłabione, gdyż importując muszą więcej (w polskiej walucie) wydawać, niż wydawali przed spadkiem wartości złotego.

Czyżby tu się przejawiało tradycyjne polskie malkontenctwo? A może przejawia się tu "niewidzialna ręka"... Psuja, która powodowała, że gdy na świecie drożała ropa naftowa, to w Polsce były podwyżki paliw płynnych, ale gdy ropa taniała, niekoniecznie następowały w ślad za tym obniżki cen w polskich stacjach benzynowych?


No, bo wypowiedzieć (modne znowu) słowo "kryzys" nic nie kosztuje! Mąż, który do domu nie przyniósł wypłaty, bo właśnie ją przepił albo przegrał w karty, też mógłby uniknąć wyboru między powiedzeniem prawdy a wymyślaniem prawdopodobnie brzmiącego kłamstwa, ograniczając się do krótkiego: "kryzys, kochanie!". Jednak żona (o ile jest poczytalnym człowiekiem), nie zadowoli się takim wykrętem.

Doprawdy trudno uwierzyć, aby ludziska wciąż nie rozumieli, iż KAŻDA zmiana jakiegoś parametru gospodarczego ZAWSZE dla jednych jest korzystna, ale dla innych ― przeciwnie.

Kiedy rząd ustanawia cło na odzież z importu, to płaczą właścicielki lumpeksów, a śmieją się krajowe włókniarki. Kiedy rząd znosi to cło, to śmieją się właścicielki lumpeksów, a płaczą włókniarki. Od tego nie ma ucieczki. To jest tak, jak w naczyniach połączonych: podnieść poziom wody w niektórych spośród nich można tylko poprzez pompowanie wody z pozostałych naczyń (w których przez to poziom wody się obniży). Albo, inaczej mówiąc, działa "prawo zachowania masy". Nie da się zrobić tak, aby jednemu przybyło, ale nikomu innemu z TEGO SAMEGO powodu NIE ubyło.

Chyba, że się jest Jezusem Chrystusem i dokonuje się zamiany wody w wino albo rozmnożenia chleba i ryb.
To jednak nie leży w mocy zwykłych śmiertelników.

_________________
Konrad Turzyński [matematyk; teraz - bibliotekarz; uczestnik RMP (1980-81), dziennikarz ZR NSZZ "S" w Toruniu (1981), publicysta pod- i nad-ziemny (1978- ), współprac. ASME, "Opcji na Prawo" (2003-09) i Polskiego Radia (2006-08)]


Ostatnio zmieniony przez Konrad Turzyński dnia Czw Lut 26, 2009 10:19 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 11 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 11, 2016 7:02 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Stanislaw Siekanowicz
Weteran Forum


Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 1145

PostWysłany: Czw Lut 19, 2009 10:31 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Obawiam sie, że polski złoty moze być teraz dodatkowo rujnowany celowo, albo też nic sie nie robi, by go wzmocnić, po to, aby byl jeszcze jeden argument na rzecz likwidacji polskiej waluty. W tej chwili nie posiadam na to przekonywających dowodow, ale warto sie przyglądać, czy czasami ta teza nie bedzie sie sprawdzać.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Konrad Turzyński
Moderator


Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 572

PostWysłany: Pią Lut 20, 2009 12:00 am    Temat postu: Rafał Ziemkiewicz "Przeproście oszołomów!" Odpowiedz z cytatem

Rafał Ziemkiewicz

"Przeproście oszołomów!"


http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/przeproscie-oszolomow,1255345,2789

Spektakularna katastrofa złotego sprawiła, że w prasowych komentarzach na dobre zagościło słowo "spekulant". Gazetowi i telewizyjni mędrcy odmieniają je dziś na wszelkie sposoby, aby wytłumaczyć narodowi, że choć gołym okiem widać, że coś się dzieje, to jednak nic się nie dzieje.

To tylko międzynarodowi spekulanci walutowi, cóż, dopust Boży. Zawzięli się na naszą walutę i ich skoordynowany atak sprawił, że traci ona nie tylko do euro, dolara i franka, ale nawet rupii i dinara.

Bo, powiadają, generalnie polska gospodarka pod rządami miłości jest całkiem ok., ma zdrowe fundamenty i nie widać żadnego konkretnego powodu, żeby narodowa waluta leciała jak w studnię; to tylko ci wstrętni spekulanci!

Starszych pasażerów ― jak ja na przykład ― wszechobecność tej argumentacji może zdziwić. Kilkanaście lat temu powiedzieć gdzieś publicznie, że międzynarodowi spekulanci za cokolwiek odpowiadają, a zwłaszcza za wypłukiwanie polskiego systemu finansowego z pieniędzy, było niesamowitym oszołomstwem.

Ktokolwiek bodaj tylko zauważał istnienie owych spekulantów, narażał się na gromkie szyderstwa i publiczne ustawienie na jednej półce z Gabrielem Janowskim i Kazimierzem Świtoniem.

Archetypiczny spekulant, George Soros, był w Polsce fetowany jako omalże święty współczesnego kapitalizmu. Bronisław Geremek jako minister i szef dyplomacji Rzeczpospolitej piał na jego cześć peany, a Adam Michnik wieszał na piersi spekulanta jakieś medale, plotąc przy tym żenujące androny, że ― cytuję z pamięci ― jest on niczym słoń z dwoma trąbami, a każdą daje ludziom szczęście i radość.

A teraz, nagle, masz ― oszołomy miały rację? Znowu, bo przecież dopiero co okazało się, że miały ją i w kwestii banków, radośnie powyprzedawanych przez ostatnie kilkanaście lat, tak, jak alkoholik wyprzedaje rodzinne srebra i meble, przy jazgocie mędrków, że "kapitał nie ma narodowości"? Więc oto jednak, okazuje się, istnieje światowa spekulacja walutami, i Polska na tej spekulacji traci? Kto by pomyślał...

Może któryś z czytelników spodziewa się, że w takim razie powinienem z satysfakcją przyjąć do wiadomości wyjaśnienia mediów, dodając ewentualnie "zawsze mówiłem", ewentualnie odsyłając do swoich starych tekstów.

W takim razie się myli. Ja, owszem, zawsze mówiłem, ale co innego. Że spekulanci są na rynku finansowym tym, czym padlinożercy w przyrodzie. Tak, jak sępy czy hieny nie atakują zdrowych sztuk, tylko likwidują te i tak zdychające, tak i spekulanci nie atakują gospodarek dobrze prowadzonych.

Pole do spekulacji pojawia się tam, gdzie najpierw spieprzył sprawę rząd. Hiena, owszem, jest stworzonkiem mało sympatycznym, spekulant też (stąd moja irytacja tymi hołdami dla Sorosa, który hojnie sponsorował tu swoich "pożytecznych idiotów", wmawiających Polakom, że to, co im urządzono, to kapitalizm, i że nie ma dla tego ustroju żadnej alternatywy), ale to nie spekulant jest winien osłabienia waluty, tylko złe rządzenie.

W kryzysie pewną osłodą jest obserwowanie, jak teraz wspomniani pożyteczni idioci modyfikują swe teorie. Jak, powtórzmy, ci sami, którzy wyśmiewali ostrzeżenia przed polityką walutową wydającą Polskę na łup finansowych hien, teraz ronią krokodyle łzy nad atakiem spekulantów na naszą walutę.

Albo jak ci sami, którzy pouczali naród, że kto traci pracę, winien rozumieć, że to nieunikniony koszt wolnorynkowej transformacji i powstrzymywać się od roszczeń, z przekonaniem zapewniają, że gdy pracę traci bankier albo wielki menadżer, to wtedy, zupełnie inaczej, państwo ma obowiązek zrekompensować mu utracone miliony z pieniędzy podatników ― oczywiście, w imię pryncypiów wolnego rynku.

Jest to pewną osłodą, ale bez przesady. Oni i tak są za głupi, by dostrzec, jak się plączą i jak są groteskowi; a szkoda stała się niepomierna, wszyscy zostaliśmy wpakowani w bagno, choć może większość wciąż jeszcze tego nie widzi, i teraz nie widać już najmniejszych szans na zapobieżenie ciężkiemu kryzysowi.


Felieton red. Ziemkiewicza to interesujący, chociaż "komplementarny" (w stosunku do tego, co sam wyżej napisałem) opis sytuacji.

_________________
Konrad Turzyński [matematyk; teraz - bibliotekarz; uczestnik RMP (1980-81), dziennikarz ZR NSZZ "S" w Toruniu (1981), publicysta pod- i nad-ziemny (1978- ), współprac. ASME, "Opcji na Prawo" (2003-09) i Polskiego Radia (2006-08)]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Stanislaw Siekanowicz
Weteran Forum


Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 1145

PostWysłany: Sob Lut 21, 2009 4:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Warto zobaczyć nowe informacje na ten temat:

http://swkatowice.mojeforum.net/viewtopic.php?p=19000#19000
oraz
http://swkatowice.mojeforum.net/viewtopic.php?p=19006#19006
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group