" /> Dyskusje ogólne :: Michalkiewicz: "W płaszczu Konrada"
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Michalkiewicz: "W płaszczu Konrada"

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Sob Lut 21, 2009 4:15 pm    Temat postu: Michalkiewicz: "W płaszczu Konrada" Odpowiedz z cytatem

W płaszczu Konrada

Komentarz · tygodnik „Goniec” (Toronto) · 2009-02-15 | www.michalkiewicz.pl



Wszechświatowy kryzys, zupełnie nie zważając na to, iż fundamenty polskiej gospodarki położył sam Leszek Balcerowicz, którego „pierwszemu niekomunistycznemu premierowi” Tadeuszowi Mazowieckiemu nastręczył „zausznik”, czyli Waldemar Kuczyński, coraz bezczelniej wciska się wszystkimi szparami. Nawiasem mówiąc, ten pan Waldemar Kuczyński napisał nawet książkę pod mylącym tytułem „Zwierzenia zausznika”. Tytuł jest mylący, bo pan Kuczyński jest wzrostu bardzo niskiego, podczas gdy Tadeusz Mazowiecki jest wysoki. Z tego względu pan Kuczyński nie mógł być zausznikiem Tadeusza Mazowieckiego. Nie wiem nawet, czy mógł być poplecznikiem. Najprawdopodobniej zatem był przy Tadeuszu Mazowieckim..., no, mniejsza z tym.

Więc wszechświatowy kryzys coraz bezczelniej się do nas wciska i w rezultacie bezrobocie osiągnęło już poziom dwucyfrowy, a tymczasem Leszek Balcerowicz milczy, jak ten ogon wilczy. Naród tak się stęsknił za jego zbawiennymi radami, że już nie może się doczekać, a Leszek Balcerowicz – nic. Czyżby „filantropowi” zepsuł się telefon i nasz geniusz na razie jeszcze nie wie, co myśli? Wszystko jest możliwe, więc i premier Tusk odłożył na dwa lata zbawienne reformy, podobnie jak Jarosław Kaczyński – ogłoszenie zbawiennego programu. Tymczasem kryzys – kryzysem, a polityka też ma własną dynamikę, i rozmaite smrodliwe intrygi nie ustają ani na chwilę.

Jak już informowałem, jednocześnie ze sławnym Kongresem Prawa i Sprawiedliwości, na którym Jarosław Kaczyński poprosił Donalda Tuska o pokój, proklamowany został nowy ruch polityczny pod nazwą Porozumienie dla Przyszłości, firmowane przez Dariusza Rosatiego, co to bez swojej wiedzy i zgody został zarejestrowany jako Tajny Współpracownik. Nie jest tam zresztą odosobniony, więc z tej racji można domniemywać, iż Porozumieniu dla Przyszłości patronuje razwiedka. Nie tylko zreszta ona, bo obecność pana Marka Borowskiego i pani filozofowej Magdaleny Środy pokazuje, że cieszy się ono również poparciem Żydów, zaś obecność Janusza Onyszkiewicza oraz części autorytetów moralnych - że z Porozumieniem dla Przyszłości nadzieje wiąże Salon. Przy takich auxiliach nie jest wykluczone, że proklamacja PdP zwiastuje początek końca Platformy Obywatelskiej, która przestaje być już najukochańszą duszeńką razwiedki.

Te podejrzenia zostały pośrednio potwierdzone przez atak, jaki na powołanego niedawno do Tuskowego gabinetu cieni na ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumę przypuścił związany i z Żydami i z razwiedką tygodnik „Polityka”. Obsmarował on Andrzeja Czumę, jako hochsztaplera i naciągacza, który uciekł z Chicago przed wierzycielami i schował się za immunitetem posła oraz za murami Ministerstwa Sprawiedliwości. Wprawdzie już następnego dnia okazało się, że Andrzej Czuma chicagowskie długi pospłacał sprzedając w tym celu dom, ale co z tego, kiedy został przeczołgany przez pozostających pod nadzorem razwiedki mediach, zwłaszcza TVN. Nawiasem mówiąc, w światku finansowym warszawskim krążą fałszywe pogłoski, jakoby bank, który udzielił grupie ITI znacznego kredytu, w ostatnich dniach przejął akcje imienne TVN Mariusza Waltera i Jana Wejcherta, ponieważ ich wartość spadła poniżej 10 złotych. Ciekawe, że przodujący w pracy operacyjnej oraz wyszkoleniu bojowym i politycznym funkcjonariusze TVN w tej sprawie ani pisną, podczas gdy w przypadku Andrzeja Czumy drobiazgowo sprawdzają wszystkie rachunki i korespondencję z praczką.

Ale bo też analiza długów ministra sprawiedliwości w rządzie PO-PSL tylko pozornie jest wymierzone w niego. Owszem – Andrzej Czuma może być przez razwiedczyków znienawidzony szczególnie, jako stary opozycjonista, co to zaczął opierać się komunistom długo przez Solidarnością, a nawet – przed „lewicą laicką” – ale tak naprawdę strzał był wymierzony przeciwko premieru Tusku, a Andrzeja Czumę trafił jeno rykoszet. Myślę tak między innymi dlatego, że i w tej sprawie zabrał głos „zausznik”, który zawsze jest w pogotowiu, gdy trzeba coś powiedzieć. Otóż „zausznik” oświadczył, że skoro „Polityka” Czumę obsmarowała, to premier powinien go zdymisjonować, a potem niech się Czuma buja z niezawisłymi sądami. Krótko mówiąc – razwiedka pragnie przejść na ręczne sterowanie, wykorzystując w tym celu słynną leninowską „organizatorską funkcję prasy”. Dlaczego jednak „Polityka” zajęła się spłaconymi długami Czumy akurat teraz, kiedy powstało Porozumienie dla Przyszłości, z razwiedczykami i Żydami na czele, kiedy Jarosław Kaczyński poprosił Donalda Tuska o pokój, a Donald Tusk, acz niechętnie, podjął z szefem PiS rozmowy? Ach! Również dobrze można by pytać, dlaczego redaktor naczelny „Polityki”, członek Komisji Trójstronnej, w której koleguje z Dariuszem Rosatim, Andrzejem Olechowskim, Wandą Rapaczyńską i – he, he – Januszem Palikotem, zmienił sobie nazwisko na „Baczyński”. Jak jest rozkaz, to nie tylko nazwisko, ale i rząd można zmienić, ba – nawet przynależność państwową!

A właśnie stosunki polsko-niemieckie mogą zostać wystawione na ciężką próbę z powodu incydentu monachijskiego. Otóż na lotnisku w Monachium szykował się do lotu ku Krakowowi samolot Lufthansy mając na pokładzie między innymi posłankę PiS Nelly Rokitę z Małżonkiem. Co tam się naprawdę stało, to wyjaśnia teraz i policja niemiecka, a u nas – pewnie sejmowa komisja śledcza, bo incydent poruszył wszystkich do głębi. Według prowizorycznych ustaleń poszło o płaszcz. Musiał to być słynny płaszcz Konrada, w który Jan Maria Rokita chętnie się drapuje, bo o zwykły płaszcz nie warto byłoby aż tak się handryczyć. Więc ten płaszcz Konrada, dla którego zabrakło miejsca w klasie ekonomicznej, gdzie państwo Rokitowie wykupili bilety, miał być umieszczany w klasie biznesowej. Aliści, zauważywszy te zabiegi, pedantyczna niemiecka stewardessa podniosła klangor, zaś na widok możliwego zszargania narodowej świętości, w Janie Marii obudził się lew. Nie będzie Niemiec pluł nam w płaszcz! Nieporozumienie przybierało na sile, aż w pewnym momencie samolotem wstrząsnął dramatyczny krzyk: „Ratunku! Biją mnie Niemcy!” Zabrzmiało to prawie tak, jak „do mnie dzieci wdowy!” – ale na ten zew nie poruszyli się śpiący pod Giewontem rycerze, a nawet – choć trudno w to uwierzyć w momencie gdy już wiemy, iż dobrzy Niemcy pierwsi padli ofiarą złych „nazistów” – żaden pasażer samolotu.

W rezultacie przemoc zatriumfowała i Jan Maria Rokita został wyprowadzony do komisariatu – horrible dictu – w kajdanach! Zwłaszcza ta ostatnia okoliczność wstrząsnęła zarówno niektórymi publicystami, jak i mężykami stanu, jako że chodziło o Jana Marię, a więc człowieka, który „otarł się o stanowisko premiera”! Okazuje się, że na Niemcach, kiedy już są umundurowani, tacy dygnitarze nie robią żadnego wrażenia, co może ostudzić w polskich sferach politycznych zapał do Anschlussu. Gdyby sprawy rzeczywiście przybrały taki obrót, byłaby to felix culpa, jednak obawiam się, że jeden płaszcz Konrada nie jest i nie będzie w stanie zrównoważyć jurgieltu, jaki płynie do kieszeni mężyków stanu i różnych ekscelencji za pośrednictwem słynnej Fundacji Adenauera. Ciekawe, czy to za ten jurgielt mój faworyt, JE abp Życiński, zapłacił powołanej przez siebie komisji co najmniej 100 tysięcy złotych, żeby szukała w IPN „haków” na tych, którzy kiedykolwiek ośmielili mu się postawić. Jeśli tak, to Anschluss zastanie nas nie tylko bez płaszcza Konrada, ale nawet – bez kaleson.




Stanisław Michalkiewicz
www.michalkiewicz.pl

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 7:30 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Stanislaw Siekanowicz
Weteran Forum


Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 1145

PostWysłany: Sob Lut 21, 2009 5:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ten felieton Michalkiewicza wiele wyjasnia, ale tez pokazuje, ze cala ta sprawa z Czumą jest znacznie bardziej pogmatwana niz sie poczatkowo moglo wydawac, a takze ma kilka plaszczyzn, w tym pewne aspekty wskazujace, ze Platforma moze byc juz przeznaczona do odstrzalu na rzecz nowej, tworzonej obecnie formacji. Pewne dodatkowe swiatlo na to wszystko moze rzucic historia konfliktu miedzy A. Czumą a A. Jarmakowskim oraz Krzysztofem Kochem z Chicago. Ciekawe, ze wszyscy trzej zwiazani są z Platformą Obywatelską. Oddajmy glos Markowi Ciesielczykowi:
http://m.ciesielczyk.salon24.pl/52461.html
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group