" /> Dyskusje ogólne :: LUSTRACJA
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

LUSTRACJA

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Sob Wrz 02, 2006 8:56 pm    Temat postu: LUSTRACJA Odpowiedz z cytatem

Polecam stronę Krajowej Komisji Historycznej Oddział Śląsko - Dąbrowski
Znajdziecie tam:
Liste agentów
i dokumenty z IPN
Ciekawe zobaczcie sami!

http://republika.pl/komisjahistoryczna/
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 06 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Wto Gru 06, 2016 1:49 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Tomasz Triebel
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 262

PostWysłany: Sob Wrz 02, 2006 9:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Brawo! Tam jest już 22 odtajnionych agentów!
Ciekawe są też donosy w aktach. Nie ma jednak przewodnika. Przydałoby się trochę wyjaśnień. Co to jest SOR? Fifurant?
Jak ktoś ma z autorami tej strony kontakt, to prosze ich o to poprosić.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciej
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 1221

PostWysłany: Sob Wrz 02, 2006 9:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ta strona http://republika.pl/komisjahistoryczna/Lista%20TW.htm jest w budowie ale zapowiada sie nieźle. Tylko dlaczego tak mało kapusi ujawnionych. Szukałem na stronach śląskich kapusi i dopiero tu znalazłem.
Polecam też strone Świtonia:
www.switon.pl
Tego to otoczyła sbecja!!!!

_________________
Maciej
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Pon Wrz 04, 2006 11:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Maria Dmochowska - obecnie wiceprezes IPN - o lustracji w r. 1992.


To jest wrecz szokujace ze taka osobe Kurtyka mianowal niedawno na
swojego zastepce.

Poseł Maria Dmochowska (1 kadencja, 23 posiedzenie, 3 dzień, 05.09.1992)
[ze strony internetowej Sejmu RP):

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Naprawdę grozą powiało w sali po tej
serii wypowiedzi kolegów i dlatego przypomniały mi się słowa Józefa
Mackiewicza z książki ˝Droga donikąd˝. Otóż powiedział on, że stalinizm
jest dla Polaków znacznie gorszy niż hitleryzm, ponieważ stalinizm
sięgnął po nasze dusze całkowicie je deprawując ­ starając się je
zdeprawować, bo się to przecież do końca nie udało ­ natomiast hitleryzm
zadowolił się tylko naszymi ciałami. I ta czarna seria wypowiedzi, którą
w tej chwili słyszałam, rzeczywiście potwierdza zdanie Józefa
Mackiewicza, przynajmniej ja to tak odczułam. Z tymi wypowiedziami
oczywiście trudno polemizować, ale chciałabym przejść może do trochę
lżejszych wypowiedzi, mianowicie do wypowiedzi pana posła Pawelca, który
nawiązał w niej do książki ˝Alianci˝. A przecież tę książkę napisał
człowiek wywodzący się ­ i to z pokolenia na pokolenie ­ z jednej z
najbardziej ideowych polskich, komunistycznych rodzin, na dodatek
powiązanych jakimiś tam sprawami rodzinnymi ściśle ze Związkiem
Radzieckim. Nie można być tak nieczujnym i opierać na tak złych cytatach
w swoich wystąpieniach. (Wesołość na sali, oklaski)

Proszę państwa, jeszcze chciałabym donieść państwu straszną rzecz.
Niedawno zostały ugaszone największe pożary w Europie, które mogły się
skończyć niewyobrażalną klęską ekologiczną dla Polski, dlatego że to
było wielkie skupisko lasów i jeszcze obok są kędzierzyńskie azoty.
Proszę państwa, ci funkcjonariusze straży pożarnej, którzy gasili te
pożary, również czasami, zwłaszcza oficerowie, byli funkcjonariuszami
byłej PZPR. ˝Jaka szkoda˝, że wcześniej nie zwolniliśmy ich, nie
wywalili ... ale przepraszam za tę dygresję, przejdę teraz do swojej
dalszej wypowiedzi.

Wysoka Izbo! Każdy dzień, każdy rok realizowania programu lustracji
będzie niósł ze sobą realną groźbę destabilizacji i narastania
antagonizmów w społeczeństwie, widzimy to zresztą już teraz. Linia
podziału nie będzie jednak przebiegała między białymi a czarnymi, w tym
wypadku raczej czerwonymi, ale między myśleniem obywatelskim, opartym na
szacunku dla norm prawnych i demokratycznych, a przeciwnym sposobem
myślenia, opartym przede wszystkim na złych emocjach.

Nietrudno przewidzieć nasilenie się pomówień i donosów między
obywatelami, niszczenie delikatnej tkanki solidaryzmu społecznego. Ten
cały mechanizm dobrze jest znany z niedawnej przeszłości. Bywaliśmy już
agentami światowego imperializmu, pozostając najczęściej na żołdzie CIA,
zdradzaliśmy notorycznie ludową ojczyznę i klasę robotniczą,
osłabialiśmy obronność kraju i dowody zawsze się znalazły. Znajdą się i
teraz, mimo że obiektywni znawcy zagadnienia mają największe wątpliwości
co do ich wiarygodności. W razie potrzeby sprawy sporne rozstrzygną
świadkowie, czyli kadrowi pracownicy bezpieki.

Wszystko to, jeśli oczywiście Wysoka Izba raczy uchwalić omówioną
ustawę, zostanie niebawem zaoferowane krajowi, który ­ jak wiele innych
w świecie ­ pozostaje w stanie recesji, krajowi, który nie zdążył
jeszcze zbudować prawnych podstaw nowego ustroju, krajowi, w którym
politycy o nienagannej przeszłości też już zdążyli popełnić niejeden
błąd.

Tymczasem całe społeczeństwo, bez wyjątków, zostało wezwane przez
rząd do wspólnego wysiłku, do paktu nie tylko na rzecz przedsiębiorstwa,
ale przede wszystkim i nade wszystko na rzecz Polski. Jest to nakaz
chwili, wspólny narodowy interes, mniej więcej coś takiego, jak było z
pożarem lasów pod Koźlem. Jak to wezwanie będzie się miało do ustaw
lustracyjnych, zupełnie nie wiem.

Współczesna historia zna wiele przykładów wojen domowych czy też
innych sporów w łonie społeczeństwa. W krajach demokratycznych o
światłym kierownictwie i odpowiedzialnych politykach po okresie
zasadniczych, nie tylko politycznych, ale także i moralnych podziałów,
następuje zwykle abolicja ogłaszana przez tych, którzy obejmują władzę.
Trudno to wszystko wyliczyć, ale pamiętajmy, że prominentni ludzie
trzech zaborów, także oficerowie, którzy źle mówili po polsku, po I
wojnie światowej tworzyli i polską rzeczywistość, i polską armię.
Pamiętamy także, jak abolicja objęła tych osławionych księży patriotów z
ubeckiego wtedy ZBoWiD. Kościół wybaczył im w imię jedności i wyższych
racji, które temu odpowiadały.

W tym miejscu chcę powrócić do historycznego już cytatu, ponieważ
mamy dzisiaj dzień cytatów, który ­ podobnie jak wiele innych wypowiedzi
mądrych ludzi ­ został świadomie przekręcony lub może tylko źle
zrozumiany, powinniśmy więc jeszcze raz do tego wrócić. Cytat ten brzmi:
˝Przeszłość odkreślamy grubą linią. Odpowiadać będziemy jedynie za to,
co czyniliśmy, by wydobyć Polskę z obecnego stanu załamania˝.

To oznacza, że nie my, przejmująca władzę dawna opozycja, a także
nie to całe nasze, zniewolone różnymi metodami, społeczeństwo ma
odpowiadać moralnie i politycznie za ten zakłamany system, który
doprowadził kraj i poszczególnych ludzi do stanu załamania. Odpowiadać
będziemy natomiast za teraźniejszość, którą obecnie tworzymy, a więc
działajmy z rozwagą i odwagą, bo rozwaga też jej wymaga. Odgrodziliśmy
się nie żadną śmieszną kreską, lecz najgrubszą linią prawa od tamtego
systemu opartego na donosach, konfidentach, łamaniu sumień, tworzeniu
specyficznej nomenklatury, od walki klas, pseudofilozofii materializmu
dialektycznego, od tych wszystkich bytów określających świadomość, od
całego realnego socjalizmu z jego złudnym urokiem bezpieczeństwa
socjalnego. To była właśnie ta gruba linia, żebyśmy się do tego
psychicznie, politycznie, gospodarczo i pod każdym innym względem
odwrócili plecami.

Niestety, gruba linia, która raz na zawsze miała oddzielić nas od
totalitarnego sposobu myślenia, od zniewolenia umysłów, stępienia
wrażliwości moralnej, w niektórych miejscach okazała się cienką,
przerywaną, żałosną kreską. Świadczą o tym niektóre przynajmniej z
przedstawionych ustaw lustracyjnych, których cały rodowód, cała
filozofia, tkwi głęboko w tamtej epoce, którą rzekomo te ustawy mają
rozliczyć.

Mnie nie obowiązuje dyscyplina partyjna i za żadną z ustaw
lustracyjnych głosować nie będę. (Oklaski)

Dlaczego Prof. Kurtyka ją zatrudnił?

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Gość






PostWysłany: Pon Wrz 04, 2006 11:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Słyszałam, że w Urzędzie ds Kombatantów wyrabiała znajomym (partyjnym - UW)
uprawnienia kombatanckie, do których nie mieli prawa - to z dobrego źródła.

Agata
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon Wrz 04, 2006 11:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dawni działacze opozycji na Śląsku tworzą listę osób represjonowanych i współpracowników SB
PAP2006-09-04, ostatnia aktualizacja 2006-09-04 15:02
Dawni działacze solidarnościowej opozycji z regionu śląsko-dąbrowskiego zaprezentowali w poniedziałek opracowane przez siebie materiały o represjach wobec ruchu "S" w latach 80. Ujawnili też nazwiska 26 tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa i zapowiedzieli ujawnienie kolejnych.
Opracowywaniem uzyskanych z Instytutu Pamięci Narodowej informacji zajmuje się działająca od kwietnia tego roku śląsko-dąbrowska grupa "Ujawnić prawdę". Jak mówił podczas poniedziałkowej konferencji prasowej jej sekretarz, Michał Luty, chodzi nie tylko o prawdę dotyczącą agentury wewnątrz "Solidarności", ale przede wszystkim prawdę o skali represji wobec "S" i jej działaczy.

"Dziś wiele osób chce widzieć ujawnianie prawdy tylko w ujawnianiu agentury w szeregach +S+. Jest to spojrzenie szkodliwe i tak naprawdę służy tylko jako argument dla wszelkiej maści przeciwników lustracji" - powiedział Luty, tłumacząc, dlaczego grupa zaczęła swoją pracę od informacji o pokrzywdzonych, a nie tych, którzy na nich donosili.

Zaprezentowany podczas konferencji 350-stronicowy dokument zawiera informacje o ok. 2 tys. represjonowanych działaczy. Ujęto tam m.in. wykaz obozów, aresztów i więzień, gdzie przetrzymywano działaczy "S", listę osób zamordowanych i zranionych podczas pacyfikacji strajkujących zakładów, listę internowanych, wykaz spraw zakończonych wyrokami, przypadki represji w pracy itp.

Wbrew zapowiedziom, opracowaniu nie towarzyszy szeroka lista funkcjonariuszy i tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa w tym okresie. Zaprezentowano jedynie listę nazwisk, kryptonimów, numerów i obszarów działania 26 tajnych współpracowników SB, których nazwiska poszczególni działacze, na podstawie danych z IPN, częściowo ujawnili indywidualnie już wcześniej.

Dawni opozycjoniści podkreślają, że ich intencją jest nie tylko ujawnianie agentów, ale solidna praca historyczna na ten temat. Grupa "Ujawnić prawdę" szczegółowo analizuje akta, wyłapując, na podstawie swoich doświadczeń i wspomnień, informacje nieprawdziwe, będące nie opisem faktów, a jedynie "wizją bezpieki".

Ujawnione dane współpracowników SB pochodzą z materiałów IPN, przekazywanych pokrzywdzonym na ich indywidualne wnioski. Komisja przyjęła zasadę, że jedynie oficjalna nota z IPN może być podstawą opublikowania nazwiska tajnego agenta. Ci, których dane ujawniono, działali m.in. na Uniwersytecie Śląskim oraz w kopalniach "1 maja" i "Siemianowice".

Działacze mają wiedzę na temat wielu innych agentów, ale bez potwierdzenia z IPN nie będą publikować ich danych. Agenci, których dane opublikowano, donosili m.in. na twórcę wolnych związków zawodowych na Śląsku w latach 70., Kazimierza Świtonia, wokół którego - według materiałów - miało działać ponad 200 współpracowników SB.

Szef Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym regionu śląsko-dąbrowskiego, Eugeniusz Karasiński, podkreślił, że grupa "Ujawnić prawdę" postawiła przed sobą znacznie szersze zadanie niż tylko sporządzenie listy agentów. Dlatego podczas poniedziałkowej konferencji, na której - jak zapowiadano - miały paść przede wszystkim nazwiska, skupiono się bardziej na samym problemie represji wobec działaczy "S".

Jako jeden z pierwszych w marcu tego roku nazwiska tych, którzy na niego donosili, upublicznił działacz "S" w tarnogórskim Fazosie Zbyszek Klich, który listę powiesił w gablotce w swoim zakładzie. Potem tajnych współpracowników ujawniło także kilkoro innych działaczy dawnej "S" na Śląsku. Wszyscy podkreślali, że na swoje teczki w IPN czekali kilka lat, a na odtajnienie nazwisk agentów dalsze wiele miesięcy.

Grupa "Ujawnić prawdę" zapowiada, że niebawem wszystkie opracowane przez nią materiały znajdą się w internecie. Strona internetowa jest już gotowa i miała ruszyć już w poniedziałek, ale - jak poinformowano - z powodu problemów technicznych będzie uruchomiona później. Będzie też stale aktualizowana nie tylko o kolejne nazwiska współpracowników SB, ale przede wszystkim o dokumenty źródłowe i opracowania historyczne.

Dawni opozycjoniści podkreślili, że moment poinformowania o pierwszych efektach swojej pracy wybrali nieprzypadkowo - dzień po obchodach 26. rocznicy podpisania Porozumienia Jastrzębskiego. W grudniu tego roku, krótko przed 25. rocznicą wprowadzenia stanu wojennego oraz śmierci górników z kopalni "Wujek", mają przedstawić kolejne ustalenia, być może także szeroką listę funkcjonariuszy oraz tajnych współpracowników SB na Śląsku.

Według Lutego, dotychczasowe wyniki badań, prowadzonych pod okiem historyków, podważają stawianą przez niektórych, szczególnie przeciwników lustracji, tezę, że ujawnianie agentury w szeregach "S" prowadzi do stwierdzenia jej rzekomo agenturalnego rodowodu. Jak powiedział Luty, zwołanie konferencji prasowej jedynie po to, aby zaprezentować listę agentów, byłoby przyjęciem optyki tych, którzy tak uważają.

Opublikowanie listy współpracowników SB, którzy na nich donosili, działacze związku zapowiedzieli już w marcu tego roku. Śląsko-dąbrowska "Solidarność" chciała w ten sposób uporządkować mnożące się przypadki indywidualnego ujawniania przez pokrzywdzonych nazwisk osób współpracujących z SB. Powołano komisję, złożoną m.in. z członków Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym.

W tym roku kilkakrotnie doszło do upublicznienia nazwisk tajnych współpracowników przez pokrzywdzonych. Ujawnili je m.in. dawni przywódcy "Solidarności" w ówczesnej hucie im. Lenina w Krakowie, działaczka podziemnej "S" Barbara Niemiec, szef klubu PO Jan Rokita, a także zespół "Ujawnić prawdę" przy zarządzie regionu środkowowschodniego "Solidarności" w Lublinie, który ujawnił 47 nazwisk tajnych współpracowników oraz listę 251 pracowników SB z Lubelszczyzny.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon Wrz 04, 2006 11:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Agenci SB będą ujawnieni w internecie?
PAP za "Rzeczpospolitą"
2006-09-04, ostatnia aktualizacja 2006-09-04 09:50
PRZEGLĄD PRASY: Byli działacze śląskiej opozycji ujawnią w poniedziałek w Internecie nazwiska tajnych współpracowników i oficerów SB z lat 80. - zapowiada "Rzeczpospolita".
To wspólny pomysł związkowców śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" i katowickiego oddziału Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym.

"Sprawa ujawnienia agentów jest dla nas ważna. Ucichną spekulacje, kto na kogo donosił w stanie wojennym. Być może dowiemy się, kto był agentem bezpieki o pseudonimie Oris, działającym w podziemnej >>S<<, kim jest TW >>Maj<<, rozpracowujący gliwickie struktury związku" - mówi pracująca przy projekcie Jadwiga Chmielowska.

W Internecie pojawi się strona katowickiej grupy "Ujawnić prawdę", trzeciej takiej inicjatywy w kraju - informuje gazeta. Byli śląscy opozycjoniści skorzystali z doświadczeń kolegów z Rzeszowa i Lublina, którzy ujawniają materiały zgromadzone w archiwach SB, a przekazane IPN. Chcą, by opinia publiczna poznała m.in. nazwiska konfidentów oraz funkcjonariuszy rozpracowujących opozycję i inwigilujących osoby pokrzywdzone.

Śląska strona jest już gotowa. Trzeba tylko nacisnąć enter i opublikować ją w Internecie. Stronę tworzono kilka miesięcy. "To była żmudna i odpowiedzialna praca. Zrobiliśmy wszystko, aby ustrzec się pomyłek. Materiały przynieśli inwigilowani działacze związku i ci, którzy uznali, że donosicieli trzeba ujawnić" - mówi rzecznik regionalnej "S" Wojciech Gumułka.

Chmielowska przekonuje, że wszystkie materiały, czyli kserokopie akt z IPN, były dokładnie sprawdzane. "Każda osoba przekazująca dane z teczki musiała podpisać oświadczenie, w którym potwierdziła wiarygodność tych informacji. Przy kryptonimach i nazwiskach tajnych współpracowników i oficerów bezpieki podajemy datę urodzenia, nazwisko ojca, zajmowane stanowisko. O pomyłce i oskarżeniu na tej podstawie kogoś postronnego nie może być mowy" - mówi "Rzeczpospolitej" Chmielowska.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 06 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Wto Gru 06, 2016 1:49 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Tomasz Triebel
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 262

PostWysłany: Pon Wrz 04, 2006 11:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"RZECZPOSPOLITA" 4.09.2006r.

LUSTRACJA

Agenci zawisną w sieci


Byli działacze śląskiej opozycji ujawnią dziś w Internecie nazwiska tajnych współpracowników i oficerów SB z lat 80.


Po opublikowaniu nazwisk ucichną spekulacje, kto na kogo donosił — mówi Jadwiga Chmielowska
(c) IREK DOROŻAŃSKI / EDYTOR.NET
To wspólny pomysł związkowców śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" i katowickiego oddziału Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym. - Sprawa ujawnienia agentów jest dla nas ważna. Ucichną spekulacje, kto na kogo donosił w stanie wojennym. Być może dowiemy się, kto był agentem bezpieki o pseudonimie Oris, działającym w podziemnej "S", kim jest TW "Maj", rozpracowujący gliwickie struktury związku - mówi pracująca przy projekcie Jadwiga Chmielowska.

W Internecie pojawi się strona katowickiej grupy "Ujawnić prawdę", trzeciej takiej inicjatywy w kraju. Byli śląscy opozycjoniści skorzystali z doświadczeń kolegów z Rzeszowa i Lublina, którzy ujawniają materiały zgromadzone w archiwach SB, a przekazane IPN. Chcą, by opinia publiczna poznała m.in. nazwiska konfidentów oraz funkcjonariuszy rozpracowujących opozycję i inwigilujących osoby pokrzywdzone.

Kto naciśnie enter?
Śląska strona jest już gotowa. Trzeba tylko nacisnąć enter i opublikować ją w Internecie. Stronę tworzono kilka miesięcy.

- To była żmudna i odpowiedzialna praca. Zrobiliśmy wszystko, aby ustrzec się pomyłek. Materiały przynieśli inwigilowani działacze związku i ci, którzy uznali, że donosicieli trzeba ujawnić - mówi rzecznik regionalnej "S" Wojciech Gumułka.

Chmielowska przekonuje, że wszystkie materiały, czyli kserokopie akt z IPN, były dokładnie sprawdzane. - Każda osoba przekazująca dane z teczki musiała podpisać oświadczenie, w którym potwierdziła wiarygodność tych informacji. Przy kryptonimach i nazwiskach tajnych współpracowników i oficerów bezpieki podajemy datę urodzenia, nazwisko ojca, zajmowane stanowisko. O pomyłce i oskarżeniu na tej podstawie kogoś postronnego nie może być mowy - mówi Chmielowska.

Ona sama była działaczką "Solidarności Walczącej". Bezpieka interesowała się nią w ramach prowadzonej w całym kraju sprawy operacyjnego rozpoznania Ośmiornica. - Działania przeciwko "Solidarności Walczącej" formalnie zakończono dopiero za czasów rządu Tadeusza Mazowieckiego, w sierpniu 1990 roku po rozwiązaniu SB. Do tego czasu byłam poszukiwana listem gończym i ukrywałam się - opowiada Chmielowska.

SB nadała jej kryptonim "Elektra". - W niektórych przypadkach IPN odtajnił nazwiska tajnych współpracowników, którzy na nas donosili. Czekam na ujawnienie tożsamości kilku konfidentów, którzy ukryci są pod kryptonimami - dodaje. Podobnie jak wielu jej kolegów Chmielowska ma status pokrzywdzonej. Część swojej teczki opublikowała już w Internecie.

- Do tej pory zawartość swoich teczek przekazało stowarzyszeniu kilkadziesiąt osób. Przyjęliśmy zasadę, że uznajemy za wiarygodne tylko te materiały, które pokrzywdzeni dostali z IPN - wyjaśnia działacz podziemnej "S" Jacek Zommer.

Najpierw były listy na tablicy
Konfidentów na Śląsku kilka miesięcy temu jako pierwszy ujawnił Zbyszek Klich, działacz "Solidarności" z Tarnowskich Gór. Kserokopie dokumentów z IPN powiesił na tablicy w delegaturze związku. Nazwiska z tablicy podała prasa. - Ujawniłem nazwiska pięciu z ośmiu osób, które na mnie donosiły i którym zawdzięczam rok więzienia po strajku w Fazosie w 1981 roku. Czekam jeszcze na odtajnienie pseudonimów pozostałych trzech konfidentów - mówi Klich.

Na jednej ze stron w Internecie nazwiska agentów ujawniła także Krystyna Balachaczek z Komisji Zakładowej NSZZ "S" w Okręgowym Przedsiębiorstwie Geodezyjno-Kartograficznym w Katowicach. Donosiło na nią co najmniej siedmioro agentów bezpieki. Poznała nazwiska dwóch.

TOMASZ SZYMBORSKI
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group