" /> Dyskusje ogólne :: Tata - agent, dziecko - pisze w Gazecie
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Tata - agent, dziecko - pisze w Gazecie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Nie Mar 01, 2009 6:04 pm    Temat postu: Tata - agent, dziecko - pisze w Gazecie Odpowiedz z cytatem

http://niepoprawni.pl/blog/42/tata-agent-dziecko-pisze-w-gazecie

Tomasz Szymborski

Tata - agent, dziecko - pisze w Gazecie Wink
tosz, 26 luty, 2009 - 22:22 gazeta wyborcza Kraj TW

Długo się zastanawiałem, czy napisać o kolejnej wpadce "Gazety Wyborczej". Tym razem chodzi o artykuł "Lewica wybiela bezpiekę", a raczej o jednego z jego autorów. Niby dzieci nie odpowiadają za rodziców, ale moim zdaniem czasem lepiej się wstrzymać i nie być "cynglem".

Nie
wiem, dlaczego do napisania tego tekstu delegowano syna byłego tajnego
współpracownika SB. Okrutny test kierownictwa Gaz-Wyb?

Podaję za blogiem :

Maciej Uhlig nr rej. 52433,
TW „Biedronka”

Został pozyskany do współpracy z SB na zasadzie "współodpowiedzialności
obywatelskiej" w 1983 r. Zatrudniony w Centrum Techniki Obliczeniowej
UŚl, z wykształcenia fizyk.

Uhlig do 13 grudnia 1981 r. był wiceprzewodniczącym uczelnianej "S".
Tak go wówczas charakteryzowała SB: "Aktywnie uczestniczył we
współorganizowanych przez siebie strajkach, wspierał NZS, redagował pismo
„Solidarność Uniwersytecka” i prezentował wrogi stosunek do PZPR".

Został internowany 13 grudnia 1981 r. i osadzony w ZK Jastrzębie.

Mimo licznych pisanych odwołań od decyzji o internowaniu i próśb o zwolnienie
przetrzymywano go w "internacie" do 27 maja 1982 r. Naczelnik
Wydziału III Zbigniew Goraj podpisał w tym dniu wniosek o uchylenie
internowania, stwierdzając, że Uhlig nie jest zainteresowany działalnością
polityczną i związkową, a jedynie pracą na uczelni i rodziną. Skonstatował, że
dalszy pobyt „w otoczeniu ekstremalnych działaczy „Solidarności” w ośrodku
odosobnienia może spowodować reorientację prezentowanych poglądów”.

Według przygotowującego materiały do werbunku st. kpr. Zbigniewa Witkowskiego,
Uhlig w czasie rozmowy (przed pozyskaniem) zachowywał się spokojnie, na pytania
odpowiadał rzeczowo i wyraził chęć utrzymania kontaktu.

W CTO (Centrum Techniki Obliczeniowej) sekcja III Wydziału III-1 prowadziła
sprawy na Romana Zająca („Niewidomy") i Adama Gryłkę („Programista”).
Uhlig miał ich "zabezpieczać i przekazywać uprzedzające dane o ich
zachowaniu". Utrzymywał z nimi kontakty w miejscu pracy, a przed
wprowadzeniem stanu wojennego czynnie współdziałał z nimi w ramach NSZZ „S”.

Do werbunku doszło 23 maja 1983 r. Uhlig napisał własnoręcznie zobowiązanie i
przyjął pseudonim „Biedronka”. W czasie pierwszej rozmowy z SB przekazał
informacje na temat Gryłki, Zająca i Jelonka.
W toku współpracy doszło ogółem do 12 spotkań, w ich trakcie TW sporządził
pisemne informacje. Na spotkania przychodził punktualnie, nie złamał zasad
konspiracji. Nie otrzymywał wynagrodzenia.

Esbek pisał:
„Tw ps. "Biedronka" nie ma oporów przed kontynuowaniem współpracy. Jego
stosunek do obecnej rzeczywistości społeczno-politycznej jest pozytywny. Tw ps.
«Biedronka» ocenić należy jako źródło sygnalizacyjne, nie ma możliwości
realizowania zadań operacyjnych” .

W 1988 r. jego oficer prowadzący stwierdzał, że osoby w operacyjnym
zainteresowaniu SB zwolniły się z CTO, a spotkań z TW odbyło się łącznie 20.
Współpracę z Uhligiem zakończono 4 listopada 1988 r.

Dr Uhlig przysłał do mnie dziś oświadczenie:

Oświadczam, że zgodę na współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa podpisałem wiosną
1982 r. w Ośrodku Internowania w Jaworzu k. Drawska, w zamiarze osiągnięcia
korzyści, polegającej na zwolnieniu z obozu internowania i przywróceniu mi
wolności. Fakt, że deklarację współpracy z SB podpisałem w warunkach
pozbawienia wolności, świadczy jednoznacznie o tym, że było to świadome i
zamierzone oszustwo, nie mające na celu wspomagania upadającej komunistycznej
władzy. W planie tego oszustwa założyłem, że współpracę z SB zakończę tak
szybko, jak to tylko będzie możliwe, w międzyczasie nie szkodząc
„Solidarności”, w której do 13 grudnia 1981 r. działałem. Moje kontakty z SB
zostały zakończone w roku 1983 lub 1984, chociaż chciałem je zakończyć już w
roku 1982.

Zobacz też komentarze :

http://www.blogmedia24.pl/node/10334
http://www.blogmedia24.pl/node/10384

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 11 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 11, 2016 1:18 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Nie Mar 01, 2009 6:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ten komentarz napisał najprawdopodobniej ktoś z Komisji Zakładowej z WNS-u. : http://www.blogmedia24.pl/node/10334



Pieprzony grubas
Tymczasowy, pt., 27/02/2009 - 00:00
Przeciez on, po wyjsciu z Jaworza, wystapil w katowickiej TV. Czyli sie zaciagal!
Nigdy nie mialem do niego zaufania.
A swoja droga, bardzo ciekawe jest, ze "S" uniwersytecka US na Zjazd Regionu wyslala dwoch ONYCH. No bo przecie Kudej, jako doktor prawa konstytucyjnego, tam sie znalazl. Jadzia Chmielowska miala na niego oko. Manipulowal.
Mowili, ze ten caly Kudej, to w stanie wojennym scieral napisy antykomunistyczne w kiblach na wydziale prawa i administracji US.
Musze jutro sobie pogawedzic telefonicznie ze swietymi z US. Jak moglo do tego dojsc, ze chybili tak haniebnie.
Gdyby byli madrzejsi ci fizycy, to poszliby z nami do Rozplochowskiego, a nie do konfidenta Sienkiewicza, ktorego ubole na strajk na kopalni podwiozly samochodem i daly mu "legende".
pS Panie Tomaszu, ta ksywa: 'Biedronka", to pewnie dlatego, ze ten caly uhlig spasiony byl niezmiernie.

Jednakowoz, ten Kudej
Tymczasowy, pt., 27/02/2009 - 00:34
Stary chlop dzisiaj, wiec z racji wieku, pewnie juz profesor prawa, mial swoje dobre strony. Jakos tak cieplo bylo, pewnie lato bylo, i siedzielismy sobie na tarasie goscinnego domu Jasia Rzymelki. Dzis pewnie posla PO, choc to czlowiek powazny, pracowity i pozyteczny. Wpadl widac w zle towarzystwo, z ktorym mu nie do twarzy. W tym partykularnym momencie, chce, czyli, jakby troche, musze, rzucic snop swiatla tylko na ostatnia cnote posla PO. O pozytecznosc idzie.
Tak wiec siedzielismy sobie na sloneczku: Wielkoduszny Gospodarz, Doktor Kudej z prawa i administracji, wlasnie wybrany na delegata, no i ja, "autor" tego przekazu informacyjnego. Ten Uhlig chyba zawiodl. Szlo bowiem o to, by ustalic z DELEGATAMY strategie, czy cus takiego, na Zjazd naszego Gwardyjskiego Regionu Slasko-Dabrowskiego.
No wiec, Jasio sie zdradzil i przyniosl pierwsza flache. Z Boska zawartoscia. Tam jakies czary syberyjskie byly. Bo Jasio badal Rosije jako geolog i mial ogromna kolekcje roznych kamieni w domu. I tam sie nauczyl jak robic, no, to, o co chodzi. Czy ja musze tlumaczyc z polskiego na nasze? Boski alkohol, bo co niby innego, drogi czytelniku. On "gonil" z roznych rodzajow lisci, ziol i czego tam jeszcze. Zaliczam Go do Swietej Trojcy ("Boh Trojcu liubit") geniuszy "gonienia". Po angielsku, brzmi to tez niezle - "moonlight". my, z tym Kudejem, w pewnym momencie, zaczelismy udawac, ze idzie o Sprawe, a nawet noworodek by pojal, ze od pewnego momentu sytuancyj, szlo tylko o to, by wypic jak najwiecej zagrabionego od Swietnego Gospodarza, alkoholu. I Kudej, chyba juz zdobyl ostrogi, czyli ksywe, "Profesor" mamil i usidlal.Podchodzil i czarowal. Ja przy nim wowczas, nawet nie opanowalem do konca "slaskiej szkoly gry". A Jasiu, nie mial wyboru, bo wszak honor, przynosil naleweczki nieslychane! Jezeli ktos mi teraz powie, ze nie nalezy walczyc (jak o niepodleglosc) o ustanowienie Nobla w tej dziedzinie, to zasmieje sie mu teatralnie, prosto w twarz.
PS A Jasia Ojciec, a moze dziadek, nie pamietam, napisal ksiazke o koniecznosci niepodleglosci Slaska. I jasi nam wtedy to dzielo pokazal. napisane po wojnie drugiej, swiatowej.

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group