" /> Dyskusje ogólne :: W Toruniu IPN oskarżył esbeka "od" patriotyzmu
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

W Toruniu IPN oskarżył esbeka "od" patriotyzmu

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Esse Quam Videri
Weteran Forum


Dołączył: 13 Sty 2008
Posty: 742
Skąd: Tczew

PostWysłany: Wto Kwi 21, 2009 9:56 am    Temat postu: W Toruniu IPN oskarżył esbeka "od" patriotyzmu Odpowiedz z cytatem

W Toruniu IPN oskarżył esbeka "od" patriotyzmu


+++++++++++++++++++++++++++++++++++

Proces byłych esbeków

Polskie Radio Pomorza i Kujaw, 10 kwietnia 2009 r.

http://www.radiopik.bydgoszcz.pl/go.php/wiadomosci/z_regionu/art7798.html

aut
Zbigniew P., Grzegorz K., Henryk S. i Krzysztof G. stanęli przed toruńskim sądem. Byli funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa oskarżeni są o fizyczne i psychiczne znęcanie się nad Anną Z. - byłą działaczką opozycji.

Za działalność konspiracyjną Annę Z. aresztowano 13 stycznia 1982 roku. Później ówczesny sąd wojewódzki skazał ją na 1,5 roku w zawieszeniu i 10 tysięcy złotych grzywny.



+++++++++++++++++++++++++++++++++++


Rozwiązanie inicjałów
(dokonał anonimowy internauta J-23):

http://soli.dyskutuj.eu/temat-vt86.html?postdays=0&postorder=asc&start=0


poszkodowana: Anna Stawińska-Zygnarska

oskarżeni: Zbigniew Poraziński, Grzegorz Kowalski, Henryk Składanowski, Krzysztof Grobelski




+++++++++++++++++++++++++++++++++++



Kasjerka
http://w.icm.edu.pl/t/zygn.htm

(fragment relacji Wacława Kuropatwy, autora witryny b. wyd-twa KWADRAT, http://w.icm.edu.pl/)


11 marca 2008 r. w Sądzie Rejonowym w Toruniu miał rozpocząć się proces za znęcanie się nad Anną Zygnerską d. Stawińską .
Oskarżeni SBmani: Zbigniew P. (po raz kolejny), Grzegorz K. (znów), Henryk S. i Krzysztof G.
10 kwietnia Prokurator: oskarżeni od 13 do 15 stycznia 1982 r. znęcając się psychicznie i fizycznie kilkanaście godzin bez jedzenia, doprowadzili do załamania psychicznego. Grozili internowaniem i więzieniem, jeśli się nie przyzna i nie wyda kolegów. Krzysztof G. podał nieprawdę w protokole przesłuchania i w efekcie nie zwolnił jej z bezprawnego aresztu.

Adwokatka próbowała utajnić (zwłaszcza dla dziennikarzy) posiedzenie, bo Henryk S. jest "nauczycielem historii w liceum i wykładowcą uniwersyteckim na politologii, więc wieści z sali dyskredytowały by go w oczach uczniów i studentów'', ale sąd się nie zgodził. Wtedy adwokatka poinformowała sąd, że zamierza mnie i Leszka Zaleskiego powołać na świadków, bo rzekomo posiadamy obszerne wiadomości na temat tej sprawy. My oświadczyliśmy, że nie wiemy nic, ale salę musieliśmy opuścić. W ten sposób nie mogę relacjonować procesu.



Z maszynopisu książki Wojciecha Polaka "Czas ludzi niepokornych":

... Zdemolowana siedziba Zarządu Regionu stała pusta aż do wtorku – 15 XII 1981 r. wieczorem. W poniedziałek rano przyszli do niej etatowi pracownicy Zarządu: Jan Rzepiński (internowano go dopiero 29 XII 1981 r.), Ewa Łozińska-Małkiewicz (także internowana – 28 XII 1981 r.), Anna Thiem, Jan Stromidło, Krzysztof Żabiński, Anna Stawińska, Marian Wojtczak (internowany 29 XII 1981 r.), Ryszard Szczepankiewicz, Piotr Hryniewicz. Przez cały dzień zabezpieczali oni ważniejsze papiery, niektóre palili w piecach. Wynieśli też całą bibliotekę wydawnictw niezależnych Zarządu Regionu. Prace kontynuowali we wtorek, po czym wydelegowane zostały trzy osoby: Ryszard Szczepankiewicz, Jan Rzepiński i Ewa Łozińska-Małkiewicz, które udały się do Urzędu Wojewódzkiego, aby przekazać budynek pełnomocnikowi ds. związków zawodowych Władysławowi Skierskiemu. W urzędzie po ich przybyciu powstała niemała panika, w końcu wyznaczona została grupa urzędniczek w celu dokonania inwentaryzacji mienia w budynku Zarządu Regionu. Przez długie godziny chodziły one wraz z pracownikami zarządu i spisywały to co ocalało. Ktoś jednak zauważył, że w budynku palą się światła i chodzą po nim ludzie. O godzinie 1730 pod siedzibę Zarządu Regionu podjechało dziesięć nysek i jedna ciężarówka z funkcjonariuszami ZOMO i milicji. Było ich zapewne ponad 200. Wtargnęli brutalnie do budynku, nie dając nikomu nic wytłumaczyć, nawet przestraszonym urzędniczkom z Urzędu Wojewódzkiego. Najpierw dokonali kolejnych zniszczeń (jeżeli jeszcze było co niszczyć). Później całe mienie „Solidarności” zaczęli wynosić i ładować bezładnie do ciężarówki. Pracowników Zarządu Regionu traktowali bardzo brutalnie. O godzinie 2000 wszyscy odjechali, tak że wejściowe drzwi budynku zamknęli i zaplombowali Piotr Hryniewicz i Jan Rzepiński.
W czasie owych "prac zabezpieczających" w siedzibie Zarządu Regionu trójka pracowników i działaczy "Solidarności" – Józef Bartłomiej Karabin (pracownik zakładów Graficznych w Toruniu), Anna Stawińska (kasjerka Zarządu Regionu) i Anna Thiem (referentka w Zarządzie Regionu toruńskiej "Solidarności") zajęła się sprawą związkowych pieniędzy. Zabezpieczyli oni w siedzibie Zarządu Regionu kasetkę z gotówką i rozdzielili ją w formie zapomóg pomiędzy pracowników Związku (pomagał im w tym także Adam Kłobukowski). Wypłacając zapomogi pobierali oni pokwitowania, które później znaleziono podczas rewizji. Anna Thiem wystawiła także legitymacje związkowe dla kilku pracowników Związku, posługując się zabranymi z siedziby zarządu blankietami. Na legitymacjach wypisała datę: 14 XII 1981 r. Przyzwyczajenie do legalnych form działalności okazało się więc tym wypadku zgubne. Józefa Bartłomieja Karabina aresztowano 10 I 1982 r. a Annę Stawińską 13 I 1982 r. Annę Thiem najpierw internowano (28 XII 1981 r.) a następnie aresztowano (29 I 1982 r.). Oskarżycielem był (podobnie jak w większości spraw politycznych w tym czasie) prokurator Antoni Białowicz. Na szczęście Sąd Wojewódzki "oddoraźnił sprawę" i 18 II 1982 r. wydał wyrok skazujący całą trójkę na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu i po 10 tys. zł grzywny. Składowi sędziowskiemu przewodniczył Bogdan Sudolski, pozostali sędziowie to: Jerzy Kaźmierczak i Wojciech Dąbkiewicz. Doskonałą mowę obrończą wygłosiła na rozprawie mecenas Ewa Zalewska. Po ogłoszeniu wyroku oskarżeni dostali biało-czerwone wiązanki kwiatów. Prokurator Rejonowy w Toruniu Józef Lubomski złożył wniosek o rewizję do Sądu Najwyższego, ale nie został on uwzględniony.




+++++++++++++++++++++++++++++++++++



O Henryku Składanowskim w prasie:


"[...] Henryk Składanowski myli tropy. Pytany na lekcjach przez dzieci, których rodzice znali jego działalność w SB, miał stanowczo zaprzeczać, tłumacząc, że chodzi o innego Składanowskiego. Gdy dzwoniłem do niego prosząc o spotkanie, usłyszałem, że nie mamy o czym rozmawiać. Czyżby? Czy nie warto byłoby nauczycielom, studentom i uczniom wytłumaczyć, w jaki sposób w Służbie Bezpieczeństwa robiło się karierę?"

(źródło: Jacek Kiełpiński, "Patriotyzm oficera SB. Ujawniamy. Henryk Składanowski, dziś nauczyciel i wykładowca, był z-cą naczelnika wydziału V bezpieki", "Nowości" nr 292(11116) z dnia 15 grudnia 2006, str. 1).




"Nie był zaskoczony naszymi informacjami Tadeusz Kierel, szef oświatowej >>Solidarności<<. ― Na temat pracy tego pana w SB głośno było na początku 1990 r. Wówczas środowisko nauczycielskie protestowało przeciwko umożliwianiu takiej osobie pracy w szkole. Ówczesne władze kuratorium jednak nie zareagowały. Sprawa wraca jak bumerang. Oczywiście uważam, że osoba z taką przeszłością nie powinna brać udziału w konferencji poświęconej patriotyzmowi."

(źródło: Jacek Kiełpiński, "O przeszłości było głośno. Obyczaje. >>Esbek<< chciał być autorytetem od patriotyzmu ", "Nowości" nr 292(11116) z dnia 15 grudnia 2006, str. 7.)



Tamże również wypowiedź prof. Andrzeja Zybertowicza z UMK:

"To sytuacja nie do zaakceptowania ― podkreśla socjolog, prof. Andrzej Zybertowicz. ― W pewnych kręgach postawa taka jest, niestety, typowa. Ktoś, kto jako funkcjonariusz SB pomagał zabijać patriotyzm, służył namiestnikom sowieckim w Polsce ― zachowuje się tak, jakby nie miał sobie dziś nic do zarzucenia. Jeśli opowiedziałby o tym, co wówczas robił, przyznał się ― w jakiś sposób mógłby się oczyścić i uzyskać prawo do mówienia o moralnych wymiarach historii. Brak informacji o takiej postawie dyskredytuje go jako uczestnika debaty publicznej, w tym edukacyjnej. Nie powinien występować w roli nauczyciela wartości ważnych dla narodu. [...] zajmowanie się zagadnieniami związanymi z wartościami, w tym patriotyzmem, zdecydowanie tu nie pasuje."

(źródło: Jacek Kiełpiński, "O przeszłości było głośno. Obyczaje. >>Esbek<< chciał być autorytetem od patriotyzmu ", "Nowości" nr 292(11116) z dnia 15 grudnia 2006, str. 7.)





"15 grudnia 2006 r., na konferencji naukowej >>Wychowanie patriotyczne ― tradycje i wyzwania współczesności<<, organizowanej przez Stowarzyszenie Oświatowców Polskich, z referatem dotyczącym >>wychowania patriotycznego w polskiej edukacji szkolnej w XX wieku<< wystąpić miał dr Henryk Składanowski, nauczyciel w toruńskiej Szkole Podstawowej nr 11, a zarazem ekspert ds. awansu zawodowego nauczycieli. Składanowski to postać znana, autor książek, m. in. >>Awans zawodowy nauczyciela<<, >>Stosunki polsko-sowieckie w programach nauczania i podręcznikach historii w szkole powszechnej (podstawowej) w latach 1932-1956<<. Z informacji na stronie internetowej wydawnictwa >>Adam Marszałek<< dowiemy się, że od 1997 roku prowadzi szkołę ćwiczeń i pokazowe zajęcia otwarte dla studentów historii Instytutu Historii i Archiwistyki UMK w Toruniu w ramach zajęć z dydaktyki przedmiotowej. Wykładowca w Zakładzie Stosunków Miedzynarodowych Instytutu Humanistycznego Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej we Włocławku oraz dydaktyki wiedzy o społeczeństwie w Katedrze Stosunków Miedzynarodowych Wydziału Nauk Historycznych UMK w Toruniu. Uzupełniając, dodam tylko, że we wrześniu ub. roku Składanowski brał udział w sesji naukowej pt. >>Polski patriotyzm a cywilizacyjna tożsamość europejska<<, zorganizowanej w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej we Włocławku pod honorowym patronatem Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Mówił o >>wychowaniu patriotycznym w II RP i w okresie stalinowskim PRL na przykładzie nauczania historii<<... Mimo tych wszystkich zasług w ostatniej chwili toruński wykład dr. Składanowskiego został odwołany. Specjalista od patriotyzmu okazał się długoletnim oficerem Służby Bezpieczeństwa w randze kapitana. [...] Składanowski do SB wstąpił w 1980 r. i pracował w Wydziale V zajmującym się tzw. bazą, czyli zakładami pracy. Pozyskiwał tajnych współpracowników, brał udział w rewizjach i zatrzymaniach [...] W SB Składanowski doszedł do stopnia kapitana i stanowiska zastepcy naczelnika wydziału V."

(źródło: Katarzyna Pręgowska, "Esbecy pod ochroną Temidy? Toruń: podczas rozliczeń z komuną wychodzą na jaw coraz ciekawsze informacje", "Nasza Polska" nr 1(584) z dnia 2 stycznia 2007 r., str. 4.)


+++++++++++++++++++++++++++++++++++


O Henryku Składanowskim w witrynie wydawnictwa Adam Marszałek:
http://www.marszalek.com.pl/index.php?m=5&aut=952.


Henryk Składanowski posiada stopień doktora nauk humanistycznych w zakresie historii, który uzyskał na Wydziale Nauk Historycznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Jest nauczycielem dyplomowanym, edukatorem, ekspertem Ministra Edukacji Narodowej i Sportu ds. awansu zawodowego nauczycieli, egzaminatorem Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Gdańsku matury zewnętrznej z historii i wiedzy o społeczeństwie. Jest autorem ponad 40. publikacji na tematy historyczne, dydaktyczne i pedagogiczne. Od 1997 roku prowadzi szkołę ćwiczeń i pokazowe zajęcia otwarte dla studentów historii Instytutu Historii i Archiwistyki UMK w Toruniu w ramach zajęć z dydaktyki przedmiotowej. Wykładowca w Zakładzie Stosunków Międzynarodowych Instytutu Humanistycznego Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej we Włocławku oraz dydaktyki wiedzy o społeczeństwie w Katedrze Stosunków Międzynarodowych Wydziału Nauk Historycznych UMK w Toruniu.


+++++++++++++++++++++++++++++++++++



Toruń: Lekcja historii w sądzie

Telewizja Polska, Bydgoszcz (10 kwietnia 2009 r.)

http://ww6.tvp.pl/View?Cat=389&id=898532


Przed toruńskim sądem stanęli czterej byli funkcjonariusze SB. Zarzuca się im fizyczne i psychiczne znęcanie nad działaczką opozycji w latach osiemdziesiątych. Jednym z oskarżonych jest Henryk S., obecnie nauczyciel w liceum i wykładowca na uniwersytecie.

Mężczyzna na co dzień uczy w liceum i, choć nie jest pracownikiem UMK, prowadzi tam zajęcia w Instytucie Stosunków Międzynarodowych. Władze uczelni wiedziały o jego przeszłości, jednak są zaskoczone postawionymi mu zarzutami. Jeśli się one potwierdzą i sprawa skończy się prawomocnym wyrokiem sądu, zapowiadają rozwiązanie z nim umowy.
Oskarżonym grozi do pięciu lat więzienia. Oprócz Henryka S. na ławie zasiadł też między innymi były funkcjonariusz Zbigniew P., który już po raz szósty odpowiada przed sądem za znęcanie się nad opozycjonistami. Żaden z mężczyzn nie przyznał się do winy.



+++++++++++++++++++++++++++++++++++


Trochę musiałem poczekać (po znalezieniu tych ciekawostek internetowych), zanim uzyskałem z Torunia kserokopię materiału red. Kiełpińskiego z tamtejszej gazety (przywołanego w "Naszej Polsce"). Nie jest dla mnie jasne, czy ten pracowity ekspert od patriotyzmu pracuje ZARAZEM na TRZECH poziomach (= podstawówka, liceum i 2 szkoły wyższe). Jeśli tak, to brakują chyba tylko gimnazjum i Polska Akademia Nauk?

_________________
facet wyznaj?cy dewiz? Karoliny Pó?nocnej: Esse Quam Videri
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 06 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Wto Gru 06, 2016 3:51 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Krystyna Szkutnik
Moderator


Dołączył: 13 Cze 2008
Posty: 757

PostWysłany: Wto Kwi 21, 2009 8:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Od 89 roku nikt nie był zainteresowany wyczyszczeniem kadry w szkołach na różnych poziomach. Nietykalni byli nie tylko funkcjonariusze PZPR, także eSBecy na stanowiskach wychowawców młodzieży. Neosolidarnościowi kuratorzy mrużyli oczka do stołków i przymykali oczka na oczywistą oczywistość. Kłania się porozumienie zdrajców idei z 1980 r. z bandytami. A co niektórzy z nich robią dzisiaj w parlamencie? Otóż dalej robią z ciżby idiotów, tak jak esbek Składanowski.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group