" /> Dyskusje ogólne :: ZANIM WYBACZE.Pamietnik Walki i Zdrady.Elzbieta Szczepanska
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ZANIM WYBACZE.Pamietnik Walki i Zdrady.Elzbieta Szczepanska

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elzbieta Szczepanska
Weteran Forum


Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 132

PostWysłany: Sob Kwi 25, 2009 10:42 am    Temat postu: ZANIM WYBACZE.Pamietnik Walki i Zdrady.Elzbieta Szczepanska Odpowiedz z cytatem

21 kwietnia 2009 na rynkach ksiegarskich w Polsce ukazała się ksiażka , którą napisałam w desperacji po zakończonej w 2007 walce o ujawnienie pracowników współpracowników i kandydatów na współpracowników oraz wszelkich innych komunistycznych volkdeutschy mieszkających w mojej ojczyźnie nad Wisłą i tych innych, rezydujących spokojnie na emigracji.
Tę swoją ostanią wielką bitwę o nasze prawo do prawdy i przebaczenia prowadziłam z Australii z grupą przyjaciół. Tak, jak o wszystko, o co walczyłam w swoim życiu, dałam z siebie absolutnie wszystko aby nigdy nie musieć żałować swojego własnego lenistwa czy zaniedbania.
Oczywiście sytuacja polityczna w Polsce nie napawała mnie euforią a zmiana politycznych wiatrów boleśnie chalsała mnie po twarzy z taką samą silą jak butna nietykalność poskomunistycznych układów i wylansowanych na ich potrzeby bohaterów.
W książce opisuję swoje życie w pojałtańskiej Polsce. Wierzę, że i teraz żyją w niej tysiące ludzi , których losy, tak jak i mój, zostały wytyczone donosami współpracowników z komunistycznych reżimem, okupujących nasz kraj, nasze umysły i nasze sumienia.
Wszystkich przyjaciół i nieprzyjaciół zachęcam do jej przeczytania.

Oto fragment tej książki opublikowany przez wydawnictwo Replika:
Gdybym w dniu swojego urodzenia wiedziała, jakie będą koleje mojego losu, do dzisiejszego dnia, wszystkimi siłami trzepiącymi się w dwukilogramowym ciałku, przedwcześnie rodzącego się noworodka, wszczepiałabym się w ścianki macicy mojej matki, kategorycznie odmawiając wyjścia na ten świat.
Gdyby któryś z moich pacjentów ujawnił w czasie psychoterapii szczegóły życia podobnego do mojego, byłoby mi trudno oprzeć się diagnozie, że mam przed sobą, „temporarily insane lunatic ” czyli osobę, która czasowo lub permanentnie straciła zmysły i zdrowy rozsądek. Zapewne umieściłabym ten przypadek w katalogu ofiar, którym dane przeżyć było wiele traumatycznych wydarzeń, co nie pozostało bez wpływu na stan psychiczny delikwenta. Nie wykluczyłabym również urojeń prześladowczych, podkoloryzowanych narcyzmem i tanią megalomanią.
Niestety, chociaż mnie samej trudno jest w to uwierzyć, to tak właśnie wygląda historia mojego życia. Dramat pogania dramat, tragedia goni tragedię, zdrady prześcigają się z bolesnymi rozczarowaniami, prześladowania przeplatają się z poniżeniami. Na antykomunizm i polityczny ekstremizm zostałam skazana przez odziedziczony po przodkach materiał genetyczy, archetypy ich zachowań i postaw oraz sytuację kraju, w którym się urodziłam.
Na żadne, z tych paskudnych determinant, nie miałam wpływu. Tak, jak wszystkie istoty ludzkie, chciałam mieć jedynie ciekawe i potrzebne życie w granicach przyzwoitości.
***

Nie aspiruję do piedestału bohaterów, nie jestem męczennikiem, nie jestem ofiarą. Jestem jedną z setek tysięcy nieznanych Polaków, których losy zostały uwarunkowane „nieszkodliwymi ” donosami osób bliższych i dalszych oraz działaniami operacyjnymi funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa.
W przeciwieństwie do wielu innych, którzy dzisiaj bezimiennie spoczywają w pokoju, mnie udało się te esbeckie prześladowania przeżyć. Być może zawdzięczam to Boskiej Opatrzonści, być może pomyłce funkcjonariuszy nieprzygotowanych do wykonania zadania zleconego im przez resort MSW.
Nazywam się Elżbieta Anna Szczepańska, dzisiaj mam pięćdziesiąt siedem lat. Z zawodu jestem psychologiem klinicznym i psychoterapeutą. Jestem politycznym banitą, wyjechałam z kraju po dziesięciu latach bycia obiektem esbeckiego rozpracowywania, z paszportem dającym mi prawo wyjazdu do wszystkich krajów świata ale „bez prawa powrotu” do własnej ojczyzny.
Jestem jedną z nielicznych polskich kobiet, działaczek „ Solidarności” i nielegalnej opozycji wobec komunistycznej władzy politycznej , które zdecydowały się na samotny wyjazd z kraju. Wyjechałam z trzyletnim dzieckiem. Od dwudziestu lat mieszkam w Australii, wyspie kangurów, misiów koala, baranów i owiec, a także społecznych wyrzutków z Królestwa Wielkiej Brytanii i uciekinierów z całego świata.
(…)
Dzisiaj , 8 czerwca 2008 obchodzę swoje 57 urodziny i tak jak sobie obiecałam kończę pisanie swojej pierwszej książki. Z Polską, z której wyjechałam dwadzieścia lat temu, wiążą mnie wspomnienia przeżytych w niej trzydziestu siedmiu lat mojego życia. Nikomu, nawet tym, którym zawdzięczam swój peerelowski los, nie życzę aby musieli żyć ze wspomnieniami takimi jak moje własne. Z tego danego mi przez los półwiecza, trzydzieści lat poświeciłam na walkę z komunistycznym bezprawiem.
Polska jest i pozostanie moją ojczyzną-blizną, krajem, w którym przyszłam na świat w czasie, gdy był on okupowany przez sowieckie wojska i rządzili nim komunistyczni zdrajcy domowego chowu.
Za swoją niepokorność i wiarę w solidarnościowo-patriotyczne ideały zapłaciłam najwyższą cenę jako, kobieta może zapłacić. Straciłam dziecko, rodzinę, zdrowie, karierę, przyjaciół. Byłam poniżana przez esbeków, tępiona przez partyjną nomenklaturę i znieważana przez agentów w kraju i na emigracji. Żyję z dala od rodziny i porozumiewam się w języku, w którym nie potrafię się wściec ani powiedzieć komuś, że go kocham.
Nie mam już czasu na czekanie na spóźniającą się historyczną sprawiedliwość ani na zadośćuczynienie. Ważne jest tylko to, że w przeciwieństwie do wielu innych udało mi się to wszystko przeżyć.
W jednym z wojewódzkich sądów czeka na rozpatrzenie wniosek o przyznanie mi odszkodowania za wyrządzone krzywdy. Czy, kiedy i jak zostanie on rozpatrzony nie ma już dla mnie żadnego znaczenia.
Napisałam książkę będącą „prawdą i tylko prawdą” . Zapisem peerelowskiego esbecko-komunistycznego bezprawia. Pisałam ją nie dla pieniędzy i nie dla sławy ale dla tych, co kiedyś przyjdą po nas i w imieniu wszystkich „ oszołomów”, „dezerterów”, „małp z brzytwami”upomną
się o niezbywalne prawo do prawdy i przywrócenie wartości, na których opierała się nasza narodowa tożsamość, z których byliśmy kiedyś dumni i które pomagały nam przetrwać najazdy, powstania, wojny i okupacje.
Książka ta, jest również moim prywatnym, głosem w dyskusji na temat donosicieli i ich donosów, które podobno „nikomu nie szkodziły”.
Napisałam ją też dla swojej córki, Joanny Szczepańskiej, by poznała prawdę o życiu jej matki w komunistyczej Polsce i po to, aby wreszcie tym wszystkim s............ po prostu wybaczyć.


PS. Książka została wydana przez Wydawnictwo REPLIKA i zamawiać ją można kontaktując się z:
redakcja@replika.eu
handlowy@replika.eu
l.banaszak@replika.eu
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 1:28 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5320

PostWysłany: Sob Kwi 25, 2009 10:49 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.replika.eu/katalog_ksiazek.php?wyd=1&id3=192&k=

"Elżbieta Anna Szczepańska

Zanim wybaczę. Pamiętnik walki i zdrady.

OPIS
Wspomnienia prześladowanej przez SB działaczki Solidarności, która dręczona i szykanowana przez agentów najpierw straciła pracę, później rodzinę i dziecko, aż w końcu zmuszona została do opuszczenia kraju. Książka przedstawia przebieg życia, mieszkającej dziś w Australii Elżbiety Anny Szczepańskiej i opis najcięższych chwil, jakie przeżyła w komunistycznej Polsce. Autorka napisała tę książkę w celach terapeutycznych – aby zrozumieć i w końcu wybaczyć swoim prześladowcom. "

przeczytaj fragment
http://www.replika.eu/fragment.php?wyd=1&idf=192



premiera: 22.04.2009
ISBN: 978-83-60383-94-0
EAN: 9788360383940
rok wydania: 2009
nr wydania: 1
oprawa: miękka
il. stron: 352
wymiar: 145/205
cena:29.90zł
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Elzbieta Szczepanska
Weteran Forum


Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 132

PostWysłany: Nie Mar 27, 2011 2:16 am    Temat postu: Odpowiedz Basi Rusek Odpowiedz z cytatem

Basiu Serdecznie Cie przepraszam, jezeli po przeczytaniu mojej ksiazki narazilam Cie na jakiekolwiek stresy czy cierpienia.

W ksiazce opisalam prawde, tak jak ja ja zapamietalam. Nie pisalam po to aby klamac ani po to by stanac na panteony meczenictwa.

W szeregu obok mnie stala kobieta w rozowej halce, dalam jej swoje rekawiczki. Czy to Ty stalas po mojej lewej stronie w szeregu internowanych w Jastrzebiu-Szerokijej?
Z Twojej odpowiedzi wynika, ze to po prostu nie bylas Ty.
Dziekuje Ci za zwrocenie uwagi na ten fakt.
Obiecuje, ze w nastepnym wydaniu ksiazki, jak i w jej angielskiej wersji dokonam poprawki. Kobieta w rozowej halce pozostanie osoba anonimowa.

Paczke z MCK dostalysmy i to moga potwierdzic wszystkie kobiety, ktore byly internowane w wiezieniu Sosnowiec-Radiocha, dokumenty potwierdzajace ten fakt znajduja sie zarowno w archiwach wiezienia jak i Katowickiej Kurii Biskupiej.

Po prostu tego nie pamietasz albo Cie z nami juz nie bylo.

Jest niekwestinowanym faktem., ze bylam wybrana starsza celi. Do moich obowiazkow nalezalo miedzy innymi: zorganizowanie zbiorki, odliczenie kobiet stojacych w szeregu i przekazanie informacji oficerowi dyzurnemu, podawanie liczby chorych i zglaszanie ich do lekarza. To rowniez mozna spawdzic i potwierdza to wszytkie kobiety z celi numer 5 w tym : Barbara Sadkowska i Barbara Gawel. Proponuje abys sie z nimi skontaktowala.

Byc moze nie wszystko pamietasz.

Zgodzic sie moge tylko z tym ze to nie Tobie dalam rekawiczki jak stalas na sniegu. Przepraszam pomylilam sie. Zarzucanie mi, ze klamie jest obrazliwe i niesprawiedliwe.

Gdybym byla podejrzwa i podla zastanawialabym kto i jak zainspirowal Cie zainspirowal abys podpisala sie pod tym paszkwilem.

Czy ktos polecil Ci to napisac aby mnie po raz kolejny skrzywdzic i skompromitowac ? Czy sama wpadlas na ten pomysl ?
Czy to Ty naprawde ten bluzg napisalas czy ktos Ci w tym pomagal?

A pomiewasz nie jestem ani podla ani paranoidalna obarzczam wina, tylko i wylacznie ludzka niedoskonala pamiec.

A propos jakos nie kwestionujesz faktu ,ze bylas bardzo wzburzona bo w domu ZOMO i SB zatrzasnelo dwoje Twoich malych dzieci a maz byl w pracy na nocach zmianie?

Za wiare w idealy Solidarnosci zaplacilam najwyzsza cene jako kobiet i matka moze zaplacic. Jezeli przeczytalas ksiazke to o tym dobrze wiesz.

Po pochowaniu w grobie mojego ojca, mojej niezyjacej coreczki lepiej zrozumialam Twoje cierpienie, kiedy w celi walilac piesciami w zielone okucia zelaznych drzwi domagajac sie uwolnienia i informacji o losach

Twoich pozostawionych samuch w domu dzieci. Mam nadzieje ,ze zyja i sa zdrowe i szczesliwe. Maja przeciez wspanial matke. Ciebie.

Analizujac Twoj tekst doszlam do wniosku, ze w sytuacjach ekstremalnego stresu ludzie maj wybiorca pamiec a Ty wykorzystalas moja ksiazke aby wylac swoje wlasne zgorzknienie i poinformowac innych o swoich wlasnych cierpieniach i walce.

Swietnie, ze moja ksiazka Ci sie do tego przydala. Moze napisz swoja wlasna im wiecej takich ksiazek bedzie tym wieksze szanse mamy, ze nasza walka i nasze poswiecenie nie zostana zapomniane.

Pozdrawiam

Elzbieta
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Elzbieta Szczepanska
Weteran Forum


Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 132

PostWysłany: Nie Mar 27, 2011 2:16 am    Temat postu: Odpowiedz Basi Rusek Odpowiedz z cytatem

Basiu Serdecznie Cie przepraszam, jezeli po przeczytaniu mojej ksiazki narazilam Cie na jakiekolwiek stresy czy cierpienia.

W ksiazce opisalam prawde, tak jak ja ja zapamietalam. Nie pisalam po to aby klamac ani po to by stanac na panteony meczenictwa.

W szeregu obok mnie stala kobieta w rozowej halce, dalam jej swoje rekawiczki. Czy to Ty stalas po mojej lewej stronie w szeregu internowanych w Jastrzebiu-Szerokijej?
Z Twojej odpowiedzi wynika, ze to po prostu nie bylas Ty.
Dziekuje Ci za zwrocenie uwagi na ten fakt.
Obiecuje, ze w nastepnym wydaniu ksiazki, jak i w jej angielskiej wersji dokonam poprawki. Kobieta w rozowej halce pozostanie osoba anonimowa.

Paczke z MCK dostalysmy i to moga potwierdzic wszystkie kobiety, ktore byly internowane w wiezieniu Sosnowiec-Radiocha, dokumenty potwierdzajace ten fakt znajduja sie zarowno w archiwach wiezienia jak i Katowickiej Kurii Biskupiej.

Po prostu tego nie pamietasz albo Cie z nami juz nie bylo.

Jest niekwestinowanym faktem., ze bylam wybrana starsza celi. Do moich obowiazkow nalezalo miedzy innymi: zorganizowanie zbiorki, odliczenie kobiet stojacych w szeregu i przekazanie informacji oficerowi dyzurnemu, podawanie liczby chorych i zglaszanie ich do lekarza. To rowniez mozna spawdzic i potwierdza to wszytkie kobiety z celi numer 5 w tym : Barbara Sadkowska i Barbara Gawel. Proponuje abys sie z nimi skontaktowala.

Byc moze nie wszystko pamietasz.

Zgodzic sie moge tylko z tym ze to nie Tobie dalam rekawiczki jak stalas na sniegu. Przepraszam pomylilam sie. Zarzucanie mi, ze klamie jest obrazliwe i niesprawiedliwe.

Gdybym byla podejrzwa i podla zastanawialabym kto i jak zainspirowal Cie zainspirowal abys podpisala sie pod tym paszkwilem.

Czy ktos polecil Ci to napisac aby mnie po raz kolejny skrzywdzic i skompromitowac ? Czy sama wpadlas na ten pomysl ?
Czy to Ty naprawde ten bluzg napisalas czy ktos Ci w tym pomagal?

A pomiewasz nie jestem ani podla ani paranoidalna obarzczam wina, tylko i wylacznie ludzka niedoskonala pamiec.

A propos jakos nie kwestionujesz faktu ,ze bylas bardzo wzburzona bo w domu ZOMO i SB zatrzasnelo dwoje Twoich malych dzieci a maz byl w pracy na nocach zmianie?

Za wiare w idealy Solidarnosci zaplacilam najwyzsza cene jako kobiet i matka moze zaplacic. Jezeli przeczytalas ksiazke to o tym dobrze wiesz.

Po pochowaniu w grobie mojego ojca, mojej niezyjacej coreczki lepiej zrozumialam Twoje cierpienie, kiedy w celi walilac piesciami w zielone okucia zelaznych drzwi domagajac sie uwolnienia i informacji o losach

Twoich pozostawionych samuch w domu dzieci. Mam nadzieje ,ze zyja i sa zdrowe i szczesliwe. Maja przeciez wspanial matke. Ciebie.

Analizujac Twoj tekst doszlam do wniosku, ze w sytuacjach ekstremalnego stresu ludzie maj wybiorca pamiec a Ty wykorzystalas moja ksiazke aby wylac swoje wlasne zgorzknienie i poinformowac innych o swoich wlasnych cierpieniach i walce.

Swietnie, ze moja ksiazka Ci sie do tego przydala. Moze napisz swoja wlasna im wiecej takich ksiazek bedzie tym wieksze szanse mamy, ze nasza walka i nasze poswiecenie nie zostana zapomniane.

Pozdrawiam

Elzbieta
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Barbara Rusek
Użytkownik


Dołączył: 06 Mar 2011
Posty: 6

PostWysłany: Nie Mar 27, 2011 3:26 am    Temat postu: Zanim wybacze - E.Szczepanska Odpowiedz z cytatem

Czy spytalas mnie o zgode aby uzywac moje nazwisko?
Nie mialabym tego za zle jesli bys pisala prawde,ale Tyzmyslasz, klamiesz,- probujesz robic z siebie bohaterke, kto Cie nie zna moze w te bzdury uwierzy.Wiele z nas, bylych internowanych jeszcze zyje i pamietamy wiezienie w Szerokiej, Sosnowcu,Darlowku, Bytomiu, i pamietamy Twoje zachowanie.Bezczelnie klamiesz ze dalas mi swoje rekawice na placu w Szerokiej, jak smiesz tak klamac? Chcesz robic z siebie wspolczujaca samarytanke i falszywa bohaterke?Na moje bose nogi dostalam od znajomego solidarnosciowca z Rybnika (gdy nas trzymali pod bronia gotowa do strzalu na komendzie w Rybniku) pare skarpet, bo on mial ich dwie pary nalozone.
W Szerokiej wsadzono mnie do jednoosobowej celi z Toba i dwoma innymi internowanymi, kazda z Was byla cieplo ubrana, zadna z Was nie uzyczyla mi ani chustki, czy sweterka czy szalika,- ja zabralam ciezki, smierdzacy wiezienny koc aby nie zamarznac i tak mnie dowieziono nastepnej nocy do wiezienia w Sosnowcu .W Sosnowcu dali mi wiezienne ubranie i buty i tak przetrwalam dopoki mnie moj maz nie znalazl.
Nie mialam zadnej czapki na glowie o ktorej pisze ze mi ja poprawialas, sama sobie zaprzeczasz, bo przeciez nie mialam zadnej odziezy, tylko nocna koszule.To nie Ty zalatwilas aby Biskup przyszedl do celi gdzie czekaly dwie chore internowane kobiety, to my wszystkie wplynelysmy na to aby On mogl Je odwiedzic i dac komunie, - piszesz bzdury ze ich wymalowalas, zrobilas makijaz - jak mozesz tak klamac??? - one byly chore wiezniarki i Biskupowi najmniej zalezalo na tym aby te chore kobiety byly wymalowane jak te stojace na ulicy.
Piszesz ze stracilas przyjaciol - no, widzisz to tak jest jak sie zyje ze zdrajca pod jednym dachem, dzieli sie z nim lozko ,akceptujac jego donosy do sbekow, narazajac innych dzialaczy. Uczciwy czlowiek zerwal by wszelkie stosunki ze zdrajca aby nie narazac siebie i swoich bliskich. Cos tu nie pasuje, nie ma sensu.W Darlowku zadna z nas nie byla przesluchiwana w prywatnej sypialni SB, a juz czuc sie tak swobodnie aby usiasc na sbeka lozku,i znalezc pistolet pod poduszka??Jezeli cos nie ma sensu to nie jest prawda.Pamietasz swoje czeste wychodzenie z celi do klawichy w Sosnowcu? Czy pamietasz wasze spory:Ty, Baska Z.i Stenia K?-nie moglam zrozumiec o co chodzi, inne, bardziej wtajemniczone wytlumaczyly mi ze "to sa byle kochanki Andrzeja R" - swiat sie po de mna walil, bo ja i mnie podobni oddawalismy wszystko z siebie dla Naszej Solidarnoci a tacy jak wy troje dorwalyscie sie do Zarzadu i zamiast uczciwie,szlachetnie dzialac dla zwiazku i narodu klocilyscie sie o spodnie!
Chcesz na sile zrobic pieniadze i bohaterke z siebie, ale nie tedy droga, nikt nie dal ci prawa pisac falszu o mnie czy innych internowanych .
Bohaterami sa Ci co zgineli za nas, Ci co strajowali i zadali naszego uwolnienia, Ci co oddali zycie na Wujku, ciezko ranni gornicy Zofiofki w Jastrzebiu (kilkadziesiat wspanialych, dzielnych ludzi ) i wielu, wielu jnnych
Szkoda ze ich swieta krew zostala przelana za zdrajcow, "Bolkow" i wszystkich sprzedawczykow, mam nadzieje ze Boska reka ich dosiegnie.
Barbara Rusek
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Barbara Rusek
Użytkownik


Dołączył: 06 Mar 2011
Posty: 6

PostWysłany: Nie Mar 27, 2011 3:45 am    Temat postu: Zanim wybacze E Szczepanska Odpowiedz z cytatem

Akurat dostalam Twoja odpowiedz, szkoda ze tak pozno.NIkt mna nie dyryguje,jestem daleka od rzucania paszkwili, napewno niektore rzeczy sie zacieraja w pamieci, wiec jezeli nie jestes pewna nie pisz i nie bedzie klopotow. Ja swoja cene zaplacilam, uczciwie sie oddawalam mojej Solidarnosci,pomagalam ludziom ile moglam - dla dobra naszego Zwiazku,wolalam wyjechac anizeli stac sie "bolkiem". Ani w Szerokiej ani w Sosnowcu nie bylo zadnej rozebranej kobiety, oprocz mnie,nie powinnas miec trudnosci to zapamietac.Nie zycze Ci zle,jak zreszta nikomu nie zycze zle, ale musisz zejsc na ziemie, jesli chcesz pisac o wydarzeniach musisz byc pewna ze sa to prawdziwe fakty,nie mozna przedstawiac siebie w czystym swietle, prawda jest prawda , tego nie trzeba sie bac.
Niech Ci sie tam wiedzie dobrze na Antypodach.
Barbara
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 1:28 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Elzbieta Szczepanska
Weteran Forum


Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 132

PostWysłany: Czw Mar 31, 2011 3:24 am    Temat postu: Glos w dyskusji Odpowiedz z cytatem

http://eskaekranowa.nowyekran.pl/post/8576,zanim-wybacze
30.03.2011 18:03 12 komentarzy
Zanim wybaczę....
ZACHOWAJ ARTYKUŁ

Moja koleżanka "spod celi" w stanie wojennym, Elka Szczepańska, napisała książkę pod takim tytułem. Jej wspomnienia z interny i nie tylko - to także moje wspomnienia. A Elka Szczepańska to świetna dziewczyna i pisze samą prawdę. Swoją drogą prawda o tamtym czasie za niecałe 30 zł......Mój Boże, tyle co trzy paczki papierosów! Ludzie, kupcie to i przeczytajcie, spróbujcie się dowiedzieć, jaka była cena za to, że teraz możecie tu sobie pisać.

Wspominałam już o tym w osobnej notce > TUTAJ
Teraz nagle, po paru już latach, objawił się taki oto tekst na stronie katowickiej "Solidarności Walczącej" >http://swkatowice.mojeforum.net/temat-vt10835.html
I cóż można rzec? Autorkę tej nieciekawej recenzji też znałam. Doskonale rozumiem, że pewne wydarzenia sprzed 30 ponad lat są różnie pamiętane. Wszystko zależy od poziomu stresu wówczas przeżywanego. Ja sama mam w głowie zestaw klatek filmowych dla mnie najistotniejszych, a reszta zamazuje się powoli.
Fakt, że pewne wydarzenia zapamiętaliśmy inaczej, lub też stres w ogóle wymazał je z pamięci, nie usprawiedliwia jednak brutalnej napaści z pomówieniem w tle. Bardzo brzydkim pomówieniem, bo Elka, poza świadectwem bliskich osób, ma też z IPN potwierdzenie na piśmie, że była czysta jak łza.
Myślę, że główną "winą" autorki książki jest fakt, że opisuje historię prawdziwą, tak, jak ją odczuła i zapamiętała. To nie jest opowieść o bohaterstwie i niezłomnych kombatantach, to jest opowieść o zwykłych ludziach, próbujących - nie zawsze z dobrym skutkiem - sprostać rzeczywistości, która ich przerastała pod każdym względem. To jest opowieść o kosztach bycia "bohaterem" w tamtych czasach, bardzo gorzka opowieść. O ludzkiej słabości i o sile zła, także o ludzkiej przyzwoitości, tej najtrudniejszej, skromnej i codziennej.
A czemu w ogóle o tym piszę? Bo tak mi się skojarzyło z rysunkiem bodajże z Gazety Polskiej > Trybunał Stanu ogłasza, że stan wojenny był nielegalny, a poniżej zgarbiony staruszek z siwą brodą i znaczkiem Solidarności mamrocze "Zwyciężyliśmy!" czy coś takiego. Bardzo smutny rysunek.
Po ponad 30 latach ludzie ciągle przeżywają, pamiętają, stare rany bolą, nieufność do wszystkich dookoła wzrosła niepomiernie - tak już jest z wiekiem. Całe pokolenie zniszczone przez durniów, którzy dla forsy i stanowisk zawarli deal z komuną, fałszują historię i robią, co mogą, żeby wpędzić ten naród w głupotę i kompleksy.
A skutki? Gdzieście ten naród zaprowadzili, szanowna elyto?????
Ot, nie dalej jak wczoraj w sondzie programu "Mam inne zdanie" naród opowiedział się za interwencją rządu w ceny i walką ze "spekulantem".
Partia kieruje, rząd rządzi, a ty bij spekulanta! I eutanazja dla emerytów, bo nas okradają! A "styropiany" niech się żrą, a my mamy ubaw , he, he.... A pan rzecznik zasłania krzyż widniejący w panoramie Włocławka, żeby pani Hall się nie zgorszyła. Bo pani minister jest prawdziwą katoliczką, a nie moherem pisiorem! I kartki na cukier. I na olej roślinny, bo tańszy od tego na stacji – też już sprzedają z limitem, choć olejów różnych i oliw na półkach mnóstwo. No, ale jeszcze by który do auta wlał, a akcyza gdzie? Zaraz będzie inspekcja od nalewania paliwa do baków. Ludzieeeee......
Wieża Babel. Kompletne pomieszanie pojęć. Dno gorsze niż za komuny, wtedy naród był cwany i nie wierzył w głupoty. Pod koniec nikt już nie wierzył, ani ci z PZPR, ani z SB. Teraz ludzie zgłupieli do cna. A w tej głupocie szaleją demony – podejrzliwości, donosu, zazdrości, nienawiści. Strach i obłęd. Oficjalnie klepana nowomowa pełna niezrozumiałych frazesów. A nad tym wszystkim radosny do bulu prezydęnt.
________________________________________
Hej, bracia wilcy, brońcie się, nim wszyscy wyginiecie.....
http://eskaekranowa.nowyekran.pl/post/8576,zanim-wybacze
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group