" /> Dyskusje ogólne :: Prof. Andrzej Zybertowicz: Tajne służby i biznes
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Prof. Andrzej Zybertowicz: Tajne służby i biznes

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5320

PostWysłany: Pią Lip 24, 2009 5:56 am    Temat postu: Prof. Andrzej Zybertowicz: Tajne służby i biznes Odpowiedz z cytatem

http://www.rp.pl/artykul/15,338926_Tajne_sluzby_i_biznes.html

"Tajne służby i biznes
Małgorzata Subotić 23-07-2009, ostatnia aktualizacja 23-07-2009 04:07

Prof. Andrzej Zybertowicz: negocjacje rządu z Rosjanami mogą zagrozić polityce dywersyfikacji dostaw gazu – mówi doradca prezydenta do spraw bezpieczeństwa

Rz: Z instytucji związanej z bezpieczeństwem energetycznym kraju – PGNiG, wyciekły poufne informacje. Jak informuje „Rz”, śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura i CBŚ. Jest pan tym zdziwiony?

Prof. Andrzej Zybertowicz: Nie wydaje mi się to niczym nadzwyczajnym. Nielegalne korzystanie z informacji poufnych zdarza się częściej, niż myślimy.

Jakie informacje o bezpieczeństwie państwa otrzymuje prezydent?

Prezydent może zażądać od instytucji publicznej każdej informacji, którą uzna za istotną. I takie informacje dostaje, choć niekiedy spływają one z opóźnieniem.

O co ostatnio poprosił, a czego jeszcze nie otrzymał?

Jak podała prasa, prezydent zwrócił się do rządu z prośbą o udostępnienie treści kontraktu na skroplony gaz z Kataru oraz instrukcji na negocjacje z Gazpromem w sprawie nowego kontraktu.

Dlaczego prezydenta zainteresowały teraz sprawy gazowe?

Wydaje się, że jesteśmy w momencie krytycznym z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego. Do prezydenta dotarły informacje, że istnieje ryzyko zawarcia długoterminowej umowy z Gazpromem na zbyt wysoki poziom dostaw gazu. Na tyle wysoki, że mogący zagrozić polityce dywersyfikacji dostaw.

Skąd pochodzą te informacje?

Z wiarygodnych źródeł. Prezydent poparł i podpisał specustawę, która umożliwia w przyspieszonym terminie budowanie gazoportu w Świnoujściu. Jednocześnie PGNiG podpisało umowę na dostawę z Kataru skroplonego gazu do gazoportu w ilości 1 mln ton rocznie. To dawałoby nam istotne uniezależnienie się od importu z Rosji.

To w czym problem?

W świetle informacji, jakie prezydent uzyskał, istnieje obawa, że negocjacje toczone przez polski rząd z przedstawicielami Rosji doprowadzą do zakontraktowania zbyt dużych ilości gazu. Może to postawić pod znakiem zapytania opłacalność inwestowania w gazoport i sprowadzania gazu drogą morską. Tym bardziej że Rosjanie nie sprzedają gazu zgodnie ze regułami wolnorynkowymi.

Służby specjalne powinny to obserwować i alarmować polski rząd. Czy tak się dzieje? Przecież powinny tam pracować sztaby analityków.

Czy nasze służby stanęły na wysokości zadania? Problemy służb zostały zaniedbane. Wydaje się, że złożone przez premiera na ołtarzu PR. Rząd stara się wysyłać takie komunikaty, by nikogo nie urazić. I nie skonfliktować się z żadnymi wpływowymi grupami interesu.

Ten PR dotyczy także służb?

Premier Tusk w lutym 2008 r. w wywiadzie dla „Polityki” powiedział: „Mógłbym (...) już dziś napisać książkę, jakie klany walczą ze sobą wewnątrz poszczególnych służb. Odnoszę przygnębiające wrażenie, że bardzo wielu oficerów służb specjalnych to są prywatne armie byłego szefa, aktualnego szefa czy przyszłego szefa i zajmują się głównie intrygami”.

Ta wypowiedź wskazuje, że premier już po czterech miesiącach rządzenia miał sporą wiedzę o służbach.

Co z tą wiedzą zrobił? Czy np. mianował silnego koordynatora służb posiadającego uprawnienia kontrolne i inicjującego faktyczną ich reformę?

Mianował Pawła Grasia, który szybko zrezygnował.

Pan Graś dostał bardzo małe uprawnienia. A dzisiaj wiemy, że gdy pełnił funkcję koordynatora, był w niejasnych zależnościach z zagranicznym podmiotem gospodarczym. Jego następca Jacek Cichocki nie ma efektywnych instrumentów kontroli i nadzoru. Jeśli premier zdiagnozował tak katastrofalną sytuację w służbach, to pan Cichocki natychmiast powinien przygotować projekt głębokich zmian. O niczym takim opinia publiczna nie wie. Mają za to miejsce konflikty interesów.

Ma pan jeszcze jakieś inne zastrzeżenia do działalności rządu w odniesieniu do służb?

Szef największej tajnej służby, która odpowiada m.in. za osłonę kontrwywiadowczą kraju, Krzysztof Bondaryk od nominacji znajduje się w konflikcie interesów. Prezydent sformułował pytania do premiera, chcąc wyjaśnić niektóre okoliczności z życiorysu Bondaryka. Premier nie odpowiedział. Mianował szefa ABW bez uzyskania opinii głowy państwa, czyli wbrew prawu.

Odpowiedź na pytania prezydenta poznaliśmy rok później, dzięki mediom. Okazało się, że Bondaryk, będąc szefem tajnej służby, otrzymuje wysoką odprawę od operatora telekomunikacyjnego związanego z Zygmuntem Solorzem. Tymczasem ABW za rządów PiS rozpracowywała niektóre jego przedsięwzięcia biznesowe. Przed odejściem z Ery Bondaryk miał podpisać zobowiązanie, że pewnych informacji, które uzyskał, tam pracując, nigdy nie ujawni. Jego podwładni mogą więc nie być zainteresowani wykrywaniem w nich jakichkolwiek nieprawidłowości ani monitorowaniem potencjalnych zagrożeń.

Dlaczego więc premier pana Bondaryka nie odwołuje?

Gdy okazało się, że wicepremier Pawlak jest w konflikcie interesów jako członek rządu i jednocześnie szef OSP, premier tłumaczył, iż chociaż to niezgodne ze standardami obowiązującymi w PO, to nie zerwie koalicji, bo kraj jest w kryzysie. W przypadku pana Bondaryka premier może jednym posunięciem go odwołać, bez takich obaw. Ale tego nie robi. Powstaje pytanie, czy premier nie ma jakiegoś milczącego koalicjanta, któremu nie chce nastąpić na odcisk.

To znaczy kogo?

Myślę, że opinia publiczna i dziennikarze śledczy powinni się nad tym zastanawiać.

Tego milczącego koalicjanta upatruje pan w służbach?

Patrzenie tylko przez pryzmat służb jako instytucji jest mylące. Trzeba mówić raczej o środowisku tajnych służb i grup biznesowych działających na skrzyżowaniu różnych wpływów. Gdy mówi się o patologicznych relacjach między polityką a biznesem, często się nie dostrzega, że osoby ze środowiska służb, niekoniecznie pozostające w ich strukturach, stanowią smarowidło tych relacji. A przypadek pana Bondaryka jest specyficzny. Był w służbach, przeszedł do biznesu, a z biznesu wrócił do służb. To niespotykane w demokratycznych państwach.

Widzi pan jakieś przełożenie tej sytuacji na sytuację energetyczną kraju i sprawę kontraktu gazowego?

Nawet w warunkach czysto potencjalnego konfliktu interesów szefom trudno jest mobilizować podwładnych do skutecznego działania. Po prostu mogą oni nie mieć jasności, wobec kogo lojalni są szefowie.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki:

m.subotic@rp.pl "
Rzeczpospolita
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 5:24 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Marek-R
Weteran Forum


Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 1476

PostWysłany: Pią Lip 24, 2009 11:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witja napisał:
Dlaczego prezydenta zainteresowały teraz sprawy gazowe?

Wydaje się, że jesteśmy w momencie krytycznym z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego. Do prezydenta dotarły informacje, że istnieje ryzyko zawarcia długoterminowej umowy z Gazpromem na zbyt wysoki poziom dostaw gazu. Na tyle wysoki, że mogący zagrozić polityce dywersyfikacji dostaw.

Skąd pochodzą te informacje?

Z wiarygodnych źródeł. Prezydent poparł i podpisał specustawę, która umożliwia w przyspieszonym terminie budowanie gazoportu w Świnoujściu. Jednocześnie PGNiG podpisało umowę na dostawę z Kataru skroplonego gazu do gazoportu w ilości 1 mln ton rocznie. To dawałoby nam istotne uniezależnienie się od importu z Rosji.

To w czym problem?

W świetle informacji, jakie prezydent uzyskał, istnieje obawa, że negocjacje toczone przez polski rząd z przedstawicielami Rosji doprowadzą do zakontraktowania zbyt dużych ilości gazu. Może to postawić pod znakiem zapytania opłacalność inwestowania w gazoport i sprowadzania gazu drogą morską. Tym bardziej że Rosjanie nie sprzedają gazu zgodnie ze regułami wolnorynkowymi.


Gaz gazem, ale generalnie według sygnałów jakie dochodzą, ma miejsce "wielkie majstrowanie" przy energetyce. W najlepsze trwa wymiana zarządów spółek energetycznych, na ich miejsce wprowadzani są ludzie spolegliwi wobec Platformy i jej pomysłów związanych głównie z prywatyzacją tego sektora. Wewnątrz poszczególnych grup energetycznych, zaczyna się już po raz kolejny proces tworzenia molochów poprzez niczym nie uzasadnione łączenie poszczególnych podmiotów, które przecież już i tak funkcjonują w tychże grupach. A więc nic innego, jak tylko czynione są przygotowania do sprzedaży w pakietach, na przykład kopalnia plus elektrownia. Bardzo złowrogo pobrzmiewają zapowiedzi, reprezentującego swoją osobą himalaje niekompetencji ministra skarbu państwa Grada. Energetyka, jej majątek i potencjał, to obok wydobycia i przetwórstwa miedzi, jedne z ostatnich "rodowych sreber" jakie nam pozostały. Dzisiaj Tusk mówi, że nie będzie podwyżki podatków w przyszłym 2010 roku i przedstawia to jako pewnik. To również paradoksalnie pobrzmiewa złowrogo dla ludzi, tylko wiele wskazuje na to że Oni, a przynajmniej wielu z Nich jeszcze o tym nie wie. No bo jeżeli nie z podatków, to skąd wziąć pieniądze na załatanie narastającej dziury budżetowej, ano tylko z prywatyzacji. Mówiąc dzisiaj obywatelom że nie będzie podwyżki podatków, dobrze byłoby żeby Tusk zechciał zakomunikować ludziom podobne rewelacje, w odniesieniu do cen energii i wszystkiego co się z tym wiąże, w momencie totalnej prywatyzacji tego sektora. Wszelkie prognozy czynione na okoliczność ewentualnej prywatyzacji energetyki, mówią o wręcz galopujących w takiej sytuacji podwyżkach cen energii i zaklinanie rzeczywistości nic tutaj nie pomoże. Inna na równi ważna sprawa to to, jak będzie w takiej sytuacji wyglądało zapewnienie poczucia bezpieczeństwa obywatelom naszego kraju w momentach kryzysu energetycznego, a taki może nadejść w każdej chwili i mniejsza już o powody. Przecież w momencie prywatyzacji wpływ na to będzie praktycznie żaden. Ale to że własna silna armia, własna waluta, czy możliwość nieskrępowanego zarządzania strategicznymi działami gospodarki stanowią o niezależności i sile państwa, wydaje się nie mieć dla obecnie rządzących najmniejszego znaczenia. Biorąc pod uwagę początki działalności niektórych ugrupowań politycznych w naszym kraju, oraz polityczną drogę niektórych ich prominentnych działaczy, takie postawy przestają dziwić.






Marek Radomski - Rada Oddziałowa SW - Jelenia Góra.

_________________
"Platforma jest przede wszystkim wielk?
mistyfikacj?. Mamy do czynienia z elegancko
opakowan? recydyw? tymi?szczyzny lub nowym
wydaniem Polskiej Partii Przyjació? Piwa....." - Stefan Niesio?owski - "Gazeta Wyborcza" nr 168 - 20 lipca 2001.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Sob Lip 25, 2009 12:36 am    Temat postu: Tajni koalicjanci Odpowiedz z cytatem

No właśnie gdzie ten Donek chce znaleźć dutki na sfinansowanie ogromnego deficytu budżetowego. Przecież nie da ich żadne przyoszczędzenie paru groszy na jakimś 'tanim państwie', a przy jednoczesnym zaklinaniu się, że nie będzie zmian w podatkach, to sprawa pachnie noszeniem do lombardu rodowych sreber. Chyba żeby jakiś cud... Very Happy
Druga rzecz - bardziej ogólna - to sprawa dziurawych służb, podległych już chyba wszystkim, z wyjątkiem naszego rządu. Przecież afera z 'cieciem' Grasiem praktycznie nie ruszana przez Premiera to skandal. To samo dotyczy mianowania Bondaryka bez wymaganej akceptacji Prezydenta. Wydaje się, że ten rząd ma wielu "tajnych koalicjantów".
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group