" /> Dyskusje ogólne :: Współpracowałem z KGB
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Współpracowałem z KGB

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Czw Sty 25, 2007 1:02 pm    Temat postu: Współpracowałem z KGB Odpowiedz z cytatem

http://tygodnik.onet.pl/1386467,artykul.html


Kraj i świat

Współpracowałem z KGB

Z Władysławem Michajłowem, studiującym w Polsce białoruskim opozycjonistą, rozmawiają Małgorzata Nocuń i Andrzej Brzeziecki
Władysław Michajłow, dwudziestoletni działacz białoruskiej opozycji, a obecnie uczestnik ufundowanego przez polski rząd programu stypendialnego, postanowił opowiedzieć „Tygodnikowi" o współpracy z białoruskim KGB. Jak twierdzi, sam nie był w stanie poradzić sobie z tym uwikłaniem, nękały go wyrzuty sumienia i telefony pracowników białoruskich służb. W Polsce poczuł się bezpiecznie i nabrał odwagi, by przyznać się do współpracy.
2007-01-22


Władysław Michajłow /fot. A. Tuchliński



Możliwe są też inne motywy jego zachowania. Bierzemy je pod uwagę, pytamy również ekspertów i podejmujemy ryzyko. Zakładamy dobrą wolę naszego rozmówcy i to, że mamy do czynienia nie z funkcjonariuszem systemu, lecz jego ofiarą. Ofiarą, bez dwóch zdań, lekkomyślną.

Sprawdziliśmy: Michajłow jest dobrym studentem i cenionym w Homlu aktywistą. Jego znajomi przyznają także, że do pewnego momentu zwierzał im się z kontaktów ze służbami. Jeśli jego opowieść jest prawdziwa, oznacza zwycięstwo demokracji nad reżimem i potwierdza potrzebę angażowania się Polski w proces demokratyzacji krajów poradzieckich. Program stypendialny im. Kalinowskiego jest przykładem takiego zaangażowania, mamy nadzieję, że są nim także publikacje „Tygodnika Powszechnego".


TYGODNIK POWSZECHNY: – W jaki sposób zainteresowałeś się polityką?

WŁADYSŁAW MICHAJŁOW: – Zawsze oglądałem programy informacyjne. Interesowałem się tym, co działo się w kraju. W liceum poznałem działaczkę młodzieżowej organizacji „Żubr" i przyłączyłem się. Na dobre zacząłem w 2004 r., zbierając podpisy pod kandydatami do parlamentu i rozdając ulotki. Wstąpiłem do partii OGP [Zjednoczona Obywatelska Partia, której liderem jest Anatol Lebiedźka – red.]. Pod wpływem znajomych stworzyłem stronę internetową www.studgomel.com, która ruszyła w maju 2005 r. Nie miał być to projekt opozycyjny, ale z czasem umieszczałem tam coraz więcej politycznych informacji.

– Czy zdawałeś sobie sprawę, że ta działalność może oznaczać kłopoty?

– Wiedziałem, co robi KGB, ale nie zwracałem na to uwagi. 9 maja 2005 r. brałem udział w akcji opozycji. Potem usłyszałem, że właśnie wtedy KGB zwróciło na mnie uwagę.

(...)


KOMENTARZE (fragmenty)

Aleksander Milinkiewicz, lider białoruskiej opozycji

Przyznanie się do współpracy z KGB to odważny krok. Chłopak teraz potrzebuje wsparcia kolegów, krewnych, nas i komitetu „Solidarność". Rozumiemy, że KGB to zawodowcy od łamania losów. Nie sądzę, by tymi rozmowami z KGB narobił wielką szkodę Programowi Kalinowskiego i jego uczestnikom. Wiedzieliśmy, że służby specjalne spróbują zwerbować młodych „Kalinowców". Chodzi im przeważnie o dyskredytację mnie, komitetu represjonowanych, ruchu demokratycznego na Białorusi. Jestem przekonany, że każdą próbę KGB, by zwerbować młodych aktywistów, trzeba nagłaśniać. W naszej sytuacji to jedyna szansa na powstrzymanie KGB. Program Kalinowskiego, który daje represjonowanym możliwość dalszej nauki, podkreśla niedemokratyczność reżymu na Białorusi. Dlatego cały aparat państwa walczy z tymi studentami: oczerniają ich w państwowej telewizji, aresztują na granicy, próbują łamać. To jest wyzwanie, zwłaszcza dla młodych ludzi. Muszą mieć tego świadomość i nie poddawać się.


Piotr Niemczyk, jeden ze współtwórców UOP

Zastanawia mnie, dlaczego KGB nie starało się utrudnić chłopakowi wyjazdu do Polski. Raczej w takich wypadkach zobowiązują delikwenta do zachowania tajemnicy i dodatkowo straszą. Mówią, że jeśli coś piśnie za granicą, to się o tym dowiedzą i skrzywdzą rodzinę w kraju. W innym przypadku KGB powinno pozyskać go do współpracy na terenie Polski. Zobowiązać do donoszenia na kolegów. Brakuje elementu utrzymania go na smyczy. Ten młodzieniec jest w ogóle złą osobą do werbunku. Wygląda na człowieka, który lubi być w centrum zainteresowania, ale nie jest też asertywny. Świadczy o tym jego próba gry z KGB. Czy KGB mogło nie wyczuć, jaki to typ charakteru? Że kiedy temu młodzieńcowi coś się nie spodoba, to nie tyle odmówi współpracy, co zrobi z tego aferę? Takich ludzi się nie pozyskuje. To nie znaczy, że nie wierzę w ten werbunek i prawdziwość tych wszystkich wydarzeń. Bezpieka PRL w podobny sposób werbowała ludzi. KGB chyba od razu uważało, że nie jest to cenny agent. Dlatego spotykali się z nim w parku, a nie w konspiracyjnym lokalu. Jednak o procedurze werbunku chłopak nie mówi na pewno całej prawdy.

Ta publikacja może nawet ucieszyć białoruskie służby. Będzie ostrzeżeniem, czym kończy się działalność opozycyjna. Zwłaszcza gdy upublicznione zostaną materiały kompromitujące tego studenta. Może być też tak, że KGB dowiedziało się (z podsłuchów lub rozmów z innymi stypendystami), iż zagrożony jest ważny agent. Szum wokół tego chłopaka może odwracać uwagę od kogoś innego. Nasz bohater niekoniecznie musi być wciąż pod wpływem KGB. On jest przewidywalny i chyba łatwo go rozgryźć. Być może wystarczyło odbyć z nim kilka rozmów, by podsunąć mu taki pomysł. Być może KGB liczyło, że chłopak zostanie zwerbowany przez polskie służby. Mieliby wtedy podwójnego agenta.

Przy wszystkich tych zastrzeżeniach, uważam, że publikacja jest słuszna. Pokazuje, że racja jest po stronie opozycji. Po drugie werbunek jest dramatem i trudno jest się do tego przyznać. Może ta opowieść pokaże innym, że dużo większym złem jest współpracować dalej, niż wyznać prawdę kolegom.

Już w kioskach
Zapraszamy do najnowszego numeru "Tygodnika Powszechnego", gdzie znajdą Państwo całość artykułu.

Na stronie internetowej cały tekst opublikujemy w niedzielę.

Robert Majka z Przemyśla, tel.506084013 mail: robm13@interia.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 11:01 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group