" /> Dyskusje ogólne :: Apel do społeczeństwa USA
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Apel do społeczeństwa USA

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Pon Wrz 21, 2009 8:48 pm    Temat postu: Apel do społeczeństwa USA Odpowiedz z cytatem

Apel do Społeczeństwa USA

Brońcie honoru Ameryki! Juz raz Wasz Prezydent sprzedał nas w Jałcie! Polskę, która pierwsza stawiła opór Niemcom, była najwierniejszym sojusznikiem USA do samego końca II wojny swiatowej. Przez 50 lat cierpieliśmy sowiecką niewolę. Europa Środkowa znalazła się za żelazną kurtyną. Zimna wojna trwała. Rozuchwalony Zwiazek Sowiecki podbijał świat a żołnierze amerykańscy ginęli w Korei i Wietnamie. To ZSRR wspierał światowy terroryzm.
Brytyjczycy i Polacy stanęli ramię w ramię z żołnierzem amerykańskim w Iraku, gdy reszta Europy powiedziała nie!
Teraz dokładnie w 70. rocznicę napaści sowieckiej Rosji na Polskę Prezydent Obama ogłosił, że uznaje rosyjską strefę wpływu w Europie.

Apeluję do Polonii, Łotyszy, Estończyków, Litwinów, Ukraińców, Wegrów, Rumunów, Czechów, Słowaków, Bułgarów, Gruzinów i Ormian i wszystkich emigrantów z byłego imperium sowieckiej Rosji!
Piszcie listy protestacyjne do Prezydenta, kongresmenów. Organizujcie wiece, zmobilizujcie media. Wy wiecie co to Rosja - biała czy czerwona, powiedźcie to Amerykanom!

Amerykanie, jesteście dumnym, wolnym narodem nie pozwólcie by Honor Wasz plamili politycy!

Jadwiga Chmielowska

Porozumienie Organizacji Niepodległościowych
Stowarzyszenie "Nieprzejednani"
Solidarność Walczaca "Wydział Wschodni"

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"


Ostatnio zmieniony przez Jadwiga Chmielowska dnia Wto Wrz 22, 2009 7:13 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 6:58 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Maciej
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 1221

PostWysłany: Wto Wrz 22, 2009 7:11 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Prasa w USA: wynagrodzić Polskę

Komentator "New York Timesa" Roger Cohen zasugerował, aby niejako zrekompensować Polsce rezygnację przez Waszyngton z budowy tarczy antyrakietowej na jej terytorium, m.in. znosząc wizy amerykańskie dla Polaków udających się do USA.

"Polska jest teraz jednym z niewielu krajów w Europie, które wolą byłego prezydenta (George'a) Busha od prezydenta (Baracka) Obamy. Panie prezydencie, niech pan da Polakom możność bezwizowych podróży do USA! Od dawna na to czas, zwłaszcza po najnowszych afrontach. Niech pan nie zapomina, że pana dom jest w Chicago"
- napisał Cohen w internetowym wydaniu "NYT" w poniedziałek.

Według niedawnego sondażu German Marshall Fund - ale przeprowadzonego jeszcze przed decyzją Obamy w sprawie tarczy - większość Polaków oceniała obecnego prezydenta USA lepiej od poprzedniego.

Wzrost poparcia dla USA i ich polityki zagranicznej po objęciu władzy w Waszyngtonie przez Obamę, powszechny w Europie, zwłaszcza zachodniej, był jednak w Polsce najniższy spośród kilkunastu przebadanych w tym sondażu krajów.

Cohen komentował sprawę tarczy, ogłoszenie decyzji o niej w 70 rocznicę inwazji ZSRR na Polskę i przysłanie na uroczystości rocznicowe 1 września do Gdańska dopiero w ostatniej chwili doradcy Obamy ds. bezpieczeństwa narodowego Jima Jonesa.

_________________
Maciej
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciej
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 1221

PostWysłany: Wto Wrz 22, 2009 8:35 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Polonia amerykańska krytykuje Obamę 2009-09-22 (07:15)

Prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej Frank Spula wezwał prezydenta USA Baracka Obamę do naprawy stosunków z Polską, nadwerężonych - jego zdaniem - m.in. po rezygnacji Stanów Zjednoczonych z budowy tarczy antyrakietowej w Polsce.

W oświadczeniu wydanym w poniedziałek poprosił też o spotkanie z prezydentem i sekretarz stanu Hillary Clinton, aby - jak napisał - "wyrazić obawy polsko-amerykańskiej społeczności i zaproponować jej sugestie co do poprawy sytuacji".

"Amerykanie polskiego pochodzenia są coraz bardziej zdumieni kierunkiem i tonem administracji Obamy wobec Polski - kraju, który Biały Dom nazywa 'bliskim, strategicznym i niezachwianym sojusznikiem'. Działania i brak działań administracji, ignorowanie i brak wrażliwości podważają zaufanie Polski do USA i szkodzą interesom USA w regionie" - czytamy w oświadczeniu.

Spula zwrócił uwagę, że zerwanie porozumienia o umieszczeniu tarczy antyrakietowej w Polsce - zainicjowanego na prośbę strony amerykańskiej - "wprowadza niepewność i wątpliwości co do intencji i spolegliwości USA".

Wytknął też administracji fakt, że decyzję o tarczy ogłosiła 17 września, w 70. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę, oraz jej wahania kogo przysłać na obchody wybuchu II wojny światowej w Gdańsku.

W konkluzji, przypominając, że Polonia amerykańska liczy ponad 10 milionów wyborców, prezes KPA sformułował wobec administracji pięć postulatów.

Spula wezwał Obamę do włączenia do swego kierownictwa "eksperta doświadczonego w sprawach polsko-amerykańskich", przeprowadzenia "przeglądu polityki USA wobec Polski" w celu umocnienia wzajemnych stosunków, dotrzymania umowy o dostarczeniu Polsce rakiet Patriot, informowania Polski i konsultowania się z nią w sprawach negocjacji USA z Rosją, oraz objęcia Polski programem turystycznego ruchu bezwizowego do USA.

Tomasz Zalewski

_________________
Maciej
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Stanislaw Siekanowicz
Weteran Forum


Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 1145

PostWysłany: Wto Wrz 22, 2009 9:25 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cohen do Obamy w New York Times:
Cytat:
Niech pan nie zapomina, że pana dom jest w Chicago.

Tak jest! I teraz cała nadzieja w Polonii tego miasta. Całe szczescie, że prezesem Kongresu jest Frank Spula. Oby tylko nie odpuscił naciskow.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5320

PostWysłany: Czw Wrz 24, 2009 6:37 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.rp.pl/artykul/31,367315_Polska_stawka_w_grze.html

Polska stawką w grze
Wojciech Lorenz 23-09-2009, ostatnia aktualizacja 23-09-2009 02:45

"USA muszą zatrzymać ekspansję Rosji, wzmacniając militarnie Polskę - ocenia słynny ośrodek wywiadowczy Stratfor

„Największym problemem dla Stanów Zjednoczonych nie jest zagrożenie ze strony Iranu, ale ambicje Rosji, która chce sobie zapewnić strefę wpływów na obszarze dawnego ZSRR” – przekonuje George Friedman, szef Stratforu. Jego zdaniem stawką w tej grze jest status Polski.

W swojej najnowszej analizie Friedman przekonuje, że Rosja sprzeciwiała się umieszczeniu tarczy antyrakietowej w Polsce, bo się obawiała, że konieczność obrony instalacji będzie równoznaczna z przyznaniem Polsce gwarancji bezpieczeństwa silniejszych niż te, które daje NATO. Z perspektywy Moskwy byłby to także pierwszy krok do militaryzacji Polski i utrwalenia dominacji USA w kraju, przez który w przeszłości dokonywano inwazji na rosyjskie terytorium. Dla kraju, który próbuje odzyskać status mocarstwa i chce zabezpieczyć swoje granice, było to nie do zaakceptowania.

„Rosja chce przerysować granice regionu. Miałby się on składać z dwóch obszarów. Pierwszy to tereny dawnego ZSRR, na których zostałaby uznana dominująca rola Rosji. Drugi to Europa Środkowa – zwłaszcza Polska, który nie może się stać przyczółkiem amerykańskiej potęgi. (...) Rosja dąży do tego, aby Polska była obszarem neutralnym, strefą buforową między Rosją a Niemcami” – przekonuje Friedman.

Ekspert uważa, że decyzja o rezygnacji z tarczy w Polsce, choć została przyjęta w Rosji z zadowoleniem, będzie uznana za niewystarczającą. Warunkiem sine qua non dla Rosji jest bowiem uzyskanie od USA prawa do swojej strefy wpływów.

Według Friedmana Ameryka skoncentrowana na zagrożeniu ze strony Iranu przegapiła moment, kiedy Rosja przestała być krajem, któremu można dyktować warunki. W efekcie, jeśli Waszyngton chce metodami dyplomatycznymi poskromić ambicje nuklearne Iranu, musi negocjować z Moskwą.

Analityk podkreśla, że USA nie mają praktycznie możliwości powstrzymania rosyjskiej dominacji na obszarze dawnego ZSRR. Mogą jednak zablokować dalszą ekspansję. „Powstrzymanie zawłaszczania terenów między Europą (Zachodnią) a Rosją leży w żywotnym interesie USA. Neutralizacja Polski i poleganie na Niemczech jako granicy Zachodu z Rosją nie jest zachęcającą wizją” – pisze szef ośrodka Stratfor.

Nie wyklucza on, że w zamian za poparcie w sprawie Iranu prezydent USA może się po cichu dogadać z Rosją w sprawie strefy wpływów. Ostrzega jednak, by do „góry ustępstw” pod żadnym pozorem nie włączano Polski.

„Uznanie rosyjskiej hegemoni w dawnym ZSRR i neutralizacja Polski w zamian za rosyjski nacisk w sprawie Iranu byłyby wyjątkową dysproporcją” – przekonuje Friedman. Wzywa jednocześnie wpływowe polskie lobby w USA, aby przekonało tamtejsze władze do wzmocnienia bezpieczeństwa Polski. „Polacy powinni się nauczyć, że niepowodzenie z jednym systemem uzbrojenia prowadzi do większej hojności w innych, dużo ważniejszych systemach” – pisze Friedman.

"Rosja pomoże Ameryce w sprawie Iranu tylko za prawo do własnej strefy wpływów. Polska nie może się w niej znaleźć"

O naprawę stosunków z Polską zaapelował w poniedziałek do Baracka Obamy szef Kongresu Polonii Amerykańskiej. Frank Spula uważa, że rezygnując z tarczy, Waszyngton wprowadza „wątpliwości co do intencji USA”, a stosunki dodatkowo nadwerężyło ogłoszenie decyzji w 70. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę. Spula przypomniał, że w USA mieszka 10 milionów osób pochodzenia polskiego."
Rzeczpospolita

Więcej:
http://www.stratfor.com/
http://www.stratfor.com/countries/poland
http://www.stratfor.com/weekly/20090921_bmd_decison_and_global_system
http://www.stratfor.com/node/22464/archive

Krach pewnych złudzeń
http://swkatowice.mojeforum.net/temat-vt7846.html?postdays=0&postorder=asc&start=0
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Sob Wrz 26, 2009 9:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Według Friedmana Ameryka skoncentrowana na zagrożeniu ze strony Iranu przegapiła moment, kiedy Rosja przestała być krajem, któremu można dyktować warunki. W efekcie, jeśli Waszyngton chce metodami dyplomatycznymi poskromić ambicje nuklearne Iranu, musi negocjować z Moskwą.

Przy takim pojmowaniu sprawy i takich amerykańskich priorytetach, które mogły być łatwe do przewidzenia, jeszcze bardziej ważne jest zbadanie kulisów i rozwiązanie zagadek, które pojawiły się po 11.09.2001. Znane są bowiem talenty terrorystyczne nie tylko te proste, arabskie. Żeby nie szukać daleko http://swkatowice.mojeforum.net/temat-vt7876.html?postdays=0&postorder=asc&start=0
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 6:58 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Nie Wrz 27, 2009 9:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.rp.pl/artykul/369425_Powinniscie_nadal_wierzyc_w_Ameryke_.html


Powinniście nadal wierzyć w Amerykę

Piotr Zychowicz 27-09-2009

Inwazja na Gruzję to był dopiero początek. Szczególnie, że tylko zachęcamy Putina do większej agresji. Pokazujemy mu, że im mocniej wali pięścią w stół, tym bardziej mu ustępujemy - mówi Robert Kagan, historyk i politolog, w rozmowie z Piotrem Zychowiczem

Co się zmieniło na globalnej scenie w ostatnim dwudziestoleciu?

Upadek Związku Sowieckiego i triumf systemu demokratyczno-liberalnego wywołał na Zachodzie złudne nadzieje. Uwierzyliśmy, że świat się zmienił na dobre, że demokracja ostatecznie zatriumfowała i czeka nas teraz długi okres ogólnej zgody i współpracy gospodarczej. Tymczasem widać dziś, że się myliliśmy. Po pierwsze, liberalnej-demokracji jako idealnemu modelowi rzucono wyzwanie. Zrobił to system autorytarny. Dyktatury są coraz silniejsze i jest ich coraz więcej. Po drugie, w wielkim stylu powróciła geopolityczna rywalizacja wielkich mocarstw, czyli coś co wydawało się sprawą przeszłości. Powróciły strefy wpływów i wiara w to, że cele i ambicje narodowe można spełniać za pomocą siły. Dla wielu ludzi na Zachodzie to szok.

Skąd wzięła się wiara w ostateczny triumf liberalnej demokracji?

Z triumfu demokracji nad komunizmem. Wydarzenia lat 1989 – 1991 wywołały wrażenie, że tylko ten system gwarantuje wzrost gospodarczy, dobrobyt i sukces. Że demokracja jest szczytowym rozwojem systemów politycznych i że każdy na świecie zdał sobie z tego sprawę. Teraz już widać, że demokracja ostatecznie nie zatriumfuje, że nie jest jedyną gwarancją na sukces. Okazuje się bowiem, że autokracja – taka jak Rosja Putina czy Chiny – może sobie świetnie radzić. Osiągać wzrost gospodarczy i budować coraz silniejszą pozycję na arenie międzynarodowej. Sprawia to, że coraz więcej państw spogląda w stronę dyktatury jako atrakcyjnego rozwiązania, które można by wprowadzić u siebie.

Ale dlaczego złudzeniom o triumfie demokracji towarzyszyła nadzieja na koniec rywalizacji między mocarstwami?

Wydawało nam się, że państwa będą teraz dbały tylko i wyłącznie o swoją ekonomię. Że ich jedynym celem będzie sukces gospodarczy, a wszelkie mocarstwowe ambicje, chęć dominacji czy rywalizacji z innymi zostaną odrzucone na śmietnik historii jako skrajnie archaiczne. Taki wniosek miał płynąć z krwawego XX wieku. Było to jednak bardzo naiwne i zaprzeczało całej naszej wiedzy o historii i naturze ludzkiej. Okazuje się bowiem, że przywódcy i narody dbają o coś więcej niż pieniądze. Czy nam się to podoba, czy nie – taka jest rzeczywistość i musimy się z nią zmierzyć. Nie można zamykać na nią oczu i udawać, że nic się nie zmieniło.

A propos zamykania oczu. Co pan sądzi o stosunku Unii Europejskiej do Rosji?

Współczesna Unia jest tworem XXI-wiecznym. Europejczycy są modelowym przykładem tego, o czym mówiłem. Nie wierzą już w rywalizację mocarstw. Według nich relacje między państwami mają być kształtowane przez rozmaite instytucje międzynarodowe i wspólne mechanizmy. Europejczycy wyznają postmocarstwową wizję świata, która jest oczywiście iluzją. I właśnie to naiwne XXI-wieczne podejście zderza się z filozofią klasycznego mocarstwa narodowego w stylu XIX-wiecznym, jaką wyznaje Rosja. Silnego państwa, które swoje interesy narodowe forsuje siłą. Oba te twory nadają na zupełnie innych falach i w efekcie Unia nie ma pojęcia, w jaki sposób sobie z tym poradzić. I mówiąc szczerze, myślę, że nie jest do tego zdolna. Jest całkowicie bezradna wobec Rosji. Widać to choćby w takiej kluczowej sprawie jak energia. Co pewien czas ktoś w Europie wzywa do stworzenia wspólnej polityki energetycznej. I za każdym razem Rosja natychmiast to torpeduje. Rosja w ogóle jest niezwykle sprawna w skłócaniu Europejczyków i nastawianiu ich przeciw sobie. Wykorzystuje przy tym wielkie wpływy, jakie ma w wielu europejskich państwach. Wpływy te zawdzięcza swoim wielkim pieniądzom.

Przewiduje pan, że Rosja stanie się jeszcze bardziej agresywna?

Obawiam się, że to dopiero początek. Szczególnie, że tylko zachęcamy Putina i jego ekipę do większej agresji. Pokazujemy im, że im bardziej naciskają, im mocniej walą pięścią w stół, straszą i krzyczą, tym bardziej im ustępujemy i udzielamy im większych koncesji. Gdy w zeszłym roku Rosja najechała Gruzję, wszyscy przepowiadali, że Kreml zapłaci za to straszliwą cenę. Że poważne konsekwencje, które poniesie, spowodują, że zrozumie swój błąd i powróci na normalną drogę. I co? Upłynął rok, a rosyjskie oddziały cały czas stacjonują w Gruzji. Całe połacie tego kraju znalazły się poza jego granicami. A Rosja nie zapłaciła żadnej ceny! Zaakceptowała to Unia, zaakceptowały NATO i administracja Obamy. A rosyjscy przywódcy są normalnie przyjmowani na światowych salonach. Jak gdyby nic się nie stało. I jaką lekcję wyciągnęli z tego ludzie Putina?

Wydawało mi się, że tradycyjna inwazja na sąsiednie państwo z użyciem czołgów, samolotów i piechoty będzie dla wielu ludzi w Europie Zachodniej szokiem i sprowadzi ich na ziemię.

Zapewne była szokiem, ale wnioski, jakie z niej wyciągnęli, były odwrotne. Uznali, że lepiej nie dawać Rosji powodów do gniewu. To ludzie, którzy uważają, że appeasement jest lepszą strategią niż konfrontacja, bo dzięki temu trzymają się z dala od kłopotów. Proszę zwrócić uwagę na to, co się stało po inwazji na Gruzję. Dziś już nikt na Zachodzie nie krytykuje ani nie poucza Rosji.

W Polsce chyba nikt specjalnie nie liczył na Europę. Pewne nadzieje pokładaliśmy w Ameryce. Jednak Waszyngton chyba uznał, że znajdujemy się w rosyjskiej strefie wpływów...

Proszę nie wyciągać aż tak daleko idących wniosków. Nie ma żadnych wątpliwości, że administracja Obamy w sprawie tarczy antyrakietowej ugięła się pod presją Rosji. A działanie takie, jak już mówiłem, tylko zachęca ją do dalszej agresji. To był wielki błąd – zgadzam się i rozumiem wasze rozgoryczenie. Mam jednak nadzieję, że Obama znajdzie jakiś sposób, by to naprawić i podtrzymać związek z Polską, Czechami i innymi krajami Europy Środkowo-Wschodniej. Przypominam jednocześnie, że wciąż wiąże nas artykuł 5 traktatu waszyngtońskiego, który zobowiązuje państwa NATO do wzajemnej obrony terytorium ich członków. To się nie zmieniło.

Artykuł 5? Sądzi pan, że amerykańskie bombowce zbombardują Moskwę w obronie Białegostoku? Skończy się na nocie dyplomatycznej.

Myślę, że gdyby z takiego samego założenia jak pan wyszła Rosja – popełniłaby poważny błąd. Stany Zjednoczone to specyficzny kraj. Amerykanie rzeczywiście potrafią zapomnieć o całym świecie i danych przyrzeczeniach, ale tylko dopóki coś poważnego się nie stanie. Przecież w końcu to Amerykanie posłali pół miliona żołnierzy do odległej Korei, nie mówiąc już o ich zaangażowaniu w wojnę z Trzecią Rzeszą na terenie Europy.


Robert Kagan

Według magazynu "Foreign Policy" jest jednym ze 100 najważniejszych intelektualistów świata. Absolwent Harvardu, były dyplomata, historyk i politolog. Uznawany za czołowego eksperta ds. międzynarodowych amerykańskich konserwatystów. W 2008 roku był doradcą republikańskiego kandydata na prezydenta Johna McCaina. Publikuje w najważniejszych pismach w USA. Jego najnowsza książka "Powrót historii i koniec marzeń" to błyskotliwa polemika ze słynną tezą Francisa Fukuyamy o "końcu historii". Kagan udowadnia, że głoszenie podobnych tez było skrajną naiwnością i mrzonką. Historia nie tylko nie dobiegła końca, ale ostatnio wściekle przyspieszyła. Świat rozdzierany jest przez konflikty polityczne, cywilizacyjne i religijne, a liberalna demokracja nie jest już jedyną receptą na sukces.

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group