" /> Dyskusje ogólne :: "Popiel" pod okiem bezpieki
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"Popiel" pod okiem bezpieki

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Maciej
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 1221

PostWysłany: Pią Paź 16, 2009 10:40 pm    Temat postu: "Popiel" pod okiem bezpieki Odpowiedz z cytatem

Dziennik Polski | 16.10.2009 | rubryka: Opinie | strona: 12 | autor: CECYLIA KUTA


Krakowski Oddział IPN i "Dziennik Polski" przypominają

W ćwierć wieku po męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki wiemy o jego
życiu i ostatnich dniach bardzo dużo. Jego biografia stała się tematem
książek, wystaw, portali internetowych, filmów, w sprawie zabójstwa
prowadzono śledztwo. A jednak zleceniodawcy mordu wciąż pozostają
nieuchwytni.
"Popiel" pod okiem bezpieki

Ks. Jerzy, kapłan z warszawskiego Żoliborza, nie był dla władz
komunistycznego reżimu obojętny. Włodarzy PRL przyzwyczajonych do myśli, że
dzierżą rząd dusz nad stłamszonym społeczeństwem, irytowała jego działalność
duszpasterska wśród robotników, udzielanie wsparcia działaczom podziemnej
"Solidarności", organizowanie mszy św. za ojczyznę oraz pielgrzymek ludzi
pracy na Jasną Górę. Początkowo bezpieka prowadziła przeciw niemu rutynowe
działania, takie same jak wobec innych duchownych: gromadziła informacje w
teczce ewidencji operacyjnej na księdza (TEOK). Aktywność kapłana sprawiła
jednak, że we wrześniu 1982 r. założono przeciw niemu sprawę operacyjnego
rozpracowania o kryptonimie "Popiel".
W inwigilacji ks. Jerzego ważną rolę odegrali konfidenci bezpieki, wśród
nich m.in.: TW "Tarcza"("Tarnowski", "Miecz"), czyli Tadeusz Stachnik -
członek NSZZ "Solidarność" Regionu Mazowsze, działacz KPN, członek Prezydium
Regionalnego Komitetu Obrony Więzionych za Przekonania Regionu Mazowsze, TW
"Kustosz" - ks. Andrzej Przekaziński - w latach 1977 - 1981 rezydent parafii
św. Stanisława Kostki, a od 1981 r. w parafii św. Trójcy wWarszawie,
dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego, TW "Jankowski" ks. Michał Czajkowski.
Jedną z metod działania przeciw ks. Jerzemu w latach 1982-1984 były próby
skompromitowania go przed innymi księżmi i hierarchami Kościoła. We wrześniu
1983 r. TW "Jankowski" otrzymał od płk. Adama Pietruszki z Departamentu IV
SB MSW polecenie, aby "nadal przekazywać prymasowi opinie, które będą
dyskredytowały ks. Popiełuszkę".
Równolegle bezpieka starała się zastraszyć żoliborskiego duchownego;
włamywano się do jego mieszkania, podrzucano ładunki wybuchowe, uszkadzano
auto itp. Wszystko po to, by zaprzestał kontaktów z działaczami podziemnej
"Solidarności".
Usiłowano uderzyć w niego formalnie zarzucając mu, że głoszone przez niego
kazania "godzą w interesy PRL". We wrześniu 1983 r. wszczęto przeciw niemu
śledztwo pod zarzutem nadużywania wolności sumienia i wyznania na szkodę
PRL. Był wielokrotnie przesłuchiwany. Został oskarżony, ale uwolniony od
kary na mocy amnestii z 1984 r.
Przeciw ks. Jerzemu zorganizowano medialną kampanię propagandową, której
celem było zdyskredytowanie go. Zasłynął w niej szczególnie ówczesny
rzecznik rządu Jerzy Urban, który w niewybredny sposób atakował kapłana,
zarzucając mu m.in., iż jest "organizatorem sesji politycznej wścieklizny".
Wtrosce o bezpieczeństwo księdza władze kościelne rozważały możliwość
wysłania go do Rzymu. Na propozycję prymasa kapłan odpowiedział z pokorą, że
gdyby zapadła taka decyzja, podporządkowałby się jej. Pozostawiono mu jednak
wybór.
Ks. Jerzy, mimo zagrożenia życia, nie opuścił tych, nad którymi sprawował
opiekę duszpasterską. Powtarzał: Nie wolno mi zmarnować tego zaufania,
którym mnie ludzie obdarzyli, a poprzez mnie Kościół. Słowom, które
zapisał na swoim obrazku prymicyjnym: "Posyła mnie Bóg, abym głosił
Ewangelię i leczył rany zbolałych serc", pozostał wierny do końca.

Zabić księdza

Wobec nieskuteczności dotychczasowych działań bezpieka podjęła decyzję o
zamachu na duchownego.
Pierwsza, nieudana próba zabójstwa miała miejsce 13 października 1984 r.,
kiedy to grupa kpt. Grzegorza Piotrowskiego obrzuciła kamieniami samochód, w
którym ks. Jerzy jechał z Gdańska do Warszawy. Kolejną, już skuteczną próbę,
ekipa Piotrowskiego podjęła sześć dni później.
O uprowadzenie, torturowanie i pozbawienie życia ks. Popiełuszki oskarżono
trzech funkcjonariuszy SB z Departamentu IV: Grzegorza Piotrowskiego, Leszka
Pękalę i Waldemara Chmielewskiego. Aktem oskarżenia objęto także zastępcę
dyrektora Departamentu IV Adama Pietruszkę. Nie wyjaśniono roli w podżeganiu
do zabójstwa gen. Władysława Ciastonia, wiceministra spraw wewnętrznych i
szefa SB, i Zenona Płatka, który w czasie zabójstwa ks. Popiełuszki był
dyrektorem IV Departamentu MSW.
Śledztwo wobec nich wszczęto dopiero w 1990 r. W 1994 r. Sąd Wojewódzki
wWarszawie uniewinnił obu generałów.
W 1996
r. Sąd Apelacyjny uchylił wyrok i nakazał powtórzyć proces. W styczniu 2000
r. sąd wyłączył z postępowania chorego Płatka (zmarł w czerwcu 2009 r.).
W2002
r. z braku dowodów winy ponownie uniewinniono gen. Ciastonia.
Wsprawie zabójstwa ks. Jerzego jest wiele wątków wymagających wyjaśnienia.
Wątpliwości budzi ustalona w procesie toruńskim wersja dotycząca przebiegu
zbrodni, według której ks. Popiełuszko został porwany 19 października 1984
r. w Górsku pod Toruniem, a następnie przewieziony na włocławską tamę i tam
utopiony. Dokonywana kilkakrotnie rekonstrukcja tamtych tragicznych wydarzeń
wyklucza możliwość dokonania zbrodni w czasie i przy zastosowaniu środków
jakimi dysponowali skazani w procesie.
W publikacjach coraz częściej pojawiają się twierdzenia, że ciało ks.
Popiełuszki zostało wrzucone do Wisły na włocławskiej tamie dopiero 25
października 1984 r. Co w takim razie działo się z ks. Jerzym przez sześć
dni?
Jedna z hipotez zakłada, że kapłan nie został zamordowany bezpośrednio po
porwaniu, ale mógł zostać przekazany funkcjonariuszom zakonspirowanej grupy
D", działającej od lat 70. w ramach SB, prowadzącej zbrodniczą działalność.
Miejscem kaźni ks. Jerzego miała być Komenda Wojewódzka we Włocławku lub
bunkier w Kazuniu. Celem działań grupy "D" miało być nakłonienie ks. Jerzego
do współpracy z bezpieką. Śmierć nastąpiła w wyniku zbyt dotkliwego pobicia
albo doprowadzono do niej celowo, gdy próba werbunku nie powiodła się.

Samowola na zlecenie

Według oficjalnej wersji, która stała się podstawą procesu toruńskiego,
kapłan został uprowadzony i zamordowany przez trzech funkcjonariuszy SB,
którzy działać mieli samodzielnie, chcąc zapobiec dalszej "szkodliwej"
działalności księdza. Znając jednak mechanizmy działania tajnych służb PRL,
trudno uwierzyć, by tego typu samowolna akcja mogła mieć miejsce; tym
bardziej że jeden z oskarżonych - Piotrowski z rozbrajającą szczerością
przyznał: "góra chce, aby ks. Popiełuszko zginął raz na zawsze".
Kogo miał na myśli? Wpaździerniku 1984 r. ster rządów był w rękach generałów
Jaruzelskiego i Kiszczaka. Z ujawnionej w 2003 r.
przez prokuratora Andrzeja Witkowskiego (który w latach 1990 -1991 oraz 2002
2004 prowadził śledztwo w związku ze śmiercią ks. Jerzego) notatki
pochodzącej z sierpnia 1984 r. wynika, iż to Jaruzelski zlecił wzmóc
działania wobec ks. Popiełuszki.
Według innej wersji inspiratorem porwania i zabójstwa ks. Jerzego mógł być
gen.
Mirosław Milewski, który był wówczas jedną z najbardziej wpływowych osób w
państwie.
Sam przyznał się do kontaktów z sowieckimi specsłużbami, twierdząc, że były
one częścią jego "służbowych obowiązków". Według tej wersji zabójstwo miało
odwrócić uwagę od afery "Żelazo" (kierowania przez Milewskiego i jego
podwładnych szajką zajmującą się rabunkiem złota i kamieni szlachetnych na
Zachodzie) oraz doprowadzić do osłabienia niechętnej Milewskiemu ekipy
Kiszczaka i Jaruzelskiego.

Znani - nieznani

Ks. Stanisław Małkowski, przyjaciel ks. Popiełuszki, stwierdził: "Wersję
przedstawioną na procesie toruńskim odbieram jako próbę obrony ze strony
Kiszczaka i Jaruzelskiego. Chcieli odsunąć od siebie jakiekolwiek
podejrzenia, że są odpowiedzialni za zamordowanie księdza Jerzego, zrzucając
winę na gen. Mirosława Milewskiego. Nie mam wątpliwości, że winni śmierci
ks. Popiełuszki są właśnie Kiszczak i Jaruzelski. Wiem, że ekipa esbeków,
która porwała księdza, była śledzona przez inną ekipę. Mieliśmy zatem do
czynienia ze zbrodnią wielopiętrową. Zatem prawdę już znamy, trzeba
jeszcze wyjaśnić wszystkie okoliczności.
A więc np. to, czy Kiszczak i Jaruzelski działali w powiązaniu z
towarzyszami radzieckimi? . Bestialski mord na ks. Jerzym włodarze PRL
przedstawiali, jako niezamierzony "wypadek przy pracy". Tej tezie przeczą
jednak fakty.
Wkolejnych latach ginęli następni kapłani "Solidarności" i duchowni uznani
za "wrogów systemu": Stanisław Palimąka, Sylwester Zych, Stefan Niedzielak,
Stanisław Suchowolec, Stanisław Kowalczyk. Usiłowano też zabić księży Adolfa
Chojnackiego i Henryka Jankowskiego, a księży Kazimierza Jancarza i Tadeusza
Isakowicza -Zaleskiego bezpieka starała się zastraszyć. Bezpośredni sprawcy
mordu na ks. Jerzym opuścili już więzienia. Główni zleceniodawcy, którzy
dotąd nie zostali osądzeni, dbają, by ich zbrodnia nie wyszła na jaw.

_________________
Maciej
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 7:25 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Sob Paź 17, 2009 9:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oczywiście nikt, kto przeczytał jakąkolwiek książkę przedstawiającą prawdę o funkcjonowania realnych reżimów komunistycznych wie, że o żadnej samowoli grupy ludzi z aparatu przemocy nie mogło być mowy - a w tym przypadku potwierdzają to matactwa w procesie toruńskim. Takie sprawy omawiano w gronie 'ścisłych kierownictw' partii. Widać to doskonale jeśli śledzić opisane w 'Procesie Moskiewskim' dyskusje ojczulków narodu. Oni podejmowali bardzo drobiazgowe decyzje w sprawach 'walki ideologicznej' - głównego frontu komunizmu - rozważając wszystkie 'za' i 'przeciw'. Pytaniem dla nas nie powinno być czy Kiszczak i Jaruzelski, ale np. to jak daleka w tej sprawie była 'miedzynarodowa współpraca'. Choć chyba na ówczesnym etapie rozwoju systemu robotę mieli wykonać sami 'polscy towarzysze' i ew. podzielić się doświadczeniami ze służbami 'bratnich państw'.
Dręczącym mnie pytaniem jest sprawa 'ucieczki i cudownego ocalenia' współpracującego (jak się później okazało) z SB kierowcy i ochroniarza księdza Jerzego i powiadomienie przez niego świata o tym, co miało miejsce. Dlaczego SB chciała tego, by społeczeństwo dowiedziało się kto zamordował księdza Jerzego? Czy to były ich walki wewnętrzne, czy może chodziło o brutalną demonstrację swej omnipotencji. Sam Chrostowski zaprzecza współpracy z SB (nie jest to jednak przypadek odosobniony), a eksperci z kolei twierdzą, że tego typu wyczyn jak wyskoczenie z pędzącego auta i towarzyszące temu wydarzenia uznają zgodnie za bajkę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marek-R
Weteran Forum


Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 1476

PostWysłany: Nie Paź 18, 2009 9:06 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Właśnie przypada 25-ta rocznica kiedy śp. ksiądz Jerzy Popiełuszko, wyruszył w swoją ostatnią podróż z której już nigdy nie powrócił, porwany i bestialsko zamordowany przez funkcjonariuszy PRL-owskiej Służby Bezpieczeństwa. Czcząc dzisiaj pamięć tego kapłana, męczennika za prawdę, zastanówmy się czy ziściły się marzenia ówczesnego kapelana Solidarności a dzisiejszego kandydata na ołtarze, o wolnej i sprawiedliwej Polsce jako matce wszystkich Polaków. W ostatnim czasie najdobitniej jak to tylko możliwe, uwidacznia się to w jakim kraju żyjemy. Zasady mafijne na szczytach władzy, powracający na scenę pogrobowcy tych którzy stali za śmiercią kapłana, brak poszanowania dla ludzkiego życia, lekceważenie dla prawa i bieda zaglądająca w oczy wielu rodakom, oto obraz dzisiejszej Polski jakże różny od tego, o czym marzył i o co się tak niestrudzenie dopominał ksiądz Jerzy. Pomyślmy modląc się dzisiaj za Jego duszę o tym, co robimy na co dzień, żeby chociaż w jakiejś części zrealizować Jego, a zarazem i nasze niegdysiejsze marzenia.






Marek Radomski - Rada Oddziałowa SW - Jelenia Góra.

_________________
"Platforma jest przede wszystkim wielk?
mistyfikacj?. Mamy do czynienia z elegancko
opakowan? recydyw? tymi?szczyzny lub nowym
wydaniem Polskiej Partii Przyjació? Piwa....." - Stefan Niesio?owski - "Gazeta Wyborcza" nr 168 - 20 lipca 2001.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Pon Paź 19, 2009 8:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To trzeba przeczytać "Przyjęłam wolę Bożą"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 7:25 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Pon Paź 19, 2009 9:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Warto też oglądnąć dzisiejsze "Minęła dwudziesta", gdzie w jednej z odsłon mamy ks. Stanisława Małkowskiego oraz Sylwestra Latkowskiego i Janusza Kotańskiego.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group