" /> Dyskusje ogólne :: dr Antoni Dudek; Liga towarzyszy idzie w media
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

dr Antoni Dudek; Liga towarzyszy idzie w media

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5320

PostWysłany: Sob Lis 28, 2009 10:05 am    Temat postu: dr Antoni Dudek; Liga towarzyszy idzie w media Odpowiedz z cytatem

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20091128&typ=po&id=po04.txt

NASZ DZIENNIK Sobota-Niedziela, 28-29 listopada 2009, Nr 279 (3600)

"Liga towarzyszy idzie w media

Z dr Antonim Dudkiem, doradcą prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, rozmawia Zenon Baranowski

Łagodny autokrata, robiący dla Polski wszystko, co może, wręcz dobry wujek - tak przedstawia się w mediach Czesław Kiszczak. Jest Pan tym zaskoczony?
- Ten wizerunek Kiszczak konsekwentnie buduje już od wielu lat. Jeśli sięgniemy do wywiadu-rzeki z nim z początku lat 90., to jest właściwie ta sama konwencja. Jest w tym konsekwentny, dlatego mnie w tych wypowiedziach nic nie zaskoczyło. Moim zdaniem, nie ma tam niczego nowego, może po prostu była dłuższa przerwa w jego występach w mediach i niektórzy mają wrażenie, że tam jest coś nowego, a tak nie jest.

Dzisiejsza Polska jest również moją zasługą, nie zasłużyłem na afronty - mówi Kiszczak...
- Oni zawsze to mówili. Uważają się za architektów Okrągłego Stołu. I jest to prawda. Dzisiejsza Polska też jest ich dziełem w tym sensie, że proces przemian był przez nich zainicjowany. Oni tylko skromnie nie dodają, co by było, gdyby się mu przeciwstawiali. Przyjmowane jest założenie, że mogli dopuścić do tego, i za to im chwała, ale mogli też nie dopuścić. I tu jest zasadnicza sprawa - co by się stało z Kiszczakiem czy Wojciechem Jaruzelskim, gdyby konsekwentnie zachowywali pryncypia ustrojowe. Powstaje pytanie, czy to jest tak, że gdyby nie było zmian w Polsce, to nie byłoby ich nigdzie indziej. Ja się z tym nie zgadzam, zmiany zaczęły się w Związku Sowieckim i oni byli tylko wykonawcami - bardzo sprawnymi i przewidującymi - pewnych procesów, które się zaczęły na Wschodzie. I dość dobrze je wykonali, dlatego Jaruzelski w przeciwieństwie do swoich odpowiedników w krajach ościennych - Ericha Honeckera czy Todora Żiwkowa, nigdy nie był uwięziony i nie musiał uciekać z kraju. On i Michaił Gorbaczow z wszystkich ostatnich komunistycznych dyktatorów wyszli najlepiej na zmianach po 1989 roku.

PRL była najmniej represyjnym państwem w bloku, a strzelanie do ludzi zdarzało się na całym świecie - to dalsze tezy generała...
- Zgodzę się, że skala represji w Polsce w latach 80. była mniejsza niż w większości krajów bloku sowieckiego. Rzeczywiście ten reżim nie był szczególnie krwawy, zwłaszcza jak się go zestawi z Rumunią czy krajami spoza Europy...

W sensie względnym, ale obiektywnie rzecz biorąc, pozwolę sobie na kolokwializm, "trzymano nas za mordę"...
- Była to dyktatura ufundowana na fali terroru z lat 40. i 50., kiedy właściwie fizycznie wyniszczono poprzez eksterminację opozycję. Później był zryw solidarnościowy i to się odrodziło. Ale "Solidarność" konsekwentnie trzymała się pokojowej strategii - nieużywania broni. Gdyby zaczęła stosować metody z użyciem przemocy, to niewątpliwie reżim by na to odpowiedział w równie radykalny sposób.
Oni walczą o swoje miejsce w historii, budując własny wizerunek. Walczą też o to, żeby w tych procesach nie zapadły przypadkiem wyroki skazujące. Przypomnę, że Kiszczak otrzymał wyrok w zawieszeniu za sprawę kopalni "Wujek" i się od niego odwoływał. W tej chwili ta sprawa się toczy w praktyce z jego powództwa. Czyli tak naprawdę on się domaga, żeby sąd uznał, iż w sprawie masakry w kopalni "Wujek" żadnej odpowiedzialności nie ponosi.

Jest wolność słowa, każdy może mówić, co chce. Rozumiem, że to, co robi m.in. IPN, stanowi działalność skierowaną przeciw stawianiu takich tez...
- Kiszczak ma prawo jako uczestnik wydarzeń historycznych przedstawiać swoją ich wersję, a my jako historycy mamy prawo pisać, jak my to widzimy. Nasze spojrzenie zawsze będzie inne.

Jaruzelski żartował również w TVN 24, że w sprawie wieszania krzyży w klasach komuniści wyprzedzili decyzję Trybunału Europejskiego.
- Myślę, że można dyskutować, czy w ogóle stosowne są występy komunistycznego dyktatora w mediach demokratycznego kraju, ale takie mamy standardy, że się to toleruje i podnosi się przez to oglądalność. Ja oceniam to niezwykle krytycznie. Uważam, że ci ludzie - chociaż mamy wolność słowa, więc mają prawo występować - powinni być zasadniczo obłożeni społeczną anatemą za to, czego się dopuścili. Natomiast tak nie jest, czego skutkiem są takie słynne wypowiedzi Kiszczaka, że zaprasza wszystkich na wódkę z zagrychą, że "Solidarność" potrzebowała dwudziestu lat, żeby mu emeryturę zabrać, co się jeszcze nie dokonało i zobaczymy, czy się dokona. Jest to wszystko kwestia pewnej buty, która wynika z poczucia sukcesu...

I w pewnym sensie z poczucia bezkarności...
- Dokładnie. Oni mają poczucie sukcesu. Może nie wszystko im się podoba, ponieważ Jaruzelski narzeka, że musi nieustannie jeździć do sądów na rozprawy. O czym mi osobiście mówił, kiedy miałem z nim okazję rozmawiać raz w przerwie między nagraniami w studiu telewizyjnym. Ale jest to jedyna dolegliwość, która ich realnie spotkała. Wiemy już, że żadna inna go nie spotka. Ja też byłbym przeciwny zamykaniu go dzisiaj, bo to już bardzo wiekowy człowiek i byłby męczennikiem, a nie o to chodzi. Robienie z niego gwiazdy medialnej jest jednak - moim zdaniem - dwuznaczne. Mimo że go Tomasz Sekielski z Andrzejem Morozowskim [autorzy programu "Teraz My" - przyp. red.] bardzo ostro naciskali, niektórzy mówią, że za ostro, to mam wątpliwość, iż w ogóle powinno do tego dojść. Ale jest faktem, że takie rzeczy się dzieją. Oni sobie wystawiają świadectwo tą swoją arogancją. Myślę, iż wielu ludzi, którzy uważają, że oni są jakimiś ofiarami, że są zaszczuci, że się na nich poluje, teraz się zastanowi, trochę przemyśli swój pogląd.

Dziękuję za rozmowę."
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 12:52 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Sob Lis 28, 2009 5:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Dzisiejsza Polska jest również moją zasługą, nie zasłużyłem na afronty - mówi Kiszczak...
- Oni zawsze to mówili. Uważają się za architektów Okrągłego Stołu. I jest to prawda. Dzisiejsza Polska też jest ich dziełem w tym sensie, że proces przemian był przez nich zainicjowany. Oni tylko skromnie nie dodają, co by było, gdyby się mu przeciwstawiali. Przyjmowane jest założenie, że mogli dopuścić do tego, i za to im chwała, ale mogli też nie dopuścić. I tu jest zasadnicza sprawa - co by się stało z Kiszczakiem czy Wojciechem Jaruzelskim, gdyby konsekwentnie zachowywali pryncypia ustrojowe. Powstaje pytanie, czy to jest tak, że gdyby nie było zmian w Polsce, to nie byłoby ich nigdzie indziej. Ja się z tym nie zgadzam, zmiany zaczęły się w Związku Sowieckim i oni byli tylko wykonawcami - bardzo sprawnymi i przewidującymi - pewnych procesów, które się zaczęły na Wschodzie. I dość dobrze je wykonali, dlatego Jaruzelski w przeciwieństwie do swoich odpowiedników w krajach ościennych - Ericha Honeckera czy Todora Żiwkowa, nigdy nie był uwięziony i nie musiał uciekać z kraju. On i Michaił Gorbaczow z wszystkich ostatnich komunistycznych dyktatorów wyszli najlepiej na zmianach po 1989 roku.

Ta wypowiedź prof. A.Dudka obala całą, od lat tkaną mitologię o tym, jak to dobrzy reformatorscy komuniści z PZPR rozmontowali w Polsce ustrój oszustów i bandytów, dając na dodatek impuls do wysadzenia z siodła komunizmu na świecie.

Z kolei za ten kapralski żart najsłynniejszego polskiego spawacza z lat '80:
Cytat:
Jaruzelski żartował również w TVN 24, że w sprawie wieszania krzyży w klasach komuniści wyprzedzili decyzję Trybunału Europejskiego.


siedący we władzach UE nie będą chyba wdzięczni, gdyż burzy się dogmat, jakoby budowanie paraleli między UE a Eurosojuzem było nieuzasadnione. Oczywiście tu z kolei trzeba się zgodzić z gen. Jaruzelskim. Eurosojuz może się bronić, że komuniści wsadzali do ciupy wszystkich homo-niewiadomo i w wylansowaniu 'mniejszości' na nadludzi laur pierwszeństwa należy do Eurosojuza.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marek-R
Weteran Forum


Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 1476

PostWysłany: Sob Lis 28, 2009 10:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ewrosojuz ewrosojuzem, ale jeżeli chodzi o nasze rodzime podwórko, to otwórzmy "zastrzeżone" archiwa, a wiele rzeczy o fundamentalnym znaczeniu się wyjaśni, a przede wszystkim to, co sprawia że osobnik pokroju Jaruzelskiego, może w stacji pokroju TVN opowiadać takie "żarty".








Marek Radomski - Rada Oddziałowa SW - Jelenia Góra.

_________________
"Platforma jest przede wszystkim wielk?
mistyfikacj?. Mamy do czynienia z elegancko
opakowan? recydyw? tymi?szczyzny lub nowym
wydaniem Polskiej Partii Przyjació? Piwa....." - Stefan Niesio?owski - "Gazeta Wyborcza" nr 168 - 20 lipca 2001.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Sob Lis 28, 2009 11:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Panie Marku,
'otwórzmy "zastrzeżone" archiwa' - ach jak to pięknie powiedziane. Żebym tylko miał klucze. Niestety, żarty na bok - z tego co wyżej wynika, że cała sowiecka agentura ma się jak najepiej i nie traci humoru. Generał opowiadający dowcipy - samo to jest dowcipne.
Przytoczę anegdotkę ze studenckiego obozu wojskowego.
W celu zbratania się z żolnierzami-studentami wydz. Mat-Fiz-Chem Uniwersytetu Wrocławskiego ich przełożony postanowił opowiadać im dowcipy (na swoim poziomie). Po kilku dniach studenci wymyślili w rewanżu swój dowcip. Mianowice postanowili, że po wysłuchaniu kolejnego kawału zaczną się śmiać na tempa: Ha-ha-ha-ha. Tak i uczynili. Co było potem można się domyślić.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marek-R
Weteran Forum


Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 1476

PostWysłany: Sob Lis 28, 2009 11:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Krzysiek napisał:
Ta buta Kiszczaka i Jaruzelskiego prysłaby jak bańka mydlana, a obaj przestaliby robić za gwiazdy medialne.


Buta Kiszczaka i Jaruzelskiego to rzecz ważna, ale drugorzędna. Pierwszorzędną rzeczą jest to, że w wyniku otwarcia zbiorów "zastrzeżonych", prysłaby buta ludzi obecnie rządzących, a przymierzających się do totalnego skoku na władzę (chcą mieć w posiadaniu rząd i prezydenturę) i tych, którzy robią dzisiaj za tzw. "moralne autorytety", w rzeczywistości będąc moralnym zerem. I przy wszystkich innych naturalnych odmiennościach, na tym polega między innymi różnica pomiędzy nami, a innymi krajami byłego bloku sowieckiego, które z nas podobno brały przykład. Tam z pewnymi rzeczami się w miarę sprawnie uporano, u nas w wyniku okrągłostołowego przekrętu, TW i ich oficerowie prowadzący nadal wywierają istotny, żeby nie powiedzieć najistotniejszy wpływ na bieżące wydarzenia w kraju. I skuteczną szczepionką na tę chorobę, powinno być właśnie otwarcie "zbiorów zastrzeżonych" - przez Kieresa.






Marek Radomski - Rada Oddziałowa SW - Jelenia Góra.

_________________
"Platforma jest przede wszystkim wielk?
mistyfikacj?. Mamy do czynienia z elegancko
opakowan? recydyw? tymi?szczyzny lub nowym
wydaniem Polskiej Partii Przyjació? Piwa....." - Stefan Niesio?owski - "Gazeta Wyborcza" nr 168 - 20 lipca 2001.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Nie Lis 29, 2009 12:10 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W obecnej sytuacji, dla mnie ciekawe byłoby już samo zobaczenie kogo i jakie sprawy ludzie generała Cz.K. ukryli głębiej. Samo otwarcie archiwów specjalnej rewolucji chyba by nie przyniosło, gdyż aparat propagandy już tak przygotował masy, że pokazanie obojętnie jakiego kalibru łajdactwa nie zrobi na nim większego wrażenia - wielkim nie uwierzą (uznawszy, że sfabrykowane, mniejsze uznają za drobiazgi). Proszę przeanalizować sposób obchodzenia się z aferami: stoczniową, aferową, Sawicką, Kaczmarkową, czy choćby Pazurowej. Mają metody pełnej neutralizacji.
Po prostu nie ma innego sposobu jak to, że ludzie muszą realnie dostać w d... . Dopiero to otwiera oczy. Tak było od pokoleń. Jak nie dostaną, to się dadzą w nieskończoność w trąbę robić.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Krzysiek
Weteran Forum


Dołączył: 20 Sie 2009
Posty: 240

PostWysłany: Nie Lis 29, 2009 5:32 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Teraz widzę, że tak dziwnie wyszło, że nie widać mojej wypowiedzi, którą Pan Marek cytuje. Po namyśle uznałem ją za zbyt banalną i usunąłem nie wiedząc, że obaj Panowie akurat piszą już swoje odpowiedzi.
To w takim razie wyłożę teraz, że co prawda nie bardzo wiadomo co w tym zbiorze jest, a czego nie ma, ale jak ja to widzę na swój chłopski (mam nadzieje) rozum.
Z różnych wyrywkowych informacji, a przede wszystkim z obecnego na Forum wątku (i artykułu) pt. "Superskrytka Kiszczaka" wynika, że to jest coś szczególnie ważnego dla układu okrągłostołowego, co próbuje się wyjątkowo chronić. Różne zagrania w ostatnim okresie dotyczą czasem pozornie innych spraw, ale w rzeczywistości chyba chodzi także o ten zbiór. W tym kontekście też widzę ową butę Kiszczaka, który przypomina swoim agentom i klientom komu zawdzięczają swą pozycję, aby nie ważyli się naruszać rzeczy istotnych dla "układu", w tym najważniejszych dokumentów.
Z dugiej strony Prezes Kurtyka nawet zdecydował się rzucić na szalę cały swój autorytet, aby zasygnalizować, że IPN jest w posiadaniu czegoś ważnego, czego właściwie nie może ruszyć.
Tych "specjalnych zasobów" najwidoczniej nie udało się puścić z dymem w całości lub rozkraść do końca i jakieś ich ważne części (ważne nie tylko do celów emerytalnych!) znalazły się ostatecznie w położeniu bardzo niewygodnym dla "razwiedki". Z jednej strony trzymają na nich łapę, ale z drugiej strony nie mogą ich "upłynnić", bo znajdują się na terenie IPN, który jest ich opiekunem i strażnikiem. A to jest jak bomba zegarowa z opóznionym zapłonem, która nie wiadomo kiedy może wybuchnąć, bo ewentualny wybuch zależeć będzie od sytuacji politycznej, którą na dłuższą metę trudno przewidzieć. A kto wie czy taki wybuch nie zatrzęsie całym "układem". Stąd różne pomysły o "reformie" IPN a nawet o jego likwidacji i przekazaniu całości zasobów do archiwów państwowych, gdzie "ukladowi" może być znacznie łatwiej coś z tym fantem zrobić. Bo archiwa cywilnej bezpieki już przegrali lub odpuścili, ale "razwiedka" wojskowa to co innego - to kościec "transformacji".
Dlatego myślę, że to może być w obecnej chwili jedna z najważniejszych spraw wymagających nagłośnienia.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 12:52 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Nie Lis 29, 2009 4:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
nie mogą ich "upłynnić", bo znajdują się na terenie IPN, który jest ich opiekunem i strażnikiem.

Proszę nie pisać takich rzeczy. Aparat ma sposoby. Budynek IPN może przecież spłonąć, może go zalać woda; to tylko dwa najbardziej trywialne rozwiązanie sprawy 'niedostępności' archiwum zastrzeżonego. Jak już wyżej napisałem dokumenty nie są dobrym orężem przeciw wrzaskowi i wypranym starannie mózgom.
Właśnie przeczytałem artykuł Pawła Zyzaka w "Nowym Państwie". Autor słusznie zauważa totalną niechęć młodych ludzi do dociekania prawdy - to im może przeszkodzić w karierze, to strata czasu. Poza tym istnieje wylansowana chyba przez Urbana doktryna wszechogarniającego g... , z której wynika, że 'jedni mówią jedno, drudzy drugie", zatem jedni i drudzy kłamią, a prawda jest gdzieś pośrodku. I o ile mówiący prawdę bardziej mówić prawdy nie mogą, o tyle kłamiący mogą kłamać jeszcze bardziej, przesuwając ten rzekomy 'środek' między prawdą, a kłamstwem w kierunku kłamstwa. Słuchacze czy czytelnicy nie ważą racji, oni je liczą. 100 kłamstw + 1 racja daje więc srednią na ca. 50 kłamstwie, czyli w centrum nieprawdy. I dlatego gen. Cz.K, Człowiek Honoru Ubeckiej Junty wraz ze swym towarzyszem, Wolskim mogą brylować w salonach salonu opowiadając bezwstydnie historie o swych zasługach w likwidacji komunizmu czy wdrażaniu uzdrowieńczych reform.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group