" /> Dyskusje ogólne :: Posłowie PiS przeciwko tablicy dla ofiar Gustloffa, Steubena
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Posłowie PiS przeciwko tablicy dla ofiar Gustloffa, Steubena

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Maciej
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 1221

PostWysłany: Pią Lut 05, 2010 8:42 am    Temat postu: Posłowie PiS przeciwko tablicy dla ofiar Gustloffa, Steubena Odpowiedz z cytatem

http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Poslowie-PiS-przeciwko-tablicy-dla-ofiar-Gustloffa-Steubena-i-Goyi-n36835.html




Zawieszenie na kościele w Gdyni tablicy upamiętniającej śmierć kilkunastu tysięcy Niemców, pasażerów statków ewakuujących ich z wojennego Gdańska, skrytykowali w liście pomorscy posłowie PiS, Zbigniew Kozak i Andrzej Jaworski.

Przypomnijmy: w ostatnią sobotę na murze gdyńskiego kościoła redemptorystów pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy i św. Piotra Rybaka zawieszono tablicę, poświęconą ofiarom trzech niemieckich transportowców: Wilhelma Gustloffa, Steubena i Goyi, które zimą 1945 roku zostały zatopione na Zatoce Gdańskiej i Bałtyku przez radzieckie okręty podwodne i lotnictwo. Statki te na swoich pokładach przewoziły w sumie 20 tys. pasażerów, z czego przeżyło nie więcej niż 2 tys.

- Wmurowanie tablicy pamiątkowej jest formą wyjątkowego wyróżnienia, porównywalną do postawienia pomnika - napisali posłowie w cytowanym przez PAP liście do prowincjała Zgromadzenia Redemptorystów w Warszawie.

W liście posłowie PiS domagają się zdjęcie tablicy. Przypominają, że obok ofiar cywilnych, na pokładach statków znajdowali się żołnierze i oficerowie, którzy po dopłynięciu do Niemiec wróciliby do czynnej służby w armii i marynarce. - Nie bez znaczenia jest również fakt, że większość cywilnych ofiar stanowiły osoby, które zajęły wcześniej mieszkania wypędzonych Gdynian i przejęły ich dobytek - podkreślili autorzy listu.

Andrzej Jaworski stwierdził, że honorowanie w tej sposób niemieckich ofiar wojny świadczy o "braku wrażliwości" oraz "zacieraniu różnic między ofiarą i katem". - Jestem oburzony i budzi to mój sprzeciw - dodał.


Organizatorem sobotniej uroczystości był Związek Ludności Niemieckiej w Gdyni. W ceremonii brał udział kapelan ludzi morza, o. Edward Pracz.

- Trudno komentować przez telefon list posłów. Mogę jedynie przyznać, że tablica została poświęcona - powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Zimą 1945 roku między oblężonymi przez wojska radzieckie Gdańskiem i Gdynią a niezdobytymi jeszcze terenami III Rzeszy kursowały transportowce, ewakuujące z obu miast ich mieszkańców, ale także żołnierzy, oficerów, administrację wojskową i wysokich urzędników nazistowskich. Dlatego ataków radzieckich okrętów podwodnych i lotnictwa na te, podróżujące zwykle w konwojach i osłaniane przez marynarkę wojenną statki, nie można uznać za zbrodnie przeciwko ludności cywilnej.

Warto przypomnieć, że doktryna wojny totalnej, nakazująca atakować nie tylko siły wroga, ale też jego ludność cywilną, została wymyślona przez nazistów. Na morzu była ona realizowana przez Kriegsmarine już od 1940 r., gdy niemieckie okręty podwodne atakowały konwoje z zaopatrzeniem, płynące przez Atlantyk z USA do Wielkiej Brytanii.

Zawieszenie gdyńskiej tablicy nie jest - jak uważają posłowie PiS - wyróżnianiem sprawców II wojny światowej, którzy po kilku latach plądrowania Europy z katów stali się jej ofiarami, lecz upamiętnieniem ludzi, którzy zakończyli swoje życie w lodowatych wodach Bałtyku. Tradycja wspominania marynarzy i pasażerów statków, którym - bez względu na okoliczności - morze odebrało życie, istnieje w miastach portowych od dawna. Pochodzący z Włocławka poseł Andrzej Jaworski nie musi o tym wiedzieć, ale wywodzący się z Gdyni, miasta "Z morza i marzeń", poseł Zbigniew Kozak już powinien.


Michał Stąporek

m.staporek@trojmiasto.pl

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Wklejam kilka wypowiedzi z forum.


Na Gustloffie znajdowalo sie 1500 zolnierzy Wehrmachtu i 980 marynarzy - czlonkow zalog okretow podwodnych. Statek ten bral udzial w operacji "Hannibal", ktorej celem bylo przewiezienie z Prus Wschodnich rannych zolnierzy na tereny Rzeszy, po to aby po opatrzeniu i rehabilitacji w dobrych warunkach mogli oni jak najszybciej wrocic na front. Rosjanie wiedzieli doskonale o tej operacji i starali sie jej przeszkodzic, tym bardziej, ze okrety ktore braly w niej udzial mialy wojenne barwy i bandere. Gustloff byl dodatkowo uzbrojony w dziala przeciwlotnicze i wyrzutnie bomb glebinowych.
Poniewaz na okrecie bylo sporo miejsca - zezwolono na transport nim rowniez ludnosci cywilnej. Oczywiscie nie kazdy mogl sie dostac na poklad, pierwszenstwo mialy rodziny wysokich funkcjonariuszy NSDAP, SS, gestapo i wszyscy ci, ktorzy obawiali sie odwetu za swoja dzialalnosc na okupowanych terenach.
Owszem, byli to ludzie, ktorzy zgineli na morzu, ale nie w wyniku katastrofy, tylko dzialan wojennych. Ofiary znajdowaly sie na okrecie wojennym, ktory zignorowal zasady bezpieczenstwa (nie plynal "plytka" trasa i mial wlaczone reflektory) i ktory podrozowal pod eskorta, wykonujac zadania w ramach prowadzonej wojny.
Jezeli chcemy uczciwie czcic "ofiary" II WS, to moze postawmy w Warszawie pomnik poleglym zolnierzom z brygad Dirlewangera i Kaminskiego?

piotrukas

----------------------------------------------------------------------------------------------------------


Te tablice mają nam przypominać to, że ci co się tam topili to byli niemcy hitlerowscy, którzy w czasach okupacji opluwali i gnębili polaków w obozach koncentracyjnych i nie tylko. Uciekali z Polski bo bali się rosjan jak ognia.Zaczęli rozumieć do czego doprowadził ich nazizm. Ta tablica to chyba też po to abyśmy pamiętali, że tysiące ludzi zamordowali w Stutthofie, zamordowali pocztowców a ludność cywilna niemiecka przypomnijcie sobie co robiła gdy niemcy prowadzili ich na rozstrzelanie. Nie wszyscy niemcy byli bandytami i oprawcami bo byli też i przyjaźnie nastawieni do polaków ale to nie znaczy, że niemców mamy od razu kochać. Oni nie martwili się tym co Hitler wyrabiał a wręcz go ubóstwiali za to co robił.Zaczęli odwracać się od niego gdy wojnę zaczął przegrywać. Uważam, że myśleć należy nim się coś zrobi.Prawa wojny są straszne ale winić należy zawsze tych, którzy do niej z chęci zysku doprowadzają.Niemcy u siebie do tej pory są zawsze niemcami więc polacy powinni być polakami.Szacunek powinien być w obecnych czasach obustronny a obecne rozczulanie się nad sprawcami wojny i tragedii milionów ludzi jest nie na miejscu.Niemcom zawsze powinno sie wypominać to co w przeszłości niedobrego zrobili a nie zamartwiać się tym czego byli sprawcami.

jurek

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Cena redemptorystów

Oczywistą jest wymierność finansowa czynu gdyńskich redemptorystów, którzy owemu tajemniczemu chórowi teutońskiemu nie za darmo poszli na rękę.
Obserwując upolitycznioną pazerność toruńskiej grupy redemptorystycznej śmiem analogizować awanturkę gdyńską z toruńską.
Wyjątkowo nieliczna w Polsce grupa zakonników zapobiegliwie sprzeda zapewne jeszcze niejedną polityczną powierzchnię reklamową na swoich obiektach kultu sakralnego = ku uciesze swoich portmonetek - ale z bezczelnym pogwałceniem tzw. zasad współżycia społecznego.
W latach 1933 - 45 bardzo efektywni rozwalacze, totalni oprawcy i rabusie nie tylko Europy dostali solidnego kopa w d..ę od swoich mitygatorów (przede wszystkim radzieckich).
Potem anglosascy zwycięzcy (w ramach szeroko pojętej pedagogiki specjalnej) pozwolili większości Szwabów odbić się od dna planem Marshalla.
Rosjanie zaś zastosowali inną terapię : ciosami maczugi w przegrzewanych inspektach ogrodnictwa DDR usiłowali niemiecką butę przekształcić w radośnie scentralizowaną skomunizowaniem (wzajemną i zbiorową) miłość internacjonalistyczną.
Także w tym przypadku szczytne idee (uelastycznienia karków Sasów) Słowian legły w gruzach wyłącznie za przyczyną uzyskania godziwej ceny zjednoczenia.
No i teraz Niemcy gwałtownie żądają od swoich bywszych ofiar maści na kilkudziesięcioletnie już siniaki poruskie na swoich d...ch i w mentalności.
Ci (w większości) niekatolicy kupują je często u żarliwych katolików rzymskich - z Gdyni na przykład.
Ciekawym - gdzie w Trójmieście pojawi się np. pierwsza (niekoniecznie spiżowa) gloryfikacja ludobójców z UPA ?
GRĄDŹL

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


wybaczamy i prosimy o wybaczenie

Pod tymi słowami nasi duchowni nie widzieli wieszania tablic upamiętniających zatopiony personel (z rodzinami) obsługujący morską bazę marynarki wojennej Kriegsmarine w Gdyni. Aby się dostać na pokład jednego z tych statków trzeba było być "kimś" w ocenie przydatności dla Rzeszy niemieckiej.
Ale sedno sprawy leży w tym, że takie tablice umieszcza się w miejscach KATASTROF morskich, a nie w miejscach gdzie swoimi czynami do takiej tragedii siebie samych doprowadzono. Tablica upamiętniająca owszem - ale tam gdzie są Niemcy. Tutaj jest Polska i hołdu swoim okupantom nie może składać. Miejmy swój honor i logikę. Druga sprawa; to jestem ciekawy jakim prawem Sąd zarejestrował Związek Niemców w Gdyni ? Toż to przecież prokurator powinien się tym zająć. Gdynia jest tak polskim miastem jak Kraków. Nawet Warszawa już tej czystości polskiej nie ma . Potem słychać o takich "rdzennych gdynianach" (konkretnie Rumia) jak Eryka Steinbach co to nawet 5 lat nie przeżyła (z rodzicami) na terenach polskich. Wieszajcie swoje tablice Panowie Księża, ale w swoich politycznych działaniach nie brudźcie rąk Polakom. Ten brud jest na rekach tych co Wam zapłacili za te tablice.
Zdjąc tablice i przekazać do Muzeum Stalinizmu !

Piotr I

---------------------------------------------------------------------------------------------

A to jest ten związek

"ZWIĄZEK LUDNOŚCI NIEMIECKIEJ

ul. Adm. Unruga 85
81-153 GDYNIA

tel./fax: 058/ 710 95 86

gdingenbund@wp.pl
benedykt.reszka@gdynia.pl"

----------------------------------------------------------------------------------------------


Pozdrawiam
Wanda Jagieluk

_________________
Maciej
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 1:29 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Konrad Turzyński
Moderator


Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 572

PostWysłany: Wto Lut 09, 2010 12:18 am    Temat postu: Czy w Niemczech jest tablica lwowian zabitych przez Tatarów? Odpowiedz z cytatem

Czy w Niemczech jest tablica lwowian zabitych przez Tatarów?

Na polski ― w czasach I Rzeczypospolitej ― Lwów Tatarzy niejednokrotnie napadali, a podczas napadów bezbronnych cywilów to zabijali, to brali w jasyr. Najczęściej zapewne Polaków, ale w tym mieście daleko przed rozbiorami, np. już w XVII wieku, mogło to także dotknąć mieszkańców innych narodowości, w tym ― niemieckiej (podobnie jak wśród ofiar zatopienia "Wilhelma Gustloffa" znajdowały się osoby narodowości polskiej). Czy jednak gdziekolwiek w Niemczech jest tablica upamiętniająca lwowian zamordowanych przez Tatarów? Jeśli nie ma, to może polski historyk Arkadiusz Rybicki wytłumaczy naszym niemieckim sąsiadom, jak bardzo to świadczy o ich niewrażliwości? Niemcy mają bowiem DOKŁADNIE tak samo wiele powodów do umieszczenia w którymś ze swoich kościołów takiej tablicy, jak my, Polacy do umieszczenia tej tablicy, która już została umieszczona i jest właśnie przedmiotem sporu.



Poseł Arkadiusz Rybicki (PO, Gdańsk) występując 8 lutego 2010 r. wieczorem w audycji "Tydzień Jacka Żakowskiego" (TV INFO) wyraził swoje oburzenie z tego powodu, że inny poseł, Zbigniew Girzyński (PiS, Toruń) w swoim blogu skomentował zatopienie przez Czerwoną Flotę okrętu "Wilhelm Gustloff" tak, jak to skomentował (mowa o tekście: "Gustloff ― ostatnia bitwa?", http://girzynski.salon24.pl/155273,gustloff-ostatnia-bitwa, także: http://dakowski.pl//index.phpoption=com_content&task=view&id=1728&Itemid=53). Rybickiego szczególnie oburzyło to, że w 2010 roku coś takiego mówi historyk (obaj ci posłowie są z wykształcenia historykami). Rybicki uznał rozumowanie Girzyńskiego za akceptowanie "zbiorowej odpowiedzialności" (sowiecka torpeda odebrała życie nie tylko żołnierzom i funkcjonariuszom III Rzeszy, ale także cywilom, w tym dzieciom, zresztą nie tylko Niemcom, ale także Polakom). Niemalże jednym tchem Rybicki powiedział w tej audycji również to: "Rozumiem tych sowieckich żołnierzy gwałcących kobiety", co pozwala wnioskować, że obrzydzenie Arkadiusza Rybickiego do stosowania przez Sowiety odpowiedzialności zbiorowej (krasnoarmiejcy gwałcili nie tylko Niemki, ale także np. Polki, zwłaszcza Kaszubki i Ślązaczki) też ma swoją granicę. Czyżby tą granicą była linia demarkacyjna, oddzielająca słynne "plusy dodatnie" od niemniej słynnych "plusów ujemnych"?


Na tzw. Forum Stanisławowskim, właśnie w kontekście sporu o tę tablicę dot. ofiar z okrętu "Wilhelm Gustloff", można pod adresem: http://www.forum.michalkiewicz.pl/viewtopic.php?p=236903#p236903 znaleźć interesującą wymianę zdań:

Kitowicz: "Raz do roku w Berlinie i Moskwie mieszkańcy powinni uformować kondukt na którego czele przedstawiciel Polski niosący żałobną chorągiew. Niech oba narody pamiętają, że straszliwe ofiary poniosły w wyniku zbrodniczego porozumienia przeciwko Polsce"

Rossa: "Ten kondukt już jest, ale nie wiem, czy Panu chodziło o taki… http://www.youtube.com/watch?v=C0IYnRQJas0".

_________________
Konrad Turzyński [matematyk; teraz - bibliotekarz; uczestnik RMP (1980-81), dziennikarz ZR NSZZ "S" w Toruniu (1981), publicysta pod- i nad-ziemny (1978- ), współprac. ASME, "Opcji na Prawo" (2003-09) i Polskiego Radia (2006-08)]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group