" /> Dyskusje ogólne :: "Połowa Platformy to martwe dusze"
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"Połowa Platformy to martwe dusze"

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomasz Triebel
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 262

PostWysłany: Pią Mar 26, 2010 7:05 pm    Temat postu: "Połowa Platformy to martwe dusze" Odpowiedz z cytatem

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Polowa-Platformy-to-martwe-dusze,wid,12113298,wiadomosc.html

"Połowa Platformy to martwe dusze"

Zaledwie 15% Polaków widzi związek między swoim życiem, a tym, co robią politycy - nic dziwnego, że nie chcą uczestniczyć w wyborach - ocenił psycholog społeczny prof. Janusz Czapiński na Kongresie Praw Obywatelskich. Czapiński zauważył też, że Polacy są fenomenem w skali europejskiej, bo - odwrotnie niż mieszkańcy innych państw - w sondażach deklarują większe zaufanie dla parlamentu europejskiego, niż do władz krajowych. Według oświadczeń przedstawicieli PO partyjna frekwencja prawyborcza wynosi zaledwie 50%. - Właśnie wyszło na jaw, że te niegłosujące 50% Platformy to martwe dusze - powiedział socjolog prof. Jacek Raciborski.

Tej kwestii poświęcona była sesja Kongresu "Obywatele i wybory - prawo obywateli do wyboru przedstawicieli". Wśród propozycji poprawy stanu tej sprawy zgłoszono m.in. postulat wprowadzenia możliwości "głosowania negatywnego", czyli możliwości zamanifestowania, że żaden z kandydatów nie odpowiada wyborcy - dziś taki głos liczony jest jako nieważny. Postulowano też, aby partie polityczne w większym stopniu komunikowały się z obywatelami bezpośrednio, odstępując od kosztownych kampanii medialnych.

W opinii prof. Czapińskiego, trzy czwarte spośród tych 15%, które widzą związek między polityką a własnym życiem uznają konkretnie, że polityka im to życie utrudnia. - Czemu zatem ludzie mieliby być zainteresowani udziałem w wyborach krajowych, czy nawet lokalnych? - pytał.

Zarazem Czapiński zauważył, że Polacy są fenomenem w skali europejskiej, bo - odwrotnie niż mieszkańcy innych państw - w sondażach deklarują większe zaufanie dla parlamentu europejskiego, niż do władz krajowych. - Jakbyśmy to na ten europejski szczebel chcieli dać pełnię władzy, a naszym powiedzieć "dziękujemy" - skonkludował.

Nawiązując do dobiegających końca prawyborów prezydenckich w PO Czapiński podkreślił, że - według oświadczeń przedstawicieli tej partii - partyjna frekwencja prawyborcza wynosi zaledwie 50%. - A zatem większość tej drugiej połowy zapewne uznała, że karty już zostały rozdane, a kandydat wskazany. To jaka to demokracja? - mówił.

- Albo właśnie wyszło na jaw, że te niegłosujące 50% Platformy to martwe dusze - zasugerował socjolog prof. Jacek Raciborski, drugi uczestnik debaty. - Polski system wyborczy ogólnie generuje złą jakość posłów - uznał. Nawiązał do poglądów Otto Kirchmayera, który formułuje teorię polityki kartelowej, gdzie to partie generują system polityczny pozwalający umawiać się, kto może partycypować we władzy, z kim się nią podzielić i z kim dzielić płynące z budżetu dotacje.
Zarazem Raciborski podkreślił, że w świecie decydującą rolę odgrywają proporcjonalne, a nie większościowe systemy wyborcze. - Polska frekwencja w wyborach jest średnio o 10% niższa niż w innych państwach. Proszę zauważyć, że podobne podejście do demokracji do naszego mają Grecja, Portugalia, Włochy i Hiszpania. I - co znamienne - tam odnotowujemy najpoważniejsze kryzysy polityczne, a nawet ekonomiczne - powiedział.

- Frekwencja wyborcza rośnie, gdy politycy składają obietnice nawiązujące do idei państwa opiekuńczego, natury socjalliberalnej - uważa socjolog dr Tomasz Żukowski. Inna przyczyna niższej frekwencji to jego zdaniem polska pozostałość po czasach PRL, gdy obywatelską-opozycyjną postawą był bojkot wyborów.

Wśród propozycji polepszenia stanu rzeczy dyskutanci wskazywali na potrzebę uchwalenia dopuszczalności głosowania korespondencyjnego czy przez internet. Prof. Czapiński uważa, że za 20 lat nie będzie innych głosowań niż drogą elektroniczną. Dawid Sześciłło z Wydziału Prawa i Administracji UW zauważył, że uchwalono już możliwość głosowania za pośrednictwem pełnomocnika, choć nie wiadomo jeszcze, jak zagwarantować tajność wyborów osobom niewidomym.

W dyskusji członkowie organizacji pozarządowych wskazywali na ograniczenie biernego prawa wyborczego polegające na tym, że bardzo trudno jest wystartować w wyborach nie będąc członkiem partii i osobą wskazaną przez partię na listę wyborczą. - Łatwiej jest kandydować na burmistrza Londynu niż burmistrza Piaseczna, jest całe mnóstwo wymogów do spełnienia - mówił jeden z nich.

- Kandydata na prezydenta miasta nie powinien przerastać wymóg zarejestrowania komitetu wyborców i zebrania podpisów. Większy problem widzę w tym, że w 2006 r. w wyborach na wójtów, burmistrzów i prezydentów w 300 gminach startował tylko jeden kandydat - odparł Sześciłło.
(PAP)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 06 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Wto Gru 06, 2016 6:47 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Pią Mar 26, 2010 10:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hasło jak
Cytat:
"Obywatele i wybory - prawo obywateli do wyboru przedstawicieli"
świadczy, że PO uznaje nas za bardzo 'młodą demokrację'. Wydaje się bowiem, że każdy demokrata swe prawa zna i wie co to demokracja. Z drugiej strony te ogłoszone 50% w stosunku do tego, co mówiono przed paroma dniami, to wygląda raczej na wynik uchwalony niż na policzony - obawiam się, że faktyczna 'cyfra' jest znacznie mniejsza.
Tak samo zaniechanie szerokiego informowania o 'prawyborach' jak i nagłe przerwanie akcji informacyjnej nt. Tuskowego 'podsumowania' świadczą o tym, że sonażownie (choć nie podaje się tego do publicznej wiadomości) musiały odnotować dużą dozę krytycyzmu społeczeństwa do tego 'ściemniania', czego dobrą ilustracją jest wpis na stronie gazetki (o zgrozo!) typu: Co to jest raj Tuska? - RAJTUSKI! (pal licho ortografię).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group