" /> Dyskusje ogólne :: 2007 Wg.KGB "Litwinienko to zdrajca, zasługiwał na śmie
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

2007 Wg.KGB "Litwinienko to zdrajca, zasługiwał na śmie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Czw Lut 08, 2007 6:53 pm    Temat postu: 2007 Wg.KGB "Litwinienko to zdrajca, zasługiwał na śmie Odpowiedz z cytatem

http://wiadomosci.onet.pl/1482137,12,item.html

PAP, ML /16:34

"Litwinienko to zdrajca, zasługiwał na śmierć"
Były szef KGB i przełożony Aleksandra Litwinienki w FSB Aleksandr Gusak oznajmił, że otruty w Londynie były rosyjski agent to "zdrajca", który w Związku Radzieckim zostałby skazany na śmierć.
W wywiadzie dla BBC Gusak oskarżył swojego byłego podwładnego o zdradę. "Litwinienko wydał swoich kolegów brytyjskim tajnym służbom. Ujawnił to, co dla agenta jest najcenniejsze - swoje źródła operacyjne. Za podobny czyn w Związku Radzieckim zostałby najprawdopodobniej skazany na śmierć" - powiedział.

Dodał, że jeden z agentów FSB, sądząc, że został wydany brytyjskiemu wywiadowi przez Litwinienkę, zaoferował się "przynieść jego głowę".REKLAMA Czytaj dalej

Litwinienko zmarł 23 listopada w londyńskim szpitalu w wyniku otrucia radioaktywnym polonem. Na łożu śmierci o zlecenie morderstwa oskarżył prezydenta Władimira Putina, czemu Kreml kategorycznie zaprzecza. Brytyjska policja za głównych podejrzanych uważa dwóch byłych agentów rosyjskich służb specjalnych.


Putin chroni podejrzanych o otrucie Litwinienki?

W.Brytania: Litwinienko otruty? PAP, MFi /31.01.2007 17:40

http://wiadomosci.onet.pl/1476824,12,,,,,6665,itemspec.html

Putin chroni podejrzanych o otrucie Litwinienki?
Dla sobie tylko wiadomych powodów prezydent Władimir Putin osłania głównych podejrzanych o zabójstwo w listopadzie ubiegłego roku byłego agenta KGB i FSB Aleksandra Litwinienki, który demaskował autokratyczny reżim w Rosji - pisze "Washington Post".
W artykule redakcyjnym zatytułowanym "Brudna sprawa", w którym powołuje się m.in. na doniesienia polskich mediów na ten temat, amerykański dziennik wzywa do zadania rosyjskiemu prezydentowi pytań w sprawie Litwinienki na czwartkowej konferencji prasowej w Moskwie.

Gazeta przypomina, że miażdżące dowody obciążają podejrzanych: byłego ochroniarza komunistycznych aparatczyków Andrieja Ługowoja i byłego oficera wojsk radzieckich w NRD i Czechosłowacji Dmitrija Kowtuna."Pozostawili oni wszędzie na trasie swej podróży z Moskwy do Londynu i z powrotem ślady polonu-210, rzadkiej radioaktywnej substancji, która zabiła Litwinienkę" - pisze dziennik. Przypomina, że władze w Rosji nie pozwalały ich przesłuchać brytyjskim detektywom, którzy prowadzili śledztwo w sprawie.

"Nie ma jeszcze dowodu, że Putin zlecił albo zaaprobował londyńską brudną bombę (jak autor artykułu nazywa użycie polonu- 210), ale pytań do niego jest coraz więcej: Dlaczego, jeżeli władze rosyjskie są niewinne, blokują dostęp do Ługowoja i Kowtuna? Dlaczego nadal obwiniają wrogów Putina bez przedstawienia jakichkolwiek dowodów ? Co tłumaczy wyciek niebezpiecznej ilości polonu, który jest produkowany i przechowywany niemal wyłącznie w Rosji ? I dlaczego - jak to udokumentował pewien polski dziennik w zeszłym tygodniu - zdjęcia Litwinienki były używane jako cel na strzelnicy w ośrodku szkolenia używanym przez elitarne rosyjskie siły specjalne w listopadzie ubiegłego roku?" - pyta "Washington Post".

W artykule przypomina się, że dyrektor wspomnianego ośrodka został oskarżony przez Litwinienkę, że był agentem KGB i że jego ośrodek przygotowywał zabójców na zlecenie.


Dobrze znana tajemnica

http://wiadomosci.onet.pl/6665,1377362,,5,temat.html

RAPORT
Radioaktywne samoloty
Podczas śledztwa ws. zabójstwa Litwinienki znaleziono śladowe ilości substancji radioaktywnej w trzech samolotach British Airways. Linie lotnicze poszukują ok. 33 tys. osób, podróżujących tymi samolotami. Wiadomości

Artykuły






Artykuły

Anne Applebaum/08.12.2006 11:41
Dobrze znana tajemnica
Putin w głębszym sensie jest odpowiedzialny za śmierć Litwinienki
Wątpliwe, aby Putin wydał rozkaz zabicia Litwinienki jakiemuś bandziorowi. Jednak w głębszym sensie prezydent Rosji z pewnością jest odpowiedzialny za jego śmierć. Stoi bowiem na czele całej sieci agentów, tkwi w samym jej środku i aprobuje stosowane w niej metody.
W dniach, jakie upłynęły od zgonu byłego agenta KGB Aleksandra Litwinienki, zdążyliśmy się sporo dowiedzieć na temat okoliczności jego śmierci. Wiemy już, że Litwinienko zmarł po tym, gdy do jego organizmu w jakiś sposób dostał się polon-210, stosunkowo rzadka substancja radioaktywna. Dowiedzieliśmy się, że pewien tajemniczy Włoch Mario Scaramella, niezależny ekspert ds. bezpieczeństwa, który w ubiegłym roku twierdził, że byli funkcjonariusze KGB sprzedawali materiały nuklearne w San Marino, również został otruty. Dowiedzieliśmy się, że ślady polonu-210 odkryto również u różnych innych eks-agentów KGB krążących po Londynie, a także w restauracji sushi, pokoju hotelowym oraz w kilku samolotach.

Widzieliśmy fotografię Litwinienki, na której pozuje on w rękawicach KGB, z czeczeńskim mieczem i brytyjską flagą. Widzieliśmy także fotografię Litwinienki na łożu śmierci, z rurkami podłączonymi do ciała.

Dowiedzieliśmy się, że Litwinienko mógł wiedzieć bądź nie wiedzieć, kto zabił rosyjską dziennikarkę Annę Politkowską (oraz że ci sami ludzie mogli zabić również jego). Mógł być bądź nie być zamieszany w szantażowanie różnych prominentnych Rosjan (chyba że jest to informacja wyssana z palców brytyjskich żurnalistów). Mógł mieć bądź nie mieć dowodów na to, że Kreml wrobił szefa Jukosu, więzionego milionera Michaiła Chodorkowskiego (chyba że to ludzie Chodorkowskiego lub jacyś inni ludzie chcą, byśmy tak myśleli). Mógł mieć lub nie mieć dowodów na to, że Władimir Putin, jeszcze jeden były oficer KGB, a obecnie prezydent Rosji, kilka lat temu rozkazał swoim zbirom wysadzić pewne moskiewskie budynki. A ten akt terrorystyczny stał się początkiem wojny czeczeńskiej.

Innymi słowy, choć wciąż nie wiemy, kto zabił Litwinienkę, dowiedzieliśmy się, że Londyn jest dużo bardziej ekscytującym miejsce niż dotychczas sądziliśmy. Dowiedzieliśmy się też, że skomplikowane losy bohaterów powieści Dostojewskiego są jedynie odzwierciedleniem rosyjskiej rzeczywistości. Dowiedzieliśmy się wreszcie, że stare KGB wciąż żyje w nowych wcieleniach.

A raczej przypomniano nam, że stare KGB wciąż żyje w nowych wcieleniach, bo przecież od jakiegoś czasu już o tym wiedzieliśmy. Prawda, że dawni pracownicy nie należą już do jednej potężnej instytucji. Niektórzy (ci "najgłupsi" zdaniem Olega Gordijewskiego, byłego podwójnego agenta) zostali w agencji, zasilili szeregi Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), albo znaleźli się w Służbie Wywiadu Zagranicznego (SVR). Inni poszli do biznesu. Zostali członkami świty nowych rosyjskich milionerów lub sami stali się rosyjskimi milionerami. Byli także tacy, którzy zajęli się – mówiąc wprost – przestępczością zorganizowaną. Niektórzy wreszcie – wśród nich najjaskrawszym przykładem jest prezydent Putin – przeszli do polityki.

Od dawna wiadomo, że pomimo tak różnych dróg życiowych ci starzy towarzysze wciąż współpracują ze sobą, czerpiąc z tego wzajemne korzyści. Już w 1999 roku grupa rosyjskich bankierów przyłapana została na praniu brudnych pieniędzy za pośrednictwem jednego z nowojorskich banków. Przestępcy wykorzystywali prawdopodobnie informacje w ten czy inny sposób pozyskane przez rosyjski wywiad. Od tego czasu stało się jasne, że wiele największych firm rosyjskich powstało dzięki pieniądzom pochodzącym z tajemniczych źródeł, a wielu byłych oficerów KGB stanęło za sterami przedsiębiorstw i banków.

Oczywiście z powodu tych wzajemnie korzystnych powiązań niezmiernie trudno będzie znaleźć prawdziwego zabójcę Litwinienki. Sieć relacji byłych pracowników KGB jest bardzo skomplikowana. Mamy tu spiski w ramach spisków, agentów agentów i ich agentów, ludzi, którzy udają, że działają w imieniu poszczególnych oligarchów lub powstańców czeczeńskich, a którzy w rzeczywistości pracują dla kogoś zupełnie innego. Możliwe, że Litwinienko został zamordowany przez jakiegoś podłego tajniaka, jak podejrzewa brytyjska prasa. Możliwe też, że ten podły tajniak pracował dla kogoś, kto pracował dla Kremla, albo dla kogoś, kto pracował dla rosyjskiego oligarchy, albo dla kogoś, kto pracował dla rosyjskiego oligarchy, który pracował dla Kremla.

W miarę prowadzonego dochodzenia z pewnością pojawi się wielu ciemnych typów, jak też wiele teorii o tym, kto kogo chciał skompromitować. I choć wątpliwe jest, aby Putin faktycznie wydał rozkaz konkretnemu bandziorowi, w głębszym sensie z pewnością jest on odpowiedzialny za śmierć Litwinienki. Stoi bowiem na czele całej tej sieci agentów, tkwi w samym jej środku i aprobuje stosowane w niej metody.

Jednym z pierwszych gestów Putina jako premiera było odsłonięcie w 1999 roku tablicy poświęconej Jurijowi Andropowowi, byłemu szefowi KGB, znanemu z surowego traktowania dysydentów. W ubiegłym roku Rosjanie postawili Andropowowi pomnik. Nie powinniśmy się dziwić, że nękanie współczesnych "dysydentów" przez dawne KGB przybierało na sile, aż do apogeum w postaci tego dziwnego morderstwa.

To, że byliśmy i wciąż jesteśmy zdziwieni, jest zarówno tragiczne, jak i ironiczne. Przecież od dłuższego czasu rozpaczliwie szukamy broni masowej zagłady oraz nowych, egzotycznych wrogów, islamskich radykałów, którzy mogliby owej broni użyć. I teraz odkrywamy, że materiały nuklearne faktycznie można kupić i użyć ich na Zachodzie, by kogoś zabić. I że zabójcy nie są ani nowi, ani egzotyczni, ani nawet islamscy.



RAPORT

Adrian Blomfield/11.12.2006 09:05

Siła strachu

http://wiadomosci.onet.pl/6665,1377759,,5,temat.html

W nerwowej atmosferze przed zbliżającym się końcem prezydentury Putina zabójstwa znów stały się cechą charakterystyczną życia publicznego w Rosji
Kiedy rosyjska gazeta "Kommiersant" ujawniła, że syn szefa służb wywiadowczych Rosji dostał intratną posadę w państwowym gigancie naftowym – Rosniefcie, jej redaktor naczelny, Władysław Borodulin mógł się spodziewać gratulacji od swojego nowego przełożonego. Stało się jednak inaczej – został zwolniony.
Kurcząca się grupa krytyków Kremla wyciągnęła z dymisji Borodulina dwa wnioski. Po pierwsze po przejęciu najbardziej prestiżowej rosyjskiej gazety przez oligarchę przyjaznego Kremlowi państwo praktycznie w całości kontroluje już prasę. Wcześniej zdobyło pełną kontrolę nad telewizją.

Po drugie mianowanie 25-letniego Andrieja Patruszewa, którego ojciec jest szefem FSB, następczyni KGB, było kolejnym przykładem walki, jaka przed wyborami prezydenckimi w 2008 roku toczy się w kręgach władzy o kontrolę nad najbardziej dochodowymi zasobami tego kraju.



fot. AFP




Analitycy w Moskwie twierdzą, że śmierć Litwinienki należy rozpatrywać właśnie w kontekście tych wyborów. Obserwując falę represyjnych ustaw mających za zadanie uniemożliwić krytykę Kremla, wielu ekspertów w Rosji prognozowało, że przygotowaniom do wyborów będą towarzyszyły zabójstwa znanych postaci i nasilenie się bezprawia. Początkowo ignorowano tę hipotezę, ale teraz nabiera ona wiarygodności. W ostatnich dwóch miesiącach zamordowano trzy znane publicznie osoby, w tym Litwinienkę.

Kiedy Władimir Putin doszedł do władzy w 2000 roku, zabójstwa na zlecenie były w Rosji poniekąd normą. Chaos i bezprawie szalejące bez przeszkód za czasów jego poprzednika, Borysa Jelcyna oznaczały, że spory biznesowe rozstrzygano na ogół w strzelaninach. Za Putina Rosja była, jak dotychczas, znacznie bardziej stabilna. Ale wielu krytyków prezydenta twierdzi, że sposób, w jaki zapewnił on na krótką metę stabilność, przede wszystkim dławiąc instytucje demokratyczne i skupiając władzę w rękach Kremla, stworzył warunki dla potencjalnego chaosu w kolejnych 18 miesiącach.

Krytycy władzy zostali uciszeni, a FSB od sześciu lat rośnie w siłę. Wyżsi urzędnicy administracji Putina – wielu z nich podobnie jak prezydent wywodzi się z KGB – zajmują również kluczowe i zapewne bardzo lukratywne pozycje w sektorze paliwowym, który w znacznym stopniu znów znalazł się pod kontrolą państwa. Skutkiem tego jest powszechna korupcja. Ponieważ Putin musi na mocy konstytucji ustąpić z urzędu w 2008 roku, wielu wzbogaconych niedawno przedstawicieli władz zaczęło się bać, że nowy człowiek na Kremlu usunie ich z zajmowanych stanowisk lub, co gorsza, zleci dochodzenia mające ustalić, w jaki sposób doszli oni do majątków.

Dyplomaci i analitycy są zdania, że frakcje rywalizujące w FSB i na Kremlu są praktycznie w stanie wojny, ponieważ starają się ugruntować swoje fortuny i zdobyć większe wpływy. Jednym z czynników pogłębiających te obawy jest niepewność dotycząca zamiarów głowy państwa. Wprawdzie Putin oznajmił, że nie zmieni konstytucji, by ponownie ubiegać się o prezydenturę, ale wielu wysoko postawionych ludzi uważa, że właśnie on najlepiej zadba o ich bezpieczeństwo.

Zdaniem znawców Kremla rozważane są różne opcje: od pomysłu objęcia przez Putina funkcji premiera o dużych uprawnieniach po pozostanie obecnego szefa państwa na stanowisku z powodu sprowokowanego kryzysu, na przykład wojny z Gruzją.

Nic dziwnego zatem, że w tak nerwowej atmosferze zabójstwa znów stały się cechą charakterystyczną życia publicznego w Rosji. Wszystkie trzy główne teorie dotyczące zamordowania Litwinienki łączy zdaniem analityków jeden wątek. Jeśli winowajcą jest Kreml, motywem była najprawdopodobniej chęć zastraszenia tych, którzy mają jeszcze ochotę na krytykowanie władz. Niezależnie jednak od tego, kto stoi za tą zbrodnią, efekt został chyba osiągnięty. Przywódcy nielicznej w Rosji opozycji stali się o wiele ostrożniejsi w swoich publicznych wypowiedziach. "Obawiamy się, że teraz może przyjść kolej na nas" – mówi jeden z nich.

Robert Majka z Przemyśla, tel.506084013 mail: robm13@interia.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 07 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sro Gru 07, 2016 11:06 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group