" /> Dyskusje ogólne :: Jan Kalemba; POSZLAKA
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jan Kalemba; POSZLAKA

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5320

PostWysłany: Sob Kwi 24, 2010 8:58 pm    Temat postu: Jan Kalemba; POSZLAKA Odpowiedz z cytatem

http://www.niezalezna.pl/article/show/id/33422

"POSZLAKA

Jan Kalemba dla Niezależna.pl, 24-04-2010 13:17

Podstawowa zasada dochodzenia brzmi: "Is fecid, cui prodest" – uczynił ten, kto skorzystał. Ustalając to, zakreśla się pierwszy krąg podejrzanych. Albowiem interes w tym, aby dane zdarzenie zaistniało, jest poszlaką w poszukiwaniu sprawcy. Tak poucza teoria i praktyka prawa.

Chronologia historii katyńskiej AD 2010:


# 3 lutego dowiedzieliśmy się, że tego dnia w godzinach rannych Władimir Putin zadzwonił do Donalda Tuska i zaprosił go na kwietniowe uroczystości 70. rocznicy katyńskiej. Zaproszenie zostało przyjęte z zadowoleniem. Wywołało to zdziwienie, ponieważ przed podaniem do publicznej wiadomości takie wizyty poprzedzane są uzgodnieniami na szczeblu dyplomatycznym (na kiwnięcie palca gnał „z wizytą przyjaźni” tylko Jaruzelski i poprzednicy). A więc była to „zagrywka” zaprzyjaźnionych premierów przeciwko Prezydentowi RP, który z okazji okrągłej 70. rocznicy planował przewodniczyć uroczystościom w Katyniu.


# Od połowy lutego odbywały się w Platformie Obywatelskiej prawybory kandydata na prezydenta. 27 marca ogłoszono zwycięstwo Bronisława Komorowskiego, którego – była to publiczna tajemnica – faworyzował Donald Tusk, chociaż Radosław Sikorski cieszy się w opinii publicznej znacznie większą popularnością.


# 29 marca
w internetowej "Gazecie Wyborczej" ukazał się artykuł pod tytułem Wolność ma zapach gazu. Poprzedzony jest nagłówkiem: "Byłby to chichot historii, gdyby po wybudowaniu Gazociągu Północnego okazało się, że jest on bezużyteczny". Artykuł zaczyna się tak – minister Sikorski i ambasador Stanów Zjednoczonych rozesłali właśnie zaproszenia na wielką konferencję na Politechnice Warszawskiej, którą organizują za kilka dni na temat... gazu łupkowego. To pewno wyjaśnia, czemu wygrał Komorowski.


# 7 kwietnia odbyło się na cmentarzu w Katyniu spotkanie premierów Rosji i Polski, określane przez biuro prasowe rządu jako przełomowe w stosunkach pomiędzy państwami. Jednak nie dało żadnych konkretnych efektów, które spełniałyby jakiekolwiek polskie postulaty, np. przekazanie dokumentów personalnych zamordowanych czy prawne uznanie ich za niewinnych.


# 8 kwietnia odbyła się w auli Politechniki Warszawskiej konferencja na temat "Bezpieczeństwo energetyczne i rola gazu łupkowego: amerykańskie doświadczenia, a polskie perspektywy". Konferencje zorganizowali i wystąpili na niej minister spraw zagranicznych RP oraz ambasador Stanów Zjednoczonych. Państwowa spółka PGNiG dystansuje się od tego przedsięwzięcia. Może bardziej sobie ceni dobre stosunki z rosyjskim Gazpromem.


# 10 kwietnia giną w katastrofie lotniczej na ziemi katyńskiej reprezentanci Rzeczypospolitej Polskiej – Prezydent RP z małżonką, były Prezydent RP, Szef Sztabu Generalnego WP wraz z dowódcami poszczególnych rodzajów sił zbrojnych, Prezes NBP, Prezes IPN, Rzecznik Praw Obywatelskich, wicemarszałkowie Senatu i Sejmu RP, parlamentarzyści, wiceministrowie, kapelani wojskowi i kapłani. Giną przedstawiciele Rodzin Katyńskich, organizacji kombatanckich, przedstawiciele społeczeństwa, załoga samolotu i funkcjonariusze BOR – razem 96 osób. Ginie przy tym czołowe przywództwo PiS, jedynej obecnie partii realnie i bezkompromisowo realizującej ideę suwerenności Narodu i niepodległości Polski. Z tego lotu zrezygnował w ostatniej chwili Jarosław Kaczyński.


# Tuż po katastrofie ukazuje się w internetowej wersji "Moscow Times" znamienny artykuł Julii Łatyninej – Woń gazu łupkowego unosi się nad Katyniem. Autorka napisała: "W czasie spotkania Tuska i Putina na smoleńskim lotnisku ustawiono nowoczesny sprzęt nawigacyjny. Trzy dni później już go tam nie było" – i dalej: "Wizyta Tuska była przygotowana, a wizytę prezydenta Kaczyńskiego rosyjskie władze traktowały jako zbędną"...


A teraz ad rem – czy ktoś odnosi korzyści z nieomal całkowitego zniszczenia przywództwa jedynej realnie znaczącej w polskiej polityce formacji patriotycznej, niepodległościowej? Pamiętajmy wszak, że na liście lotu, krążącej w światku dziennikarskim tydzień przed startem, było też nazwisko prezesa PiS...


Od XVIII wieku ekspansja Rosji na zachód odbywała się kosztem niepodległości Polski, albowiem nasz kraj odgradza ją od zachodniej części Niziny Europejskiej. Rosja zawsze wychodziła na pozycję mocarstwową po trupie naszej Ojczyzny. Tak było w roku 1795 oraz na Kongresie Wiedeńskim w 1815. W roku 1920 się nie udało, ale Rosja powetowała to sobie w 1939 oraz w 1945.


Wizja potęgi czerpanej z likwidacji Polski cechowała wszystkich carów od Katarzyny do ostatniego Mikołaja. Co do tego zgodni byli nawet Denikin z Leninem, a Putin kontynuuje tę tradycje. Teraz Polski zlikwidować nie sposób, bo Rosja już nie ta i atmosfera w polityce międzynarodowej temu nie sprzyja. Jednak tradycyjna geopolityka wciąż jest żywa, o czym zaświadcza rosyjsko-niemiecka inicjatywa budowy po dnie Bałtyku Gazociągu Północnego. A Polska i to może zniweczyć przez ten gaz łupkowy...


Tragedia smoleńska, tak dotkliwie uderzyła w PiS i jej sympatyków, że entuzjaści rzeczypospolitej kolesiów i amnezji na ubeckie draństwa i bandytyzm mogą śmiało liczyć na korzyści. Pamiętać przy tym trzeba, że – zgodnie z wykładnią wielokrotnie potwierdzoną przez Sąd Najwyższy – czyn można popełnić zarówno przez działanie, jak i przez zaniechanie. Wszystkie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo podlegają zaś premierowi.


Może się mylę, ale jestem przekonany, że po takiej hekatombie polityków i dowódców sił zbrojnych we Francji, w Irlandii, w każdym niepodległym państwie, jego organy śledcze badałyby przede wszystkim wątek dotyczący udziału w tym tzw. osób trzecich. Poza tym katastrofa samolotu prezydenckiego jest zdarzeniem, które dotychczas nie miało precedensu. Sprawdzano by też niewątpliwie, czy nie miały miejsca zaniedbania służ odpowiadających za bezpieczeństwo. Natomiast dziennikarstwo śledcze głównego nurtu mediów podjęłoby tę sprawę na miarę swych możliwości.

Nie wiem, w imię jakiej mądrości czy grzeczności u nas ma być inaczej i każdemu, kto napomknie o zamachu lub choćby tylko o zaniedbaniu obowiązków, odmawia się inteligencji i dobrego wychowania. Czemu Polska ma być inna od Francji czy Irlandii?!

Jan Kalemba"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 07 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sro Gru 07, 2016 11:10 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Sob Kwi 24, 2010 9:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ten tekst systematyzuje i porządkuje wydarzenia, które nastąpiły przed feralnym 10. kwietnia. Patrząc na to można na podstawie tego, ze pomimo Donkowych nadziei - zakochanego po raz pierwszy podlotka - po środowym spotkaniu (3.04.2010) nie było żadnego komunikatu o przełomie. Można zatem zapytać, co tam się stało? I można snuć domysły czy np. nie konsultowano ostatnich posunięć jak się 'przygotować' do mającej się odbyć za 3 dni wizyty Prezydenta RP? Światłe umysły krzykną: "Kolejny zwolennik teorii spiskowych!". No a czy nie byłby to spisek? A czy nie mógł być zawiązany spisek? A czy nie było spisku? Kto to wie? Czy byłoby to nielogiczne? Czy obu uczestnikom smoleńskiego spotkania w środę, 07.04 br. Prezydent Lech Kaczyński i wielu jego towarzyszy podróży nie było w poprzek? Wykończenie ich oczywiście jest absurdalne. Ale czy jako takie nie ma szans powodzenia, tj skutecznego wykonania, a następnie wyśmiania wszelkich zarzutów co do tego, że właśnie tak mogło się zdarzyć.
Pamiętam chwilę gdy zobaczyłem twarz D.Tuska podczas jego spotkania z W.Putinem - była na tyle okropna (taki miała jakiś straszny wyraz), że nie moglem na to patrzeć i wyszedłem z pokoju. Dziś tego żałuję. Żałuję też, że nie mam tego zarejestrowanego, tak bym mógł to sobie jeszcze raz zobaczyć. Mam dziś wrażenie, że D.Tusk okazał się nie tak mocny psychicznie jak jego zaprawiony w podobnych bojach gospodarz i po prostu nie wytrzymał tego, czego się dowiedział. Mogę się oczywiście mylić, ale jeśli się nie mylę...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group