" /> Dyskusje ogólne :: To Polska, a nie Rosja powinna prowadzić śledztwo
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

To Polska, a nie Rosja powinna prowadzić śledztwo

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Czw Kwi 29, 2010 9:16 am    Temat postu: To Polska, a nie Rosja powinna prowadzić śledztwo Odpowiedz z cytatem

To Polska, a nie Rosja powinna prowadzić śledztwo
Gazeta Polska | Wtorek, 27 kwietnia 2010

Edmund Klich, szef Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, twierdzi, że będąc w Rosji, nie mógł liczyć na współdziałanie i pomoc ze strony polskiej administracji.

Ekspert od katastrof lotniczych żali się do...

To Polska, a nie Rosja powinna prowadzić śledztwo
Czy samolot spadł jeszcze wcześniej?!
Znaleziono ciało szyfranta Zielonki. Relacja świadków!
Tak dzisiaj wybraliby Polacy
"Samolot nie mógł rozpaść się na kawałki"
Ujawnił w TVN24, że w Rosji panował wielki bałagan, jego ludzie pracować musieli na własny koszt, on sam był zmuszany przez ministra Bogdana Klicha (zbieżność nazwisk przypadkowa) do współpracy z polskimi prokuratorami, a wojskowi dokooptowani do cywilnej komisji nie tylko nie słuchali go, ale to on musiał wypełniać ich polecenia.

A według ustawy – Prawo lotnicze to organy administracji państwowej i publicznej są zobowiązane do współpracy z komisją i udzielania jej wszelkiej pomocy, a nie odwrotnie. Szef komisji uważa, że w relacji ze stroną rosyjską pozostajemy dziś w kategorii petenta, choć nie musiało tak być.

Edmund Klich jest jednym z najlepszych w Polsce specjalistów od wypadków lotniczych, długoletnim szefem istniejącej przy Ministerstwie Infrastruktury Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, zajmującej się badaniem przyczyn wypadków w lotnictwie cywilnym. Minister Bogdan Klich postawił go na czele Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, jaką powołuje się każdorazowo do wyjaśnienia katastrofy w lotnictwie wojskowym. Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych przy Ministerstwie Infrastruktury nie została włączona do prac nad badaniem katastrofy pod Smoleńskiem. W odpowiedzi na pytania „GP” dotyczące wypadku prezydenckiego Tu-154, Maciej Lasek, zastępca przewodniczącego Klicha w tej komisji, napisał: „Pragnę poinformować, że Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych nie została wyznaczona do badania przyczyn katastrofy lotniczej wojskowego samolotu Tu-154M nr boczny 101, która wydarzyła się w dniu 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem. W związku z powyższym nie posiadamy żadnych informacji mogących pomóc w wyjaśnieniu przyczyn i okoliczności ww. zdarzenia. Z posiadanych informacji możemy potwierdzić, że decyzją Ministra Obrony Narodowej powołana została Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, podległa właściwemu ministrowi i jej członkowie są przedstawicielami RP w badaniu prowadzonym przez komisję Federacji Rosyjskiej”. Dlaczego rząd w tej wyjątkowej w historii Polski sytuacji nie skorzystał z pomocy Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych przy Ministrze Infrastruktury, w której składzie jest wielu wysokiej klasy fachowców?

Zastrzeżeniom szefa KBWLP Edmunda Klicha, kierowanym do administracji państwowej, trudno się dziwić, gdyż to on kieruje pracami polskiej strony w komisji rosyjskiej, nie prokuratorzy, których decyzje zależne są od ustaleń komisji Klicha. Prokuratorzy mają zajmować się wypadkiem jedynie pod kątem ustaleń procesowych, a nie wyjaśniać przyczyny, bo od tego są specjaliści.

W komunikacie MON z 19 kwietnia br. czytamy: „Prezydent Rosji powołał Międzynarodową Komisję Lotniczą (MAK) do zbadania tego wypadku, pod przewodnictwem Tatiany Anodinej, w której składzie są akredytowani członkowie KBWL LP. Komisja rosyjska została powołana na podstawie przepisów Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego – ICAO (aneks 13 konwencji chicagowskiej), które nakładają taki obowiązek na kraj zdarzenia”.

Projekt raportu o przyczynach katastrofy, jak podkreślił w TVN24 Edmund Klich, przygotowuje strona rosyjska, a „my mamy 60 dni na odpowiedź i to wszystko. Oni mogą te nasze uwagi uznać albo nie”. Według Klicha takiej sytuacji można było uniknąć. Punkt 5.1 załącznika 13 do konwencji chicagowskiej (załącznik ten dotyczy badania wypadków i incydentów lotniczych) mówi co prawda, że „badanie okoliczności wypadku prowadzi państwo, na którego terytorium miało miejsce zdarzenie, może jednak przekazać, w całości lub w części, prowadzenie badania innemu państwu na podstawie dwustronnej umowy i ugody”.

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"


Ostatnio zmieniony przez Jadwiga Chmielowska dnia Czw Maj 06, 2010 6:04 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 11 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 11, 2016 1:17 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Czw Kwi 29, 2010 9:20 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rosjanie powinni, lecz nic nie muszą
Gazeta Polska | Wtorek, 27 kwietnia 2010

Według załącznika 13 konwencji chicagowskiej o międzynarodowym lotnictwie cywilnym, Rosja mogła przekazać Polsce prowadzenie badań przyczyn i okoliczności katastrofy – jeśli premierzy Tusk i Putin porozumieliby się w tej sprawie – z dr Anną Konert, ekspertem prawa lotniczego, rozmawia Maciej Marosz.


Czy z międzynarodowego prawa lotniczego wynika, że samolot rządowy jest traktowany jako obiekt eksterytorialny i co to oznacza?

Większość osób powołuje się na zastosowanie w tej kwestii przepisów załącznika nr 13 konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym (Chicago 1944). Zgodnie z artykułem 26 konwencji w razie wypadku, którego doznał statek powietrzny jednej ze stron konwencji i który pociągnął za sobą śmierć, państwo, na którego terytorium wypadek nastąpił, wdroży dochodzenie co do okoliczności wypadku, stosując się, jak dalece jego własne ustawy na to pozwalają, do zasad postępowania zaleconych przez Organizację Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego. Państwu, w którym statek powietrzny jest zarejestrowany, zatem Polsce, powinno się umożliwić wyznaczenie obserwatorów, którzy byliby obecni przy dochodzeniu. Oznacza to, iż Rosja mogłaby pozwolić Polsce na uczestnictwo w badaniu tego wypadku, lecz nie ma takiego obowiązku.

Natomiast według załącznika nr 13 do konwencji, to państwo miejsca zdarzenia jest kompetentne w sprawie badania wypadku lotniczego. Państwo miejsca zdarzenia podejmuje wszystkie niezbędne środki w celu zabezpieczenia dowodów rzeczowych i zapewnienia niezawodnej ochrony statku powietrznego oraz wszystkiego, co się na nim znajduje, przez czas potrzebny do przeprowadzenia badania (pkt 3.2 załącznika). Jednakże na prośbę władz polskich Rosja może (nie musi) zgodzić się, aby statek powietrzny oraz wszystkie znajdujące się na nim oraz jakiekolwiek inne dowody rzeczowe pozostały nietknięte do czasu dokonania ich przeglądu przez akredytowanego przedstawiciela Polski.

Uważam jednak, że wspomniane wyżej przepisy nie mogą mieć zastosowania w tej sprawie, gdyż sama konwencja wyraźnie stanowi, iż nie odnosi się ona do państwowych statków powietrznych (art. 3 konwencji). Wprawdzie w załączniku nie ma takiego przepisu, niemniej jednak nie powinien on zawierać jakiegokolwiek ustalenia, które byłoby sprzeczne z duchem i celem konwencji.

Skoro powyższe przepisy nie mogą mieć zastosowania, należy „szukać” rozwiązania gdzie indziej. Ustawa prawo lotnicze z 3 lipca 2002 r. stanowi, że badanie wypadków i poważnych incydentów lotniczych w lotnictwie państwowym prowadzi Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego powoływana przez ministra obrony narodowej w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw wewnętrznych (art. 140 ust. 1).

Do czego przepisy uprawniają członków takiej komisji?

Członkowie takiej komisji, po okazaniu legitymacji jej członka, są upoważnieni do: dostępu do miejsca wypadku, jego szczątków i zawartości. Komisja ta ma też możliwość badania miejsca wypadku, sporządzenie spisów części samolotu i innych rzeczy wymagających zbadania, takich jak rejestratory pokładowe i ich odczyty oraz inne zapisy. Członkowie komisji są też upoważnieni do przesłuchiwania i udziału w przesłuchaniach świadków. Mają też prawo do zapoznania się z wynikami badań przeprowadzanych przez inne organy i służby publiczne. Ponadto są uprawnieni do uzyskiwania informacji i dostępu do dokumentacji użytkownika statku powietrznego, producenta i innych osób lub jednostek organizacyjnych uczestniczących w nadzorowaniu lotnictwa (art. 136 ust. 1).

Jednakże komisja jest kompetentna do prowadzenia badań tylko na terytorium RP i w polskiej przestrzeni powietrznej (par. 6.1 rozporządzenia ministra obrony narodowej z 26 maja 2004 r. w sprawie organizacji oraz zasad funkcjonowania Komisji Badania Wypadków

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group