" /> Dyskusje ogólne :: Protest ws. nowelizacji ustwy o IPN
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Protest ws. nowelizacji ustwy o IPN

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bartłomiej Marjanowski
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 368

PostWysłany: Pon Maj 03, 2010 10:37 am    Temat postu: Protest ws. nowelizacji ustwy o IPN Odpowiedz z cytatem

http://lustronauki.wordpress.com/2010/05/02/oswiadczenie-w-sprawie-nowelizacji-ustawy-o-instytucie-pamieci-narodowej/

Poznań 02.05.2010

Oświadczenie
w sprawie nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej.


My, niżej podpisani pracownicy nauki różnych ośrodków Polski, z wielką dezaprobatą przyjęliśmy fakt podpisania przez Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, pełniącego funkcję Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – wbrew znanej publicznie woli tragicznie zmarłego śp. Prezydenta Rzeczypospolitej Lecha Kaczyńskiego.

Marszałek Bronisław Komorowski reprezentuje przeciwny wobec śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego obóz polityczny, a zaczął pełnić obowiązki głowy państwa w wyniku Jego tragicznej śmierci. Taka sytuacja w każdym demokratycznym społeczeństwie i państwie obliguje przejmującego obowiązki do zachowań neutralnych politycznie i taktownych i do niepodejmowania decyzji które jednoznacznie odpowiadają interesowi politycznemu własnego ugrupowania.

Na polecenie śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego Kancelaria Prezydenta przygotowała wniosek wraz z jego merytorycznym uzasadnieniem (dokument liczy 22 strony) skierowujący nowelizację ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. Przeciwko nowelizacji ustawy wypowiedziały się liczne środowiska naukowe, kombatanckie, związkowe, wiele osób życia publicznego, między innymi dwaj wybitni hierarchowie Kościoła katolickiego a także Rada Programowa Instytutu Pamięci Narodowej zdecydowanie najlepiej znająca legislacyjne potrzeby tej instytucji.

W takiej sytuacji podpisanie przez Marszałka Bronisława Komorowskiego ustawy o IPN należy odczytać jako nieliczenie się ze standardami i regułami życia w demokratycznym społeczeństwie i państwie. Wykorzystanie tragicznego zdarzenia i przejęcie funkcji głowy państwa poza trybem demokratycznego wyboru do realizacji interesu partyjnego ugrupowania, z którym jest związany, budzi uzasadnione wątpliwości co do sposobu sprawowania urzędu Prezydenta RP po ewentualnym wygraniu wyborów przez Marszałka Bronisława Komorowskiego.

Zwracamy się z podziękowaniem do Prawa i Sprawiedliwości za przejęcie inicjatywy śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i skierowanie nowelizacji ustawy o IPN do Trybunału Konstytucyjnego.

W zaistniałej sytuacji obowiązywania nowej ustawy o IPN, która przewiduje nowy tryb wyboru władz tej instytucji, zwracamy się ze stanowczym apelem, wręcz żądaniem, do wszystkich kandydatów do ciała elektorskiego, które będzie wybierało Radę Programową IPN, a także wszystkich kandydatów do tej Rady, by złożyli oświadczenie lustracyjne w formie obowiązującej osoby obejmujące urzędy państwowe, przy których oświadczenie to jest wymagane. Jest to minimalny wymóg jaki spełniać powinny osoby wybierające władze IPN-u, bo właściwie moralne prawo wyboru elektorów i kandydatów do władz IPN-u powinni mieć tylko ci członkowie rad wydziałów i instytutów wybierających członków kolegium, którzy takie oświadczenie złożą. Szczególny charakter prac badawczych, dochodzeniowo-prokuratorskich i oświatowo-edukacyjnych wymaga, by w kierownictwie IPN-u zasiadały osoby o życiorysach przejrzystych, nieskażonych współpracą z komunistycznymi służbami i strukturami władzy.



UWAGA: Jest to oświadczenie przygotowane przez poznańskie środowisko akademickie, godne, moim zdaniem, jak najszerszego poparcia.

Bardzo proszę o umieszczanie w komentarzach woli poparcia dla oświadczenia, wg schematu - Imię, Nazwisko, stopień/ tytuł naukowy, ośrodek naukowy .

Zachęcam także inne osoby, spoza środowiska akademickiego, do popierania oświadczenia.

Bardzi proszę o jak najszersze rozpowszechnienie oświadczenia i zbieranie podpisów (także od osób nie korzystających z internetu) , które można też przekazać na mój adres jozef.wieczorek@interia.pl

Józef Wieczorek.dr, Niezależne Forum Akademickie, Kraków
Zbigniew Darzynkiewicz, dr
Roman Baraniecki
Stefan Sokołowski, prof. dr hab., Zakład Modelowania Procesów Fizykochemicznych, WCh., UMCS, Lublin
Stanisław Markowski art. fotografik Kraków

_________________
Bartek
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 1:24 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Pon Maj 03, 2010 11:08 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Trójpodział władzy

Uczą o tym dzieci w szkołach, że był taki Montesquieu i uwagę potomnym zwrócił na trójpodział władzy.

Teraz mamy problem, bo nominalnie władza rozdzielona jest Konstytucją .Niemniej ta sama ustawa rozdziela władzę pozornie. Obecnie na przykład rolę Prezydenta to jest najwyższej władzy wykonawczej sprawować przyszło reprezentantowi najwyższej władzy ustawodawczej. Na dodatek ta sama osoba zamierza konkurować z innymi kandydatami na stanowisko Prezydenta RP.

Konstytucja nie przewidziała ważnych ograniczeń w takiej jak obecna sytuacji i trudno odpowiedzieć, opierając się o nią, czy Pan Marszałek Komorowski jest teraz pełną władzą wykonawczą czy ustawodawczą, a jeśli tak – jest jedną i drugą równoczesnie, która władza nad która sprawuje kontrolę i jak wygląda system dwu racji, jaki demokracja w swej formalnej konstrukcji zawarowuje.

Dlatego – na przykład- nie jest sprawą klarowną, choć prawo tego nie wykluczyło, czy podpisanie ustawy o IPN, albo innej ustawy, jaką Marszałek Sejmu RP zastał – powinno nastąpić w zwykłym terminie czy też nie może nastąpić, skoro marszałek Sejmu nie może podpisywać ustaw z mocą obowiązująca zwłaszcza, jeśli je sam uchwalał.

Uwaga ta kieruje się do konstytucjonalistów parlamentarzystów , bo to oni formułowali Konstytucję i władni są ją zmienić, jeśli nie wytrzymuje próby.

Jedyną rzeczą, którą mógłby zrobić obecnie Marszałek Sejmu pełniąc obowiązki Prezydenta RP, to nie podpisywać ustaw, które pod jego berłem zostały przyjęte w Parlamencie, choć rzecz jasna, nic go do tego formalnie nie zobowiązuje.

J.Śreniowski

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jadwiga Chmielowska
Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 3642

PostWysłany: Pon Maj 03, 2010 11:50 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://kataryna.salon24.pl/

PO-SLD cywilizuje lustrację

W podpisanej przez Komorowskiego nowelizacji ustawy o IPN najwięcej emocji - takie przynajmniej można odnieść wrażenie - budzi sposób wyboru prezesa. I słusznie, bo zostawiła to w gestii niezlustrowanych środowisk uniwersyteckich i o tym czyja kandydatura zostanie przedstawiona Sejmowi będą teraz decydować "autorytety" w rodzaju rektora Ceynowy, co to stanął na czele walki z oświadczeniami lustracyjnymi, bo - jak się później okazało - sam był agentem SB, co jednakowoż ani trochę nie zachwiało zaufaniem jakie mieli do niego koledzy z uniwersytetu, którzy nie dopatrzyli się żadnego konfliktu interesów, ani najmniejszej niestosowności i prawie jednogłośnie (przy bodajże jednym głosie sprzeciwu) wyrazili mu swoje poparcie. I to oni, do spółki z takimi jak inny uniwersytecki autorytet, który na swoim oświadczeniu lustracyjnym wysyłanym do IPN dopisał "Pocałujcie mnie w dupę pajace", będą wybierać kolejnego prezesa IPN. Nie mamy więc szans na drugiego Kurtykę, obawiam się nawet, że i na drugiego Kieresa nie ma co liczyć, bo niezlustrowane i trzęsące portkami przed własną przeszłością środowiska akademickie wybiorą sobie takiego, który wszystkich oteczkowanych oszczędzi i pozwoli dalej cieszyć się niezasłużonym szacunkiem autorytetu moralnego. A sejmowa większość, czyli Platforma, tego kogoś przyklepie, bo nie po to forsowała tę ustawę z taką determinacją, żeby robić problemy na ostatniej prostej.

Nie sam wybór prezesa, czyli oddanie go pod pełną kontrolę niezlustrowanych środowisk i partii rządzącej, jest w tej ustawie najbardziej niepokojący. Prawdziwe przerażenie - nie przesadzam - powinny bowiem budzić wprowadzone nią zmiany w dostępie do dokumentów SB i wykorzystywaniu informacji w nich zawartych.

Art. 30

1. Każdy ma prawo wystąpić z wnioskiem do Instytutu Pamięci o udostępnienie do wglądu kopii dotyczących go dokumentów.
2. Instytut Pamięci udostępniakopie dostępnych dokumentów, o których mowa w ust. 1, dotyczących wnioskodawcy, z wyjątkiem dokumentów:
1) wytworzonych przez wnioskodawcę lub przy jego udziale w ramach czynności wykonywanych w związku z jego pracą lub służbą w organach bezpieczeństwa państwa albo w związku z czynnościami wykonywanymi w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji;
3. W udostępnianych kopiach dokumentów anonimizuje się dane osobowe osób trzecich


.


Tak, w skrócie, wygląda najważniejsza zmiana jaką właśnie podpisał Bronisław Komorowski, nie przejmując się zarzutami, że nowe przepisy naruszają konstytucyjne prawo do ochrony prywatności. Pokreślone fragmenty to to, co wyleciało z obecnej ustawy.
O ile więc stara ustawa nie dawała wglądu do wytworzonych przez siebie dokumentów i donosów funkcjonariuszom i tajnym współpracownikom SB, po wejściu w życie tej właśnie podpisanej każdy z nich będzie mógł otrzymać kopie wszystkiego co w ramach swojej bezpieczniackiej kariery zgromadził lub wytworzył. W ręce funkcjonariuszy i tajnych współpracowników SB trafią więc ich wszystkie raporty o osobach przez nich inwigilowanych, wszystkie zgromadzone na nich haki, kompromitujące informacje, czy zwykłe plotki. Wszystko co na swoje ofiary mieli. A dzięki Platformie i Komorowskiemu, z tych dokumentów i donosów nie zostaną nawet usunięte nazwiska osób trzecich, wszystko do wglądu. Ludzie, którzy przez lata zajmowali się łamaniem innym życia i brali za to pieniądze, dzisiaj dostaną z powrotem do ręki to co im wtedy do tego łamania życia służyło. Wszystkie donosy i plotki, każdą kompromitującą ich ofiarę informację - prawdziwą lub nie. Jakiż użytek można z tego dzisiaj zrobić, nawet nie próbuję sobie wyobrażać. Jakiś TW doniósł, że pani Kowalska ma romans z panem Nowakiem? Do dzisiaj, jeśli pani Kowalska i pan Nowak nie byli osobami publicznymi, ta informacja była zaczerniona i pozostawała ich słodką tajemnicą, ale już wkrótce były TW będzie mógł sobie pobrać z IPN-u opatrzony urzędową pieczęcią dokument, w którym będzie to miał napisane czarno na białym. I jeśli pani Kowalska jest dzisiaj wystarczająco bogata lub wpływowa, będzie jej można ten kwit, a raczej obietnicę milczenia o nim, sprzedać za odpowiednią cenę. Nowa ustawa to reaktywacja SB, której funkcjonariusze i tajni współpracownicy będą mogli całkiem legalnie odzyskać swoje przejęte przez IPN aktywa, kopie, a przy pewnej dozie sprytu i bezczelności nawet oryginały, które będzie można zniszczyć lub zabrać. I ponownie zrobić z nich użytek, znowu kosztem tych samych ludzi, których niszczyli za komuny.

To jest istota nowej ustawy, trzeba być ślepym, żeby tego zagrożenia nie widzieć i mówić coś o cywilizowaniu lustracji, gdy jest to raczej jej prywatyzacja, z prawem pierwokupu dla byłych funkcjonariuszy i tajnych współpracowników. I o ile rozumiem dlaczego ta ustawa tak się podoba SLD, które przecież jest spadkobiercą partii rządzącej za pomocą SB i ma wobec SB dług wdzięczności, o tyle zupełnie nie rozumiem dlaczego Platforma - z nielicznymi chlubnymi wyjątkami - na to poszła. Dla kogo uchwaliła tę ustawę, i jaki wpływ na to miał fakt, że ojcem-założycielem tej partii był - a przynajmniej się nim obwołał - agent. Jakie polityczne interesy - bo przecież nie merytoryczne względy - pchnęły Platformę do uchwalenia bubla prawnego, na dodatek tak szkodliwego nie tylko dla samej idei lustracji (bo poparcie dla niej zawsze było w Platformie wyłącznie koniunkturalne), ale przede wszystkim dla tych tysięcy ludzi, których nie zamazane nazwiska trafią teraz do rąk każdego, kto w tamtych czasach miał swój udział w gnojeniu ich? I po długiej przerwie będzie mógł do tego gnojenia wrócić, jeśli tylko będzie miał potrzebę lub ochotę.

Najbardziej jednak szokuje mnie radosne poparcie jakim nowa ustawa cieszy się w środowiskach zawsze wrogich lustracji, a zwłaszcza wśród animatorów kolejnych frontów antylustracyjnych z Gazety Wyborczej, która nie powinna mieć żadnego politycznego interesu w przepchnięciu ustawy dającej SB taką przewagę nad jej ofiarami i dzisiaj powinna być na pierwszej linii frontu walki z nową ustawą. Odkąd bowiem pamiętam, przy każdej dyskusji na temat lustracji Gazeta przekonywała, że wypominanie komuś agenturalnej przeszłości jest okrutne, nieludzkie, i może spowodować falę samobójstw. Dzisiaj ta sama gazeta skacze do powały, bo decyzją Komorowskiego w ręce SB wpadnie każda informacja, plotka, każdy kompromitujący materiał, o dziesiątkach tysięcy, może milionach osób, których nazwiska z jakiegoś powodu znalazły się w czyichś donosach, w kontekście mającym umożliwić SB ich zniszczenie. Nie rozumiem jak można godzić wylewanie hektolitrów łez nad losem każdego agenta trafionego teczką, i nie mieć cienia współczucia dla tysięcy potencjalnych ofiar, które dzisiaj mogą zapłacić wysoką cenę za to, że nie robiąc nic złego, kiedyś były bohaterami - bohaterami, nie autorami - donosów. Poparcie Gazety, czy szerzej, środowisk antylustracyjnych, dla tej kuriozalnej ustawy świadczy o tym, że walka z lustracją nigdy nie była ochroną "ślusarza z Pafawagu", nie chodziło o jednostki i o czyjąś krzywdę. Bo dzisiaj okazuje się, że tej troski na jaką zawsze mogli liczyć agenci SB nie starczyło już dla ich ofiar.
I proszę nie mówić, że ustawa daje możliwość zastrzeżenia niektórych danych wrażliwych (art. 37), bo pozostałe zapisy są sformułowane w taki sposób, że praktycznie czynią ten przepis niewykonalnym. Instytut ma 7 dnia na udostępnienie każdemu dotyczących go danych, wystarczy zatem, że funkcjonariusze i tajni współpracownicy SB wystąpią o wytworzone przez siebie dokumenty i donosy pierwszego dnia po wejściu w życie ustawy, a żadna z pojawiających się w nich osób nie zdąży przejść całej procedury zastrzegania dotyczących siebie informacji o charakterze prywatnym. Biorąc pod uwagę fakt, że ofiary SB nie mają pełnej świadomości w czyich donosach i teczkach się pojawiają, a funkcjonariusze i tajni współpracownicy SB to wiedzą, bo to oni je wytwarzali, ofiary są na z góry przegranej pozycji bo ustawa nie przewiduje choćby procedury pytania "bohatera" czyjegoś donosu o zgodę na wydanie kopii donosu jego autorowi lub adresatowi. Można więc bez żadnej przesady powiedzieć, że ustawa nie tyle nawet zrównuje prawa kata i ofiary, co daje katowi ogromną przewagę nad ofiarą, przewagę, którą będzie mógł bez problemu wykorzystać. A biorąc pod uwagę o jakich ludziach mówimy, wielu z nich z pewnością z tej przewagi skorzysta.

Platforma przegłosowała, a Bronisław Komorowski podpisał ustawę oddającą ofiary SB ponownie w ręce swoich prześladowców, nie korzystając nawet z możliwości upewnienia się w Trybunale Konstytucyjnym czy ten naganny moralnie dar jest przynajmniej formalnie zgodny z Konstytucją. A Marszałek miał ku temu wyborną okazję, bo gdyby zgodnie z wolą Prezydenta odesłał ustawę do Trybunały, nikt poważny nie mógłby mieć do niego pretensji, bo byłoby to nie tylko uzasadnione, ale też wyjątkowo eleganckie, a i dla samego Marszałka bezpieczne, bo zdjęłoby z niego odpowiedzialność za ewentualne konsekwencje niekonstytucyjności już wprowadzonej w życie ustawy.

Żeby dopełnić obrazu, Platforma przegłosowała też, w trybie ekspresowym, nowelizację dopiero co podpisanej ustawy, wprowadzając zapisy przyspieszające przejęcie kontroli nad Instytutem i oddanie jej całkowicie w ręce marszałka Komorowskiego, który zapewne wkrótce jako p.o. Prezydenta będzie miał okazję podpisać ustawę dającą mu - jako Marszałkowi Sejmu) prawo jednoosobowego wyznaczenia prezesa IPN-u, który potem, też jednoosobowo, wyznaczy sobie trzech zastępców. I wyczulone zazwyczaj autorytety od standardów nie widzą w tym ani konfliktu interesów samego Marszałka, ani faktycznego przejmowania IPN-u przez jego partię, do czasu wyboru nowego prezesa, czyli nie wiadomo kiedy.

Działania Platformy i Komorowskiego nie są ani odpolitycznianiem IPN-u (bo trudno mówić o odpolitycznianiu instytucji, której szefa za chwilę jednoosobowo powoła kandydat na prezydenta partii rządzącej), ani cywilizowaniem lustracji (bo co to za cywilizowanie, jeśli się oddaje funkcjonariuszom i agentom wszystkie materiały jakie kiedykolwiek wytworzyli lub zgromadzili na swoje ofiary), tylko ordynarnym skokiem na IPN. Jeśli ktoś naprawdę myśli, że to tylko histeria sierot po Kurtyce, niech uważnie przeczyta ustawę, może to tylko ja nie umiałam w niej znaleźć ani tego odpolitycznienia, ani ucywilizowania.

http://kataryna.salon24.pl/

_________________
Jadwiga Chmielowska Przewodnicz?ca Oddzia?u Katowice i Komitetu Wykonawczego "Solidarnosci Walcz?cej"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tomasz Triebel
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 262

PostWysłany: Sro Maj 05, 2010 10:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Otrzymałem w poczcie e-mailowej

Z historykiem z kolegium IPN prof. Andrzejem Paczkowskim rozmawia Anna
Wojciechowska.
Dobrze się stało, że marszałek podpisał ustawę o IPN?
IPN stanie się teraz motywem kampanii wyborczej i z tego punktu
widzenia nie jest to dobra decyzja. Ale logiczna i konsekwentna.

A jak sytuacja ma się z perspektywy samego IPN?
Przedłuży się stan tymczasowości w Instytucie. Osoba pełniąca
obowiązki prezesa ma bowiem ograniczone pole działania. Nie ma pełnej
legitymizacji, bo nie jest wybrana, a wskazana przez jednego człowieka
- marszałka. Pracownikom IPN łatwiej więc ją będzie krytykować czy
kontestować. Z tym wiązać się mogą też ograniczenia w kontaktach
zewnętrznych IPN. Nie wiadomo, czy p.o. prezes może podejmować
wszystkie decyzje, np. związane ze zbiorem zastrzeżonym.

A przygotowana nowela do ustawy nie pomoże?
Tak czy inaczej, wciąż na dłuższy czas będzie to prezes nie wybrany,
ale wyznaczony. Jego faktyczne umocowanie będzie więc słabsze.

Pan ten ruch też interpretuje jako chęć przejęcia kontroli nad IPN przez
PO?
Na pewno to będzie dodatkowe pole do konfliktu z PiS, bo jednak
wyznaczanie prezesa przez marszałka, który jest z definicji osobą
polityczną, stoi w niezgodzie z samym założeniem ustawy PO, że się
odpolitycznia IPN. Na spotkaniu z marszałkiem podnosiłem zresztą tę
sprawę. Marszałek zaproponował, że się zobowiązuje konsultować z
kolegium IPN przy decyzji. Ktoś z nas wskazał, że to powinno być w tej
nowelizacji zapisane wprost, ale marszałek nie miał wyraźnie ochoty,
żeby konsultacje były ubrane w jakąś formę prawną. I tak powstają
kolejne wątpliwości.

To jak to jest z tymi intencjami dziś, Pana zdaniem?
Pierwotną intencją tej noweli było to, żeby uniemożliwić kulturalnie
ponowny wybór na prezesa Janusza Kurtyki. A dziś chyba chodzi o to,
żeby obecne kolegium IPN nie wybrało kogoś gorszego, bardziej
radykalnego dla PO, np. Cenckiewicza.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 1:24 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Bartłomiej Marjanowski
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 368

PostWysłany: Czw Maj 06, 2010 5:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

PRZEDSTAWICIELE KANADYJSKIEJ POLONII

POPIERAJĄ PROTEST POLSKICH KÓŁ NAUKOWYCH

20 kwietnia 2010

Ogromny niepokój wśród kół kanadyjskiej Polonii wywołał uchwalony ostatnio przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej akt nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej (IPN) w Polsce. Proces odradzania się wolnej Rzeczypospolitej w okresie postkomunistycznym jest niezmiernie trudny i złożony. Choć IPN powstal dopiero po dziesięciu latach od pamiętnego 1989 r., jest on jednym z najważniejszych osiagnięć ostatniego dwudziestolecia. Akt nowelizacji ustawy o IPN jest zamachem na proces budowy demokracji oraz budowy samej Rzeczypospolitej. Do tej pory, według obowiązującej ustawy i zasad swej działalności IPN jest instytucją formalnie niezależną od doraźnych interesów różnych sił politycznych (w tym sił aktualnie rządzących w Polsce). Obecna nowelizacja dąży do upolitycznienia IPN i uniemożliwienia mu kontynuowania jego unikalnej misji badawczej jaką jest nieskrępowane poszukiwanie prawdy i niezależne publikowanie materiałów archiwalnych i historycznych dotyczących najnowszej historii Polski.

Przyszłość można budować jedynie na prawdzie, a nie na zakłamaniu i podporządkowaniu badań naukowych doraźnym celom politycznym. Ewentualne wejście w życie tej ustawy spowoduje, że Polska pozbawi się dobrowolnie możliwości ujawnienia i zrozumienia swej niedawnej przeszłości, uczciwego z nią rozrachunku, dekomunizacji i lustracji tych grup społecznych, które pełniąc odpowiedzialne funkcje w społeczeństwie powinny być wiodące w pracy dla dobra Rzeczypospolitej.

Wyrażamy dezaprobatę dla przegłosowanej przez Sejm i Senat nowelizacji ustawy forsowanej przez te koła polityczne w Polsce, które pragną zatrzymać proces ujawniania niewygodnej dla nich prawdy i tym samym w istotny sposób wpływać na kształt historii współczesnej przekazywanej następnym pokoleniom młodych Polaków. Wzywamy wszystkich ludzi dobrej woli do przeciwstawienia się tej akcji wymierzonej w fundamentalne interesy Polski.

Niewyobrażalna tragedia, która wydarzyła sie 10 kwietnia spowodowała tragiczną smierć Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polski, Profesora Lecha Kaczyńskiego wraz z Małżonką oraz całej delegacji polskiej na obchody 70-lecia katyńskiej zbrodni. Zginął również nieodżałowany Janusz Kurtyka, Prezes Instytutu Pamięci Narodowej. Wydarzenia te miały miejsce podczas naszej akcji zbierania poparcia dla naszego listu.

Wzywamy Pana Marszałka Bronisława Komorowskiego pełniącego obecnie obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do zlożenia weta wobec tej groźnej dla interesu i bezpieczeństwa Polski ustawy.

Dr Iwona Bogorya-Buczkowski prezes Zarządu Głównego Federacji Polek w Kanadzie, vice-prezes Polsko-Kanadyjskiego Instytutu Badawczego, Toronto, Ontario

Grażyna Czartoryska college profesor, członek Polskiego Instytutu Naukowego w Kanadzie, Aylmer, Québec

Jerzy Czartoryski prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej – Okręg Ottawa , Ontario

Lech Andrzej Czerwiński wolontariusz, Biblioteka Polska im. Wandy Stachiewiczowej, członek Zarządu Głównego, Polskiego Instytutu Naukowego w Kanadzie, Montreal, Quebec

Joanna Dąbrowska artysta plastyk, Toronto, Ontario

Jarek Dąbrowski redaktor, Toronto, Ontario

Dr Jerzy Dobrowolski wice-prezes Koła Nr 8 w Ottawie, Stowarzyszenie Polskich Kombatantów w Kanadzie

Dr inż. Bogdan Gajewski prezes Oddziału Ottawskiego Stowarzyszenia Inżynierów Polskich w Kanadzie (SIPwK)

Bogdan Gawroński członek Zarządu Ottawskiego, Polskiego Instytutu Naukowego w Kanadzie

Wojciech Grabowski informatyk-matematyk, redaktor, członek zarządu i Rady Programowej TVinterPOLONIA, Calgary, Alberta

Dr inż. Aleksander Maciej Jabłoński prezes Oddziału Ottawskiego i vice-prezes Polskiego Instytutu Naukowego w Kanadzie (PINwK)

Henryk Kacprzak prezes Zwiazku Narodowego Polskiego w Kanadzie, Toronto, Ontario

Jolanta Kania administrator, Ottawa Catholic School Board

Dr Iwona Ewa Kirejczyk b. prezes Polskiego Instytutu Naukowego w Kanadzie, Oddział Toronto, członek PINwK

Dr inż. Juliusz Kirejczyk vice-prezes Kogresu Polonii Kanadyjskiej, Okręg Toronto, członek

Polskiego Instytutu Naukowego w Kanadzie

Dr Jerzy Kulczycki prezes Koła Nr 8 w Ottawie, Stowarzyszenie Polskich Kombatantów w Kanadzie (SPKwK)

Anna Kułach mgr biologii, Rodzina Radia Maryja, Calgary, Alberta

Jan Kułach mgr inz górnictwa, Rodzina Radia Maryja, Calgary, Alberta


Stanisław Latek prezes, Polski Instytut Naukowy w Kanadzie, Montreal, Quebec

Dr Jolanta Leśniak członek Polskiego Instytutu Naukowego w Kanadzie

Prof. dr Maria Łoś członek Zarządu Ottawskiego, Polskiego Instytutu Naukowego w Kanadzie; University of Ottawa

Wiesław Magiera redaktor naczelny, ,,Głos Polski – Polish Weekly”, Związek Narodowy Polski w Kanadzie, Toronto, Ontario

Anna Mazur Calgary, Alberta

Zdzisław Mazur Calgary, Alberta

Dr Joanna Morawska-Jabłońska pediatra, członek Polskiego Instytutu Naukowego w Kanadzie, University of Ottawa

Prof. Andrzej H. Mrożewski członek Polskiego Instytutu Naukowego w Kanadzie, b. przewodniczący Rady Kongresu Polonii Kanadyjskiej, b. 1-szy vice-prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Kanadzie, p.o. prezesa Kongresu Polonii Kanadyjskiej, Okreg Sudbury, Ontario

Czesław Piasta redaktor, Komunikaty Ottawskie

Grażyna Piasta Ottawa, Ontario

Mjr Zbigniew Pierścianowski vice-prezes Kola Nr 8 w Ottawie, Stowarzyszenie Polskich Kombatantów w Kanadzie, członek Zarządu Okręgu Ottawskiego KPK

Bonifacy Pulwicki prezes Fundacji im. Konstantego Piekarskiego, Calgary, Alberta

Stefan Skulski prezes Gminy w Ottawie, Związku Narodowego Polskiego w Kanadzie

Prof. dr Richard Sokoloski vice-prezes Oddziału Ottawskiego, członek Zarządu Głównego, Polskiego Instytutu Naukowego w Kanadzie, University of Ottawa

Kuba Streżyński Calgary, Alberta

Mariola Streżyński Calgary, Alberta

Ewa Struszyńska historyk sztuki i konserwator malarstwa, członek Rady Programowej TVinterPOLONIA, redaktor RTV Foka, czł. Zarzadu Polskiego Klubu Seniorów, Calgary, Alberta

Ewa Szozda prezes Fundacji im. Władysława i Nelli Turzańskich, Toronto

Prof. dr Barbara Szyszkowicz członek Polskiego Instytutu Naukowego w Kanadzie, Carleton University

Dr Mieczysław Szyszkowicz prezes Polskiego Instytutu ,,Kaszuby” w Kanadzie

Prof. dr Tamara Trojanowska University of Toronto

Agnieszka Warda sekretarz Zarządu Okręgu Ottawskiego Kongresu Polonii Kanadyjskiej

Jacek Warda prezes Klubu Polsko-Kanadyjskiego w Ottawie

Dr Jerzy Wojtowicz, AIBC profesor, University of British Columbia, Vancouver, British Columbia

Mgr inż. Stanisław Zaborowski b. vice-prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej na Wschodnią Kanadę, członek Polskiego Instytutu Naukowego w Kanadzie (PINwK)

Dr inż. Jerzy Zarzycki b. prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej , Okręg Ottawa, członek Polskiego Instytutu Naukowego w Kanadzie (PINwK)

_________________
Bartek
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group