" /> Dyskusje ogólne :: "4". Rzecz o dziwnych sympatykach Marka Jurka
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"4". Rzecz o dziwnych sympatykach Marka Jurka

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bartłomiej Marjanowski
Weteran Forum


Dołączył: 02 Wrz 2006
Posty: 368

PostWysłany: Nie Maj 09, 2010 3:51 pm    Temat postu: "4". Rzecz o dziwnych sympatykach Marka Jurka Odpowiedz z cytatem

http://budyn78.salon24.pl/

"4". Rzecz o dziwnych sympatykach Marka Jurka

Po kilku miesiącach zdecydowałem się na drugie podejście do książki "4" Waldemara Łysiaka. Pojawia się w niej wątek planów utworzenia w Polsce bardzo prawicowej i bardzo konserwatywnej partii, sterowanej przez rosyjską agenturę. Mam dziwne i przykre wrażenie, że coś podobnego właśnie dzieje się na naszych oczach.
Wróćmy jednak do początku roku 2005. Wystarczy poczytać sobie blogi Galby i Kataryny z tamtego okresu, by zobaczyć zupełnie inny podział sceny politycznej, niż ten, który dziś wydaje się nam czymś całkowicie oczywistym. Na przełomie lat 2004/2005 z jednej strony mamy wciąż jeszcze groźne SLD z Cimoszewiczem jako kandydatem na prezydenta, z drugiej - Po i PiS, to drugie bardziej, to pierwsze mniej, oba jednak - "nasze". Według niektórych teorii spiskowych operacja w wyniku której utrącony został Cimoszewicz miała na celu nie tyle zdobycie władzy przez Tuska, co skłócenie obozu postsolidarnościowego, który - po raz pierwszy po roku 1989 mógł zdobyć większość umożliwiającą przeprowadzenie praktycznie dowolnych zmian w państwie. Jak wiemy udało się to wyśmienicie.

Mam przykre wrażenie, że dziś ta gra się powtarza, choć w mniejszym o wiele zakresie, tym razem zaś przedmiotami intrygi są elektoraty Jarosława Kaczyńskiego z jednej, a Marka Jurka z drugiej strony. Choć zwolennicy (czy raczej zdeklarowani wyborcy, bo do tych pierwszych zalicza się przecież więcej osób) Marka Jurka są grupą dość nieliczną, mogą jednak odegrać dużą rolę w najbliższych wyborach. Choćby Marek Jurek nie przekroczył wyniku dwuprocentowego, to właśnie te procenty mogą zdecydować bądź to o wyniku drugiej tury, bądź - o jej braku. Dodatkowo słaby wynik wyborczy Marka Jurka mógłby spowodować powrót do szukania jakiejś formy porozumienia między Prawicą RP, a PiS, która zresztą zaraz po tragedii 10 kwietnia wielu z wyborców obu partii wydawała się czymś całkowicie naturalnym. Jak wiemy, ostatecznie nic z tego nie wyszło, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by w przyszłości wrócić do negocjowania jakiejś formy współpracy obu środowisk.

Mam jednak wrażenie, że w ostatnich dniach coraz więcej pojawia się głosów, które dążą do wykreowania tak mocnego podziału między zwolennikami Prawicy RP a PiS, by współpraca między tymi partiami, a nawet przekazanie głosów w drugiej turze na kandydata z większym poparciem, stało się po prostu niemożliwe. Co ciekawe, obok argumentu o zbyt miękkim stanowisku Jarosława Kaczyńskiego i PiS w sprawie aborcji, który - zważywszy na całą historię konfliktu marszałka Jurka z Prawem i Sprawiedliwością - jest całkowicie racjonalny, pojawia się ton inny. Co interesujące, jest to atak na "antyrosyjskość", na "szukanie teorii spiskowych", słowem - ton, którego spodziewać można się po mainstreamie, medialnym i politycznym, czy po blogerach bezkrytycznie wspierających rząd. Najdrastyczniejszym przykładem takiego podejścia jest piszący w s24 bloger ~jazmig, który wczoraj napisał notkę "Nieprzyzwoity Jarosław Kaczyński". Jazmig powtarza w swoim tekście w zasadzie wszystkie tezy oficjalnej propagandy na temat wzorowej współpracy z Rosją, porównując zgłaszających projekt rezolucji wzywającej do przejęcia śledztwa do hien cmentarnych. Czy nie przypomina nam to czegoś? Przypomina i okazuje się, że całkiem słusznie. Poniżej kluczowy fragment tekstu jazmiga:

Doskonale też wiadomo, że polscy eksperci biorą udział we wszystkich czynnościach związanych z badaniem przyczyn tej katastrofy. Sugerowanie, że Rosjanie coś przed Polakami ukrywają, nie ma uzasadnienia w faktach.

Jeżeli zatem PiS domaga się przejęcia przez Polskę tego śledztwa, to świadomie wprowadza w błąd polską opinię publiczną, a czyni to w ramach kampanii wyborczej.

Jest to nieprzyzwoite i takie zachowanie Bartoszewski słusznie nazywa nekrofilią.

Ludzie, którzy zainicjowali wspomnianą przeze mnie rezolucję, są hienami cmentarnymi, żerującymi na ofiarach smoleńskiej katastrofy. Prezesem PiS i kandydat w wyborach prezydenckich - Jarosław Kaczyński, wyrażając zgodę na wniesienie projektu tej rezolucji pod obrady sejmu, stał się również hieną cmentarną i z pewnością nie jest czlowiekiem przyzwoitym..

Oczywiście notka ta wzbudziła dość żywe reakcje, można się z nimi zapoznać pod oryginalnym tekstem, warto jednak zwrócić uwagę na to, że w komentarzach jej autor powtarza Dopóki nie ma ostatecznych konkluzji, nikt poważny się nie wypowie o przyczynach katastrofy. Jeżeli robi to polityk klasy Kaczyńskiego, to oznacza, że żeruje na ofiarach katastrofy, czyli jest hieną.. Dodaje również Upajacie się zwłokami więc jesteście nekrofilami. Prześledzienie bloga Jazmiga pokazuje, że od katastrofy w Smoleńsku zajmuje się on w zasadzie wyłącznie tą tematyką, przełamując ją raz apelem wyborczym pod tytułem "Katolicy głosują na Marka Jurka".

Wystarczy jednak zajrzeć na blog samego Marka Jurka, by zobaczyć, że cytowany wyżej blog nie ma z nim tak naprawdę wiele wspólnego. Czy bowiem wszystko, co czytaliśmy wcześniej, nie stoi w sprzeczności choćby z taką wypowiedzią lidera Prawicy RP?

Nie widziałem filmu „Solidarni 2010”, ale wczoraj wieczorem obejrzałem znakomity program Janka Pospieszalskiego, po którym można zrozumieć sens telewizji jako medium mogącego poprzez obraz pokazać więcej niż jesteśmy w stanie przeczytać w tekście. Wczorajsze „Warto rozmawiać” zobrazowało bowiem całą nędzę polityki obecnego rządu, który nie ubiegając się o prowadzenie – po prostu zrezygnował z prowadzenia śledztwa w sprawie śmierci Prezydenta Rzeczypospolitej wraz z głównymi dowódcami Wojska Polskiego i niemal setką innych osób. Ubieganie się o przeprowadzenie tego śledztwa Donald Tusk uznał za działanie w duchu zimnej wojny. Premier – o czym otwarcie powiedział – postanowił nie podejmować działań, które Rosja by źle odebrała. Nie wiadomo czego tu więcej: złej woli czy niekompetencji, niechęci do bronienia Polski czy nieumiejętności formułowania jej najprostszych interesów? Doktryna niebronienia Polski, niebronienia praw i interesów Rzeczypospolitej, osiągnęła dno, a raczej rozbija się na naszych oczach o smoleńską ziemię.

Tyle Marek Jurek. Moja ocena umiejętności (nie poglądów!) politycznych Marka Jurka jest dość krytyczna. Niemniej - rozumiem motywacje osób, chcących oddać na niego głos w pierwszej turze wyborów. Sam ciągle mam nadzieję na jakąś formę porozumienia PiS i PR. Marka Jurka uważam za osobę przyzwoitą, podobnie, jak za takowych mam olbrzymią część jego zwolenników. Mam też nadzieję, że na pozór przedziwna gra operacyjna której działanie przepięknie pokazują powyższe cytaty tym razem nie wypali.

_________________
Bartek
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 4:51 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group