" /> Dyskusje ogólne :: Abp Michalik: nie zamierzałem ukrywać faktów
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Abp Michalik: nie zamierzałem ukrywać faktów

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Robert Majka
Weteran Forum


Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 2649

PostWysłany: Pon Lut 19, 2007 9:38 am    Temat postu: Abp Michalik: nie zamierzałem ukrywać faktów Odpowiedz z cytatem

http://www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070219/LUDZIEIOPINIE/70218009

powrót wyślij wydrukuj zgłoś błąd WYWIADY
19 lutego 2007 - 0:01

Abp Michalik: nie zamierzałem ukrywać faktów
Rozmowa z arcybiskupem JÓZEFEM MICHALIKIEM, przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski, metropolitą przemyskim


Abp Józef Michalik (DARIUSZ DELMANOWICZ) PRZECZYTAJ WIĘCEJ

Abp. Michalik przebaczył esbekowi
19-02-2007
Przemyśl > Abp. Michalik: nie mam rogów, ogona i trąby
16-02-2007
Przemyśl > Abp. Michalik: nie współpracowałem z SB
15-02-2007 - Kiedy ksiądz arcybiskup pierwszy raz zetknął się ze Służbą Bezpieczeństwa?

- W 1961 roku, gdy jako kleryk przyjechałem na wakacje do rodziców. Wtedy to dowiedziałem się od tych panów, że rzekomo przekroczyłem prawo dotyczące zameldowania. Straszono mnie karami. Powiedziano, że uniknę konsekwencji, ale pod warunkiem zobowiązania się do współpracy. Oczywiście odmówiłem. Doskonale wiedziałem, kim są ci ludzie.

- Odczepili się?

- Nie otrzymywałem już ofert współpracy, chociaż po wielu latach z racji wykonywanych obowiązków i pełnionych urzędów miałem z nimi kontakt, np. w 1969 roku, kiedy zabiegałem o paszport w związku z wyjazdem na studia do Rzymu.

Wiem, że przez wszystkie lata oni za mną nie przepadali. Kilkanaście razy miałem wybijane szyby w domu biskupim w Gorzowie, co zapewne było reakcją na moje kazania, które nie przypadły do gustu ówczesnym władzom.

- I nagle, po tylu latach okazało się, że jednak widnieje ksiądz arcybiskup w ewidencji bezpieki jako TW "Zefir”.

- Z zaskoczeniem przyjąłem tę informację, ale moim pierwszym odruchem była modlitwa za człowieka, który bez mojej wiedzy i zgody wciągnął mnie do rejestru.

- Przebaczył mu ksiądz arcybiskup?

- Tak właśnie zrobiłem. Uważam, że wiele osób pracujących w SB często nie miało świadomości, że czynią krzywdę drugiemu człowiekowi. Oczywiście, byli i tacy, którzy robili to z premedytacją, dla pieniędzy i awansu, z racji ślepego posłuszeństwa.

- Niemal z miejsca zadecydował ksiądz arcybiskup o upublicznieniu informacji o działaniach SB wobec siebie.

- Ja naprawdę w życiu nie kłamię, bo kłamstwa powodują utratę zaufania u ludzi. Nie zamierzałem ukrywać żadnych faktów. Przedstawiłem po prostu prawdę. Istnieje pilna potrzeba, aby inaczej spojrzeć na tamte czasy. Dzisiaj w niektórych kręgach jest tendencja do bezkrytycznego przyjmowania tego, co wypisywali prześladowcy Kościoła.

Do końca nie można wierzyć ich aktom, ponieważ ich autorzy służyli ideologii kłamstwa i ich raporty, oceny, podejrzenia mogą być bardzo krzywdzące dla ludzi. Przecież istniała instrukcja MSW z 1973 roku uprawniająca oficerów SB do rejestrowania tajnych współpracowników bez ich wiedzy i zgody.

- Czy postawa księdza arcybiskupa będzie zachętą dla innych duchownych do ujawniania często niekorzystnych informacji na ich temat?

- Księża mają prawo do dobrego imienia. Jeśli są lub pojawią się jakieś zapiski, akta na ich temat, to nie wolno tym materiałom bezgranicznie wierzyć. Dlatego zachęciłem księży, aby przedstawiali swoje wersje wydarzeń, a one będą dla mnie pierwszorzędnym dokumentem i świadectwem, ponieważ sam doświadczyłem nieprawdy.

Zawsze byłem o tym przekonany, a teraz mam dowód i nikt mi nie będzie mógł powiedzieć, że błądzę darząc zaufaniem prześladowanego, ściganego księdza, a nie tego, który pisał i miał za cel wykazać się pracą wobec swego przełożonego. Nie akceptuję takiego stylu postępowania i myślenia. Dlatego gromadzimy archiwum i kiedyś zechcemy to opublikować.

Należy pokazać, że męczennikami tamtego systemu byli nie tylko ks. Popiełuszko, Zych, Niedzielak, czy inni księża, i to bardzo wielu, gdyż formy prześladowania w relacji do środowiska kościelnego były w tamtych latach znacznie szersze i głębsze.

Oczywiście, jeśli ktoś ma jednak sumienie bardzo obciążone, a w dodatku nie naprawił zła i nadal chce sprytem przemierzać swoje drogi życiowe, to takiemu trzeba powiedzieć stop. Powiedzieć wprost, że lisowi nie można powierzać kurnika.

- Przykład księdza arcybiskupa dobitnie pokazuje, że w oparciu o fałszywe dokumenty SB można człowieka bezpodstawnie obrzucić podejrzeniami.

- To nie jest dla mnie przyjemne, aby tłumaczyć się z czegoś, co nigdy nie miało miejsca. Muszę udowadniać, że nie mam rogów, ogona i trąby, ale myślę, że jest to konieczne, by pomóc ludziom rozeznać tamte czasy i pomóc im ustosunkować się do wydarzeń sprzed lat.

Moją siłą jest to, że starałem się w moich niedociągnięciach czy słabościach być jednak wierny Panu Bogu i być wierny, szczery wobec ludzi - to mój cel życiowy. Ja na szczęście, chyba, nie zostałem sam i liczę, że jak przejdę na emeryturę, czy jak będę umierał, to też nie będę sam.

To ludzie są moją siłą. Natomiast trzeba pomagać tym, którzy mogą być w gorszej sytuacji, w gorszym zagmatwaniu niż ja. Mówiąc szczerze: o mnie można powiedzieć wszystko, dlatego, że nie ma nic.

- Czy w obliczu osobistych przeżyć uważa ksiądz arcybiskup, że lustracja traci sens?

- Nie, nie uważam tak. Dzisiaj próbuje się uzdrawiać Kościół, chociaż on nie musi poddawać się lustracji. Niemniej jednak Kościół weryfikuje akta historyczne - czy są one prawdziwe, czy nie - z własnej woli, w pokorze się oczyszcza. Kościół podjął to wyzwanie także po to, aby pomóc oczyścić się społeczeństwu.

Bo nigdy nie będzie ono zdrowe, jeśli swoje dzieje będzie budować na historii zafałszowanej. Trzeba opierać się na prawdzie. W przeciwnym wypadku zabrniemy w ślepy zaułek, z którego nie będzie powrotu.

Dariusz Delmanowicz
d.delmanowicz@gcnowiny.pl
Zobacz wizytówkę autora.

Robert Majka z Przemyśla,tel.506084013 mail: robm13@interia.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 3:23 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group