" /> Dyskusje ogólne :: Ryszard Bugaj; Kaczyński nie wyszedł z kampanii bez szwanku
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ryszard Bugaj; Kaczyński nie wyszedł z kampanii bez szwanku

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5320

PostWysłany: Wto Lip 06, 2010 6:32 am    Temat postu: Ryszard Bugaj; Kaczyński nie wyszedł z kampanii bez szwanku Odpowiedz z cytatem

http://www.rp.pl/artykul/9133,504088_Bugaj__Osierocona_idea__IV_RP.html

"Osierocona idea IV RP
Ryszard Bugaj 06-07-2010, ostatnia aktualizacja 06-07-2010 00:25

PiS nie podjął na nowo próby odbudowy własnej tożsamości w duchu idei IV RP. Nie próbował przekształcić tej idei w program modernizacji Polski – pisze publicysta

Dziś – latem 2010 – idei IV RP prawie nikt nie broni. Z różnych powodów porzucili ją prominentni zwolennicy. Tej idei warto się jednak przyjrzeć. Wypada zacząć od pytania o esencję III RP. Czy był to (jest!) „naturalny” system odpowiadający standardom współczesnych państw demokratycznych, jak zawsze utrzymywali jej zwolennicy, czy system – w znacznej mierze – patologiczny, ukształtowany przez elity, które porzuciły ideę rewolucji solidarnościowej – jak twierdzą kontestatorzy. Odpowiedź niekoniecznie musi być kategoryczna. Ale trudno w tym sporze nie zająć wyraźnego stanowiska.

(...)

Skarlały program


(...)

Praktyka rządów PiS przez znaczną większość mediów przedstawiana jest w krzywym zwierciadle. Ba, padają najdalej idące posądzenia. Adam Michnik przed wyborami w 2007 r. sugerował, że PiS może je… sfałszować. Pewnie ma więc rację Zdzisław Krasnodębski, gdy pisze o miłośnikach III RP: „Oni… zbyt daleko zabrnęli, za bardzo się boją o swoją pozycję, o te słoiczki konfitur… Oni chcą „dorżnięcia watachy”„.

PiS jest często traktowany niesprawiedliwie. Wielu twierdzi, że odpowiada za brutalizację języka polityki, ale przecież gdy na jednej szali umieścić Kaczyńskiego i Jacka Kurskiego, a na drugiej Palikota ze Stefanem Niesiołowskim, wzmocnionych przez prof. Bartoszewskiego, to ta druga szala przeważa.

PiS nie jest oczywiście pokrzywdzoną polityczną dziewicą. Nie dlatego jego przywódcy (ściślej – Kaczyński) porzucili Polskę solidarną, że takie były historyczne konieczności. Ale dlatego, że wykalkulowali – moim zdaniem błędnie – że im się to politycznie opłaca. Że zrobią na tym interes. Po przegranych w 2007 roku wyborach PiS nie umiał się odnaleźć. Jego opozycyjność nie miała wyrazistej linii. Na pewno nie podjęto próby odbudowy tożsamości w duchu idei IV RP. Tej idei nie próbowano przekształcić w alternatywny program modernizacji Polski. Z ostatniego kongresu partia wyszła z pustymi rękami. Ideom IV RP i Polski solidarnej był przychylny – choć skrępowany przynależnością do politycznego środowiska PiS – Lech Kaczyński.

Paradoksalnie, po jego śmierci powstała szansa dla „nowego początku”. Szansa pogłębionej refleksji nad drogą, jaką przebyła Polska po 1990 roku, nad pytaniem, czy potrzeba nam więcej solidarności, sprawiedliwości, wspólnoty i suwerenności czy raczej – jak chcą liberałowie – więcej konkurencji, indywidualnej odpowiedzialności, silniejszych bodźców materialnych i szerszego przyjęcia dyrektyw z UE.

Jarosław Kaczyński słabo nadawał się na animatora „nowego początku”. Miał – po części słusznie – raczej opinię politykiera. Ponadto nie było pewności ani czy traktował na serio hasło Polski solidarnej, ani jak je konkretnie pojmował. Ale to nie znaczy, że Kaczyński misji odnowy idei Polski solidarnej nie mógł się podjąć. Mógł, ale wybrał inaczej.

Jego kampania (podobnie jak Bronisława Komorowskiego) nie zawierała żadnego konkretnego przesłania programowego. Nikt nie mógł powiedzieć, że wie, jaką politykę prowadziłby – gdyby wygrał – prezydent Kaczyński. To, co mówi, sugeruje zasadniczy zwrot. To sytuacja niepokojąca z punktu widzenia dobrych standardów demokracji. Ani smoleńska katastrofa, ani powódź tego nie usprawiedliwiają.

Autor jest ekonomistą i publicystą, był twórcą i liderem Unii Pracy, społecznym doradcą prezydenta Lecha Kaczyńskiego
Rzeczpospolita "

Więcej:

http://www.rp.pl/artykul/9133,504088_Bugaj__Osierocona_idea__IV_RP.html


Ostatnio zmieniony przez Witja dnia Pią Lip 09, 2010 7:21 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 07 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sro Gru 07, 2016 9:35 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Wto Lip 06, 2010 10:18 pm    Temat postu: Nie chcesz się przygleić do ... - dzielisz Odpowiedz z cytatem

Wydaje się, że w tej wykastrowanej na wszelkie sposoby kampanii wygrała idea 'pokoju za wszelką cenę'. Może i skalkulowane to było słusznie, gdyż obnażyło pałowanie Palikotem, czy plucie Niesiołowskim i starcze pouczenia profesora bez magisterium. Te działa PO musiały być w pewnym czasie odstawione na bok. Ale i tak 'Bronek' zwizytował samobójczynię Blidę, Palikot poskandalił po swojemu i nawet główny ideolog miłości bez granic - trampkarz Tusk - włączył się mocno w połajanki, ale PiS sprowokować się nie dał i nie można było ogłosić kamuflażu wyborczego, na co niewątpliwie liczono. Czuwano i wyczekiwano na jakiś choćby promyk, iskierkę. Podniecały już takie wątłe kruszyny jak ten głośny news, że Marta Kaczyńska 'włączyła się' - oczywiście według gorsetu nałożonego na PiS nie miała prawa tego robić. W końcu ona straciła jedynie Ojca. Komorowski mógł natomiast bez żenady odwiedzić grób tragicznie zmarłego w tragicznym locie Karpiniuka. W tym wypadku był to jak najbardziej ludzki odruch, a PiS dokonałby skodyfikowanej i nazwanej zbrodni 'grania trumnami' czy 'nekrofilii' według telentu neosłowotwórczego starego satyra.
Z drugiej strony ma rację Pan Bugaj, że idea IV RP została odstawiona na bok, ale niestety wylano na nią tyle platformianego łajna, że szansa jej sanacji przez tak krótki czas wydaje się być niemożliwa. Sądzę, że gdyby tylko spróbowano, to już na śmiałków czekały przygotowane w redakcyjkach przez ich pierwsze pióra solidne artykuły o dzieleniu społeczeństwa - zgodnie z zasadą, że kto nie kłapie dziobem do taktu z PO ten dzieli. Zapomniano już całkowicie starą pzprowską mutację, która się nazywała 'ład i porządek', 'zakłócanie porządku', bez patrzenia na to, co to za ład, czy porządek był nam serwowany. Teraz mamy to, że kto nie sympatyzuje z Palikotem, Niesiołowskim, Zbychem, Grzechem czy nowymi kolegami PO jak Urban, Dukaczewski, Jaruzelski, Cimoszewicz - ten dzieli zamiast kochać tak jak oni.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5320

PostWysłany: Pią Lip 09, 2010 6:47 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.rp.pl/artykul/307546,505410_Kaczynski_nie_wyszedl_z_kampanii_bez_szwanku.html

"Kaczyński nie wyszedł z kampanii bez szwanku
O kampanii wyborczej mówi Ryszard Bugaj, publicysta, gość Piotra Semki, publicysty "Rzeczpospolitej"

aktualizacja 08-07-2010 16:01 Piotr Semka

Więcej:
"

http://www.rp.pl/artykul/307546,505410_Kaczynski_nie_wyszedl_z_kampanii_bez_szwanku.html
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group