" /> Dyskusje ogólne :: Marek Migalski; Państwo prawa wyjątkowego
Forum  Strona Główna

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Marek Migalski; Państwo prawa wyjątkowego
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5319

PostWysłany: Sro Paź 21, 2009 7:12 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.niezalezna.pl/article/show/id/26468/articlePage/1

KTO UDERZYŁ W KAMIŃSKIEGO

Maciej Marosz "Gazeta Polska", 20-10-2009 11:16

Prokurator Bogusław Olewiński, który postawił zarzuty szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu, był w czasach PRL zarejestrowany jako tajny współpracownik SB o ps. „Marian”. „Gazeta Polska” dotarła do dokumentów stwierdzających rejestrację TW o ps. „Marian” i jego donosów.

Bogusław Olewiński, dziś pracownik rzeszowskiej Prokuratury Okręgowej, w okresie PRL był prominentnym aktywistą władz ZSMP działającym w filii UMCS w Rzeszowie.

Według akt, które zgromadzono po dogłębnej kwerendzie IPN, współudział w tworzeniu aparatu peerelowskiej represji mógł zachodzić nie tylko w formie oficjalnej, ale i w tajnej współpracy z organami bezpieczeństwa. Informację o zarejestrowaniu Bogusława Olewińskiego przez SB w latach 1985–1990 jako TW o ps. „Marian” podał portal Fronda.

Bogusław Olewiński twierdzi dziś, że trzykrotnie składał oświadczenia lustracyjne, które nigdy nie zostały zakwestionowane. Oświadczał w nich, iż nigdy świadomie nie podjął współpracy z bezpieką. Zaprzeczył kontaktom z SB w jakiejkolwiek formie.

W toku trwającej weryfikacji oświadczeń lustracyjnych pracowników wymiaru sprawiedliwości Instytut Pamięci Narodowej prowadził postępowanie prokuratorskie również w jego sprawie, które zakończono w sierpniu 2009 r.

Mimo zgromadzenia wielu śladów współpracy TW „Mariana” z tajnymi służbami PRL prokuratorzy ocenili, iż są one niewystarczające do sądowej obrony stwierdzenia o niezgodności z prawdą oświadczenia lustracyjnego Bogusława Olewińskiego.

Trudność w wykazaniu współpracy wynika ze znacznych braków w materiałach SB związanych z tą sprawą.

Choć nie zachowała się teczka pracy i teczka personalna agenta, informacje o TW „Marianie” przechowały się w wielu innych miejscach, takich jak karty i dzienniki rejestracyjne SB, sprawy obiektowe czy teczki innych TW. Kwerenda IPN pozwoliła jednak przede wszystkim na odnalezienie donosów złożonych przez agenta o ps. „Marian”. Odnalazły się w materiałach dotyczących innych osobowych źródeł informacji i spraw operacyjnych SB.

Drugie życie „Mariana”

TW „Marian” został zarejestrowany 30 kwietnia 1985 r. przez ppor. Janusza Tarnawskiego z wydziału III SB w Rzeszowie zajmującego się organizacjami młodzieżowymi, szkolnictwem i duszpasterstwem akademickim. Zwerbowany był wówczas studentem wydziału prawa rzeszowskiej filii UMCS. Karta personalna dotycząca TW „Mariana” stwierdza, że został on pozyskany na zasadzie współodpowiedzialności za ład, porządek i bezpieczeństwo publiczne. Dokonanie werbunku potwierdzają również liczne inne dokumenty, w tym dziennik rejestracyjny Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Rzeszowie.

W 1988 r. oficer prowadzący złożył raport, w którym wnioskował o przerejestrowanie TW „Mariana” na stan wydziału „B” i dalsze jego wykorzystanie operacyjne. Dokument zaakceptował mjr Stanisław Wysokiński.

W lutym 1990 r. zakończono prowadzenie sprawy, wyrejestrowano TW „Mariana”, materiały zaś zniszczono. Uzasadnienie to standardowa formuła, iż materiały miały znikomą wartość operacyjną.

Bogusław Olewiński występuje również w i tak mocno wybrakowanych aktach sprawy operacyjnej „Młodzież”, którą Wydział III SB w Rzeszowie prowadził w celu zbierania informacji na temat organizacji takich jak ZHP, SZSP, ZMW Wici.

W meldunku z 1988 r. naczelnik Wydziału III ppłk Tadeusz Mazurek przedstawił szefowi departamentu III w Warszawie wiarygodne informacje uzyskane od dwóch tajnych współpracowników, w tym „Mariana”. Doniesienie to dotyczyło głosów niezadowolenia środowiska akademickiego wobec dokumentów przyjętych przez II plenum Rady Naczelnej ZSP. Punktami zapalnymi miały być według donosu stanowiska Zrzeszenia w sprawie studenckich praktyk robotniczych, a także ostrej w tonie oceny środowiska studenckiego. Rada Okręgowa uznała zły odbiór działalności aktywu ZSP za wynik nieporozumienia i postanowiła przeprowadzić akcję propagandową przez dystrybucję ulotek i uświadamiającą audycję w radiu akademickim.

Z doniesień obu tajnych współpracowników wynikało też, że zainspirowano kierownictwo ZSP do odstąpienia od audycji radiowej, wobec panującego napięcia w środowisku akademickim.

Jednym z zachowanych dokumentów jest wyciąg z informacji TW „Mariana” zanotowany przez ppor. Tarnawskiego w 1986 r. Tajny współpracownik przekazuje, że w zarządzie ZSMP w ostatnim czasie dużo kontrowersji wzbudza jeden z jego członków. Żona działacza kilkakrotnie w niedługim czasie przychodziła do szefów aktywu z pretensjami, że „organizacja deprawuje jej męża”. „Marian” odnotowuje w tym kontekście, że wspomniany zamierza odejść z zarządu i znaleźć sobie inne miejsce pracy.

„Marian” w teczkach TW

W IPN zachowały się teczki tajnych współpracowników funkcjonujących oficjalnie, podobnie jak „Marian”, w strukturach kierowniczych rzeszowskiej komórki ZSMP.

Informacje dotyczące „Mariana” zachowały się m.in. w teczkach tajnych współpracowników o pseudonimach „Mama”, „Kamil” „Sebastian” i „Artur”. To osoby działające w zarządzie ZSMP. W tym gronie obracał się wówczas „Marian”. W każdej z tych teczek znajduje się wpis, że wymienione źródła informacji mają być kontrolowane właśnie za pośrednictwem TW „Mariana”.

Prowadzący wymienionych TW ppor. Janusz Tarnawski, pisząc później charakterystykę „Sebastiana”, informuje, że był on istotnie kontrolowany zgodnie z informacjami przekazanymi przez „Mariana”. Dotyczyło to informowania o wszelkich przejawach działalności konspiracyjnej i antypaństwowej.

W 1987 r. w łonie organizacji Zrzeszenia Studentów Polskich w Rzeszowie narastał konflikt między Radą Okręgową ZSP i poszczególnymi radami uczelnianymi, o czym informował SB inny TW o ps. „Wolf”. Donos wskazuje, że powodem napięć jest osoba przewodniczącego Rady Okręgowej.

Więcej:
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/26468/articlePage/1
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 19 Wrz 2019
Posty: 123

PostWysłany: Czw Wrz 19, 2019 3:41 am    Temat postu: Może Cię zaciekawi... Odpowiedz z cytatem

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5319

PostWysłany: Sro Paź 21, 2009 7:18 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.tvn24.pl/-1,1624914,0,1,wykaze-przed-komisja--ze-premier-mija-sie-z-prawda,wiadomosc.html

"Wykażę przed komisją, że premier mija się z prawdą"

Mariusz Kamiński

Rozmowa z b. szefem CBA - cz. 1 (na temat stoczni)

Rozmowa z b. szefem CBA - cz. 2 (na temat afery hazardowej, małżeństwa Kwaśniewskich i Weroniki Marczuk-Pazury)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5319

PostWysłany: Sro Paź 21, 2009 7:20 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.prezydent.pl/aktualnosci/najnowsze-informacje/art,938,prezydent-mamy-wysyp-afer.html

"Wtorek, 20 października 2009

Prezydent: mamy wysyp afer


Prezydent Lech Kaczyński uważa, że w ostatnim czasie ma miejsce "wysyp afer". W jego ocenie zarówno w sprawie sprzedaży majątku stoczni w Gdyni i Szczecinie, jak i w tzw. aferze hazardowej zachodzi wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa.

- Sytuacja budzi moje olbrzymie zatroskanie jako głowy państwa polskiego. W ostatnim okresie jest swoisty wysyp afer - podkreślił prezydent we wtorek wieczorem w wywiadzie dla TVP. Zaznaczył, że również reakcja na ostatnie wydarzenia często "budzi wątpliwości".

Odnosząc się do sprawy sprzedaży majątku stoczni w Gdyni i Szczecinie, prezydent powiedział: - Jeśli ktoś mówi, że to nie jest afera, to znaczy mówi wprost: ustawienie przetargów, czyli wskazywanie z góry kto ma wygrać, nie jest aferą. (...) Sprawa jest jasna. Była afera. Trzeba ją wyjaśnić i ukarać ewentualnie winnych.

- Można powiedzieć o wysokim prawdopodobieństwie popełnienia przestępstwa, podobnie jak w aferze hazardowej - dodał. Prezydent ocenił również, że "smaku" tzw. aferze stoczniowej dodaje fakt, że kontrahent, który miał wygrać w przetargu "nie istniał".

Prezydent zastanawiał się w kontekście sprzedaży stoczni nad rolą ministra Grada. - Minister dalej jest ministrem. Powstaje pytanie dlaczego? Czy tutaj jest jakaś dziwna więź? Czy może coś innego? - pytał.

Według prezydenta, sejmowa komisja śledcza do spraw tzw. afery hazardowej powinna być zbudowana "zgodnie z regułami". Jak ocenił, jeżeli szefem komisji będzie polityk partii rządzącej i koalicja będzie miała w niej większość, to będzie to można określić jako "żart".

Lech Kaczyński odniósł się też do odwołania przez premiera szefa CBA Mariusza Kamińskiego. - To jest odwołanie nienormalne. (...) Szef CBA ma przerwaną kadencję. Brak zaufania premiera nie jest przesłanką przewidzianą przez ustawę (o CBA) przerwania kadencji - zaznaczył.

- Żeby nie wiem jaki potok słów nie płynął z różnych ust, to i tak prawda jest jedna i prosta: minister Kamiński wykrył dwie afery, które dotykają osób wysoko postawionych w obecnej władzy rządowej i za to został usunięty - powiedział.

Lech Kaczyński ocenił, że z odwołaniem Kamińskiego "spieszono się", bo - argumentował - nawet nie poczekano na jego opinię. Prezydent podkreślił, że nie mógł ustnie wydać opinii na temat odwołania Kamińskiego, a odmienne zdanie na ten temat prezentowane m.in. przez marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego nazwał: "elementem kabaretowym całej sprawy".

Prezydent stwierdzi ponadto, że Mariusz Kamiński jest ideowcem i "to właśnie tak strasznie niektórych boli". - Chciałbym mieć więcej takich właśnie ideowców w naszej władzy - dodał.

Zdaniem Lecha Kaczyńskiego, dymisje w CBA m.in. zastępców Kamińskiego wskazują, że "idzie o wielką czystkę". Nowego szefa CBA Pawła Wojtunika nazwał "bardzo odważnym policjantem". - Jestem pełen podziwu dla tej odwagi, ale inny typ odwagi polega na tym, żeby potrafić pokazać osoby, które naruszają prawo a rządzą - dodał.

Lech Kaczyński był pytany również nagranie rozmowy dziennikarzy Cezarego Gmyza i Bogdana Rymanowskiego prowadzonej z będącego na podsłuchu telefonu podejrzanego o korupcję dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego; potem prokuratura udostępniła te nagrania na potrzeby prywatnego procesu wiceszefa ABW Jacka Mąki z "Rzeczpospolitą".

- Pośpiech w sprawie Mariusza Kamińskiego to jedna sprawa, a wielka rozwaga w sprawie pułkownika Mąki to druga sprawa - powiedział prezydent. Podkreślił, że płk Mąka może być odwołany w każdej chwili, bo nie pełni bowiem funkcji kadencyjnej.

Zdaniem prezydenta to, co powiedział dziennikarz, który zadzwonił do osoby podsłuchiwanej, nie powinno być wykorzystywane w procesie. - To daje inne szanse procesowe wysokiemu oficerowi służb specjalnych, a inne dziennikarzowi czy przeciętnemu obywatelowi - ocenił.

Prezydent dodał, że oprócz tzw. afery hazardowej i stoczniowej oraz nieprawidłowości związanych z podsłuchami, należy pamiętać także o innej sprawie - prokuratora Janusza Konieckiego, który chciał postawić zarzuty Maciejowi Huni i Adamowi Rapackiemu.

Lech Kaczyński podkreślił, że nie zabrał wcześniej głosu na temat tych wydarzeń, ponieważ uznał, że prezydent powinien poczekać, aż opadną emocje.

(PAP, inf. własna) "


Ostatnio zmieniony przez Witja dnia Sro Paź 21, 2009 7:27 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5319

PostWysłany: Sro Paź 21, 2009 7:27 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.rp.pl/artykul/15,380722_Szef_agenta_Tomasza_odwolany.html

"Szef agenta Tomasza odwołany
jen 21-10-2009, ostatnia aktualizacja 21-10-2009 07:59

Szef pionu operacji specjalnych Centralnego Biura Antykorupcyjnego został właśnie zwolniony - dowiedział się "Dziennik Gazeta Prawna".

Naczelnik Mirosław G. projektował i nadzorował najgłośniejsze operacje, w tym kolejne wcielenia agenta Tomasza.

Po dymisji dwóch wiceszefów CBA, szefa zarządu operacji regionalnych i dwóch szefów delegatur to kolejne odwołanie wręczone przez następcę Mariusza Kamińskiego, byłego dyrektora policyjnego Centralnego Biura Śledczego Pawła Wojtunika - podsumowuje "DGP".
PAP "
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5319

PostWysłany: Sro Paź 21, 2009 7:32 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.rp.pl/artykul/15,380587_Nowy_wiceszef_CBA_stanie_przed_komisja_sledcza.html

"Nowy wiceszef CBA stanie przed komisją śledczą
Mariusz Kowalewski , Piotr Nisztor 21-10-2009, ostatnia aktualizacja 21-10-2009 07:35

Policjanci nadzorowani przez Janusza Czerwińskiego forsowali tezę, że Olewnik upozorował swoje porwanie

Sejmowa komisja śledcza wyjaśniająca działania urzędników państwowych w sprawie śledztwa dotyczącego uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika wezwie na świadka Janusza Czerwińskiego, nowego wiceszefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego – ustaliła „Rz”.

– Planujemy jego przesłuchanie – przyznaje szef komisji Marek Biernacki (PO).

Ma do tego dojść w listopadzie. Dlaczego parlamentarni śledczy chcą przesłuchać wiceszefa CBA? Czerwiński jako wicedyrektor Centralnego Biura Śledczego od sierpnia 2004 r. do stycznia 2006 r. nadzorował grupę zajmującą się sprawą Olewnika. – W tym czasie CBŚ lansowało od początku błędną tezę samouprowadzenia – mówi „Rz” Zbigniew Wassermann (PiS), członek komisji śledczej.

Zespół w CBŚ został powołany po interwencji Kazimierza Olejnika, ówczesnego zastępcy prokuratora generalnego.

W rozmowie z „Rz” były prokurator przyznał, że kilkakrotnie rozmawiał o sprawie Olewnika z Czerwińskim. – Informował mnie, że Krzysztof Olewnik żyje i zostanie odnaleziony – mówi Olejnik. Nie chce jednak podać szczegółów. Twierdzi, że więcej o sprawie powie podczas posiedzenia komisji śledczej, na którą został wezwany.

– Czerwiński to dla mnie dziwna osoba, która zawsze gdzieś przy całej sprawie krążyła – mówi „Rz” Danuta Olewnik, siostra uprowadzonego i zamordowanego Krzysztofa.

Powołana i nadzorowana przez Czerwińskiego grupa funkcjonariuszy CBŚ lansowała przez niemal rok tezę o samouprowadzeniu. Z informacji przekazywanych przez Czerwińskiego Ministerstwu Sprawiedliwości wynikało, że Olewnik żyje, był widziany w Berlinie i Bydgoszczy. Oba tropy były fałszywe. Oparto je głównie na notatkach służbowych policjantów, które nie zyskały potwierdzenia.

„Nie byłem upoważniony i nigdy nie przekazywałem instytucjom zewnętrznym informacji związanych z tą sprawą. Nigdy także nie lansowałem tezy samouprowadzenia. Była to jedna z wersji przyjętych przez funkcjonariuszy realizujących czynności, które nadzorowałem” – napisał do „Rz” Czerwiński.

Według Wassermanna nie powinien on otrzymać nominacji na tak wysoki stanowisko w CBA, przynajmniej do czasu wyjaśnienia jego roli w sprawie Olewnika. – Widać, że osoby na kierownicze stanowiska w CBA są dobierane z klucza towarzyskiego – mówi Wassermann. Biernacki nie chce komentować nominacji Czerwińskiego.

Przed nominacją na wiceszefa CBA Czerwiński był naczelnikiem poznańskiej delegatury biura. Wcześniej pełnił m.in. funkcję komendanta wojewódzkiego policji w Olsztynie.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorów

p.nisztor@rp.pl

m.kowalewski@rp.pl
Rzeczpospolita "
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5319

PostWysłany: Sro Paź 21, 2009 7:40 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.rp.pl/artykul/379936_Krasnodebski__Z_Marriotta__na_cmentarz_.html

"Z Marriotta na cmentarz
Zdzisław Krasnodębski 19-10-2009, ostatnia aktualizacja 19-10-2009 19:28

Zamiast projektu modernizacyjnego przez dwa lata mieliśmy projekt elekcyjny, ze stagnacją połączoną z cynizmem politycznym i traktowaniem Polaków jak dyspozycyjną masę, którą można dowolnie urabiać medialną propagandą – pisze filozof społeczny

(...)

Czy będziemy dumni?

Jeśli w ostatnich latach powstały w Polsce jakieś instytucje modernizujące kraj bez dotacji i zachęty ze strony UE, to były nimi IPN i CBA. Jak jednak wiadomo, rząd przygotowuje ustawę mającą obezwładnić IPN, a odwołując Mariusza Kamińskiego i jego zastępców, dał sygnał, że negocjacje biznesowe i proces legislacyjny znowu mogą się przenieść z cmentarzy do miejsc bardziej wygodnych, jak Marriott (teraz raczej Sheraton). (...)"

Autor jest socjologiem i filozofem społecznym, profesorem Uniwersytetu w Bremie i UKSW w Warszawie


Rzeczpospolita

Więcej:

http://www.rp.pl/artykul/379936_Krasnodebski__Z_Marriotta__na_cmentarz_.html
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5319

PostWysłany: Wto Paź 27, 2009 1:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.rp.pl/artykul/15,383553_CBA__Kaminski_nie_moze_zwolywac_konferencji.html

"CBA: Kamiński nie może zwoływać konferencji
gsi 27-10-2009, ostatnia aktualizacja 27-10-2009 13:00

Były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusz Kamiński jest nadal funkcjonariuszem Biura i nie może zwoływać konferencji prasowej - poinformowała Małgorzata Matuszak z biura prasowego CBA

Kamiński zapowiedział konferencję prasową na godzinę 14.00 w Warszawie.

Premier Donald Tusk odwołał Kamińskiego z pełnionej funkcji 13 października. Zarzucił mu m.in., że w kontekście tzw. afery hazardowej - wykorzystał Biuro do celów politycznych oraz posługiwał się insynuacją i kłamstwem. Obowiązki szefa CBA powierzył dotychczasowemu szefowi Centralnego Biura Śledczego Pawłowi Wojtunikowi.

6 października prokuratura w Rzeszowie postawiła Kamińskiemu zarzuty w sprawie tzw. afery gruntowej. Prokuratura uznała, że CBA dopuściło się niezgodnego z prawem stworzenia "fikcyjnej sprawy" ziemi, na potrzeby której wytworzono fikcyjną dokumentację do odrolnienia tej ziemi. W związku z tymi zarzutami Wojtunik zawiesił Kamińskiego - jako funkcjonariusza CBA - w pełnionych obowiązkach.

Rzecznik rządu Paweł Graś poinformował, że Kamiński utracił dostęp do informacji niejawnych."
PAP
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Wto Paź 27, 2009 2:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To prawdziwy skandal. Można wylewać facetowi wiadra pomyj na głowę i nakazywać mu milczenie.
Cytat:
Rzecznik rządu Paweł Graś poinformował, że Kamiński utracił dostęp do informacji niejawnych."

Szkoda, że Graś. Czemu nie ci, znający sprawę bliżej, jak Chlebowski, Schetyna czy Miro Drzewiecki?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5319

PostWysłany: Sro Paź 28, 2009 7:27 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.rp.pl/artykul/90217,383722_Kaminski___bede_sie_bronil.html

"Kamiński: będę się bronił
Jarosław Stróżyk , Karol Manys 27-10-2009, ostatnia aktualizacja 28-10-2009 04:15

Nie dam się zastraszyć i zrobić z siebie oszusta – zapowiada były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusz Kamiński

- Mam wrażenie, że cały aparat państwowy jest ostatnio nastawiony na to, by wykazać, że jestem oszustem – mówił Mariusz Kamiński. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej przez godzinę odnosił się do zarzutów, jakie w ostatnich dniach padają pod jego adresem. Były szef CBA uważa, że chodzi o to, by pozbawić go wiarygodności zanim stanie przed komisją śledczą.

Kamiński kolejny raz powtórzył, że nie ma czegoś takiego, jak tarcza antykorupcyjna, o której mówi rząd. – To ładnie brzmiące hasło, ale nie ma takiego specjalnego dokumentu rządowego. Mówiąc o tarczy antykorupcyjnej, zawsze miałem na myśli normalne działania prewencyjne, do jakich CBA jest zobowiązane – tak były szef Biura wyjaśniał, dlaczego w czerwcu podczas dyskusji nad sprawozdaniem z działalności CBA w Senacie mówił o tarczy.

Powtórzył również, że rząd nie zwracał się do Biura w sprawie przetargu na stocznie. – Owszem, na przełomie roku otrzymałem pismo z wykazem 230 prywatyzacji, z prośbą o objęcie ich kontrolą, ale w trakcie, gdy trwał przetarg, nikt nie zwracał się do mnie z żadnymi zapytaniami – dodał. – Już w połowie maja rząd wiedział, że nie ma żadnego inwestora katarskiego, ale prowadził grę w imię swojego partyjnego interesu.

Przed rozpoczęciem konferencji CBA zwróciło uwagę, że nie dało na nią pozwolenia. Podkreślało, że każdy funkcjonariusz Biura, a zdaniem CBA Kamiński takim pozostaje, musi zaś mieć zgodę na wypowiadanie się w mediach.

– To groteskowy argument. Premier skrócił moją kadencję i odwołał mnie z funkcji. Od tego momentu nie jestem już żadnym funkcjonariuszem CBA – stwierdził Kamiński. Na pytanie, czy pobiera z biura pensję, odpowiedział, że gdyby ktoś mu ją przesłał, byłoby to niezgodne z prawem. Zapowiedział też, że będzie się odwoływał od decyzji ABW w sprawie odebrania mu certyfikatu uprawniającego do dostępu do tajemnic państwowych. Zdaniem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego to jedna z szykan wymierzonych w byłego szefa CBA.

– Nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Odwołam się dla zasady – zapowiedział Kamiński. Dodał, że informując premiera o aferze hazardowej, miał nadzieję, iż jej wykrycie stanie się ich wspólnym sukcesem. Podobnym jak sprawa boisk "Orlik". Wskutek interwencji analityków CBA zasady ich budowy zostały tak zmienione, by nie faworyzować żadnych wykonawców, a państwo na tym zyskało. (...)


Co powiedział były szef CBA


O oskarżeniach pod swoim adresem:

"W połowie sierpnia zdecydowałem się przekazać premierowi informacje dot. nielegalnych działań, które działy się w jego zapleczu (tzw. aferę hazardową – red.) i od tego czasu w moim życiu zmieniło się bardzo wiele. Jestem dziś osobą podejrzaną, pozbawioną stanowiska, wyrzuconą z pracy, a w ostatnich tygodniach odnoszę wrażenie, że cały aparat rządowy jest nastawiony na wtłoczenie opinii publicznej w głowy jednego skojarzenia – Mariusz Kamiński to kłamca. Usiłuje się pozbawić mnie godności i wiarygodności".

"Cały aparat rządzący państwa polskiego i wszyscy politycy partii rządzącej chcą doprowadzić do sytuacji, że kiedy stanę przed komisją śledczą, żeby zeznawać jako świadek, dla opinii publicznej było jasne, że Mariusz Kamiński jest oszustem. (...) Do końca będę bronił swojej wiarygodności przed opinią publiczną i będę bronił prawdy przed sądem. Nie dam się zastraszyć".


O tym, czy ma prawo się wypowiadać:

"Zostałem powołany na swoją funkcję przez premiera rządu polskiego i odwołany z naruszeniem prawa przez premiera rządu polskiego. (...) w chwili, gdy premier odwołał mnie z mojej funkcji, nie jestem funkcjonariuszem CBA".

"Ktoś wpadł na genialny pomysł, sprytny pomysł, w mojej opinii mali ludzie, żeby stworzyć formalną sytuację, że jest się dalej funkcjonariuszem zawieszonym, trwa postępowanie dyscyplinarne, ma się zamknięte usta. Nie, nie ma na to zgody".


O tarczy antykorupcyjnej:

"Mówiąc, że nie ma dokumentu rządowego dotyczącego tarczy antykorupcyjnej, w sposób oczywisty miałem na myśli, że nie ma aktu założycielskiego. (…) Reguły wyższego rzędu, czyli uchwały Rady Ministrów. To byłby dokument, który w sposób jasny i precyzyjny określałby, czym jest tarcza. Jakie są obowiązki i zadania poszczególnych instytucji centralnych, z których będą one rozliczane. Takiego dokumentu rządowego nie ma".

O sprzedaży stoczni:

"Rząd już w połowie maja wiedział, że nie ma żadnego inwestora w sprawie stoczni i mimo to kontynuował sprawę z powodu interesów partyjnych związanych z wyborami do PE. (...) Donald Tusk wpisał się w modlitwy stoczniowców i ich rodzin. Spełnił ich nadzieję przed wyborami. Uznano, że problem został załatwiony".

O nieprawidłowościach związanych z Orlikami:

"W wyniku działań naszych analityków stwierdziliśmy, że projekt ten jest tak skonstruowany, że jego realizacji grozi kompletna kompromitacja. Znalazły się tam zapisy ewidentnie preferujące określone firmy. W wyniku naszych rekomendacji – przekazanych rządowi – zostało to zmienione. To zaowocowało znacznym wzrostem konkurencyjności i obniżeniem kosztów". "

not. js
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Grzegorz - Wrocław
Moderator


Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 4333

PostWysłany: Sro Paź 28, 2009 10:03 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ciekawe na jakiej podstawie rządowi wrogowie Mariusza Kamińskiego twierdzą, że 'jest on nadal funkcjonariuszem CBA'? Z czego wynika to, że otrzymuje on połowę swego wynagrodzenia? Czy tak stanowią przepisy obowiązujące w 'służbach' czy w CBA? Czy jest to (nieudana) próba kupienia milczenia odwołanego szefa CBA? W końcu nawet połowa uposażenia szefa CBA to musi być spory grosz i widocznie stratedzy PO patrząc ze swego punktu widzenia ocenili, że Mariusz Kamiński połknie ten haczyk i zamilknie. Wczoraj w "Polskim punkcie widzenia" w TV Trwam padło pytanie, czy odwołany minister Czuma nadal pozostaje pracownikiem resortu, któremu szefował i obecny w studio poseł PO po usłyszeniu tego pytania stracił płynność mowy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5319

PostWysłany: Czw Lis 05, 2009 7:24 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.rp.pl/artykul/15,387122_Kaminski_odeslal_pensje_z_CBA.html

"Kamiński odesłał pensję z CBA
Cezary Gmyz 03-11-2009, ostatnia aktualizacja 03-11-2009 23:22

Zdymisjonowany szef CBA zwrócił pieniądze, które biuro przelało na jego konto. Jako tytuł przelewu wpisał „zwrot nienależnego wynagrodzenia”

Na moje konto nie mają prawa wpłynąć żadne pieniądze z CBA. Nie życzę ich sobie – zapowiadał Mariusz Kamiński w ubiegłym tygodniu.

Od ogłoszenia jego dymisji nie przychodzi do pracy. CBA przesłało mu jednak połowę wygrodzenia jakie otrzymywał jako szef Biura. Jacek Cichocki z Kancelarii Premiera i nowy szef CBA Paweł Wojtunik uznali, że Kamiński nadal pozostaje w służbie, choć jest zawieszony jako funkcjonariusz.

Według Biura z tego powodu Kamiński nie miał prawa organizować publicznej konferencji na której opowiedział o kulisach afery hazardowej i sprawie nieudanej sprzedaży stoczni. Prokuratura w Rzeszowie postawiła Kamińskiemu zarzuty w związku z tzw. aferą gruntową. To stało się bezpośrednią przyczyną decyzji Donalda Tuska o jego zdymisjonowaniu.

Były szef CBA twierdzi, że zarzuty te są zemstą za działania biura w sprawie afery hazardowej. Po jej ujawnieniu premier zdymisjonował m.in. szefa Klubu PO Zbigniewa Chlebowskiego oraz szefa resortu sportu Mirosława Drzewieckiego."
Rzeczpospolita OnLine
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5319

PostWysłany: Czw Lis 05, 2009 7:26 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.rp.pl/artykul/15,387533_Nie_bedzie_sledztwa_w_sprawie_Kaminskiego.html

"Nie będzie śledztwa w sprawie Kamińskiego
gsi 04-11-2009, ostatnia aktualizacja 04-11-2009 16:52

Warszawska prokuratura okręgowa uznała, że były szef CBA Mariusz Kamiński dopełnił swoich obowiązków, powiadamiając ją o tzw. aferze stoczniowej i odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie

Zawiadomienie dotyczące Kamińskiego złożył w połowie października szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski.

- Według prokuratora, były szef CBA dopełnił swoich obowiązków i niezwłocznie poinformował prokuraturę o całej sprawie. Dlatego śledztwo nie zostało wszczęte - powiedział rzecznik prokuratury Mateusz Martyniuk.

Zdaniem Arabskiego, przestępstwo popełnione przez Kamińskiego miało polegać na tym, że mając dowody pozwalające na wszczęcie postępowania karnego, nie zawiadomił prokuratury. Tymczasem CBA przekazało takie zawiadomienie kilka dni po zawiadomieniu Arabskiego w tej sprawie. Argumentowało to tym, że przygotowywało niezbędne w tym celu materiały. Arabski złożył doniesienie 9 października, Kamiński 12 października.

Śledztwo w sprawie domniemanego przekroczenia uprawnień urzędników Agencji Rozwoju Przemysłu i Ministerstwa Skarbu Państwa przez "utrudnianie przetargu" na sprzedaż stoczni w Gdyni i Szczecinie prowadzi obecnie warszawska prokuratura apelacyjna. Wszczęła je prokuratura okręgowa, ale poprosiła o przeniesienie sprawy do innej jednostki.
PAP "

http://www.rp.pl/artykul/15,387753_Kaminski_nie_zwlekal_.html

"Kamiński nie zwlekał
bork 05-11-2009, ostatnia aktualizacja 05-11-2009 02:11

Prokuratura Okręgowa w Warszawie uznała, że były szef CBA Mariusz Kamiński nie złamał prawa w związku z aferą stoczniową, i odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie – podało Radio Zet.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożył szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski. Jego zdaniem Kamiński zbyt długo zwlekał z powiadomieniem prokuratury o aferze stoczniowej, choć zgodnie z ustawą powinien to zrobić niezwłocznie. Kamiński najpierw poinformował o aferze premiera, prezydenta i prezydia Sejmu oraz Senatu, a dopiero potem śledczych."
Rzeczpospolita
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5319

PostWysłany: Sob Gru 05, 2009 11:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://glos.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1685&Itemid=76

" "Ze zdziwieniem przyjmuję decyzję ws. Tuska"

Redaktor: konik
05.12.2009.

Europoseł PiS Marek Migalski "ze zdziwieniem i ubolewaniem" przyjmuje decyzję Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście, która odmówiła wszczęcia śledztwa ws. domniemanego niedopełnienia obowiązków przez premiera Donalda Tuska przy odwołaniu z funkcji szefa CBA Mariusza Kamińskiego. Migalski był autorem zawiadomienia w tej sprawie.

- Mój komentarz jest skrajnie krytyczny, to znaczy w uzasadnieniu prokuratury nie wskazano, że premier, odwołując Mariusza Kamińskiego z funkcji szefa CBA, miał opinię (prezydenta w sprawie odwołania Kamińskiego) - powiedział europoseł.

Prezydent Lech Kaczyński, przed odwołaniem szefa CBA, nie wydał pisemnej opinii; w mediach zapowiedział jednak, że będzie ona negatywna.
Migalski jest zdania, że premier mógł odwołać szefa CBA dopiero po otrzymaniu opinii, a nie po wystąpieniu o nią.

- Gdyby tak było, to by oznaczało, że premier w trzy minuty po wysłaniu pisma o opinię do trzech organów do tego uprawnionych może odwołać szefa CBA - uważa Migalski.

Rzecznik prokuratury okręgowej Mateusz Martyniuk poinformował, że "prokurator badający sprawę uznał, że nie podstaw do wszczęcia śledztwa, ponieważ premier podejmując decyzję o odwołaniu szefa CBA zwrócił się o opinie do przewidzianych ustawą organów, w tym do prezydenta". Jak powiedział rzecznik, prokurator "w uzasadnieniu zwrócił także uwagę na to, że te opinie nie były dla premiera wiążące i to on ma kompetencje do tego, by powoływać lub odwoływać szefa CBA".

- Gdzie w sensie fizycznym jest dzisiaj opinia prezydenta w sprawie odwołania szefa CBA - pyta Marek Migalski. Według niego, taka opinia powinna być, by decyzja premiera w sprawie odwołania szefa CBA była zgodna z prawem.

Opinia prezydenta ws. Kamińskiego ukazała się na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta już po odwołaniu szefa CBA.

Europoseł pytany, czy zamierza podjąć jakieś dalsze kroki w sprawie odwołania szefa CBA przez Donalda Tuska odpowiedział, że "jako obywatel i jako polityk nie może zrobić nic więcej w związku z tym, że nie jest poszkodowany w tej materii"."
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 19 Wrz 2019
Posty: 123

PostWysłany: Czw Wrz 19, 2019 3:41 am    Temat postu: Może Cię zaciekawi... Odpowiedz z cytatem

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Witja
Weteran Forum


Dołączył: 23 Paź 2007
Posty: 5319

PostWysłany: Nie Gru 06, 2009 12:13 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://migal.salon24.pl/142366,panstwo-prawa-wyjatkowego


Marek Migalski
doktor politologii, eurodeputowany PiS

2009-12-05 09:28

Państwo prawa wyjątkowego

Po ponad miesiącu od mojego zawiadomienia prokuratury o możliwości popełnieniu przestępstwa przez Donalda Tuska przy odwoływaniu Mariusza Kamińskiego z kierowania CBA, prokuratura wreszcie wydała z siebie głos.

„Prokurator badający sprawę uznał, że nie ma podstaw do wszczęcia śledztwa, ponieważ premier podejmując decyzję o odwołaniu szefa CBA zwrócił się o opinie do przewidzianych ustawą organów, w tym do prezydenta. Dał im też czas na wydanie takiej opinii" - poinformował PAP rzecznik prokuratury okręgowej Mateusz Martyniuk.

Jak dodał, w uzasadnieniu zwrócono także uwagę na to, że te opinie - prezydenta, Kolegium ds. Służb Specjalnych i sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych nie były dla premiera wiążące i to on ma kompetencje, by powoływać lub odwoływać szefa CBA (PAP).

Naprawdę nie wiem czy się śmiać czy płakać. Artykuł 6. ustawy o CBA mówi, że

szefa CBA powołuje na czteroletnią kadencję i odwołuje Prezes Rady Ministrów,

po zasięgnięciu opinii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Kolegium

do Spraw Służb Specjalnych oraz sejmowej komisji właściwej do spraw służb

specjalnych.

Otóż chciałbym się zapytać pana prokuratora, gdzie znajduje się obecnie opinia prezydenta RP w inkryminowanej materii? Bo była ona konieczna do odwołania Kamińskiego (negatywna lub pozytywna – tu prokurator ma rację). Gdzie ją odnalazł? Bo jej istnienie było niezbędne do prawnego odwołania szefa CBA. W oświadczeniu prokuratury podkreśla się, że premier dał wszystkim trzem podmiotom poproszonym o opinię czas na jej wydanie. Czyli jaki czas? Pięć dni. A może wystarczyłby jeden? A może trzy minuty? Na jakiej podstawie prokurator twierdzi, że czas był wystarczający? Nota bene – prokurator nie stwierdza, że czas był wystarczający, ale że premier „dał czas”.

Sprawa jest poważna – premier odwołał szefa jednej z najważniejszych służb specjalnych prawdopodobnie bezprawnie, ignorując kompetencje w tej materii prezydenta. A prokuratura nie zauważa twego faktu. Ktoś chce większego dowodu na białorusinizację Polski? Co jeszcze musi stać się w naszym kraju, żeby liderzy opinii zaczęli zauważać ten proces? Dobrze się stało, że sprawa zbiegła się z wyrzuceniem posłów PiS z komisji, która miała badać robienie lodów przez koleżków premiera. Bo to może kogoś wreszcie przekonać, że jeśli mieliśmy kiedyś do czynienia z łamaniem prawa w Polsce, to nie za rządów PiS (kolejne śledztwa są umarzane), ale właśnie w czasach jaśnie nam oświeconego i sympatycznego Króla Słońce. "
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strona Główna -> Dyskusje ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Strona 3 z 3
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum






Załóż forum phpbb2 lub phpbb3 za darmo na Forumoteka.pl





Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group